I OSK 1518/10
2011-12-19
II SA/Wa 560/09 → I OSK 1518/10
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
dnia 06 września 2011 r.
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 6 września 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 czerwca 2010 r. sygn. akt II SA/Wa 560/09 w sprawie ze skargi W. K. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia (...) lutego 2009 r. nr (...) w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie z wniosku o wszczęcie postępowania administracyjnego
oddala skargę kasacyjną
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 9 czerwca 2010 r., sygn. akt II SA/Wa 560/09 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę W. K. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia (...) lutego 2009 r. nr (...) w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie wniosku o wszczęcie postępowania administracyjnego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, iż pismem z dnia 20 lutego 2008 r. W. K. skierował do Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wniosek "o wszczęcie postępowania administracyjnego przez GIODO w sprawie bezpodstawnego oskarżenia go o naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych przez byłego pracodawcę i GIODO, w odniesieniu do zdarzenia z dnia 5 listopada 1999 r., które miało miejsce na terenie jego byłego zakładu pracy, tj. urzędu Gminy Warszawa -Centrum". We wniosku tym W. K. wskazał, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie przeprowadził postępowania administracyjnego, w związku z czym, nie istnieje decyzja administracyjna, która powinna kończyć postępowanie, stwierdzająca w sposób uzasadniony, czy wnioskodawca naruszył, czy też nie, w dniu 5 listopada 1999 r. przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.
Na podstawie materiału dowodowego, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych w dniu (...) lipca 2008 r. wydał decyzję nr (...), którą na podstawie art. 105 § 1 K.p.a. w związku art. 12 pkt. 2 i art. 18 ust. 1 oraz art. 22 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), umorzył postępowanie w sprawie złożonego w dniu 20 lutego 2008 r. wniosku W. K. .
W uzasadnieniu decyzji organ podał, że przeprowadził już postępowanie administracyjne w sprawie, w trakcie rozpoznawania wcześniejszego wniosku W. K. , w którym wpierw domagał się wydania decyzji o naruszeniu przez niego przepisów ustawy o ochronie danych osobowych w trakcie przeprowadzania kontroli, a następnie wniosek ten zmodyfikował żądając "wydania decyzji stwierdzającej naruszenie art. 51 powołanej ustawy o ochronie danych osobowych, przez Dyrektora Zarządu Budynków Komunalnych Wola, przy ulicy B. w Warszawie, które zakończone zostało decyzją administracyjną z dnia (...) kwietnia 2003 r., odmawiającą uwzględnienia tego wniosku oraz decyzją z dnia 10 lipca 2003 r., utrzymującą w mocy zaskarżoną decyzję. Organ podał, że decyzja ta jest prawomocna. Ponadto Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wskazał, że pismem z dnia 10 lutego 2003 r. złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez W. K. , przestępstwa określonego w art. 52 powołanej ustawy o ochronie danych osobowych, polegającego na naruszeniu obowiązku zabezpieczenia przed zabraniem przez osobę nieuprawnioną, uszkodzeniem lub zniszczeniem danych osobowych najemców lokali mieszkalnych i użytkowych, znajdujących się w aktach kontroli przeprowadzonej przez W. K. w dniach 15 września 1999 r. do dnia 13 października 1999 r. w Urzędzie Dzielnicy Wola Gminy Warszawa - Centrum i w Zarządzie Budynków Komunalnych "Wola". Organ podał, że w tej sprawie Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia V Wydział Karny z siedzibą w Warszawie wyrokiem z dnia 26 lipca 2005 r. warunkowo zawiesił postępowanie o sygnaturze akt V K 2295/03/HB, a sąd odwoławczy - Sąd Okręgowy w Warszawie - X Wydział Karny wyrokiem z dnia 20 marca 2006 r., sygnatura akt X Ka 1180/05 uchylił ww. wymieniony wyrok i umorzył postępowanie. Ponadto organ podał, że W. K. po przekazaniu sprawy do prokuratury kilkakrotnie występował do Generalnego Inspektora o "wycofanie ww. zawiadomienia". W odpowiedzi był informowany, iż postępowanie to jest prowadzone w trybie i na zasadach ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego, a ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie do sądu, a także, iż organ ochrony danych osobowych nie posiada uprawnień pozwalających mu na władczą ingerencję w postępowanie prowadzone przez niezależny od niego organ, działający na podstawie odrębnych przepisów.
Następnie organ podał, że pismem z dnia 2 września 2004 r. W. K. zwrócił się ponownie do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie "domniemanego" naruszenia przez wnioskodawcę ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych oraz zażądał pilnego "wszczęcia postępowania, którego celem ma być wydanie decyzji administracyjnej, stwierdzającej, że przy skierowaniu przez W. K. w dniu 5 listopada 1999 r. do jego dyrektora, za pośrednictwem Kancelarii Urzędu Gminy Warszawa - Centrum, sporządzonego przez niego sprawozdania z kontroli w Urzędzie Dzielnicy Wola i w Zarządzie Budynków Komunalnych "Wola", nie naruszył jakiegokolwiek przepisu ustawy o ochronie danych osobowych.
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych decyzją z dnia 9 lutego 2005 r. umorzył postępowanie z tego wniosku. Decyzja ta została następnie utrzymana w mocy decyzją z dnia 18 kwietnia 2006 r. i niezaskarżona, uprawomocniła się. Organ podał, że w uzasadnieniu tych decyzji wskazał na niemożność aktualnie powtórnego dokonania oceny okoliczności sprawy i wydania decyzji stwierdzającej, że kierując do swojego dyrektora, za pośrednictwem Kancelarii Urzędu Gminy Warszawa - Centrum, sprawozdania z kontroli w Urzędzie Dzielnicy Wola i w Zarządzie Budynków Komunalnych "Wola", nie naruszył jakiegokolwiek przepisu ustawy o ochronie danych osobowych. Organ ocenił już bowiem m. in. te okoliczności i podejrzewając W. K. o wypełnienie znamion przestępstwa z art. 52 powołanej ustawy o ochronie danych osobowych, złożył zawiadomienie do prokuratury o popełnienie ww. przestępstwa. W tej sytuacji organ uznał, że prowadzenie postępowania w sprawie z wniosku W. K. z dnia 2 września 2004 r. jest bezprzedmiotowe i umorzył postępowanie.
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych uzasadniając obecne umorzenie postępowania stwierdził, że wniosek W. K. z dnia 20 lutego 2008 r. dotyczy w istocie żądania, co do którego organ już rozstrzygał, zarówno decyzją merytoryczną (decyzja z dnia 18 kwietnia 2003 r. i utrzymującą ją w mocy decyzją z dnia z 10 lipca 2003 r.), jak również decyzję o umorzeniu postępowania (9 lutego 2005 r. i 18 kwietnia 2006 r.), w sprawie z takiego samego wniosku jak obecny. Reasumując organ uznał, iż wydanie kolejnej decyzji w sprawie, rozpoznającej tożsamy wniosek W. K. , spowodowałoby, że wydana by ona była z wadą powodującą jej nieważność na podstawie art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a.
Od decyzji tej W. K. wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy, jednakże Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych decyzją z dnia (...) lutego 2009 r. utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z 14 listopada 2007 r. i uznał, że jest ona prawidłowa.
Decyzja ta stała się przedmiotem obszernej skargi W. K. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił organowi, "haniebne" oskarżenie go do prokuratury w dniu 10 lutego 2003 r. z pogwałceniem wykładni wyroku NSA z dnia 28 listopada 2002 r. o sygnaturze akt II SA 3389/01. Skarżący uznał bowiem, że w sprawozdaniu z kontroli, sporządzonym na pisemne polecenie Prezydenta m. st. Warszawy w Zarządzie Budynków Komunalnych Wola, nie było danych, które podlegają ochronie z ustawy o ochronie danych osobowych. Były tam jedynie informacje o najemcach lokali użytkowych, będących przedsiębiorcami, prowadzącymi działalność gospodarczą. Decyzji zarzucił ponadto, że w dniu zdarzenia, tj. w dniu 5 listopada 1999 r. nie były wdrożone na terenie jego miejsca pracy przepisy dotyczące ochrony danych osobowych, nie był z nimi zaznajomiony i stosowanie tych przepisów nie było wpisane w zakres jego obowiązków. Wdrożenie przepisów o ochronie danych osobowych nastąpiło dopiero po odejściu z pracy W. K. , dopiero w dniu 22 października 1999 r., kiedy to Prezydent m. st. Warszawy podpisał zarządzenie nr (...) "w sprawie stosowania przepisów o ochronie danych osobowych w Urzędzie Gminy Warszawa -Centrum". Jako dowód tego skarżący wskazał na str. 185 akt administracyjnych. Zarzucił ponadto, że urzędnicy GIODO odmawiali mu dostępu do najistotniejszych akt sprawy. Dopiero w 2008 r., po wznowieniu postępowania z jego inicjatywy udostępniono mu do wglądu sprawozdanie Danuty Salwy, co spowodowało, że mógł się posłużyć dowodami tam zawartymi na jego korzyść. W skardze do Sądu W. K. wniósł również o dopuszczenie do niniejszego postępowania dowodu z tych dokumentów.
W odpowiedzi na skargę Generalny inspektor Ochrony Danych Osobowych wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wydając zaskarżony wyrok Sąd pierwszej instancji wskazał, że wniosek z dnia 20 lutego 2008 r., który zainicjował wydanie zaskarżonej obecnie do Sądu decyzji nie był pierwszym wnioskiem skarżącego, zawierającym żądanie "wszczęcia postępowania administracyjnego przez GIODO w sprawie bezpodstawnego oskarżenia W. K. o naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych przez byłego pracodawcę i GIODO, w odniesieniu do zdarzenia z dnia 5 listopada 1999 r., które miało miejsce na terenie byłego zakładu pracy, tj. Urzędu Gminy Warszawa - Centrum", kierowanym do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
W. K. wystąpił bowiem z podobnym wnioskiem, zawierającym żądanie o przeprowadzenie kontroli u jego byłego pracodawcy w Urzędzie Gminy Warszawa - Centrum celem ustalenia, czy w dniu 5 listopada 1999 r. doszło do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych i czy skarżący ponosi za to odpowiedzialność, już w lipcu 2002 r. Wniosek ten skarżący następnie zmodyfikował żądając "wydania decyzji stwierdzającej naruszenie art. 51 powołanej ustawy o ochronie danych osobowych, przez Dyrektora Zarządu Budynków Komunalnych Wola, przy ulicy B. w Warszawie". Wówczas organ rozpoznając sprawę i prowadząc postępowanie administracyjne z jednej strony, pismem z dnia 10 lutego 2003 r. złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez W. K. , przestępstwa określonego w art. 52 powołanej ustawy o ochronie danych osobowych, polegającego na naruszeniu obowiązku zabezpieczenia przed zabraniem przez osobę nieuprawnioną, uszkodzeniem lub zniszczeniem danych osobowych najemców lokali mieszkalnych i użytkowych, znajdujących się w aktach kontroli przeprowadzonej przez W. K. w dniach 15 września 1999 r. do dnia 13 października 1999 r. w Urzędzie Dzielnicy Wola Gminy Warszawa - Centrum i w Zarządzie Budynków Komunalnych "Wola", z drugiej zaś strony wydając decyzję z dnia 18 kwietnia 2003 r. i decyzję utrzymującą ją w mocy z dnia 10 lipca 2003 r., którą organ odmówił skarżącemu uwzględnienia jego wniosku.
W uzasadnieniu tej decyzji organ powołując się na przepisy ustawy o ochronie danych osobowych wskazał, że Generalny inspektor nie jest organem uprawnionym do orzekania w sprawach dotyczących stosowania przepisów karnych zawartych w ustawie. Generalny inspektor, stosownie do przyznanych mu ustawowo kompetencji, nie tylko nie jest uprawniony do stwierdzenia popełnienia czynu określonego w przepisach art. 49 - 54 ustawy, ale również nie posiada umocowania do wydania orzeczenia, w którym mógłby wymierzyć karę za naruszenie przepisów karnych ustawy. Brak zatem kompetencji organu, na podstawie której mógłby spowodować ukaranie w szczególności w trybie administracyjnym. Dodał też, że sposób załatwienia sprawy co do meritum reguluje art. 18 ustawy, przyznając GIODO uprawnienia w zakresie nakazania administratorowi danych winnemu naruszeń przywrócenia stanu zgodnego z prawem.
Z kolejnym wnioskiem skierowanym do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wystąpił skarżący w dniu 2 września 2004 r., żądając od organu wszczęcia postępowania w sprawie "domniemanego" naruszenia przez niego ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych oraz wydania decyzji administracyjnej stwierdzającej, że przy skierowaniu przez W. K. w dniu 5 listopada 1999 r. do jego dyrektora, za pośrednictwem Kancelarii Urzędu Gminy Warszawa - Centrum, sporządzonego przez niego sprawozdania z kontroli w Urzędzie Dzielnicy Wola i w Zarządzie Budynków Komunalnych "Wola" nie naruszył on jakiegokolwiek przepisu ustawy o ochronie danych osobowych". Organ rozpoznając ten wniosek wydał decyzję z dnia 9 lutego 2005 r., którą umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe i wskazał, że nie jest możliwe ponowne dokonanie oceny tych okoliczności i wydanie decyzji o żądanej przez skarżącego treści. Decyzja ta została następnie utrzymana w mocy decyzją z dnia 18 kwietnia 2006 r. i niezaskarżona, uprawomocniła się.
Generalny Inspektor rozpoznając po raz kolejny wniosek skarżącego, tym razem z dnia 20 lutego 2008 r. umorzył postępowanie w oparciu o art. 105 § 1 K.p.a. i wskazał, że wniosek W. K. z dnia 20 lutego 2008 r. dotyczy w istocie żądania, co do którego organ już rozstrzygał, zarówno decyzją merytoryczną z dnia 18 kwietnia 2003 r. i utrzymującą ją w mocy decyzją z dnia z 10 lipca 2003 r., jak również decyzją o umorzeniu postępowania z dnia 9 lutego 2005 r. i z dnia 18 kwietnia 2006 r., w sprawie z takiego samego wniosku jak obecny. Reasumując organ uznał, iż wydanie kolejnej decyzji w sprawie, rozpoznającej tożsamy wniosek W. K. spowodowałoby, że wydana by ona była z wadą powodującą jej nieważność na podstawie art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a. .
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd pierwszej instancji zgodził się ze stanowiskiem organu, iż wydanie kolejnej decyzji w sprawie, w której skarżący wystąpił z tożsamym wnioskiem do poprzednio składanych i rozpoznawanych już decyzjami GIODO, spowodowałoby, że byłaby ona nieważna na podstawie art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a. Na gruncie niniejszej sprawy, funkcjonuje w obrocie prawnym ostateczne orzeczenie tj. decyzja Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 18 kwietnia 2003 r., odmawiająca uwzględnienia wniosku skarżącego z dnia 10 lipca 2003 r. jak również prawomocna decyzja organu z dnia 18 kwietnia 2006 r. umarzająca postępowanie w sprawie. Obie te decyzje są prawomocne, nie zostały zakwestionowane przez skarżącego,
funkcjonują w obrocie prawnym i korzystają z domniemania legalności i trwałości.
Wydanie ponownie decyzji we wskazanym przedmiocie możliwe byłoby tylko i
wyłącznie po utracie ich mocy obowiązującej. Powyższe potwierdza treść art. 16 § 1
K.p.a. ustanawiającego ogólną zasadę trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych. Zgodnie z nią decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji, są ostateczne, a uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w wypadkach przewidzianych w Kodeksie lub ustawach szczególnych. Nawet przy przyjęciu poglądu skarżącego, o braku merytorycznego rozpoznania przez organ jego wniosku, który w 2003 r. został zmodyfikowany i dotyczył naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych przez Dyrektora Zarządu Budynków Komunalnych "Wola" i, że dopiero wniosek skarżącego z 2004 r. jest identyczny z wnioskiem, który zainicjował decyzję aktualnie zaskarżoną do Sądu to i tak organ nie był uprawniony do jego merytorycznego rozpoznania.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji nie ulega wątpliwości, że zachodzi tożsamość zarówno podmiotowa, jak i przedmiotowa sprawy zakończonej decyzją z dnia 18 kwietnia 2006 r., umarzającą postępowanie w sprawie wniosku skarżącego oraz zakończone decyzją z dnia (...) lutego 2009 r., która jest obecnie zaskarżona do Sądu. Ustawodawca przewidział na gruncie K.p.a. możliwość zaistnienia opisanej powyżej sytuacji (tzn. gdy wydana zostaje decyzja w sprawie już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną), i stąd jako rozwiązanie wprowadzone zostało w treści art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a. stwierdzenie nieważności takiej decyzji. Przyjęte zaś sformułowanie w art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a. nie może być ograniczone przez zróżnicowanie zastosowania sankcji nieważności w zależności od sposobu rozstrzygnięcia sprawy decyzją. Sąd pierwszej instancji podniósł również, iż jak wynika z całości akt administracyjnych, intencją skarżącego było w istocie zastosowanie przez organ art. 19 powołanej ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z tym przepisem w razie stwierdzenia, że działanie lub zaniechanie kierownika jednostki organizacyjnej, jej pracownika lub innej osoby fizycznej będącej administratorem danych wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w ustawie, Generalny Inspektor kieruje do organu powołanego do ścigania przestępstw, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, dołączając dowody dokumentujące podejrzenie. Analiza tego przepisu wskazuje, że organ nie mógł decyzyjnie orzekać o winie bądź braku winy W. K. w zakresie objętym jego wnioskami. Orzekanie o winie, bądź jej braku, nie należało z pewnością do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a jedynie do organów właściwych (o czym, był skarżący wielokrotnie informowany) - prokuratora, czy też w późniejszej fazie sądów i taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył W. K. zarzucając mu:
1. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 156 §1 pkt. 1 K.p.a. w zw. z art. 157 §1 K.p.a. poprzez dokonanie tzw. błędu w subsumcji, tzn. uznanie stanu faktycznego dotyczącego wniosku o wszczęcie postępowania administracyjnego za tożsamy przedmiotowo i podmiotowo ze stanem istniejącym podczas wydania istniejących w obrocie prawnym decyzji GIODO z dnia 18 kwietnia 2003 r. oraz decyzji GIODO z dnia 18 kwietnia 2006 r., podczas gdy we wniosku skarżący podnosił nowe okoliczności w postaci ustalenia, iż w czasie wydawania decyzji merytorycznych i innych czynności administracyjnych GIODO pominęło fakt, iż w Urzędzie Gminy Warszawa Centrum nie była wdrożona ustawa o ochronie danych osobowych, jak również nie byli przeszkoleni pracownicy urzędu w zakresie procedur związanych z tymi przepisami. Dopiero po złożeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy i po udostępnieniu przez GIODO pełnych akt sprawy (po wielu odmowach) o informacjach tych dowiedział się skarżący z protokołu GIODO dotyczącego przesłuchania ówczesnego Dyrektora Wydziału Kadr Urzędu Gminy Warszawa Centrum Pani O.. Nawet w czasie postępowania karnego informacje te nie były załączone do akt sprawy karnej
2. naruszenie prawa materialnego w postaci art. 18 ustawy przyznającego GIODO uprawnienia w zakresie nakazania z urzędu lub na wniosek administratorowi danych winnemu naruszeń przywrócenia stanu zgodnego z prawem;
3. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez nie rozpatrzenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny zarzutów skarżącego dotyczących błędów w ustaleniach faktycznych i sprzeczności ustaleń w zebranym materiale dowodowym w kwestii zmiany stanu faktycznego sprawy;
4. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie nie uwzględnienie przy rozpatrywaniu sprawy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przepisów art. 145, 146, 147 P.p.s.a., zgodnie z którymi przepisami WSA powinien był stwierdzić nieważność tej ustawy lub aktu lub stwierdzić że zostały wydane z naruszeniem prawa.
5. naruszenie art. 105 §2 K.p.a. w sytuacji, gdy umorzenie postępowania i utrzymywanie w obrocie prawnym decyzji administracyjnych nieodpowiadających stanowi faktycznemu sprawy było sprzeczne z interesem społecznym.
Powołując się na wymienione podstawy skargi kasacyjnej skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej uznać należy za nieusprawiedliwione. Dotyczy to zwłaszcza zarzutu naruszenia art. 156 §1 pkt 1 K.p.a. w zw. z art. 157 §1 K.p.a. Przepis art. 156 §1 pkt 1 K.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości. Z kolei art. 157 §1 K.p.a. mówi, że właściwy do stwierdzenia nieważności decyzji w przypadkach wymienionych w art. 156 K.p.a. jest organ wyższego stopnia, a gdy decyzja wydana została przez ministra lub samorządowe kolegium odwoławcze – ten organ. Przepis ten znajduje zastosowanie w postępowaniu nadzorczym dotyczącym stwierdzenia nieważności wcześniej wydanej decyzji administracyjnej.
Zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzja wydana została w postępowaniu zwykłym, a Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych był organem właściwym do jej wydania. Przytoczone w uzasadnieniu skargi kasacyjnej okoliczności mające uzasadnić wskazane wyżej zarzuty świadczą o niezrozumieniu ich istoty przez autora skargi kasacyjnej. Nie ma bowiem żadnego znaczenia dla właściwości organu fakt, że w czasie wydawania decyzji merytorycznych przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w Urzędzie Gminy Warszawa – Centrum nie była wdrożona ustawa o ochronie danych osobowych, o czym skarżący dowiedział się przed złożeniem wniosku z dnia 20 lutego 2008 r. Natomiast należy zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, że wydanie kolejnej decyzji w sprawie, w której skarżący wystąpił z tożsamym wnioskiem do poprzednio składanych, rozpoznawanych już decyzjami GIODO spowodowałoby, że byłaby ona nieważna na podstawie art. 156 §1 pkt 3 K.p.a.
Skarżący zarówno we wniosku z 2 września 2007 r. jak i we wniosku z dnia 20 lutego 2008 r. wystąpił w istocie o wydanie decyzji ustalającej, iż nie naruszył przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Tak więc wnioski te są tożsame, bez względu na sposób ich sformułowania.
Naczelny Sąd Administracyjny w pełni w tej sytuacji podziela poglądy wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, dotyczące zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych oraz zasady res iudicata – powagi rzeczy osądzonej.
Z tych wszystkich względów za nietrafny uznać należy zarówno zarzut naruszenia art. 156 §1 pkt 1 K.p.a. w zw. z art. 157 §1 K.p.a., jak i zarzut naruszenia art. 105 §2 K.p.a. Przepis art. 105 §2 K.p.a. został prawidłowo zastosowany w tej sprawie, a jak trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, wydanie przez organ administracji decyzji merytorycznej naruszałoby przepis art. 156 §1 pkt 3 K.p.a. i spowodowałoby jej nieważność.
Podobnie jak poprzednio ocenić należy zarzut naruszenia art. 134 §1 P.p.s.a. Zgodnie z tym uregulowaniem sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednakże związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarżący dopatruje się naruszenia tego przepisu przez to, że Sąd nie rozpatrzył jego zarzutów dotyczących błędów w ustaleniach faktycznych i sprzeczności w ustaleniach stanu faktycznego. Trzeba jednak wskazać, że rozpoznanie tych zarzutów wiązałoby się z koniecznością merytorycznego rozpoznania sprawy, podczas gdy zaskarżona decyzja zawierała wyłącznie rozstrzygnięcie formalne, oparte na bezwzględnym zakazie wydawania decyzji merytorycznej w sprawie już rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną (art. 156 §1 pkt 3 K.p.a.). W tej sytuacji organ ani tym bardziej Sąd nie mogli rozpoznawać podnoszonych przez skarżącego zarzutów, bowiem postępowanie administracyjne zostało umorzone bez merytorycznego rozpoznawania sprawy.
Co do zarzutu naruszenia art. 18 ustawy o ochronie danych osobowych to należy stwierdzić, że skarżący domaga się wydania decyzji, której wydanie nie leży w zakresie kompetencji określonych w art. 18 ustawy o ochronie danych osobowych. Jak trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji organ nie mógł w formie decyzji orzekać o winie, bądź braku winy W. K. , bowiem nie dają do tego podstaw przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.
Zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 145, 146, 147 P.p.s.a. nie zostały uzasadnione i nie wynika z treści skargi kasacyjnej dlaczego zdaniem jej autora Sąd miałby stwierdzić nieważność ustawy (sic!), aktu lub stwierdzić, że zostały one wydane z naruszeniem prawa. Z tego względu należy tylko stwierdzić, że zarzuty te są całkowicie bezzasadne.
Mając wszystko to na uwadze na podstawie art. 184 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.