Dane osobowe zostały usunięte z Internetu bez nakazu
2009-08-18
Do uprawnień Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych nie należy wymierzanie grzywny ani prowadzenie postępowania przeciwko winnym wykroczenia.
Dlatego też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M.F. na decyzję GIODO o umorzeniu postępowania(sygn. II SA/Wa 561/09). Imię i nazwisko M.F., łącznie z jego adresem, były dostępne na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w decyzji adresowanej do jednej ze stron postępowania przed UOKiK, której pełnomocnikiem był właśnie M.F. Prezes UOKiK, po interwencji GIODO usunął od razu te dane i poinformował, że zostały podjęte odpowiednie działania, aby podobne zdarzenia nie miały miejsca w przyszłości. GIODO umorzył więc postępowanie jako bezprzedmiotowe.
Skarga M.F., w której domagał się uchylenia decyzji GIODO i ukarania prezesa UOKiK, została złożona do WSA w Warszawie. M.F. argumentował, iż jako osoba pełniąca funkcję w zarządzie jednej z gmin wyznaniowych, udostępnienie jego prywatnego adresu może go narazić na nieprzewidziane niebezpieczeństwa. Według Skarżącego GIODO powinien zastosować przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, szczególnie art. 19, który pozwala mu skierować do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
– Przepis ten mówi, że takie zawiadomienie Generalny Inspektor kieruje, jeżeli stwierdzi, że czyjeś działanie lub zaniechanie wyczerpuje znamiona przestępstwa. Takich przesłanek GIODO się tu nie dopatrzył – argumentował podczas rozprawy w WSA radca prawny Janusz Wojciechowski reprezentujący GIODO.
Przedstawicielka UOKiK zwracała uwagę na to, że zamieszczenie decyzji z pełnymi danymi personalnymi i adresem M.F. było absolutnie incydentalne. Nie miało żadnych ukrytych intencji, lecz wynikało z faktu, że M.F. był pełnomocnikiem strony postępowania przed prezesem UOKiK.
M.F. pozostała jeszcze możliwość skorzystania z drogi przewidzianej w dziale VIII k.p.a., tj. ze skargi na naruszenie swojego interesu przez organ państwowy. Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło: www.rp.pl