 |
Jeśli są Państwo zainteresowani otrzymaniem darmowego newslettera z informacjami dotyczącymi prawnej ochrony danych prosimy o podanie adresu e-mail:
|
 |
|
Google pod lupą australijskiej policji
2010-06-08
Amerykańska firma ma coraz większe problemy z uzasadnieniem legalności pozyskiwanych danych.
Google zdołało jakoś załagodzić spór z niektórymi państwami europejskimi (Google poszło na współprace) a już rysuje się kolejny konflikt, tym razem z władzami australijskimi. Przedmiot sporu jest ten sam, czyli nielegalne pozyskanie danych obywateli z sieci bezprzewodowych. Google weszło w posiadanie zbyt szerokiego zakresu danych podczas robienia zdjęć do usługi Street View. Przy okazji wykonywania fotografii amerykańska firma badała sieci Wi-Fi, przy czym niektóre z nich nie były zabezpieczone, więc Google pozyskało informacje np. na temat tego jakie strony dany użytkownik odwiedzał.
Sytuacja w Australii wygląda dla Google o wiele gorzej niż w Europie (gdzie udało się podpisać porozumienie w kwestii feralnych danych). Władze Australii zapowiedziały, że całą sprawa zajmie się wydział kryminalny, nie ma więc mowy o podpisaniu jakiejkolwiek ugody. Dodatkowo Robert McClelland – prokurator federalny Australii poinformował, że postępowanie zostało już wszczęte. Cała sytuacja stawia już i tak już nienajlepszą opinie na temat adekwatności przetwarzania danych przez Google w jeszcze gorszym świetle.
źródło: www.di.com.pl, z dnia 7 czerwca 2010r.
|