![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
||||||||||
![]() |
||||||||||
![]() |
Projekt Unijnego Rozporządzenia dot. ochrony danych osobowych |
|||||||||
|
||||||||||
|
|
|
>Aktualności > Wizerunek firmy coraz bardziej zależny od aktywności pracowników w sieci 2009-08-24
20 września (czwartek) firma Deloitte przedstawiła wyniki badań, które pokazują, że aktywność pracowników w serwisach społecznościowych staje się coraz większym zagrożeniem dla wizerunku firm. Jak wynika z raportu powstałego w USA - istnieje świadomość tego problemu, jednak pracodawcy nie podejmują odpowiednich działań mających zminimalizować ryzyko z nim związane. Zdaniem przedstawicieli Deloitte sposobem na ten stan rzeczy jest stworzenie jasnych i precyzyjnych kodeksów etyki oraz zbiorów norm w firmach, które będą skutecznie chronić ich reputację, a więc także wartość na rynku. Zwiększająca się aktywność pracowników, w tym także kadry kierowniczej, w społecznościach internetowych (portale, blogi, fora dyskusyjne) może być powodem utraty reputacji firmy. „Dobre imię” to czynnik, który w dużej mierze decyduje o sukcesie rynkowym danej organizacji. Dużym zagrożeniem stają się więc opinie, zachowania i zdjęcia umieszczane przez pracowników na portalach społecznościowych, które mogą wpłynąć na ich reputację oraz wartość na rynku pracy. Z badań firmy doradczej Deloitte pt. „Sieci społecznościowe a ryzyko reputacyjne w miejscu pracy 2009” wynika, że świadomość problemu istnieje. Aż 60 % pracodawców uważa, że ma prawo wiedzieć, jak pracownicy piszą o sobie i o firmie w sieci. Natomiast 53 % pracowników jest zdania, że ich szefów nie powinno to interesować. 1/3 pracujących nawet nie zastanawiała się co myśli szef na ten temat. „Pracownicy – w przeciwieństwie do pracodawców – nadal nie dostrzegają wagi problemu, jaki dla ich firmy i jej postrzegania mogą stworzyć wypisywane w sieciach społecznościowych komentarze czy zamieszczane tam materiały wideo i zdjęcia” – twierdzi Jacek Kuchenbeker, starszy konsultant w dziale zarządzania ryzykiem Deloitte. Kadra zarządzająca zdająca sobie sprawę z ryzyka jakie niesie za sobą korzystanie z sieci społecznościowych coraz częściej ustanawia oficjalną politykę korzystania z sieci. W innych instaluje się specjalne programy komputerowe, podsłuchy lub kamery służące do monitorowania i ograniczania tego rodzaju ryzyka. „Nowoczesne rozwiązania technologiczne, odpowiednio wykorzystane, mogą zabezpieczyć pracodawcę przed, niejednokrotnie nieodpowiedzialnymi zachowaniami pracowników, co do stosowności których mogą oni nawet nie mieć świadomości” – mówi Jakub Bojanowski, partner w dziale zarządzania ryzykiem Deloitte.
W celu poparcia swojego stanowiska Deloitte powołuje się na wyrok Sądu Najwyższego, zgodnie z którym utrata zaufania do pracownika zajmującego kierownicze stanowisko uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę, także wtedy, gdy nie można pracownikowi przypisać winy w konkretnym zachowaniu, jednakże obiektywnie nosi ono cechy naruszenia obowiązków pracowniczych w zakresie dbałości o dobro lub mienie zakładu pracy (art. 100 par. 2 pkt 4). Biorąc pod uwagę powyższe można stwierdzić, że polskie prawo daje pracodawcy pewne możliwości ochrony swojej reputacji. „Dużo lepszym i bardziej precyzyjnym narzędziem, którego przestrzeganie może skutecznie chronić wizerunek firmy, są kodeksy etyczne i zbiory norm. Jednoznaczne sformułowanie zawartych w nich zasad i jasne zakomunikowanie ich przyszłym i obecnym podwładnym służy do kształtowania pożądanych postaw pracowniczych” – mówi Jacek Kuchenbeker z Deloitte. Niedopuszczalne jest jednak sytuacja, w której występuje rozbieżność pomiędzy tym, co mówimy, a tym, co wynika z naszych działań.
|
![]() |
|
![]() |
Copyright (c) 2007 by E-Ochronadanych.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone
Polityka prywatności |
Regulamin |
Nota prawna
|