Ogromna kradzież danych w banku w Niemczech
2008-12-17
Z berlińskiego banku krajowego Landesbank Berlin (LBB) skradziono poufne dane dotyczące kart kredytowych kilkudziesięciu tysięcy klientów - informuje dziennik "Frankfurter Rundschau".
Gazeta podała, że do redakcji trafiła anonimowa przesyłka ze szczegółowymi zestawieniami informacji o kartach kredytowych - w tym numerów identyfikacyjnych PIN.
Czytelne imię i nazwisko klienta, adres, numer karty kredytowej, rachunku bankowego i wynagrodzenia oraz dane dotyczące wszystkich transakcji pomiędzy klientami prywatnymi oraz instytucjonalnymi a bankiem zostały udostępnione. Informacje o transakcjach są „swieże”, pochodzą z tego roku.
W piątek redakcja poinformowała o przesyłce policję i prokuraturę. Według "Frankfurter Rundschau" berliński bank krajowy jest największym wystawcą kart kredytowych w Niemczech, także dla klientów związku motorowego ADAC, berlińskiego banku Sparkasse i internetowej firmy Amazon. Wydał on jak do tej pory 1,9 miliona kart. Dane prawdopodobnie pochodziły z firmy Atos Worldline, która produkuje karty dla banku i ma filię we Frankfurcie.
Rzecznik LBB powiedział, że bank nie ma informacji o wycieku danych i sprawdzi doniesienia gazety.
Minister sprawiedliwości w Berlinie, Brigitte Zypries, domaga się dokładnego i bezzwłocznego wyjaśnienia, jak doszło do kradzieży danych właścicieli kart kredytowych Berlińskiego Banku Krajowego LBB. W tym celu powołano 10 – osobową komisję, która ma wyjaśnić przyczynę wycieku. Minister skrytykowała także nieefektywną ochronę danych osobowych w Niemczech.
Według niemieckich ekspertów od ochrony danych osobowych ujawniony w sobotę skandal przesłonił wszystkie dotychczasowe przypadki wycieku poufnych informacji personalnych.
Skradzione z Landesbank Berlin informacje mają najwyższy stopień poufności i podlegają najwyższym standardom bezpieczeństwa - ocenił w rozmowie z dziennikiem "Berliner Zeitung" Thilo Weichert z Krajowego Centrum Ochrony Danych w Szlezwiku–Holsztynie
Jego zdaniem szczególnym powodem do niepokoju jest wyciek numerów PIN, które umożliwiają ściągnięcie z kart kredytowych maksymalnej dostępnej kwoty.
Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że dane były zapisane na mikrofiszkach – przezroczystych arkuszach, które są uważane są za pamięć technologii minionego stulecia” powiedział Alexander Dix pełnomocnika ds. ochrony danych w kraju związkowym Berlin. Specjaliści od bezpieczeństwa informacji są zaskoczeni, że tego rodzaju informacje są przechowywane na przestarzałym sprzęcie. Taka praktyka nie odpowiada bieżącym wymaganiom bezpieczeństwa przetwarzania danych osobowych.
Również niemiecki Federalny Komisarz Ochrony Danych, Peter Schaar, jest zaniepokojony. "Różnorodność i aktualność danych jest niesamowita", powiedział w piątek jego rzecznik. Nasuwa się pytanie, gdzie dane mogłyby zostać przekazane. "Istnieje przypuszczenie, że dane zostały wykradzione w celu sprzedaży", powiedział rzecznik prasowy.