Zagubione dane osobowe
2009-08-20
Zdaniem Krzysztof Sz., karton z kopiami umów na świadczenie usług telekomunikacyjnych dla 430 nowych abonentów operatora Play otrzymał od znajomego, który znalazł je na śmietniku przy myjni samochodowej w Katowicach.
– Wśród umów była moja, więc do mnie przyszedł. Wiem, że był jeszcze jeden karton z umowami, ale już ponoć został zniszczony – relacjonuje pan Krzysztof, który klientem Play jest od listopada 2008 r.
Umowy znajdujące się w kartonie pochodzą z punktu Play Germanos w Mikołowie koło Katowic i zostały podpisane między majem a listopadem ubiegłego roku. Zawierają wszystko, co zabezpiecza ustawa o ochronie danych osobowych: nazwisko, adres, PESEL, telefon, nawet kserokopia dowodu, w niektórych przypadkach także informacja o zarobkach klienta podpisana przez jego pracodawcę. Za ich pomocą można w bardzo łatwy sposób można dokonać tzw. „kradzieży tożsamości”.
Krzysztof Sz. przez znajomego adwokata, zażądał, by właściciel Play Germanos wytłumaczył się na piśmie, jak są chronione dane klientów.
Z informacji uzyskanych od adwokata agenta Play wynika, że zapewnia on należytą ochronę danych swoich klientów i że „niezrozumiałym jest, jakoby umowa pana Krzysztofa Sz. miała znajdować się w miejscu publicznym”. Tydzień później Pan Krzysztofa Sz. został poproszony o wydanie wszystkich umów. Zasugerowano przy tym, że mógł on wejść w posiadanie dokumentów „w następstwie czynu niedozwolonego”.
Spółka P4 - właściciel Play- planuje złożyć zawiadomienie do prokuratury przeciw Krzysztofowi Sz. – Sprawa jest skomplikowana i wnikliwie badana przez P4 w ramach wewnętrznego postępowania wyjaśniającego – odpowiada Marcin Gruszka, rzecznik Play. – „Mamy podstawy przypuszczać, że doszło do niezgodnego z ustawą przetwarzania danych osobowych klientów sieci Play przez osoby trzecie, które w nieustalony sposób weszły w ich posiadanie, w związku z czym złożone zostanie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa”.
źródło: www.rp.pl