Wizerunek kibola
2009-09-09
Rozwiązanie problemów pseudokibiców nastręcza trudności od wielu lat. Kolejną próbą, która mogłaby ograniczyć działalność boiskowych wandali jest pomysł aby udostępniać ich wizerunki. Jednak takie podejście według Rzecznika Praw Obywatelskich prowadzi do naruszenia ich praw.
Po wystąpieniu można było mieć wrażenie, że Rzecznik stał po stronie kiboli. Prawdziwe znaczenie zagadnienia wskazanego przez Janusza Kochanowskiego jest jednak głębsze. Chodzi mianowicie o szeroko pojętą ochronę wizerunku oraz o zmuszenie organów ścigania aby te działały w granicach prawa. Zdaniem Rzecznika w obecnym stanie prawnym brak jest podstaw aby wizerunki osób, które rażąco naruszają porządek publiczny, były publicznie udostępniane. Wprowadzenie tego rodzaju praktyk mogłoby skutkować dalszym rozwojem metod ścigania nieopartych na przepisach prawa.
Opina wyrażona przez Rzecznika nie jest podzielana przez wszystkich przedstawicieli doktryny. Odmienną koncepcje prezentują profesorowie Janusz Barta i Ryszard Markiewicz. Ich zdaniem do publikacji wizerunku pseudokibica nie jest potrzebna zgoda ani wyraźne upoważnienie zawarte w przepisach prawa „…istnieją podstawy rozpowszechnienia wizerunku, pomimo iż brak ku temu podstaw w treści art. 81 ust. 2 ustawy prawo autorskie i prawa pokrewne. Chodzi tu np. o działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego w sytuacjach nieuwzględnionych w wymienionym przepisie. Podstawą uchylenia bezprawności jest wówczas art. 5 k. c.”. Takie podejście do omawianej kwestii pozwala na publikację wizerunku kiboli w celu ich ujęcia i ograniczenia aktów wandalizmu na stadionach, a więc nosi znamiona uzasadnionego interesu społecznego i jest dopuszczalne.
Prokuratura może więc publikować wizerunki pseudokibiców nie naruszając przy tym prawa.
źródło: www.rp.pl