 |
Jeśli są Państwo zainteresowani otrzymaniem darmowego newslettera z informacjami dotyczącymi prawnej ochrony danych prosimy o podanie adresu e-mail:
|
 |
|
Parlament Europejski odrzucił porozumienie w sprawie SWIFT-u
2010-02-12
Parlament Europejski odrzucił 11 lutego 2010r tymczasowe porozumienie w sprawie przekazywania danych pochodzących ze SWIFT-u rządowi Stanów Zjednoczonych.
Za odrzuceniem opowiedziało się 378 posłów, 196 było przeciwko, a 31 wstrzymało się od głosu. Wśród posłów, którzy byli za odrzuceniem przeważali głownie reprezentanci lewicy, liberałów, Zielonych oraz zazwyczaj tradycyjnie proamerykańskich chadeków. Decyzje PE tłumaczył jego przewodniczący. Zdaniem Jerzego Buzka "przeważa opinia, że w tekście przedstawionym przez Radę nie znaleziono złotego środka między bezpieczeństwem - z jednej strony, a ochroną swobód obywatelskich i praw podstawowych - z drugiej".
SWIFT (Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication) jest instytucją, która ma swoją siedzibę pod Brukselą. W SWIFT jest skupionych około 8 tysięcy banków z całego świata. Dziennie przez SWIFT przypływa około 9 milionów zleceń o wartości w sumie 6 bilionów dolarów. Umowa z rządem USA w sprawie udostępnienia danych SWIFT-u została zawarta w 2001 roku lecz ze względu na przeniesienie głównej bazy danych do Amsterdamu nastąpiła konieczność ponownego podpisania porozumienia.
Do głównych zarzutów europosłów wysuwanych względem nowego porozumienia należał m. in. brak zasady wzajemności w kwestii przepływu danych oraz niejasność co do możliwości przekazywania informacji innym państwom przez USA. Rozgoryczenie posłów budził też sposób podpisania porozumienia. Umowa została zawarta przez 27 ministrów spraw wewnętrznych oraz rząd USA. Nie było by w tym nic niewłaściwego gdyby nie fakt, iż umowa została zawarta ostatniego dnia obowiązywania Traktatu Nicejskiego, który nie uprawniał PE do decydowania treści merytorycznej umowy. Traktat z Lizbony, który wszedł w życie w grudniu, przewiduje, że PE ma w tej kwestii równy głos z krajami członkowskimi, czyli Radą UE.
W celu powstrzymania decyzji PE rząd USA podjął liczne kroki, które jednak nie zmieniły zdania posłów. Nie odniosła też zamierzonych skutków deklaracja ambasadorów państw członkowskich przy UE, którzy zapewniali, iż zawarte porozumienie ma charakter wyłącznie tymczasowy. Parlament jednak swojego zdania nie zmienił i porozumienie odrzucił.
źródło: www.gazetaprawna.pl, z dnia 11 lutego 2010r.
|