 |
Jeśli są Państwo zainteresowani otrzymaniem darmowego newslettera z informacjami dotyczącymi prawnej ochrony danych prosimy o podanie adresu e-mail:
|
 |
|
Skandalista Facebook
2009-02-26
Podczas Światowego Forum Gospodarczego w Davos wreszcie nadarzyła się okazja, żeby pokazać możliwości wycenianego na 15 miliardów dolarów serwisu społecznościowego. Jego właściciele mają zamiar dać możliwość międzynarodowym korporacjom na selektywne typowanie użytkowników w celu badania atrakcyjności nowych produktów. Firmy będą mogły zadawać pytania członkom społeczności, wybierając ich na podstawie osobistych informacji w profilu, dotyczących na przykład tego, czy są singlami lub żyją w związku, a nawet deklarowanej orientacji seksualnej.
Eksperci od marketingu mówią, że ogromna ilość osobistych informacji zamieszczonych na Facebooku w połączeniu z lojalnością jego użytkowników może przełożyć się na „grube miliony” dla firm zajmujących się badaniami rynku.
Do tej pory Facebook sprzedał nowy system ankiet, zwanych „interaktywnymi reklamami”, firmie CareerBuilder, rekrutującej absolwentów z całego świata, ale następne firmy już wypróbowują to narzędzie. Rzecznik Facebooka poinformował, że dział reklamy spółki proponuje nową usługę tysiącom firm na całym świecie, i ma nadzieję, że sondaże pojawią się w sieci już na wiosnę.
Nie dość, że dane użytkowników portalu mają być wykorzystywane w celach marketingowych przez firmy rozrzucone po całym globie, to jeszcze na podstawie ostatniej zmiany regulaminu Facebook miałby przejmować prawa autorskie do wszystkich zamieszczonych na stronie danych. Oznaczało to, że każde zdjęcie, film czy tekst, jakie zostało wrzucone na ten portal, przestają należeć do użytkownika. Nawet jeśli usunąłby swoje konto. Pikanterii dodaje sprawie fakt, że zmiana regulaminu nie została w sposób jasny zakomunikowana użytkownikom. Nie mieli oni możliwości zgłoszenia sprzeciwu albo usunięcia konta według starych reguł.
Dzięki czujności użytkowników ww. zapis nie istniał długo i w krótkim czasie przywrócono pierwotne brzmienie regulaminu. Na jak długo?
Źródło: www.onet.pl
|