K 2/07
2009-09-22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
dnia 11 maja 2007 r.
Trybunał Konstytucyjny po rozpoznaniu, z udziałem wnioskodawcy oraz Sejmu i Prokuratora Generalnego, na rozprawie w dniach: 28 lutego oraz 9 i 10 maja 2007 r., wniosku grupy posłów o zbadanie zgodności:
1) art. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. Nr 218, poz. 1592, ze zm.), w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 25, poz. 162), z art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji,
2) art. 2 ust. 1 pkt 6, 13 oraz 14 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji,
3) art. 2 ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2 Konstytucji,
4) art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 54 i art. 61 Konstytucji,
5) art. 3a ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 51 ust. 2 i art. 47 Konstytucji,
6) art. 3a ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2 Konstytucji w związku z art. 7 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności,
7) art. 4 pkt 18, 20, 21, 23 (w związku z art. 57a ustawy powołanej w punkcie 1), pkt 38, 39, 40, 41, 42, 43, 45, 53 w zw. z art. 21h ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 20, art. 21, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51 i art. 65 Konstytucji, oraz w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji,
8) art. 4 pkt 19 i 52 w związku z art. 21h ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51, art. 54 i art. 65 Konstytucji, oraz w związku z art. 8 i art. 14 Kon¬wencji,
9) art. 4 pkt 44 w związku z art. 21h ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51, art. 54, art. 65, art. 70 ust. 5 i art. 73 Konstytucji, oraz w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji,
10) art. 4 pkt 47 (w zakresie, w jakim obejmuje lustracją radców prawnych oraz notariuszy), pkt 48, 49, 50 w związku z art. 21h ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 17, art. 20, art. 21, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51 i art. 65 Konstytucji, oraz w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji,
11) art. 7 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji,
12) art. 8 pkt 20 ppkt b oraz pkt 49 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 31 ust. 3 oraz z art. 20 i art. 2 Konstytucji,
13) art. 11 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 47, art. 51 ust. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji,
14) art. 11 ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 oraz art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim ustala treść art. 52b ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 155, poz. 1016, ze zm.), z art. 31 ust. 3, art. 47 i art. 2 Konstytucji,
15) art. 18 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 30, art. 32 i art. 45 ust. 2 Konstytucji w związku z art. 6 i art. 14 Konwencji,
16) art. 20 ust 1, 3, 4, 5, 5a, 6 i 7 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 45, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji oraz w związku z art. 6 Konwencji,
17) art. 20 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w związku z art. 30 ust. 2 ustawy o IPN, art. 52a pkt 5 ustawy o IPN z art. 10 ust. 1, art. 42 ust. 3 i art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji,
18) art. 21a ust. 2 zdanie drugie ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 31 ust. 3, art. 62, art. 99 i art. 2 Konstytucji,
19) art. 21a ust. 3 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 31 ust. 3 i art. 2 Konstytucji,
20) art. 21b ust. 6 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji oraz art. 6 Konwencji,
21) art. 21e ust. 1 i 3 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 4 ust. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 98 ust. 1, 2 i 3 Konstytucji,
22) art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1, art. 47 i art. 61 Konstytucji,
23) art. 22 ust. 3 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 47, art. 51 ust. 2, art. 53 ust. 7 i art. 61 Konstytucji,
24) art. 22 ust. 4 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2 Konstytucji,
25) art. 22 ust. 5 ustawy powołanej w punkcie 1 w związku z art. 52a pkt 8 ustawy o IPN z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 42 ust. 3, art. 45, art. 47 i art. 61 Konstytucji,
26) art. 29 ust. 1 i 4 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji,
27) art. 30, art. 31 i art. 33 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nadaje nowe brzmienie art. 11 ust. 2a i art. 16 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. Nr 31, poz. 138) oraz art. 33a, art. 34, art. 35, art. 35b, art. 35c, art. 35d, art. 36, art. 37a, art. 37b i art. 38 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nadaje nowe brzmienie art. 99 ust. 2b ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (Dz. U. z 2003 r. Nr 159, poz. 1547, ze zm.), z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji,
28) art. 33 pkt 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z 2002 r. Nr 21, poz. 206, ze zm.) otrzymał brzmienie oraz art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie zmiany ustawy o IPN poprzez dodanie art. 19 ust. 7-10, art. 47 ust. 4a i 4b, art. 51 ust. 5, art. 52g ust. 1 i 2, z art. 2 i art. 10 Konstytucji oraz art. 6 Konwencji,
29) art. 37 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 54 ust. 1 Konstytucji,
30) art. 39 pkt 2 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nadaje treść art. 2 ust. 1 ustawy o IPN, z art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 ust. 2, art. 44 oraz art. 45 Konstytucji,
31) art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nadaje treść art. 19 ust. 10, art. 47 ust. 4a i 4b, art. 51 ust. 5 oraz art. 52g ustawy o IPN, z art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji oraz art. 2 Konstytucji,
32) art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nadaje treść art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o IPN w związku z art. 31 ust. 2 i art. 32 ust. 2 ustawy o IPN, z art. 2, art. 45 i art. 61 Konstytucji,
33) art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie zmiany ustawy o IPN poprzez dodanie art. 52a pkt 5-7, z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji oraz w związku z art. 6 Konwencji,
34) art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie zmiany ustawy o IPN poprzez dodanie art. 52a pkt 8, z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji oraz w związku z art. 6 Konwencji,
35) art. 39 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim określa brzmienie art. 52b ust. 1 pkt 8 ustawy o IPN, z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32 i art. 47 Konstytucji,
36) art. 57 ust. 1 i 2 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 14, art. 20, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 54 i art. 65 ust. 1 Konstytucji oraz art. 10 Konwencji,
37) art. 59 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w związku z art. 52a pkt 5-8 ustawy o IPN z art. 2, art. 32 i art. 45 Konstytucji,
38) art. 59 ust. 2 w związku z art. 59 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 oraz art. 52a pkt 5 ustawy o IPN z art. 32 w związku z art. 45 Konstytucji,
39) art. 66 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie utrzymania w mocy art. 30 usta¬wy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpie¬czeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne (Dz. U. z 1999 r. Nr 42, poz. 428, ze zm.), z art. 2, art. 5, art. 10, art. 30, art. 32 i art. 178 Konstytucji,
40) art. 67 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2 Konstytucji,
41) art. 2 pkt 2 ustawy z 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w związku z art. 52c ustawy o IPN z art. 2, art. 30 i art. 31 ust. 3 Konstytucji,
42) art. 3 ustawy z 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z art. 2 Kon¬stytucji,
lub alternatywnie o zbadanie zgodności:
ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 1, art. 2, art. 5, art. 9, art. 10, art. 14, art. 20, art. 21, art. 22, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 42 ust. 1 i 3, art. 45 ust. 1, art. 47, art. 51 ust. 2 i 4, art. 53 ust. 7, art. 54, art. 61, art. 64, art. 65, art. 70 ust. 5, art. 73, art. 98, art. 99 i art. 178 Konstytucji oraz z art. 6, art. 7, art. 8, art. 10 i art. 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w związku z Rezolucją Nr 1096 (1996) Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dotyczącą środków demontażu dziedzictwa po byłych totalitarnych ustrojach komunistycznych, przyjętą w dniu 27 czerwca 1996 r.,
orzeka:
1. Preambuła ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425), w zakresie obejmującym wyrazy „przez osobowe źródło informacji”, jest niezgodna z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Art. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji.
3. Art. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji.
4. Art. 2 ust. 1 pkt 13 i 14 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji.
5. Art. 2 ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.
6. Art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 54 i art. 61 Konstytucji.
7. Art. 3a ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1, rozumiany jako obejmujący współpracę, dla której stwierdzenia nie wystarczy samo wyrażenie woli współdziałania z organami wymienionymi w tym przepisie, lecz konieczne są także faktyczne działania świadomie urzeczywistniające podjętą współpracę, jest zgodny z art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 47 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
8. Art. 3a ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2 Konstytucji w związku z art. 7 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, z 1995 r. Nr 36, poz. 175, 176 i 177, z 1998 r. Nr 147, poz. 962 oraz z 2003 r. Nr 42, poz. 364).
9. Art. 4 pkt 18 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy rektora i prorektora niepublicznej szkoły wyższej, jest niezgodny z art. 2, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 51 ust. 2 i art. 65 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
10. Art. 4 pkt 19 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51, art. 54 i art. 65 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
11. Art. 4 pkt 20, 21, 23 w związku z art. 57a ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2, art. 22 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
12. Art. 4 pkt 38, 39, 40, 41, 42 i 43 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 20, art. 21, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51 i art. 65 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
13. Art. 4 pkt 44 lit. a ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
14. Art. 4 pkt 44 lit. b i c ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy niepublicznej szkoły wyższej, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 51 ust. 2 i art. 65 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
15. Art. 4 pkt 45 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy dyrektora szkoły niepublicznej, jest niezgodny z art. 2, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 51 ust. 2 i art. 65 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
16. Art. 4 pkt 47 i 48 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 17, art. 20, art. 21, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51 i art. 65 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
17. Art. 4 pkt 49 i 50 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
18. Art. 4 pkt 52 i art. 8 pkt 20 lit. b oraz pkt 49 ustawy powołanej w punkcie 1 są niezgodne z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
19. Art. 4 pkt 53 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
20. Art. 7 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
21. Art. 10 ustawy powołanej w punkcie 1 oraz załączniki nr 1 i 2 do ustawy z 18 października 2006 r. w związku z art. 7 tej ustawy są niezgodne z art. 2 Konstytucji.
22. Art. 11 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
23. Art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy pracowników lub funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa, jest niezgodny z art. 2, art. 30, art. 32 i art. 45 ust. 2 Konstytucji w związku z art. 6 i art. 14 Konwencji.
24. Art. 20 ust. 1, 3, 6 i 7 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 45, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
25. Art. 20 ust. 4 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgody z art. 2 Konstytucji.
26. Art. 20 ust. 5 ustawy powołanej w punkcie 1, w zakresie obejmującym wyrazy „która przed dniem wejścia w życie ustawy pełniła funkcję publiczną, o której mowa w art. 4”, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2 i art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
27. Art. 20 ust. 5a ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim nie określa terminu przedstawienia stanowiska w sprawie zgodności oświadczenia z prawdą przez biuro lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej, jest niezgodny z art. 2 i art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
28. Art. 21a ust. 2 zdanie drugie ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pozbawia sąd możliwości określenia dolnej granicy okresu prawa wybieralności, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 45, art. 62 i art. 99 Konstytucji.
29. Art. 21a ust. 3 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim ma zastosowanie do niego art. 21h ustawy powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji.
30. Art. 21b ust. 6 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pozbawia osobę lustrowaną prawa do wniesienia kasacji od prawomocnego orzeczenia sądu, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 Konstytucji i art. 6 Konwencji.
31. Art. 21e ust. 1 i 3 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy osób wymienionych w art. 4 pkt 13-16, 47 i 48 ustawy powołanej w punkcie 1, jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji.
32. Art. 21h ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pozbawia sąd możliwości określenia dolnej granicy okresu zakazu pełnienia funkcji publicznych, o których mowa w art. 4, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
33. Art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 47 Konstytucji.
34. Art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim pomija inne dane, o których mowa w art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, ze zm.), jest niezgodny z art. 2, art. 47 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
35. Art. 22 ust. 3 pkt 2 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy pracowników lub funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa, rozumiany jako nieobejmujący danych, o których mowa w ust. 1-3, jest zgodny z art. 47, art. 51 ust. 2 i art. 53 ust. 7 Konstytucji.
36. Art. 22 ust. 3 pkt 3 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 47, art. 51 ust. 2, art. 53 ust. 7 i art. 61 Konstytucji.
37. Art. 22 ust. 4 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2 Konstytucji.
38. Art. 22 ust. 5 ustawy powołanej w punkcie 1 w związku z art. 52a pkt 8 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424) jest zgodny z art. 2, art. 30 i art. 31 ust. 3 Konstytucji.
39. Art. 29 ust. 1 i 4 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji.
40. Art. 57 ust. 1 i 2 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy osób wymienionych w art. 4 pkt 1, 2 i 17, wybranych w wyborach powszechnych przed wejściem w życie ustawy, oraz w zakresie, w jakim dotyczy osób wymienionych w art. 4 pkt 13-16, 47 i 48 oraz art. 57 ust. 3 ustawy powołanej w punkcie 1, są niezgodne z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 65 ust. 1 Konstytucji i art. 10 Konwencji.
41. Art. 59 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy art. 52a pkt 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424), jest niezgodny z art. 2, art. 32 i art. 45 Konstytucji.
42. Art. 59 ust. 1 ustawy powołanej w punkcie 1 w zakresie, w jakim dotyczy art. 52a pkt 6, 7 i 8 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424), jest zgodny z art. 2, art. 32 i art. 45 Konstytucji.
43. Art. 59 ust. 2 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 32 w związku z art. 45 Konstytucji.
44. Art. 66 ustawy powołanej w punkcie 1, w części zawierającej wyrazy „z wyjątkiem art. 30”, jest zgodny z art. 2, art. 30, art. 32 i art. 178 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 5 i art. 10 Konstytucji.
45. Art. 67 pkt 1 ustawy powołanej w punkcie 1 jest zgodny z art. 2 Konstytucji.
46. Art. 67 pkt 3 ustawy powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.
47. Art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424) jest zgodny z art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 ust. 2 Konstytucji.
48. Art. 19 ust. 7-9 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest zgodny z art. 2 i art. 10 Konstytucji oraz art. 6 Konwencji.
49. Art. 19 ust. 10 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest zgodny z art. 2, art. 10 i art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
50. Art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest niezgodny z art. 2, art. 45 i art. 61 Konstytucji.
51. Art. 36 ust. 1 pkt 2 i 3 oraz ust. 1a ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
52. Art. 47 ust. 4a i 4b ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest zgodny z art. 2, art. 10 Konstytucji i art. 6 Konwencji oraz art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
53. Art. 51 ust. 5 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest zgodny z art. 2, art. 10 Konstytucji i art. 6 Konwencji oraz art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
54. Art. 52a pkt 5 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest niezgodny z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
55. Art. 52a pkt 6 i 8 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest zgodny z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
56. Art. 52a pkt 7 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47, w zakresie obejmującym wyrazy „publikacje nie obejmują danych osobowych osób, w stosunku do których zachowały się dokumenty uzasadniające publikację ich danych osobowych na podstawie pkt 8”, jest niezgodny z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
57. Art. 52c ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 oraz załącznik do ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r., są niezgodne z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 47, art. 51 ust. 2 Konstytucji w związku z art. 6 i art. 8 Konwencji.
58. Art. 52g ust. 1 i 2 ustawy z 18 grudnia 1998 r. powołanej w punkcie 47 jest zgodny z art. 2, art. 10 Konstytucji i art. 6 Konwencji oraz art. 45 Konstytucji w związku z art. 6 Konwencji.
59. Art. 68 ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1058, ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 30 pkt 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. Nr 218, poz. 1592 i Nr 249, poz. 1832 oraz z 2007 r. Nr 25, poz. 162), w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 12 ustawy z dnia 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 25, poz. 162), jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
60. Art. 72 ust. 1 pkt 6a ustawy z 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze, dodany przez art. 30 pkt 2 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 12 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
61. Art. 24 ust. 2a ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059, ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 31 pkt 1 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 13 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
62. Art. 29 ust. 5a ustawy z 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, dodany przez art. 31 pkt 2 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 13 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
63. Art. 6 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z 2002 r. Nr 21, poz. 206, ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 33 pkt 1 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 14 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2 i art. 10 Konstytucji oraz art. 6 Konwencji.
64. Art. 11 ust. 2a ustawy z 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, dodany przez art. 33 pkt 2 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 14 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
65. Art. 16 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, w brzmieniu nadanym przez art. 33 pkt 3 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 14 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
66. Art. 7 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2001 r. Nr 14, poz. 147), dodany przez art. 33a ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 15 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
67. Art. 40a ust. 5, art. 40b ust. 1, art. 43 ust. 1 zdanie drugie ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2000 r. Nr 47, poz. 544, ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 34 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 16 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
68. Art. 13 zdanie drugie ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 369, ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 35 pkt 1 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 17 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
69. Art. 16 § 1 pkt 4a ustawy z 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie, dodany przez art. 35 pkt 2 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 17 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
70. Art. 7 ust. 6 pkt 3a ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2004 r. Nr 253, poz. 2531, ze zm.), dodany przez art. 35b ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 19 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
71. Art. 17 ust. 1 pkt 3a ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli (Dz. U. z 2001 r. Nr 85, poz. 937, ze zm.), dodany przez art. 35d ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 19 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
72. Art. 5 ust. 1 pkt 8 i art. 9 ust. 1 pkt 4a ustawy z dnia 13 października 1994 r. o biegłych rewidentach i ich samorządzie (Dz. U. z 2001 r. Nr 31, poz. 359, ze zm.), dodane przez art. 35c ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 19 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, są niezgodne z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
73. Art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 21 czerwca 1996 r. o niektórych uprawnieniach pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz funkcjonariuszy i pracowników urzędów nadzorowanych przez tego ministra (Dz. U. Nr 106, poz. 491, ze zm.), w brzmieniu nadanym przez art. 36 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 20 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
74. Art. 9 ust. 5 pkt 2a i art. 13 ust. 5 pkt 3a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 2005 r. Nr 1, poz. 2 i Nr 167, poz. 1398 oraz z 2006 r. Nr 157, poz. 1119), dodane przez art. 37a ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 22 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, są zgodne z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
75. Art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. z 2006 r. Nr 167, poz. 1191), dodany przez art. 37b ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 22 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
76. Art. 15 ust. 1 pkt 6a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji, dodany przez art. 37b ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, dodany przez art. 1 pkt 22 ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest niezgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
77. Art. 99 ust. 2b ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw (Dz. U. z 2003 r. Nr 159, poz. 1547, ze zm.), dodany przez art. 38 ustawy z 18 października 2006 r. powołanej w punkcie 59, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 23 lit. b ustawy z 14 lutego 2007 r. powołanej w punkcie 59, jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 51 ust. 2 Konstytucji.
Ponadto p o s t a n a w i a:
na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie.
UZASADNIENIE
I
1.1. Grupa posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pismem z 8 stycznia 2007 r. wniosła o stwierdzenie niezgodności:
1) art. 1 oraz art. 5 ust. 2, 3, 4 i 5 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. Nr 218, poz. 1592; dalej: ustawa lustracyjna) z art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 47 oraz art. 51 ust. 4 Konstytucji;
2) art. 5 ust. 3 zdanie drugie, art. 5 ust. 4 i 5 oraz art. 28 ustawy powołanej w pkt 1 z art. 45 ust. 1 Konstytucji i art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (dalej: Konwencja) oraz art. 42 ust. 3 Konstytucji i art. 6 ust. 2 Konwencji, a także art. 30, art. 31 ust. 3, art. 47 oraz art. 51 ust. 4 Konstytucji;
3) całości ustawy powołanej w pkt 1 z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz art. 8 Konwencji w związku z Rezolucją nr 1096 (1996) Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dotyczącą środków demontażu dziedzictwa po byłych totalitarnych ustrojach komunistycznych, przyjętą 27 czerwca 1996 r. (dalej: Rezolucja nr 1096).
Ponadto wnioskodawca wniósł o to, aby – w wypadku uwzględnienia powyższego wniosku w całości lub w części – Trybunał orzekł, że przepisy te są nierozerwalnie związane z całą ustawą.
Wnioskodawca podkreśla, że przepisy ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim ograniczają dostęp osób do dotyczących ich danych, zgromadzonych w zasobie archiwalnym IPN urzędowych dokumentów i zbiorów danych, w celu sprostowania czy też usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą oraz uniemożliwiający właściwą ochronę sądową, są niezgodne z wzorcami konstytucyjnymi określonymi w postanowieniach art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 45 ust. 1, art. 47 i art. 51 ust. 3 i 4 Konstytucji. W związku z tym, zdaniem wnioskodawcy (powołującego się na treść wywiadu udzielonego przez Jerzego Stępnia – Prezesa Trybunału Konstytucyjnego – dziennikowi „Nasz Dziennik” z 31 grudnia 2006 r. – 1 stycznia 2007 r.), szerokie otwarcie archiwów IPN jest niedopuszczalne. Możliwe jest bowiem jedynie rozgłaszanie prawdy historycznej, identyfikowanej przez historyków jako „mechanizmy działania państwa totalitarnego”, a nie w celach represyjnych, określonych w przepisach art. 5 ust. 3-5 ustawy lustracyjnej. Wnioskodawca szeroko opisał wypadki, które w jego przekonaniu w nieuzasadniony sposób (zbyt szeroko) otwierają archiwa IPN, wskazując na postanowienia odpowiednich przepisów ustawy lustracyjnej (art. 7 ust. 1, art. 7 ust. 6, art. 8 ust. 2, art. 8 ust. 3, art. 11 ust. 3, art. 12, art. 15 ust. 1, art. 15 ust. 2, art. 17, art. 18 ust. 1, art. 18 ust. 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 1, art. 20 ust. 2, art. 20 ust. 4, art. 21, art. 22 ust. 1 i art. 22 ust. 2). Na podstawie wymienionych przepisów wnioskodawca konkluduje, że art. 1, a także art. 5 ust. 2, 3, 4 i 5 ustawy lustracyjnej są niezgodne z art. 51 ust. 4 Konstytucji (ponieważ archiwa IPN zawierają dane zebrane nielegalnie), z art. 47 Konstytucji (bo konstytucyjne prawo wynikające z art. 51 ust. 3 i 4 Konstytucji – nawiązuje bezpośrednio do prawa do prywatności, o którym mowa w art. 47 Konstytucji, szczególnie w kontekście ochrony prywatności osób, przeciwko którym kierowane były w przeszłości działania funkcjonariuszy, pracowników i współpracowników organów bezpieczeństwa państwa) oraz z art. 30 Konstytucji (zaatakowanie istoty godności) i art. 31 ust. 3 Konstytucji (przekroczenie granicy proporcjonalności).
Wnioskodawca uznaje, że ze względu na represyjność sankcji zawartych w art. 5 ust. 3 zdanie drugie, art. 5 ust. 4, art. 5 ust. 5 ustawy lustracyjnej – postępowanie w sprawie lustracyjnej powinno być postępowaniem karnym. Dodatkowo wnioskodawca wskazuje, że w myśl art. 6 ust. 1 Konwencji, istnieje obowiązek prowadzenia postępowania karnego, jeśli czyn należy w ogólności do sfery „karnej”. Tymczasem zaskarżona ustawa lustracyjna, mimo represyjności sankcji, nie traktuje postępowania lustracyjnego jako postępowania karnego, pozbawiając je tym samym niezbędnego elementu domniemania niewinności.
Wnioskodawca wskazuje także, że w świetle powyższych argumentów sąd cywilny (wskazany w art. 28 ustawy lustracyjnej) nie jest sądem właściwym w świetle wzorca opisanego w art. 45 ust. 1 Konstytucji, a jednocześnie zaskarżony przepis łamie konstytucyjną zasadę domniemania niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji). Ponieważ nawet po prawomocnym orzeczeniu sądowym, stwierdzającym nieprawdziwość danych zgromadzonych o obywatelu przez władze publiczne, obywatel nie może domagać się usunięcia tych nieprawdziwych danych (zebranych w minionym okresie nielegalnie) powszechnie udostępnianych w Internecie, to należy mówić o kwalifikowanym naruszeniu art. 51 ust. 4 Konstytucji, a także art. 30 ust. 3, art. 31 ust. 3 i art. 47 Konstytucji.
Na poparcie swojej argumentacji wnioskodawca odnosi się także do skonkretyzowanych „Wskazówek”, sformułowanych w pkt 16 Raportu nr 7568 Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z 3 czerwca 1996 r. w sprawie metod likwidacji spuścizny po byłych totalitarnych systemach komunistycznych (dalej: Raport Nr 7568). Na tej podstawie, wnioskodawca sformułował zarzut niezgodności całości ustawy lustracyjnej z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z Rezolucją i Raportem. Utrata związku czaso¬wego między popełnieniem czynu a reakcją prawną oznacza bowiem nie tylko na¬ruszenie zasady proporcjonalności znajdującej ogólne zakotwiczenie w zasadzie rządów prawa, ale również uniemożliwia realizowanie funkcji prewencyjnej prawa. Wnioskodawca stanął na stanowisku, że regulacje zawarte w Rezolucji i w Raporcie, jako tzw. prawo miękkie, należy więc uwzględniać w szczególności przy interpretacji art. 8 ust. 1 Konwencji (prawo do poszanowania życia prywatnego).
Mając powyższe na względzie, w przekonaniu wnioskodawcy, cała ustawa lustracyjna jest niezgodna z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z Rezolucją i Raportem, ale też z art. 8 Konwencji, a także z art. 30, art. 32. art. 42 ust. 3, art. 45 ust. 1, art. 47, art. 51 ust. 4 Konstytucji.
1.2. W związku z nowelizacją ustawy lustracyjnej z 18 października 2006 r. dokonaną ustawą z dnia 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 25, poz. 162; dalej ustawa nowelizująca), grupa posłów, pismem z 28 marca 2007 r., sprecyzowała zarzuty niezgodności ustawy lustracyjnej z Konstytucją. Stanowią one uzupełnienie wniosku z 8 stycznia 2007 r.
Wnioskodawcy stwierdzają przede wszystkim, że ustawa lustracyjna zakłada domniemanie winy osób, które pracowały o organach bezpieczeństwa państwa albo udzielały im pomocy, oraz sankcjonuje odpowiedzialność zbiorową. Zakłada bowiem, że każda osoba, której nazwisko znajduje się w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa, jest winna czynów związanych z łamaniem praw człowieka i obywatela.
Zdaniem grupy posłów, preambuła ustawy lustracyjnej jest niezgodna z zasadą przyzwoitej legislacji, gdyż z jednej strony zbiera stany faktyczne podlegające indywidualnemu osądzeniu i ukaraniu w państwie prawnym, a z drugiej traktuje zbiorowo wszystkie osoby mające kontakt z organami bezpieczeństwa państwa jako potencjalnych przestępców, którzy sami muszą opisać swoje zachowanie i ocenić, czy miało ono charakter czynu, za który mogą ponieść konsekwencje o skutkach surowszych niż sankcje przewidziane w prawie karnym. Znaczna część osób mających kontakt z organami bezpieczeństwa państwa nie będzie w stanie w sposób odpowiedzialny określić, na czym polegała ich współpraca. W związku z tym osoby te prawdopodobnie będą zawyżać rodzaj kategorii kontaktów, aby nie narazić się w przyszłości na zarzut kłamstwa lustracyjnego. Nie można również pominąć faktu, że osoby pozostające w przeszłości w kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa często nie były świadome sprawowanych przez siebie funkcji oraz często trudno będzie określić okres pozostawania w tych kontaktach, a w szczególności ich termin końcowy. Spowoduje to poważne problemy z wypełnieniem oświadczenia lustracyjnego.
W dalszej części wnioskodawcy wywodzą, iż w świetle preambuły do ustawy lustracyjnej zamiarem ustawodawcy było wprowadzenie kary pozbawienia statusu osoby zaufania publicznego w wypadku znalezienia się przez nią w jednej z kategorii osób wymienionych w załączniku do ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 155, poz. 1016, ze zm.; dalej: ustawa o IPN). Sama ustawa lustracyjna zaś decyzję w tej sprawie formalnie pozostawia pracodawcom osób negatywnie zweryfikowanych lub osób, które nie złożyły oświadczenia. Biorąc jednak pod uwagę znaczenie preambuły dla wykładni przepisów ustawy lustracyjnej, to – zdaniem grupy posłów – należy spodziewać się, że zasadą stanie się polityczny nacisk na usuwanie tych osób z zajmowanych stanowisk.
Kolejny zarzut zawiera się w stwierdzeniu, że ustawodawca nie brał pod uwagę ewentualnych zmian postaw, zachowań i postępowania osób, które nastąpiły po 31 lipca 1990 r. Według dzisiejszych kryteriów nie może oceniać zachowań w sposób zupełnie nieuwzględniający ówczesnych realiów postaw ludzi w PRL. Wreszcie restrykcyjność ustawy lustracyjnej w imię rozliczania współpracowników minionego systemu jest sprzeczna z celem, jaki powinna spełniać lustracja wg Rezolucji nr 1096. Celem lustracji powinna być bowiem ochrona rodzącej się demokracji przed osobami, co do których nie ma pewności, że będą sprawowały władzę zgodnie z zasadami demokracji.
Ponadto w preambule dokonano nadinterpretacji art. 61 ust. 1 Konstytucji w sposób niezgodny z ratio legis tego przepisu – wyprowadzono zeń „konstytucyjne gwarancje zapewniające obywatelom prawo do informacji o osobach pełniących takie funkcje, zajmujących takie stanowiska i wykonujących takie zawody (...)”. Tymczasem w części, w której jednostki nie wykonują władzy publicznej i nie wykorzystują mienia publicznego, ich działalność nie jest objęta prawem obywateli do uzyskania informacji o niej. Ponadto, zdaniem wnioskodawców, z art. 61 ust. 2 Konstytucji wynika, że obywatelskie prawo do informacji może być wykonywane tylko w dwóch formach, obejmujących zapewnienie dostępu do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów. Jednocześnie Konstytucja, ze względu na przedmiot informacji, nie przewiduje rozszerzenia prawa do informacji, a wręcz przeciwnie – wprowadza możliwość „ograniczenia prawa, o którym mowa w art. 61 ust. 1 i 2”. Na tej podstawie grupa posłów utrzymuje, że „zapis w preambule skarżonej ustawy o konstytucyjnych gwarancjach, zapewniających obywatelom prawo do informacji o osobach objętych obowiązkiem lustracji nie znajduje swojego oparcia w postanowieniach Konstytucji RP”.
W ocenie wnioskodawców, wątpliwości budzi również wprowadzony ustawą lustracyjną zakaz wykonywania funkcji publicznych z powodu niezłożenia oświadczenia lustracyjnego, który to zakaz narusza konstytucyjnie gwarantowane prawo do pracy (art. 65 ust. 1 Konstytucji) oraz wolność nauczania i badań naukowych (art. 73 Konstytucji). Ustawa ta pozbawia tych praw osoby, w wypadku których nie istnieje związek pomiędzy ich przeszłością lub niezłożeniem przez nie oświadczenia lustracyjnego a wykonywaną pracą.
Na gruncie ustawy lustracyjnej dochodzi także, zdaniem grupy posłów, do naruszenia prawa do rzetelnego procesu. Nikt nie może być bowiem zobowiązany do świadczenia przeciw sobie, a samo oświadczenie nie może stanowić dowodu jego winy. Żaden organ władzy publicznej, w tym Instytut Pamięci Narodowej, nie może upubliczniać informacji osobowych, bez możliwości sprzeciwu zainteresowanej osoby i nie może odmówić tej osobie dostępu do dokumentów jej dotyczących.
Zdaniem wnioskodawcy, ustawa lustracyjna, z punktu widzenia elementarnych zasad państwa prawa, jest to ustawa sprzeczna z konstytucyjnymi zasadami równości wobec prawa (prawo bowiem nie dzieli ludzi na nieskazitelnych i moralnie skażonych, silnych i słabych) oraz wolności słowa drukowanego; opiera się na domniemaniu winy, podczas gdy podstawową zasadą prawa jest domniemanie niewinności; jest przykładem prawa działającego wstecz, wbrew ogólnie przyjętej zasadzie lex retro non agit.
Uzasadniając niekonstytucyjność poszczególnych przepisów ustawy lustracyjnej, wnioskodawcy – w odniesieniu do niezgodności art. 1 ustawy z art. 30, art. 31 ust. 3, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji – powtarzają argument zawarty we wniosku z 8 stycznia 2007 r. o istnieniu „wyraźnej sprzeczności” pomiędzy preambułą a art. 1 ustawy lustracyjnej oraz traktowaniu materiałów tajnych służb za „informacje”, czyli prawdę.
W ocenie grupy posłów, niezgodność art. 1 ustawy lustracyjnej z art. 51 ust. 4 Konstytucji wynika ponadto stąd, iż archiwa IPN zawierają dane zebrane nielegalnie, a „żaden interes państwa nie może sankcjonować i usprawiedliwiać zachowywania w urzędowych dokumentach i zbiorach danych informacji nieprawdziwych, niepełnych, czy zebranych w sposób sprzeczny z ustawą” (wyrok TK z 26 października 2005 r., sygn. K 31/04, OTK ZU nr 9/A/2005, poz. 103). Naruszenie wzorca konstytucyjnego z art. 47 wiąże się natomiast z faktem, że zarówno konstytucyjne prawo dostępu do urzędowych dokumentów oraz zbiorów danych (art. 51 ust. 3 Konstytucji), jak i prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą (art. 51 ust. 4 Konstytucji) nawiązuje bezpośrednio do prawa do prywatności z art. 47 Konstytucji i je rozwija. Z kolei naruszenie art. 30 Konstytucji (istoty godności) oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji (zasady proporcjonalności) polega, w świetle twierdzeń zawartych w piśmie procesowym z 28 marca 2007 r., na wprowadzeniu – wskutek sprzeczności preambuły z art. 1 ustawy lustracyjnej – niepewności co do interpretacji prawa i co do skutków, jakie ono wywołuje. Są to skutki dla tak podstawowych praw, jak: prawo do prywatności, prawo do autonomii informacyjnej, prawo do informacji, wolność słowa i wolność prasy (ze względu na zakaz publikowania dla osób uznanych za kłamców lustracyjnych).
Następnie uzasadnienia dla niezgodności art. 2 ust. 1 pkt 6, 13 i 14 ustawy lustracyjnej z art. 2 (zasadą przyzwoitej legislacji), art. 31 ust. 3 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucji wnioskodawcy upatrują w stwierdzeniu, że zaliczenie podmiotów wymienionych w tych przepisach do katalogu organów bezpieczeństwa państwa nie znajduje żadnej podstawy w charakterze działań prowadzonych w przeszłości przez wymienione instytucje. Nie stosowały one bowiem technik operacyjnych, a ich działalność nie miała związku z dokonywaniem czynności wskazanych w zdaniu pierwszym preambuły do ustawy lustracyjnej.
Z kolei art. 2 ust. 2 ustawy lustracyjnej jest niezgodny z zasadą przyzwoitej legislacji (art. 2 Konstytucji), co wynika z faktu, że kwestionowany przepis może powodować wątpliwość u jego adresata, którym jest cudzoziemiec, czy organy i instytucje cywilne i wojskowe państw obcych mają zadania „podobne” do zadań organów wymienionych w art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej. Tak więc art. 2 ust. 2 ustawy lustracyjnej nakazuje działania, które bez winy osoby lustrowanej mogą być dokonane w sposób nieodpowiadający rzeczywistości.
Niezgodność art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 51 ust. 4, art. 54 i art. 61 Konstytucji polega na dopuszczeniu dezinformacji, będącej wynikiem uznania, że katalog dokumentów bezpieczeństwa państwa – w kontekście preambuły – zawiera informacje zdobyte przez organy bezpieczeństwa państwa w sposób legalny. Stąd wniosek, że „szerokie otwarcie archiwów IPN jest niedopuszczalne”.
Grupa posłów podnosi także zarzut niezgodności art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej z preambułą, co wynika z niejasnego sformułowania definicji współpracy z organami bezpieczeństwa państwa i może prowadzić do rozpowszechnienia informacji nie tylko o osobach, które rzeczywiście współpracowały, ale także o takich, które jedynie zgodziły się na współpracę, ale jej faktycznie nie podjęły. W kontekście art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej, wnioskodawcy podkreślają, że na podstawie przepisów ustawy lustracyjnej nie da się zindywidualizować zachowań poszczególnych osób, gdyż ustawodawca stosuje kryterium formalne, bez wchodzenia w istotę wykonywanej pracy, służby. Tak więc publikacja nazwiska osoby, która pełniła czynności niemające związku z istotą służby lub pracy w organach bezpieczeństwa państwa, obok nazwisk rzeczywistych konfidentów i funkcjonariuszy, jest niezgodna z art. 32 Konstytucji.
Zdaniem wnioskodawców, skarżone przepisy naruszają też zasadę poszanowania i ochrony godności (art. 30 Konstytucji) osób, które nie miały nic wspólnego z istotą służby (pracy) w organach bezpieczeństwa państwa. Podanie do wiadomości publicznej informacji o współpracy z organami bezpieczeństwa państwa w praktyce musi bowiem prowadzić do naruszenia dobrego imienia i swoistej infamii.
Definicja współpracy z art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej jest – w ocenie wnioskodawców – w oczywistej sprzeczności z art. 31 ust. 3 Konstytucji, gdyż narusza zasadę proporcjonalności w ograniczaniu konstytucyjnych praw i wolności (m.in. prawa do prywatności i ochrony informacji o sobie), jak również z art. 32 ust. 2 Konstytucji, jako że narusza zasadę niedyskryminacji w życiu publicznym poprzez uniemożliwienie pełnienia funkcji publicznych i wykonywania niektórych zawodów. Ograniczenie przez lustrację konstytucyjnych praw i wolności nie może opierać się na przepisie, który „karze” nie za faktyczną współpracę, tylko za współpracę pozorną. Takie rozwiązanie jest środkiem nieproporcjonalnie surowym w stosunku do celu, jaki ma pełnić lustracja.
Wnioskodawca formułuje również zarzut przeciwko art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej odwołujący się do zbyt ogólnych sformułowań przepisu, umożliwiających swobodę interpretacji, co stanowi naruszenie art. 2 Konstytucji (zasady przyzwoitej legislacji). Kwestionowany przepis przyznaje pracownikom IPN możliwość dużej dowolności decydowania o zakwalifikowaniu konkretnej osoby jako współpracującej lub nie z organami bezpieczeństwa państwa. Zdaniem wnioskodawców, przepis umożliwia traktowanie jako współpracy każdego wypadku udzielania informacji, niezależnie od jej wagi, zawsze gdy udzielający wiedział, że udziela jej organom bezpieczeństwa państwa. Rodzi to niebezpieczeństwo, że obowiązany do złożenia oświadczenia lustracyjnego, pomimo zachowania najdalej idącej staranności i dobrej woli, nie będzie pewien co do prawdziwości swojego oświadczenia.
W dalszej kolejności wnioskodawcy odnoszą się do katalogu osób pełniących funkcje publiczne w rozumieniu ustawy lustracyjnej, a wymienionych w art. 4 pkt 18, 19, 20, 21, 23, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 45 i 53. Ich zdaniem, objęcie obowiązkiem złożenia oświadczenia lustracyjnego tak szerokiego kręgu osób prowadzi do naruszenia fundamentalnej zasady, zgodnie z którą nikt nie może być zobowiązany do dostarczania dowodów przeciw sobie w postępowaniach przed organami państwa. Jest ona wyprowadzana z art. 2 i art. 45 Konstytucji, jako konsekwencja prawa do milczenia oraz zakazu samooskarżania się. Ponadto grupa posłów zaznacza, że osoby wskazane w powyższych przepisach nie są osobami pełniącymi funkcje publiczne.
Objęcie lustracją osób zatrudnionych w instytucjach prywatnych i półprywatnych sprzeczne jest z zasadą proporcjonalności oraz niezgodne z celem lustracji, który stanowi ochrona demokracji przed zagrożeniami.
Kwestionowane przepisy art. 4 ustawy lustracyjnej – nie wskazując ważnego interesu publicznego dla objęcia lustracją akurat tych, a nie innych grup zawodowych – naruszają zasadę wolności działalności gospodarczej (art. 20 Konstytucji) oraz art. 22 Konstytucji. Jednocześnie naruszone zostaje również prawo do prywatności, ochrony czci i dobrego imienia (art. 47 Konstytucji) i zasada autonomii informacyjnej jednostki (art. 51 ust. 2 Konstytucji). Wreszcie obowiązek lustracyjny dla niektórych grup zawodowych – w sytuacji gdy pociąga to za sobą naruszenie prywatności i przewiduje sankcję za odmowę złożenia oświadczenia lustracyjnego lub „kłamstwo lustracyjne” – oznacza naruszenie konstytucyjnie gwarantowanej wolności wyboru i wykonywania zawodu.
Wątpliwości wnioskodawców budzi również definicja „dziennikarza” przeniesiona z ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (art. 4 pkt 52 ustawy lustracyjnej), która, ich zdaniem, jest nadmiernie szeroka oraz nieadekwatna do aktualnego kontekstu prawnego. Jednocześnie wprowadzenie sankcji 10-letniego zakazu publikowania w wypadku niezłożenia przez dziennikarza oświadczenia lustracyjnego lub uznania go za „kłamcę lustracyjnego” narusza zasadę wolności słowa i wolności mediów. Jest to tym większe naruszenie wobec szerokiej definicji dziennikarza.
Objęcie obowiązkiem lustracji pracowników nauki i szkolnictwa wyższego (art. 4 pkt 44 ustawy lustracyjnej) jest niezgodne z ogólnymi celami lustracji, gdyż wspomniani pracownicy nie tworzą zagrożenia dla demokracji. Pracowników nauki nie można uznawać za osoby pełniące funkcje publiczne. Wprowadzenie sankcji 10-letniego zakazu pracy naukowej w wypadku niezłożenia oświadczenia lustracyjnego przez pracownika nauki lub uznania go za „kłamcę lustracyjnego” narusza zasadę wolności badań naukowych (art. 73 Konstytucji). Obowiązek lustracyjny wobec pracowników nauki narusza zasadę autonomii szkolnictwa wyższego z art. 70 ust. 5 Konstytucji.
Wnioskodawcy zwracają uwagę, że obowiązek lustracji obejmuje również adwokatów, radców prawnych, notariuszy, komorników, biegłych rewidentów oraz doradców podatkowych (art. 4 pkt 47, 48, 49 i 50 ustawy lustracyjnej), które to zawody są zawodami wolnymi, sprywatyzowanymi bądź zawsze wykonywanymi prywatnie. Zdaniem grupy posłów, osoby wykonujące te zawody nie zajmują stanowisk będących ewentualnym zagrożeniem dla demokracji i praw człowieka, lecz są to osoby prywatne niewykonujące władzy państwowej. Objęcie powyższych zawodów lustracją jest przy tym nieproporcjonalne do realizowanego przez nią celu, gdyż ich wykonywanie nie ma praktycznie wpływu na zapewnienie przejrzystości funkcjonowania instytucji państwowych. Naruszona została ponadto zasada równości wobec prawa, skoro obowiązek poddania się lustracji nie został nałożony na wszystkie osoby należące do samorządów zawodowych regulowanych na podstawie art. 17 Konstytucji. Tymczasem zawody objęte ustawą lustracyjną dobrane są wybiórczo, bez posłużenia się racjonalnym kryterium.
Podstawowym zarzutem wnioskodawców w stosunku do art. 7 ust. 1 ustawy lustracyjnej jest stwierdzenie, że informacje mające znaleźć się w oświadczeniu lustracyjnym nie są niezbędne w demokratycznym państwie prawnym (art. 51 ust. 2 Konstytucji). Również samo składanie oświadczeń lustracyjnych jest bezcelowe, z uwagi na powszechny dostęp do archiwów Instytutu Pamięci Narodowej.
Zdaniem wnioskodawcy, osoba składająca oświadczenie lustracyjne może pozostawać w błędnym przekonaniu, że istnieją „dokumenty wytworzone przez organy bezpieczeństwa państwa”, o których istnieniu nie mogła ona wiedzieć lub nawet nie mogła mieć świadomości ich powstania. Surowości sankcji ustawowej za złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą lub za niedotrzymanie terminu jego złożenia nie towarzyszy jednocześnie precyzja ustawodawcy co do określenia trybu i daty doręczenia zawiadomienia o obowiązku złożenia oświadczenia (naruszenie art. 31 ust. 3 i zasady przyzwoitej legislacji z art. 2 Konstytucji).
Przepis art. 8 pkt 20 lit. b i pkt 49 ustawy lustracyjnej, zdaniem wnioskodawców, nakłada na podmioty prywatne – wydawców, pracodawców oraz redaktorów naczelnych – obowiązki niezgodne z celami lustracji, sprzeczne z zasadą proporcjonalności, wolności działalności gospodarczej i demokratycznego państwa prawnego. Przy tym wskazać należy, że ustawa lustracyjna nie określa sankcji nakładanych na redaktorów i wydawców mediów prywatnych nieuruchamiających w swoich instytucjach procesu lustracyjnego oraz sankcji grożących zatrudnionym w tych instytucjach osobom za niewykonanie obowiązku złożenia wymaganego oświadczenia albo za złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą. Narusza to zasadę przyzwoitej legislacji, w szczególności w świetle nałożenia takich sankcji na podmioty związane z instytucjami publicznymi.
Z kolei niezgodność art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej z art. 47, art. 51 ust. 2 art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji wiąże się z faktem, że publikowanie informacji o treści złożonego oświadczenia lustracyjnego w Internecie – bez wcześniejszej weryfikacji jego prawdziwości – nie służy interesowi publicznemu, gdyż społeczeństwo nie dociera do prawdy o przeszłości, ale jedynie do pewnego wyobrażenia o tej prawdzie przedstawionego przez osobę lustrowaną. Tak więc publikacja powinna następować dopiero po wstępnym zweryfikowaniu oświadczeń przez IPN. Warto bowiem również zauważyć, że publiczne złożenie oświadczenia może się wiązać nie tylko z konsekwencjami prawnymi, ale także z ostracyzmem środowisk, w których osoby lustrowane żyją, oraz skutkami dla stosunku pracy.
Grupa posłów zauważa również, że upublicznienie oświadczeń lustracyjnych wraz z przedstawieniem daty oraz miejsca urodzenia, a także nazwisk rodziców (art. 11 ust. 2 ustawy lustracyjnej oraz art. 52b ust. 1 pkt 1 ustawy o IPN) godzi bezpośrednio w prawo do prywatności osoby lustrowanej i spowoduje ujawnienie danych osobowych około 700 tysięcy osób. Tymczasem zminimalizowanie pomyłek przy identyfikacji osób może być osiągnięte przy użyciu środków mniej obciążających prawa jednostki – wystarczające byłoby bowiem podanie daty urodzenia.
Zarzut niekonstytucyjności wiąże się też z art. 18 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy lustracyjnej, gdyż zdaniem wnioskodawców, brak wyłączenia z urzędu jawności rozprawy lustracyjnej w wypadku, kiedy mają zostać ujawnione tzw. dane sensytywne (informacje ujawniające pochodzenie etniczne lub rasowe, przekonania religijne, przynależność wyznaniową oraz dane o stanie zdrowia i życiu seksualnym) dotyczące pracowników lub funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, nie ma racjonalnego uzasadnienia i stanowi naruszenie zasady równości wobec prawa, jak również uwłacza godności takich osób.
W ocenie wnioskodawców, ustawodawca w art. 20 ust. 1, 3, 4, 5, 5a, 6 i 7 ustawy lustracyjnej naruszył szereg zasad gwarantujących każdemu prawo do rzetelnego i jawnego rozpoznania sprawy. Wiąże się to przede wszystkim z tym, że zanegowanie faktu współpracy, wynikającego z opublikowania przez IPN listy współpracowników organów bezpieczeństwa państwa, może nastąpić dopiero w postępowaniu lustracyjnym prowadzonym przez sąd, co narusza zasadę domniemania niewinności z art. 42 ust. 3 Konstytucji. Wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego przed sądem jest przekazywany najpierw do Biura Lustracyjnego IPN w celu przygotowania postępowania, przy czym ustawa lustracyjna nie określa trybu i terminu zakończenia tych przygotowań. Stanowi to naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji i art. 6 Konwencji przez to, że osoba publicznie „pomówiona” może być bezterminowo pozbawiona rozpatrzenia swojej sprawy przez sąd. Ponadto naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie będzie konsekwencją skali przeprowadzanej lustracji, zakresu definicji „współpracy”, skomplikowanego charakteru spraw oraz braku wystarczającego przygotowania sądów. Jednocześnie nawet po prawomocnym orzeczeniu sądu lustracyjnego, stwierdzającym nieprawdziwość danych zgromadzonych o obywatelu przez władze publiczne, nie może on domagać się usunięcia tych nieprawdziwych danych powszechnie udostępnianych w Internecie, co narusza art. 51 ust. 4 Konstytucji. Dodatkowo, przy ogromnym napływie oświadczeń lustracyjnych, pełna ich weryfikacja może okazać się niemożliwa. Nie jest wykluczone zatem, że w praktyce będzie ona miała charakter wybiórczy, co stwarza niebezpieczeństwo stronniczości, zwłaszcza w związku z brakiem instrumentów efektywnej kontroli bezstronności działania IPN w tej sprawie.
Naruszenie zasad konstytucyjnych wiąże się także z faktem, że na podstawie ustawy lustracyjnej oraz znowelizowanej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, IPN będzie łączył w sobie funkcję: a) prokuratorską w zakresie wszczynania postępowań lustracyjnych (art. 20 ust. 1 ustawy lustracyjnej), b) decyzyjną w zakresie udostępniania akt niezbędnych w postępowaniu lustracyjnym (art. 30-35 ustawy lustracyjnej), c) przygotowania i publikowania katalogów tajnych współpracowników, pracowników organów bezpieczeństwa państwa, osób, na temat których organy te zbierały informacje, oraz osób zajmujących kierownicze stanowiska w byłej PZPR, ZSL i SD (art. 52a pkt 5-8 ustawy o IPN), d) archiwalną w zakresie prowadzenia archiwów dokumentów zgromadzonych przez organy służby bezpieczeństwa oraz dostępu do tych dokumentów. Takie ukształtowanie kompetencji narusza zasadę podziału i wzajemnego równoważenia się władz, jak również oznacza ingerencję IPN w kompetencje władzy sądowniczej oraz budzi wątpliwości z uwagi na gwarantowane jednostce prawo do rzetelnego procesu sądowego i zasadę domniemania niewinności. Na tym tle dochodzi również do naruszenia zasady „równości broni” stron postępowania sądowego (art. 45 Konstytucji). IPN ma bowiem prawo do podawania w wątpliwość prawdziwości oświadczeń lustracyjnych oraz kontroluje wszystkie dokumenty organów bezpieczeństwa państwa, a także, w sytuacji z art. 30 i 31 ustawy o IPN, może odmówić dostępu do dokumentów, pomimo toczącego się postępowania lustracyjnego.
Szereg zarzutów stawiają wnioskodawcy także regulacji z art. 21a pkt 2 zd. 2 ustawy lustracyjnej. Przede wszystkim przepis ten przewiduje sankcję nieproporcjonalną w stosunku do popełnionego czynu – Rezolucja nr 1096 przewiduje konsekwencje trwające nie dłużej niż 5 lat. Dodatkowo mamy tutaj do czynienia z ograniczeniem praw wyborczych, pozostającym w sprzeczności z Konstytucją – pozbawienie prawa wybieralności może nastąpić jedynie przez pozbawienie praw publicznych (środek karny) lub wiązać się z uprzednią zmianą art. 99 Konstytucji. Ponadto skarżonemu przepisowi brakuje precyzji w kwestii tego, czy utrata prawa wybieralności następuje wraz z prawomocnością orzeczenia czy też już po wydaniu orzeczenia, przez sąd pierwszej instancji (por. art. 21a pkt 2 i art. 21e ust. 1 ustawy lustracyjnej). Powyższe sprawia, że naruszona została konstytucyjna zasada proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji) oraz zasada przyzwoitej legislacji (art. 2 Konstytucji).
Wadę ustawy lustracyjnej stanowi także to, że poza art. 21a ust. 3, nie przewiduje ona żadnych szczególnych regulacji, które uwzględniałyby sytuację współpracy pod wpływem przymusu. Może zatem wystąpić sytuacja, w której osoba składająca oświadczenie lustracyjne o tym, że nie współpracowała ze służbą bezpieczeństwa, będąc w przeświadczeniu, że nie można wykony¬wania jakichś działań pod wpływem przymusu trakto¬wać jako rzeczywistej współpracy, następnie w toku postępowania lustracyjnego zostanie uznana, mimo szczególnej sytuacji, za współpracującą. Zostanie wówczas objęta wszystkimi sankcjami wynikającymi z ustawy lustracyjnej (w tym pozbawienie prawa wybieralności czy pełnienia funkcji publicznych), co jest rażąco nieproporcjonalne do po¬pełnionego czynu. Z drugiej strony osoba, ze względu na złożenie prawdziwego oświadczenia lustracyjnego o fakcie współpracy (choć podjętej pod wpływem przymusu), zostanie zwolniona przez pracodawcę z pracy. Okoliczność współpracy pod wpływem przymusu nie będzie bowiem uwzględniana, gdyż na listach opublikowanych przez IPN widnieć będzie jedynie informacja o fakcie współpracy, bez odpowiednich adnotacji, ograniczających znacznie odpowiedzialność danej osoby. Wszystko to prowadzi do naruszenia zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji), zasady równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji), godności ludzkiej (art. 30 Konstytucji) oraz zasady przyzwoitej legislacji (art. 2 Konstytucji).
Z kolei art. 21b ust. 6 ustawy lustracyjnej, przyznający prawo wniesienia kasacji tylko Prokuratorowi Generalnemu i Rzecznikowi Praw Obywatelskich, wprowadza niczym nieuzasadnione ograniczenie, które narusza art. 32 ust. 2 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji. Prawo to powinno przysługiwać również osobie lustrowanej, a nie być uzależnione od decyzji powyżej wskazanych organów. Wprawdzie prawo do wniesienia kasacji nie jest prawem konstytucyjnym, ale ustawo¬dawca ograniczył je w stosunku do osób lustrowanych bez wyraźnej przyczyny. Ratio legis istnienia takiego zapisu nie może być uzasadniane chęcią zagwarantowania sprawności przebiegu procesów lustracyjnych, bo prawomocny jest już wyrok II instancji i kasacja niczego nie opóźnia.
Natomiast niezgodność z Konstytucją art. 21e ust. 1 i 3 ustawy lustracyjnej, przewidującego pozbawienie pełnionej funkcji publicznej na skutek prawomocnego orzeczenia sądu stwierdzającego fakt złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego, wiąże się z tym, że Konstytucja przewiduje pozbawienie mandatu posła tylko w wyniku wyroku Trybunału Stanu i tylko za naruszenie zakazu z art. 107 Konstytucji. Ponadto powyższa sankcja za niezłożenie w terminie oświadczenia lustracyjnego jest niekonieczna, aby osiągnąć zamierzony cel ustawowy (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 marca 2007 r., sygn. K 8/07, OTK ZU nr 3/A/2007, poz. 26).
Kwestionowany przepis art. 21e ust. 1 i 3 ustawy lustracyjnej jest również, w ocenie grupy posłów, dalece nieprecyzyjny. Nie określa bowiem trybu rozwiązania stosunku pracy (za wypowiedzeniem, bez wypowiedzenia, po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego) z osobą, która nie złożyła oświadczenia lub okazała się kłamcą lustracyjnym. Nie sprecyzowano także stosunku art. 21e ust. 1 i 3 ustawy lustracyjnej do uregulowań chroniących pewne grupy pracowników przed rozwiązaniem stosunku pracy. Powoduje to niezgodność regulacji z art. 2 Konstytucji.
Zdaniem wnioskodawców, niezgodność art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy lustracyjnej wynika stąd, że członek zarządu lub rady nadzorczej osoby prawnej, która uzyskała koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych lub telewizyjnych, oraz osoba fizyczna, która uzyskała taką koncesję, jak również członek zarządu lub rady nadzorczej wydawcy, wspólnik spółki osobowej będącej wydawcą lub osoby fizycznej będącej wydawcą, a także redaktor naczelny w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe nie są osobami pełniącymi funkcje publiczne, a zatem nie jest zasadne udzielanie prawa dostępu do informacji zgromadzonych na temat tych osób każdemu zainteresowanemu. Stanowi to naruszenie art. 61 Konstytucji oraz zasady równości wobec prawa, prawa do poszanowania życia prywatnego i zasady godności ludzkiej.
Natomiast naruszenie przez art. 22 ust. 3 ustawy lustracyjnej art. 47, art. 51 ust. 2, art. 53 ust. 7 i art. 61 Konstytucji wiąże się z faktem, że przepis ten nie obejmuje zakresem tzw. danych sensytywnych (informacji o światopoglądzie, nałogach i kodzie genetycznym) chronionych w art. 27 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, ze zm.). Natomiast wyłączenie ochrony danych sensytywnych pracowników i funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa (art. 22 ust. 3 pkt 2) stanowi bezpodstawną dyskryminację i pozbawienie ochrony w zakresie konstytucyjnych praw bez żadnego uzasadnienia.
W ocenie wnioskodawców, wprowadzenie przez art. 22 ust. 4 ustawy lustracyjnej prawa dostępu do informacji zawartych w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa, a dotyczących osób, które pełniły funkcje publiczne, o których mowa w art. 22 ust. 1, począwszy od dnia 24 sierpnia 1989 r., jest działaniem prawa wstecz nieuzasadnionym żadnymi okolicznościami, a zatem naruszeniem art. 2 Konstytucji.
Zgodnie z art. 22 ust. 5 ustawy lustracyjnej w związku z art. 52a pkt 8 ustawy o IPN przepisy odnoszące się do dostępu do dokumentów dotyczą także osób, które zajmowały kierownicze stanowiska w byłej Polskiej Partii Robotniczej i byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym i Stronnictwie Demokratycznym, a także były członkami Rady Ministrów państwa komunistycznego do dnia 23 sierpnia 1989 r. lub były w tym okresie kierownikami centralnych organów administracji państwowej. Zdaniem wnioskodawców, oprócz tego, że ustawa lustracyjna nie precyzuje pojęcia „kierowniczego stanowiska” w jednej z tych partii, to art. 22 ust. 5 jest niezgodny z celem ustawy lustracyjnej. Zmierza ona bowiem do rozliczenia się z przeszłością w zakresie współpracy ze służbą bezpieczeństwa, a nie przedstawienia informacji o każdej możliwej osobie zajmującej stanowisko kierownicze w PPR, PZPR, ZSL czy SD. Ponadto art. 52a pkt 8 ustawy o IPN obejmuje osoby, które nie pełnią obecnie żadnej funkcji publicznej, co stanowi o działaniu prawa wstecz nieuzasadnionym żadnymi okolicznościami, a zatem narusza art. 2 Konstytucji.
Naruszenie art. 2, art. 32 ust. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji przez art. 29 ust. 1 i 4 ustawy lustracyjnej jest konsekwencją braku uzasadnienia dla wprowadzenia surowszej, niż to przewiduje art. 233 kodeksu karnego, sankcji dla osoby zeznającej nieprawdę w postępowaniu w sprawie lustracyjnej.
Wnioskodawcy wywodzą również niezgodność z zasadami przyzwoitej legislacji i zasadą zaufania do prawa (art. 2 Konstytucji) przepisów dotyczących prowadzenia w ramach Biura Lustracyjnego IPN czynności lustracyjnych przez prokuratorów. Ich podwójna podległość, z jednej strony – Prezesowi IPN, a z drugiej – Prokuratorowi Generalnemu, którym jest polityk, często aktywny działacz partyjny, nie daje gwarancji, że czynności prowadzone przez Biuro Lustracyjne IPN nie będą podlegały wpływom partii rządzącej i nie będą upolitycznione (upartyjnione). Ten mechanizm podległości narusza też, w ocenie grupy posłów, prawo do sądu oraz zasadę podziału i równowagi władzy sądowniczej i wykonawczej, w szczególności dlatego, że od tak podległego urzędnika – prokuratora zależy termin skierowania wniosku do sądu.
Zarzut skierowany przeciwko art. 37 ustawy lustracyjnej dotyczy wprowadzenia penalizacji „publicznego pomówienia Narodu Polskiego” bez określenia definicji legalnej tego zachowania, co narusza zasadę prawidłowej legislacji (art. 2 Konstytucji). Dodatkowo zagrożenie sankcją za tego typu działania „prowadzi nieuchronnie do powstania cenzury prewencyjnej” i może doprowadzić do zaprzestania badań, publikacji naukowych, a w efekcie ograniczenia sfery wolności prowadzenia debaty publicznej. Stanowi zatem ograniczenie wolności słowa, pozyskiwania i rozpowszechniania informacji oraz badań naukowych i to bez wystarczającego uzasadnienia, a przez to jest naruszeniem art. 31 ust. 3 Konstytucji. Przepis art. 37 ustawy lustracyjnej pozostaje również w oczy¬wistej sprzeczności z art. 10 ust. 2 Konwencji.
Zdaniem wnioskodawców, celem art. 2 ust. 1 ustawy o IPN zmienionego przez art. 39 pkt 2 ustawy lustracyjnej jest to, aby byli funkcjonariusze, zeznając w procesach lustracyjnych, nie bronili swoich tajnych współpracowników, twierdząc, że fikcyjnie ich rejestrowali, przypisywali im informacje z podsłuchów, innych źródeł itp. Grupa posłów przypuszcza jednak, iż w istocie przepis ten będzie skutkował potwierdzaniem przez tych funkcjonariuszy prawdziwości wytworzonych przez nich dokumentów za wszelką cenę, nawet wbrew prawdzie. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że osoby te będą składały fałszywe zeznania w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Przepis, który pośrednio zachęca do składania fałszywych zeznań, godzi w prawo osoby lustrowanej do rzetelnego procesu, a także narusza zasadę domniemania niewinności. Jednocześnie na tle kwestionowanego przepisu dochodzi do naruszenia zasady proporcjonalności, ponieważ nie ma właściwej proporcji pomiędzy zastosowanym środkiem a celem – ujawnieniem osób współpracujących z organami bezpieczeństwa państwa PRL.
Z kolei art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim nadaje treść art. 19 ust. 10, art. 47 ust. 4a i 4b, art. 51 ust. 5 i art. 52g ustawy o IPN, jest podstawą dla wnioskodawców do sformułowania konstatacji, według której sposób powołania dyrektora i prokuratorów Biura Lustracyjnego IPN, a mianowicie przez Prezesa Rady Ministrów i Prokuratora Generalnego, czyli osoby wykonujące określone funkcje polityczne, nie daje obywatelom gwarancji, że będą to osoby bezstronne. Ponadto powyższe przepisy dają możliwość usuwania z Biura Lustracyjnego IPN prokuratorów, którzy nie będą chcieli wykonywać poleceń przełożonych, jak również stwarzają możliwość wyznaczenia rzecznika dyscyplinarnego przez Prokuratora Generalnego. „W sposób drastyczny” narusza to zasadę zaufania obywateli do działań władzy publicznej.
W ocenie grupy posłów niezgodne z Konstytucją są również te regulacje ustawy o IPN wprowadzone przez art. 39 pkt 2 ustawy lustracyjnej, w świetle których IPN udostępnia kopie dokumentów, z wyjątkiem dokumentów, z których treści wynika, że wnioskodawca: a) był traktowany przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji, b) zobowiązał się do dostarczania informacji organowi bezpieczeństwa państwa lub świadczenia takiemu organowi jakiejkolwiek pomocy w działaniach operacyjnych, c) realizował zadania zlecone przez organ bezpieczeństwa państwa, a w szczególności dostarczał temu organowi informacji (art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o IPN). Odmawiając udostępnienia takich dokumentów, IPN nie musi także wyjaśniać przyczyn decyzji odmownej. Zgodnie bowiem z art. 31 ust. 2 i art. 32 ust. 2 ustawy o IPN wystarczające będzie powołanie się na podstawę prawną. W ten sposób, zdaniem wnioskodawcy, doszło do naruszenia zasady dookreśloności przepisów prawnych, wynikającej z art. 2 Konstytucji, poprzez przyznanie IPN dowolności w decydowaniu, który dokument udostępnić, a który nie. Ponadto powyższa regulacja ogranicza możliwość odwołania się od decyzji. Brak uzasadnienia faktycznego decyzji pozbawia bowiem stronę skuteczności w weryfikacji decyzji podejmowanych przez IPN. Wreszcie przepisy te naruszają prawo każdego do dostępu do dokumentów wytworzonych przez władze publiczne na jego temat, wbrew stwierdzeniom zawartym w wyroku TK z 26 października 2005 r. (sygn. K 31/04).
Jako niekonstytucyjną wnioskodawcy uznają również regulację przyznającą IPN kompetencję do publikowania katalogów osób określonych w art. 52a pkt 5-7, dodanym przez art. 39 pkt 33 ustawy lustracyjnej. Jest to spowodowane przede wszystkim tym, że publikowanie katalogów będzie następować w oparciu o niejasne kryteria (przy wykorzystaniu pojęć niedookreślonych) i IPN może mieć pełną dowolność w decydowaniu o tym, kto znajdzie się w publikowanych katalogach, gdyż nie jest związany definicją współpracy zawartą w art. 3a ustawy lustracyjnej. Dodatkowo umieszczenie osoby w katalogu godzi w przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka, będzie stanowiło karę infamii, stygmatyzowanie, i to nawet osób nieżyjących, których czci nie można oczyścić w postępowaniu lustracyjnym. Wspomniany katalog będzie sporządzony „na zawsze”, ponieważ wyrok uwalniający od zarzutu współpracy nie powoduje skreślenia danej osoby z tego katalogu. Ponadto publikacja katalogów IPN w oparciu o dokumenty służby bezpieczeństwa, ale bez weryfikacji sądowej, stanowi naruszenie zasady domniemania niewinności. Wnioskodawcy zauważają także, że osoby umieszczone na liście, zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o IPN, nie będą miały pełnego wglądu w swoją dokumentację w IPN, a więc będą miały problemy z odpowiedzią na oskarżenie, co narusza ich prawo do sądu i kardynalną zasadę powagi rzeczy osądzonej.
W wypadku natomiast art. 52a pkt 7 ustawy o IPN ujawnienie informacji na temat osób, odnośnie do których organy bezpieczeństwa państwa zbierały dokumenty i informacje, wymaga zgody osoby, której te dane dotyczą. W związku z tym jest prawdopodobne, że duża grupa osób działających aktywnie w opozycji, ale które już nie żyją, nie zostanie ujawniona w katalogu IPN, bo żadna osoba nie będzie miała prawa do wyrażenia za nie zgody. Tym samym nieżyjące osoby aktywnie działające w opozycji demokratycznej w okresie PRL będą w odbiorze publicznym zrównane z tymi, którzy też działali w opozycji demokratycz¬nej w PRL, a stwierdzono istnienie dokumentów świadczących, „że byli pracownikami, funkcjonariuszami, żołnierzami organów bezpieczeństwa państwa lub współpracowali z or¬ganami bezpieczeństwa państwa”. Niezgodne z art. 30 Konstytucji jest również przyjęcie zasady w art. 52a pkt 7, że „publikacje nie obejmują danych osobowych osób, w stosunku do których zachowały się dokumenty uzasadniające publikacje ich danych osobowych na podstawie pkt 8”. Czyli ustawodawca bezpodstawnie zrównał działania takie same lub po¬dobne osób („wobec których zachowały się dokumenty świadczące o tym, że organy bez¬pieczeństwa państwa zbierały o nich informacje na podstawie celowo gromadzonych da¬nych w tym w sposób tajny”) w zależności od tego, czy zajmowały w jakimkolwiek czasie i niezależnie jak długo kierownicze stanowisko w strukturach PZPR (PPR), ZSL czy SD.
Jedną z najpoważniejszych konsekwencji opublikowania katalogów IPN będzie, zdaniem wnioskodawcy, uruchomienie dwóch odrębnych trybów lustracji, co narusza art. 2 Konstytucji i wynikającą ze niego zasadę zaufania obywatela do państwa. Pierwszemu trybowi podlegać będą, na podstawie oświadczeń, osoby zajmujące określone w ustawie lustracyjnej stanowiska, drugi zaś polega na upowszechnianiu przez IPN dokumentów dotyczących wszystkich osób, które kiedykolwiek odnotowane zostały jako współdziałające, w tej czy innej formie, z organami bezpieczeństwa państwa. Tak więc osoby poddane lustracji zgodnie z pierwszym z trybów, nie unikną drugiego, lecz znajdą się w sytuacji swoistej pułapki prawnej – działać będą bowiem w stanie czasowego braku wiedzy co do zawartości zasobów IPN na swój temat.
Niezgodny z Konstytucją jest także art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim dodaje art. 52a pkt 8 ustawy o IPN, który – w ocenie grupy posłów – w żaden sposób nie odpowiada celowi ustawy lustracyjnej. Nie wyjaśnia on, w jaki sposób ujawnienie danych dotyczących osób zajmujących kierownicze stanowiska w byłej PZPR, ZSL oraz SD ma służyć „doprowadzeniu do stanu, w którym funkcje publiczne w państwie oraz zawody wymagające zaufania społecznego będą pełnione lub wykonywane przez osoby, których przeszłość nie budzi wątpliwości w zakresie służby, pracy bądź takich kontaktów z organami bezpieczeństwa komunistycznego państwa, których ocena moralna musi być negatywna”. Poza tym obowiązek umieszczenia w katalogach IPN osób zajmujących kierownicze stanowiska w byłej PZPR, ZSL oraz SD budzi wątpliwość, czy nie służy jedynie napiętnowaniu tych osób. Przy czym nieostre pojęcie „stanowiska kierowniczego” stwarza szerokie pole do arbitralnych decyzji IPN co do tego, kogo umieścić w katalogu.
Zarzut skierowany przez wnioskodawców przeciwko art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim określa on brzmienie przepisu art. 52b ust. 1 pkt 8 ustawy o IPN, dotyczy naruszenia przezeń zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji) oraz zasady godności (art. 30 Konstytucji). Przewiduje on bowiem, że pomimo stwierdzenia prawdziwości oświadczenia lustracyjnego o braku współpracy z organami bezpieczeństwa państwa w postępowaniu sądowym, dane osobowe takiej osoby nie są wykreślane z katalogu IPN, a jedynie umieszcza się odpowiednią informację o wyniku postępowania lustracyjnego.
Niekonstytucyjny, zdaniem grupy posłów, jest także art. 57 ust. 1 i 2 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim przewiduje sankcję utraty na 10 lat prawa do publikowania w mediach, która dotyczy każdego, kto spóźni się ze złożeniem oświadczenia lustracyjnego lub skłamie w tym oświadczeniu. Taka regulacja stanowi oczywisty zamach na wolność słowa oraz wykonywania zawodu dziennikarza, i to tym bardziej w związku z szeroką definicją dziennikarza jako „autora materiału prasowego”. Analogiczne zarzuty grupa posłów stawia sankcji stosowanej wobec nauczycieli akademickich. W ten sposób państwo ingeruje w konstytucyjnie zagwarantowaną wolność nauczania i badań naukowych. Ponadto sankcje te są niewspółmierne do celów, jakie zakłada ustawa lustracyjna.
Zgodnie z art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej, w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy Instytut Pamięci Narodowej rozpocznie publikację katalogów, o których mowa w art. 52a pkt 5-8 ustawy o IPN. W ocenie grupy posłów, kompetencja IPN do publikowania katalogów osób wymienionych w tym przepisie narusza zasadę domniemania niewinności – bez procesu sądowego określone osoby są kwalifikowane jako współpracujące ze służbą bezpieczeństwa, a tym samym napiętnowane w oczach opinii publicznej. Ponadto wnioskodawcy zaznaczają, że te organy władzy publicznej, które nie prowadzą postępowania karnego, nie mogą samodzielnie ustalić faktu popełnienia przez obywatela przestępstwa i wyprowadzać z tego negatywnych konsekwencji prawnych, gdyż art. 42 ust. 3 Konstytucji wyraża zasadę wyłączności określonego rodzaju postępowania w uchyleniu domniemania niewinności. Dodatkowo przepis art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej narusza zasadę równości wobec prawa. IPN będzie miał bowiem dużą swobodę wyboru osób, które znajdą się w katalogach, oraz czasu publikacji katalogów.
Jako niekonstytucyjną uznają wnioskodawcy również regulację art. 59 ust. 2 w związku z art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej oraz art. 52a pkt 5 ustawy o IPN, w świetle której w katalogach publikowanych przez IPN w pierwszej kolejności umieszcza się dane osobowe osób pełniących istotną rolę w życiu publicznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym. W ten sposób ustawodawca „w sposób rażący” naruszył zasadę równości wobec prawa, gdyż nie przedstawia żadnego racjonalnego argumentu przemawiającego za takim różnicowaniem prawnym (nie ma ono żadnego uzasadnionego celu). Ponadto posłużenie się nieprecyzyjnym sformułowaniem (pozostawiającym w istocie całkowity luz decyzyjny): „dane osobowe osób pełniących istotną rolę w życiu publicznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym” godzi w regułę, zgodnie z którą jeżeli ustawodawca decyduje się na wprowadzenie kryteriów różnicujących sytuację prawną osób, to użyte przez niego sformułowania powinny być maksymalnie precyzyjne, tak aby uniknąć arbitralnego stosowania przepisów.
Przyczyną naruszenia Konstytucji w art. 66 ustawy lustracyjnej jest natomiast nierówne traktowanie osób, wobec których zapadły prawomocne wyroki sądów lustracyjnych wydane na podstawie uchylonej ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne (Dz. U z 1999 r. Nr 42, poz. 428). Ta „oczywista dyskryminacja” wynika z faktu, iż ustawodawca uznaje orzeczenia stwierdzające fakt złożenia przez osobę lustrowaną zgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego za niebyłe, natomiast te orzekające o nieprawdziwości oświadczenia zachowały moc wiążącą. Jednocześnie godzi to w jedną z fundamentalnych zasad demokratycznego państwa prawa, tj. zasadę res iudicata, oraz zasadę zaufania obywateli do państwa (art. 2 Konstytucji), gdyż wydany w imieniu Rzeczypospolitej prawomocny wyrok przestał ex lege obowiązywać. Badanie przez IPN oświadczeń osób, co do których zapadło prawomocne orzeczenie sądu lustracyjnego o zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego, oznacza także kwestionowanie przez ten organ prawomocnych wyroków wydanych w imieniu Rzeczypospolitej (naruszenie art. 178 w związku z art. 10 Konstytucji). Dodatkowym uzasadnieniem naruszenia konstytucyjnej zasady równości i zaufania obywateli do władz publicznych jest, zdaniem grupy posłów, to, iż obywatel, wobec którego zastosowano sankcję określoną w art. 30 poprzedniej ustawy lustracyjnej, na mocy przepisów ustawy lustracyjnej może być ponownie ukarany pozbawieniem prawa do zajmowania i pełnienia funkcji publicznych. Stanowi to o dyskryminacji tego obywatela, ponoszącego sankcję oczywiście sprzeczną z ustawą lustracyjną, która uznaje prawomocne orzeczenia sądów lustracyjnych za niebyłe.
Niezgodny z zasadą demokratycznego państwa prawnego jest art. 67 ustawy lustracyjnej, ustalający termin jej wejścia w życie na 15 marca 2007 r., gdyż nie uwzględnia odpowiedniej vacatio legis. Wnioskodawcy zauważają, że przygotowanie lustracji jest procesem skomplikowanym i wymagającym czasu, zwłaszcza z uwagi na liczbę osób nią objętych. Tak krótka vacatio legis uniemożliwia również zbadanie konstytucyjności ustawy lustracyjnej przez Trybunał Konstytucyjny przed dniem, w którym przystąpiono do jej wykonywania. W efekcie obywatele są całkowicie pozbawieni ochrony konstytucyjnej, gdyż jednocześnie nie mogą także skorzystać ze skargi konstytucyjnej czy innych instrumentów.
Naruszenia Konstytucji grupa posłów upatruje również w art. 2 pkt 2 ustawy nowelizującej, dodającym do ustawy lustracyjnej załącznik w brzmieniu określonym w załączniku numer 2 do ustawy zmieniającej. Zdaniem wnioskodawców, powyższy przepis, po pierwsze, narusza zasadę dookreśloności przepisów prawnych. Po drugie, używanie pojęć wskazanych w załączniku numer 2 do ustawy zmieniającej rodzi niebezpieczeństwo, że IPN będzie tworzyć odrębny reżim prawny od ustawy lustracyjnej z uwagi na brak określenia relacji do art. 3a ustawy lustracyjnej. Narusza to zasadę zaufania obywatela do państwa, określoną w art. 2 Konstytucji. Po trzecie, przyporządkowanie danych zgromadzonych w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa oraz powyżej wskazanych pojęć do konkretnych osób oraz ich publiczne ujawnianie – bez wcześniejszej weryfikacji – narusza prawo do sądu oraz zasadę domniemania niewinności. Po czwarte, klasyfikowanie tajnych współpracowników organów bezpieczeństwa państwa przy użyciu wspomnianych pojęć – także bez wcześniejszej weryfikacji – narusza zasadę godności ludzkiej.
Zgodnie z art. 3 ustawy nowelizującej – ogłoszenie tekstu jednolitego ustawy lustracyjnej oraz ustawy o IPN nastąpi w terminie 60 dni od dnia ogłoszenia ustawy nowelizującej, tj. najpóźniej 15 kwietnia 2007 r. Tak więc tekst jednolity ustawy lustracyjnej zostanie sporządzony praktycznie w tym samym dniu co data wypełnienia pierwszego obowiązku wynikającego z ustawy – złożenia oświadczenia lustracyjnego. Zdaniem wnioskodawców, biorąc pod uwagę szeroki zakres zmian i obowiązków nakładanych na jednostkę, narusza to zasadę zaufania obywatela do państwa i pewności co do prawa (art. 2 Konstytucji). Jednocześnie przecież nie ma żadnego uzasadnienia publikowania w demokratycznym państwie tekstu jednolitego w tak późnym terminie.
2.1. Pismem z 22 lutego 2007 r. stanowisko zajął Marszałek Sejmu. Wniósł o umorzenie postępowania, powołując się na art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej ustawa o TK).
Odnosząc się do argumentacji podniesionej we wniosku grupy posłów, Marszałek Sejmu stwierdził, że art. 1 ustawy lustracyjnej ma charakter ogólny, a szczegółowe rozwiązania dotyczące zasad i trybu ujawniania informacji znajdują się w dalszych postanowieniach ustawy lustracyjnej. Zdaniem Marszałka Sejmu, ustawa lustracyjna w pierwotnym kształcie zakładała model lustracji oparty na instytucji urzędowego potwierdzenia istnienia w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dotyczących danej osoby dokumentów organów bezpieczeństwa państwa, wydawanego w formie zaświadczenia.
Marszałek Sejmu stwierdził, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, wnosząc projekt ustawy nowelizującej ustawę lustracyjną wskazał potrzebę zmian niektórych jej rozwiązań, przede wszystkim ze względu na niebezpieczeństwo nadania dokumentom wytworzonym przez komunistyczne służby bezpieczeństwa waloru prawdziwości.
Zdaniem Marszałka Sejmu, znowelizowana ustawa lustracyjna zakłada zasadniczo odmienny model lustracji, oparty na obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych przez osoby ubiegające się o piastowanie funkcji publicznej albo je pełniące w rozumieniu art. 4 ustawy lustracyjnej. Zmieniony został tryb oceny prawdziwości oświadczeń. Według oceny Marszałka Sejmu wydanie orzeczenia w sprawie przepisów objętych wnioskiem grupy posłów jest zbędne. Zmiana zakresu przedmiotowego ustawy lustracyjnej, czego wyrazem jest nadanie nowego brzmienia art. 1, uchylenie art. 5, zastąpienie sądowej weryfikacji informacji, zawartych w zaświadczeniu, postępowaniem lustracyjnym, polegającym na badaniu zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych oraz wpływ tych rozwiązań na całość ustawy lustracyjnej oznacza, iż Sejm, uchwalając przedłożony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy, usunął mogące powstać z chwilą wejścia w życie nowelizowanej ustawy lustracyjnej problemy natury prawnokonstytucyjnej jeszcze w okresie jej vacatio legis.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności całości ustawy lustracyjnej z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz z art. 8 Konwencji w związku z Rezolucją nr 1096, Marszałek Sejmu wskazał, iż Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu lat wypowiadał się co do zgodności z ustawą zasadniczą zarówno ustawy lustracyjnej, jak i ustawy o IPN, nie sygnalizując konieczności zakończenia procedur lustracyjnych w określonym terminie. Marszałek Sejmu podziela dotychczasowe stanowisko Trybunału Konstytucyjnego i uważa, że wydanie orzeczenia dotyczącego zgodności z Konstytucją całej ustawy lustracyjnej jest zbędne.
Mając na względzie wyżej przedstawioną argumentację, Marszałek Sejmu wniósł o umorzenie tego postępowania.
2.2. Pismem z 4 maja 2007 r. Marszałek Sejmu odniósł się do pisma posłów wnioskodawców z 28 marca 2007 r., uzupełniającego wniosek z 8 stycznia 2007 r. Na podstawie art. 60 ust. 6 ustawy o TK wniósł o odroczenie rozprawy.
Marszałek Sejmu wskazał, że wnioskodawca wniósł o zbadanie zgodności z Konstytucją wyjątkowo licznej, bo ujętej aż w 42 zarzuty, grupy przepisów ustawy lustracyjnej z szeregiem wzorców określonych w przepisach Konstytucji. Ponadto Trybunał Konstytucyjny, kierując do Sejmu pismo posłów wnioskodawców z 28 marca 2007 r., zwrócił się z prośbą o zajęcie stanowiska w terminie 30 dni. Tymczasem 23 kwietnia 2007 r. do Sejmu zostało przesłane pismo Trybunału, informujące o wpłynięciu wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącego ustawy lustracyjnej z 18 października 2006 r. oraz o dołączeniu tegoż wniosku do wcześniejszego wniosku grupy posłów. Jednocześnie Trybunał, z uwagi na wyznaczony termin rozprawy w dniach 9-10 maja 2007 r., zwrócił się z prośbą o zajęcie stanowiska do 8 maja 2007 r. W związku z tym, zdaniem Marszałka Sejmu, przedstawienie wyczerpujących wyjaśnień w tak zakreślonych terminach nie jest możliwe. Kwestia wzajemnych relacji zakresów zaskarżenia sformułowanych w obu połączonych do wspólnego rozpoznania wniosków wymaga głębokiej analizy. Marszałek Sejmu wskazał, że zachodzą więc ważne powody uzasadniające odroczenie rozprawy.
2.3. Pismem z 4 maja 2007 r. Marszałek Sejmu zajął stanowisko odnoszące się do pisma posłów wnioskodawców z 28 marca 2007 r., uzupełniającego wniosek z 8 stycznia 2007 r.
W uzasadnieniu swojego stanowiska, Marszałek Sejmu wskazał w pierwszej kolejności na złożoność struktury petitum wniosku. W opinii Marszałka Sejmu, pierwszy wniosek, o stwierdzenie niezgodności całości ustawy lustracyjnej ze wskazanymi wzorcami konstytucyjnymi oraz postanowieniami Konwencji, nie odpowiada wymaganiom ustawowym, wskazanym w art. 32 ust. 1 ustawy o TK. W przeciwnym razie nie jest możliwe racjonalne rozpatrzenie takiego wniosku, dotyczącego treści badanego aktu, nawet gdy – jak w omawianym wypadku – wymienia się zbiorczo wszystkie wzorce kontroli, mające się odnosić do „całości” kwestionowanej ustawy lustracyjnej. Zdaniem Marszałka Sejmu, wstępna część uzasadnienia wniosku, miała zapewne stanowić systematyczne rozszyfrowanie i konkretyzację stosunku między zbiorczo wymienionymi wzorcami kontroli a poszczególnymi rozwiązaniami zawartymi w całości ustawy lustracyjnej, lecz w rzeczywistości jest raczej zbiorem uwag na ten temat. Ponadto większość wywodów we wskazanym fragmencie uzasadnienia dotyczy preambuły ustawy lustracyjnej lub też stanowi przynajmniej dla tych wywodów określony punkt wyjścia. Jak wskazał Marszałek Sejmu, ten fragment ustawy lustracyjnej oceniany jest i kwestionowany głównie z punktu widzenia ścisłych rygorów poprawnej legislacji. Marszałek nie zgodził się z merytoryczną treścią stawianych zarzutów, szczególnie w zakresie, w jakim zarzuca się, że chodzi tu o czyny, które powinny podlegać indywidualnemu osądzeniu i ukaraniu, a z drugiej strony, że potraktowano wszystkie te osoby jako „potencjalnych przestępców”, którzy muszą sami ocenić, czy ich zachowanie „miało charakter czynu, za który mogą ponieść konsekwencje o skutkach surowszych niż sankcje przewidziane w prawie karnym”. Zdaniem Marszałka Sejmu, niezrozumiały jest również zarzut, że ustawa lustracyjna wprowadza w preambule „na własne potrzeby” takie pojęcia jak „praca”, „służba”, „źródło informacji”; podczas gdy „do tej pory w polskim prawodawstwie kwalifikację prawną” ma w zasadzie tylko „stosunek pracy”. Jego zdaniem, wobec obowiązywania ustawy lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 r., w której takie pojęcia jak „praca” czy „służba” występowały już w jej tytule, nie można przyjąć, że chodzi o pojęcia nowe, niemające w naszym prawodawstwie „kwalifikacji prawnej”. Gdy zaś chodzi o pojęcie „osobowe źródło informacji”, to zniknęło ono z normatywnej części ustawy lustracyjnej i pozostało tylko w preambule, która w wyniku nowelizacji z 14 lutego 2007 r. nie została zmieniona. Określenie to nie ma już więc znaczenia konwencjonalnego i występuje w znaczeniu, jakie można mu przypisać w języku potocznym. Odnosząc się do zamieszczonego w załączniku do ustawy o IPN z 1998 r. wykazu kategorii współpracy z organami bezpieczeństwa i ewentualnych kłopotów, które – zdaniem wnioskodawców – mogą się pojawić przy wypełnianiu formularzy oświadczeń, Marszałek Sejmu wskazał, ze obecnie miarodajne w tym zakresie są przepisy art. 2 i 3 obowiązującej ustawy lustracyjnej, i tak to wynika expressis verbis z wzorów oświadczeń zamieszczonych w załączniku nr 1 do tej ustawy.
W opinii Marszałka Sejmu, celem ustawy lustracyjnej nie jest „konieczność zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości”. Stwierdzenie to wskazuje raczej, że powinno być one odniesione do tekstu ustawy lustracyjnej sprzed jej nowelizacji z 14 lutego 2007 r. Marszałek Sejmu odniósł się ponadto do ostatniego fragmentu preambuły, nie zgadzając się z interpretacją wnioskodawców, nawiązującego do art. 61 Konstytucji, prowadzącą do błędnej jego zdaniem konkluzji, że „zapis w preambule skarżonej ustawy o konstytucyjnych gwarancjach, zapewniających obywatelom prawo do informacji o osobach objętych obowiązkiem lustracji nie znajduje swojego oparcia w postanowieniach Konstytucji”. W opinii Marszałka, taka interpretacja jest oparta na skrótowych i z konieczności uproszczonych uwagach zawartych w komentarzu do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej autorstwa profesora P. Winczorka (Warszawa 2000, s. 83-84). Marszałek Sejmu wskazał na pogląd doktryny, że wymienione w art. 61 ust. 2 Konstytucji dwie formy realizacji tego prawa są tylko przykładowe, co bynajmniej nie wyklucza wszelkich innych form, w jakich prawo obywateli do informacji publicznej może się skutecznie i racjonalnie realizować. Zdaniem Marszałka Sejmu, istotny sens przepisu ust. 3 wskazanego artykułu Konstytucji nie polega na wykluczeniu dopuszczalności rozszerzenia prawa do informacji ponad to, co wynika wyraźnie z art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji, ani też na ustanowieniu możliwości ustawowych ograniczeń tego prawa, lecz na wyraźnym podkreśleniu, że ograniczenie takie może nastąpić „wyłączenie” z przyczyn wskazanych w tym przepisie. „Konstytucyjne gwarancje” obywatelskiego prawa do informacji wynikają nie tylko z art. 61, lecz również z innych postanowień Konstytucji, np. art. 74 ust. 3, art. 14, art. 54. Marszałek Sejmu wskazał ponadto na poglądy doktryny i podkreślił, że informacja o działalności organów władzy publicznej i osób pełniących funkcje publiczne nie jest celem samym w sobie. Ma zapewniać, transparentność życia publicznego oraz możliwość świadomego i aktywnego uczestnictwa obywateli w życiu publicznym, wykonywania społecznej kontroli władz, instytucji i osób pełniących funkcje publiczne. Podsumowując uwagi natury ogólnej, Marszałek Sejmu wskazał, że wprawdzie żaden przepis Konstytucji nie formułuje wprost „prawa do informacji o osobach objętych obowiązkiem lustracji”, ale w świetle wskazanego wyżej stanowiska, nie można zgodzić się z tezą, że prawo do informacji o osobach pełniących funkcje publiczne lub wykonujących zawody zaufania publicznego „nie znajduje swojego oparcia w postanowieniach Konstytucji”, jeśli miałoby to oznaczać, że jest z Konstytucją sprzeczne.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 1 ustawy lustracyjnej z art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 3, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji, Marszałek Sejmu stwierdził, że wnioskodawcy przyjęli za podstawę swych zarzutów nieaktualne brzmienie art. 1 ustawy lustracyjnej – sprzed nowelizacji z 14 lutego 2007 r. Art. 1 jest przepisem o charakterze technicznym; określa zgodnie z obecnym brzmieniem ustawy lustracyjnej zakres przedmiotowy regulacji, wskazuje na dwa zasadnicze elementy procesu lustracyjnego: ujawnienie treści dokumentów zgromadzonych w archiwum IPN oraz składanie i weryfikację zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych. W tym świetle za bezprzedmiotowe trzeba uznać zawarte w uzasadnieniu rozważania na temat rzekomych sprzeczności między preambułą i art. 1 ustawy lustracyjnej oraz wątpliwości co do tego, czy w myśl ustawy lustracyjnej mają być ujawniane „informacje o osobach”, czy tylko nieokreślonego charakteru „dokumenty”, skoro jest oczywiste, że oświadczenia lustracyjne mogą składać wyłącznie „osoby”. Marszałek Sejmu za sztuczny uznał również problem, czy dokumenty te „w całej rozciągłości są prawdziwe”, skoro proces lustracyjny zmierzać ma właśnie m.in. do weryfikacji ich prawdziwości. Zarzuty dotyczące np. braku należytych podstaw prawnych gromadzenia w przeszłości informacji i dokumentów przez organy bezpieczeństwa państwa, kwestii dostępu osób zainteresowanych do dotyczących ich dokumentów oraz żądania sprostowania lub usunięcia informacji nieprawdziwych i niepełnych, „naruszenia istoty godności”, zasady proporcjonalności, prawa do prywatności, a nawet prawa do informacji czy wolności słowa i prasy – mają, zdaniem Marszałka Sejmu, charakter zarzutów o charakterze ogólnikowym, w świetle których w żadnym razie nie można uznać za udowodnioną sprzeczność art. 1 ustawy lustracyjnej z wymienionymi w tym punkcie wzorcami kontroli. Ponadto przepisy prawa, w tym Konstytucji, mają ze swej istoty charakter prospektywny i nie mogą być mechanicznie odnoszone wstecz, do czasów, „gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”. Co więcej, wobec zasadniczego zakwestionowania przez wnioskodawców wartości informacji i dokumentów zgromadzonych w archiwum IPN jako podstawy lustracji, Marszałek wskazał na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w dotychczasowym orzecznictwie w tej kwestii.
W kontekście zarzutu niezgodności art. 2 ust. 1 pkt 6, 13 i 14 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu zauważył, że nieuprawniony jest zarzut stawiany przez wnioskodawców dotyczący umieszczenia w art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej, w katalogu podmiotów zaliczanych do organów bezpieczeństwa państwa, Akademii Spraw Wewnętrznych oraz Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wraz z wojewódzkimi i miejskimi urzędami kontroli prasy, publikacji i widowisk oraz Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wraz z okręgowymi urzędami, a także Urzędu do Spraw Wyznań oraz terenowych organów administracji państwowej o właściwości szczególnej do spraw wyznań stopnia wojewódzkiego. Marszałek Sejmu wskazał, że ustawodawca miał prawo stworzyć definicję organów bezpieczeństwa państwa i dokonał tego na podstawie nie przesłanek formalnych, lecz wiedzy historycznej o rzeczywistym kształcie ówczesnego systemu sprawowania władzy. Marszałek Sejmu podkreślił, że faktyczna rola organów bezpieczeństwa państwa miała niezwykle istotne znaczenie z punktu widzenia konstrukcji aparatu przymusu. Odnosząc się do cytowanego przez wnioskodawców orzeczenia Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2000 r., należy zaznaczyć, że w tym wypadku Sąd Najwyższy ustalał umiejscowienie Akademii Spraw Wewnętrznych w ówczesnej strukturze państwowej pod rządami innej ustawy z odmienną zakresowo definicją organów bezpieczeństwa państwa.
Jeśli chodzi o sprzeczność zaskarżonego przepisu z preambułą ustawy lustracyjnej, Marszałek Sejmu nie zgodził się ze zdaniem wnioskodawcy w kwestii charakteru działania Akademii Spraw Wewnętrznych oraz organów Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, ale gdyby nawet zarzucana sprzeczność między przepisami ustawy lustracyjnej a preambułą istniała, to nie mógłby to być argument na rzecz niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 2 ust. 2 ustawy lustracyjnej z art. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu wskazał, że przepis ten jest „kalką” przepisu istniejącego w ustawie lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 r. i nigdy nie został zakwestionowany mimo licznych wniosków do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności tej ustawy, ani nie wywoływał on kontrowersji podczas stosowania ustawy z 1997 r. Ze zrozumiałych względów w zaskarżonym przepisie ustawodawca nie mógł enumeratywnie wymienić organów bezpieczeństwa państwa wszystkich obcych państw, tak jak uczynił to odnośnie do polskich organów bezpieczeństwa, w związku z czym użyto formuły tak elastycznej jak zawarta w zaskarżonym przepisie. Dla oceny prawdziwości złożonego oświadczenia lustracyjnego sąd prowadzący postępowanie lustracyjne będzie musiał wziąć pod uwagę wszystkie aspekty sprawy, a nie tylko to czy dany organ, z którym osoba lustrowana współpracowała, można uznać, w świetle ustalonych zadań, jakie wypełniał, za taki, o którym mowa w zaskarżonym przepisie.
Marszałek Sejmu nie zgodził się również z zarzutem niekonstytucyjności art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2, odsyłając do stanowiska zajętego w związku z zaskarżeniem art. 1 ustawy lustracyjnej. Odnosząc się do zarzut niezgodności art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej z art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 51 ust. 2 i art. 47 Konstytucji, Marszałek Sejmu nie zgodził się z wnioskodawcami, jakoby brak w zaskarżonym przepisie frazy dotyczącej wyłączenia z definicji współpracy z organami bezpieczeństwa państwa tych działań, które były działaniami pozornymi lub polegały na uchylaniu się od współpracy z organami bezpieczeństwa, przesądzał o niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu. Zdaniem Marszałka, brak indywidualizacji rodzaju współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, przy fakcie zmiany metod działania organów bezpieczeństwa państwa na przestrzeni historycznej, nie powoduje niezgodności z art. 32 Konstytucji. Co do zarzutów dotyczących art. 3a ustawy lustracyjnej w kontekście naruszenia prawa do prywatności, ochrony informacji o osobie czy też zasady niedyskryminacji w życiu publicznym Marszałek Sejmu odniósł się do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 10 listopada 1998 r. (sygn. K 39/97).
Zarzut niezgodności art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej z art. 2 Konstytucji oraz z art. 7 Konwencji jest zdaniem Marszałka Sejmu oparty na nieporozumieniu. Jego zdaniem, według przepisów ustawy lustracyjnej, IPN nie jest jednostką uprawnioną do oceny prawdziwości oświadczeń lustracyjnych, gdyż właściwy w tym zakresie jest sąd. Ustawowym zadaniem IPN jest w tym zakresie weryfikować, na podstawie zgromadzonych materiałów, czy złożone oświadczenia nie nasuwają wątpliwości odnośnie do ich zgodności z prawdą. Marszałek Sejmu stwierdził ponadto, że przepis ten jest zgodny z art. 2 Konstytucji, ponieważ charakter ograniczający zakres definicji współpracy sprawia, że aby uznać kogoś za osobę współpracującą z organami bezpieczeństwa nie wystarczy, by przekazywał on informacje organom bezpieczeństwa, ale należy wykazać, że czynił to z zamiarem naruszenia wolności i praw obywatela. Natomiast sama osoba lustrowana nie powinna mieć żadnego problemu z rekonstrukcją motywów podjęcia przez siebie współpracy. Niesłuszny jest również zarzut niezgodności z art. 7 Konwencji, gdyż ustawa lustracyjna wprowadza odpowiedzialność nie za czyny z przeszłości, bo nie to jest jej zadaniem, ale jedynie za złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego.
Odnosząc się do kolejnych zarzutów, Marszałek Sejmu wskazał, że wszystkie funkcje objęte przez zaskarżony art. 4 ustawy lustracyjnej noszą walor bycia funkcjami, w szerokim rozumieniu tego słowa, publicznymi poprzez – czy to wykonywanie zadań publicznych, zarządzanie lub współrządzenie majątkiem publicznym – czy też bycie funkcjami wymagającymi zaufania publicznego. Ustawodawca ma prawo kształtować zakres podmiotowy ustaw tak, by najlepiej chronił on definiowany przez ustawodawcę interes społeczny. Niezrozumienie przesłania i ducha ustawy lustracyjnej oraz inne poglądy na kształt lustracji, w tym jej zakres podmiotowy, nie mogą przesądzać o niekonstytucyjności przyjętych rozwiązań. Marszałek Sejmu wskazał, że ustawodawca tworząc definicję osoby pełniącej funkcję publiczną, nie odnosił się do pojęcia z art. 61 Konstytucji, w którym występuje ono w określonym kontekście normatywnym. Marszałek Sejmu wskazał ponadto, że cel lustracji nie może być oceniany tylko w aspekcie moralnym, o którym mowa w preambule ustawy lustracyjnej, ale również w aspekcie bezpieczeństwa państwa. W tym zakresie cel lustracji w ustawie lustracyjnej z 1997 r. oraz w ustawie lustracyjnej z 2006 r. nie został zmieniony. Objęcie ustawą lustracyjną z 2006 r. szeregu podmiotów, np. z domeny życia społeczno-gospodarczego, motywowane jest m.in. dbałością o interes w zakresie bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Te właśnie zasady przyświecały również ustawodawcy, gdy obejmował negowanym przez wnioskodawców katalogiem funkcje związane z zarządzaniem majątkiem publicznym.
Marszałek Sejmu wskazał, że objęcie tym katalogiem dziennikarzy i ludzi nauki wiąże się z rolą, jaką odgrywają te dwie grupy zawodowe w życiu publicznym, jako tzw. „czwarta władza”. Zakres możliwości oddziaływania przez nich na opinię publiczną, kształtowania postaw i poglądów ludzkich sprawia, że w stosunku do nich powinny występować szczególne wymagania w zakresie moralnym. Odbiorca informacji i poglądów przez nich prezentowanych powinien mieć możliwość jasnego rozpoznania, czy motywy takiej prezentacji są wyłącznie merytoryczne. Ponadto ludzie nauki pełnią funkcje dydaktyczne i wychowawcze, co musi wiązać się z wysokimi wymaganiami moralnymi. Przepisy ustawy lustracyjnej nie sankcjonują w żaden sposób ewentualnej współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, a jedynie mają na celu zapewnienie pełnej jawności życia publicznego. Ewentualne sankcje polegające na nieumożliwieniu wykonywania danej funkcji wiążą się z tzw. kłamstwem lustracyjnym. U podłoża zastosowania takiej sankcji nie leży zatem aktywne zachowanie państwa, które wkracza w sferę wolności obywatelskiej, lecz świadome podanie nieprawdy w oświadczeniu lustracyjnym przez osobę, w stosunku do której społeczeństwo ma prawo oczekiwać szczególnie wysokich standardów moralnych. Ponadto wszystkie osoby piastujące funkcje administracyjne w szkolnictwie z racji wydawanych przez nie rozstrzygnięć administracyjnych należy uznać za osoby pełniące funkcje publiczne. Również prawnicze korporacje zawodowe mają szczególną pozycję Konstytucyjną jako samorządy zaufania publicznego, co jest jednocześnie przesądzającym argumentem za włączeniem ich do katalogu osób sprawujących funkcje publiczne. Marszałek Sejmu wskazał również, że bez związku ze sprawą jest przywołane orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdyż dotyczyło ono sprawy odebrania licencji adwokackiej za fakt bycia zatrudnionym w organach bezpieczeństwa, natomiast zaskarżony przepis nie zawiera takich rozwiązań.
Marszałek Sejmu wskazał dalej, że argumentacja odnośnie do art. 7 ust. 1 ustawy lustracyjnej dotyczy samej istoty lustracji i obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych. W opinii Marszałka sprawa ta została rozstrzygnięta w świetle dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (zob. orzeczenie z 10 listopada 1998 r., sygn. K 39/97). Brak wskazania przez ustawodawcę formy doręczenia zawiadomienia o obowiązku złożenia oświadczenia lustracyjnego wskazuje na to, że może to być jedynie taki sposób, który umożliwi weryfikację faktu, czy zawiadomienie takie mogło dotrzeć do adresata. Skutek niezłożenia w terminie oświadczenia lustracyjnego przez osoby zobowiązane do tego na podstawie przepisu art. 56 musi być stwierdzony przez podmiot właściwy w sprawie pozbawienia lub stwierdzenia wygaśnięcia funkcji publicznej (art. 57 ust. 2 zdanie drugie ustawy lustracyjnej), który badać może również prawidłowość doręczenia.
W zakresie zgodności art. 8 pkt 20 lit. b i pkt 52 ustawy lustracyjnej z art. 31 ust. 3, art. 20 oraz z art. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu zauważył, że wnioskodawca zarzuca tym przepisom niezgodność z Konstytucją w zakresie, w jakim nakładają na podmioty prywatne obowiązki niezgodne z celami lustracji, przez co naruszona ma zostać zarówno zasada proporcjonalności jak i zasady wolności działalności gospodarczej oraz demokratycznego państwa prawa. Przepisy jedynie nakładają na podmioty wskazane w zaskarżonym przepisie obowiązek przyjęcia oświadczeń lustracyjnych od zobowiązanych do ich złożenia i przesłania oświadczeń Biuru Lustracyjnemu IPN. Wnioskodawcy w żaden sposób nie argumentują, czemu takie rozwiązanie miałoby naruszać Konstytucję. Ustawodawstwo zna szereg obowiązków publicznoprawnych nakładanych na podmioty prywatne, których wykonywanie nie jest kwestionowane (np. uczynienie z notariuszy płatników podatku od czynności cywilnoprawnych należnych od osób trzecich). Wątpliwości budzi również wywód dotyczący tego jakoby ustawa lustracyjna zmuszała wskazanych pracodawców do zapoznawania się z oświadczeniami lustracyjnymi pracowników, gdyż ustawa nie zawiera przepisów wprowadzających taki obowiązek. Wnioskodawcy nie wyjaśniają ponadto zarzutu dotyczącego sprzeczności między celem lustracji a procedurą składania oświadczeń lustracyjnych u wskazanych w art. 8 ustawy lustracyjnej podmiotów właściwych do ich odbioru. Wnioskodawcy nie przedstawiają również argumentacji uzasadniającej zarzut, że brak w stosunku do podmiotów zobowiązanych sankcji za niepodjęcie nakazanych ustawą lustracyjną czynności zmierzających do pozyskania oświadczeń lustracyjnych narusza zasadę przyzwoitej legislacji. Nie można się również zgodzić z podawaną przez wnioskodawców informacją, jakoby tego typu sankcje zostały natomiast nałożone na podmioty związane z instytucjami publicznymi.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej z art. 47, art. 51 ust. 2, art. 31 ust. 3 oraz z art. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu wskazał, że wnioskodawcy bliżej nie wyjaśnili, na czym ta niezgodność miałaby polegać, nie mniej wydaje się, że niektóre wzorce konstytucyjne zostały przywołane zbyt mechanicznie i bez głębszego uzasadnienia. W szczególności trudno dopatrzyć się zasadności powołania w kontekście art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej wzorca z art. 47 Konstytucji, który dotyczy prawa do ochrony życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imie¬nia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Wnioskodawcy nie sprecyzowali także, które normatywne elementy art. 2 Konstytucji zostały naruszone przez zaskarżoną normę art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej. Rejestr oświadczeń lustracyjnych obejmujący oświadczenia osób pełniących funkcje publiczne, w rozumieniu art. 4 ustawy lustracyjnej, jest zbiorem danych dokumentujących również opinii publicznej fakt złożenia oświadczenia. Niewątpliwie w niektórych wypadkach można liczyć się z ewentualnością niekorzystnych konsekwencji (z ostracyzmem środowiskowym), w szczególności w wypadkach pozytywnych stwierdzeń co do faktu służby, pracy lub współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, lecz jest to zamierzony skutek ustawy lustracyjnej zgodny z wolą ustawodawcy, na co może wskazywać treść preambuły do ustawy. Trudno się dopatrzyć naruszenia przez art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej normy art. 51 ust. 2 Konstytucji, która stanowi, że władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym, albowiem informacje odnoszące się do kwestii zaistnienia lub niezaistnienia faktu pracy, służby albo współpracy z organami bezpieczeństwa państwa są przekazywane przez osobę pełniącą funkcję publiczną i od jej woli zależy, czy taką funkcję chce pełnić. Ponadto wydaje się, że w demokratycznym państwie prawnym wiedza na ten temat jest potrzebna dla urzeczywistnienia zasady jawności życia publicznego oraz ochrony interesu państwa związanego z prawidłowym wykonywaniem najważniejszych funkcji publicznych przez osoby, które muszą być wolne od wszelkich nacisków, presji czy prób szantażu związanego z pracą lub służbą oraz aktywnością realizowaną w przeszłości. W świetle powyższego także zarzut naruszenia art. 31 ust. 3 Konstytucji nie zasługuje na uwzględnienie.
Zdaniem Marszałka Sejmu, zarzut niezgodności art. 11 ust. 2 oraz art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim ustala treść art. 52b ust. 1 pkt 1 ustawy o IPN, z art. 31 ust. 3, art. 47 oraz z art. 2 Konstytucji, trudno uznać za uzasadniony zarzut naruszenia konstytucyjnej normy chroniącej życie prywatne, rodzinne, cześć i dobre imię poprzez zapewnienie w ustawie lustracyjnej precyzyjnego identyfikowania osób, których dane są umieszczone w rejestrze publikowanym w Biuletynie Informacji Publicznej IPN oraz katalogach. Opublikowanie list zawierających jedynie imiona i nazwiska wymogło m.in. konieczność dokonania, w dniu 4 marca 2005 r., nowelizacji ustawy o IPN poprzez stworzenie możliwości informowania o tożsamości (bądź nie) danych osobowych osób znajdujących się w ujawnionych katalogach IPN. Odpowiednie i precyzyjne ustawowe identyfikowanie osób składających oświadczenia lustracyjne powinno być uznane za zaletę tego przepisu i zdaniem Marszałka Sejmu nie narusza art. 31 ust. 3 Konstytucji – wymóg ten ustanowiono w ustawie, jest on konieczny dla ochrony praw innych osób i nie narusza istoty wolności i praw. Przepis art. 11 ust. 2 nie ogranicza w żadnym stopniu ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia (art. 47 Konstytucji). Wnioskodawcy nie sprecyzowali, które normatywne elementy przepisu art. 2 Konstytucji zostały naruszone przez zaskarżoną normę art. 11 ust. 2 ustawy lustracyjnej.
Oceniając zarzuty niezgodności art. 18 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 30, art. 32, art. 45 ust. 2 Konstytucji oraz z art. 6 i art. 14 Konwencji, Marszałek Sejmu wskazał, że interpretując normę zawartą w art. 18 ust. 2, należy zwrócić uwagę, że każda osoba lustrowana może wnioskować o wyłączenie jawności części rozprawy, w zakresie, w jakim mogą zostać ujawnione tzw. dane wrażliwe jej dotyczące. Dotyczy to także pracowników i funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa, którzy w wypadku poddania się lustracji z takiej możliwości (wnioskowania o wyłączenie jawności) mogą skorzystać. Ustawodawca natomiast odmiennie potraktował tych pracowników i funkcjonariuszy, którzy wykonywali określone czynności (np. operacyjne) w stosunku (w sprawach) do osób lustrowanych, pozbawiając je możliwości skorzystania z wyłączenia jawności. To, zdaniem Marszałka Sejmu, wydaje się uzasadnione koniecznością wszechstronnego zaprezentowania określonych motywów (o ile takowe miały miejsce) niejednokrotnie drastycznego działania tych osób w stosunku do osób „rozpracowywanych”. Osoby będące tajnymi współpracownikami w wielu wypadkach zostały groźbą lub w inny niegodziwy sposób pozyskane do współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, a co za tym idzie w pewnym stopniu mogły zostać takimi działaniami skrzywdzone, stąd ustawodawca uznał zasadność wyłączenia jawności rozprawy w zakresie, w jakim mogą zostać ujawnione okoliczności, o których mowa w art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy lustracyjnej, dotyczące tych osób. Cechą istotną różnicującą sytuację tych osób jest bycie lub nie funkcjonariuszem wykonującym czynności w stosunku (w sprawach) do osób lustrowanych. Występowanie zatem cechy różnicującej powoduje, że zarzut nierówności wobec prawa nie jest trafny. Wyżej przytoczone argumenty wskazują również, że nieuzasadnione są zarzuty naruszania przepisów zakazujących dyskryminacji (art. 32 ust. 2 Konstytucji i art. 14 Konwencji), jak również przepisów dotyczących możliwości wyłączenia jawności rozprawy (art. 45 ust. 2 Konstytucji i art. 6 Konwencji).
Zarzucana przez wnioskodawcę niezgodność art. 20 ust. 1, 3, 4, 5, 5a, 6 i 7 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 45, art. 47, art. 51 ust. 4 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji jest, zdaniem Marszałka Sejmu, w zakresie niezgodności z art. 2 Konstytucji niewystarczająco uzasadniona, jak również nie został sprecyzowany normatywny element art. 2 Konstytucji, umożliwiający rozpatrzenie przedstawionego zarzutu. Marszałek Sejmu nie zgodził się również, że zaskarżone przepisy naruszają art. 30 Konstytucji i to zarówno dlatego, iż wnioskodawcy nie precyzują, w jaki sposób zaskarżone przepisy naruszają godność osób lustrowanych, jak i dlatego, że zasada poszanowania godności człowieka jest wartością niezależną od innych praw i wolności konstytucyjnych. Podobnie nie jest możliwe odczytanie intencji wnioskodawców przemawiających za uznaniem skarżonych w tym punkcie przepisów za niezgodne z art. 31 ust. 3, tj. zasadą proporcjonalności, i art. 47 formułującym prawo do prywatności. Generalny zarzut, że ze względu na skalę lustracji może dojść do sytuacji, w której oświadczenia lustracyjne będą weryfikowane wybiórczo, bez zachowania określonych w ustawie reguł kolejności, nie można uznać za uzasadniony. Marszałek Sejmu dodał również, że ustawa o IPN mówi co prawda o możliwości odstąpienia od określonej kolejności, jednak w takich wypadkach informację o odstępstwie wraz z uzasadnieniem należy przekazać do sądu.
Odnosząc się do zgodności wskazanych przepisów z art. 45 Konstytucji w zw. z art. 6 Konwencji, Marszałek Sejmu stwierdził, że nie naruszają one przytoczonego wzorca. Wnioskodawcy niekonstytucyjność upatrują w tym, iż w ust. 5a art. 20 nie został określony termin, w jakim Biuro Lustracyjne bądź oddziałowe biuro lustracyjne mają przygotować postępowanie lustracyjne i przedstawić stanowisko w sprawie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego złożonego przez podmiot wnioskujący o wszczęcie postępowania lustracyjnego. Tymczasem takie uregulowanie jest spowodowane tym, że nie jest możliwe, z uwagi na indywidualny charakter poszczególnych wypadków, określenie czasu potrzebnego na przygotowanie postępowania lustracyjnego w konkretnej sprawie. Przyjęta w omawianej ustawie konstrukcja postępowania lustracyjnego nie określa, z wyjątkiem postępowania dotyczącego oświadczenia lustracyjnego kandydata na Prezydenta, terminów, w jakich powinno zakończyć się postępowanie lustracyjne. Nie przesądza to jednak o naruszeniu prawa do rozpatrzenia sprawy przez sąd bez nieuzasadnionej zwłoki, gdyż sąd jest w tej kwestii zobligowany przez postanowienia Konstytucji. Dodatkowo stwierdził, iż wskazane przepisy nie naruszają zasady domniemania niewinności, gdyż złożone przez wnioskodawcę oświadczenie lustracyjne do czasu prawomocnego zakończenia postępowania lustracyjnego korzysta z domniemania zgodności z prawdą. Za nietrafny uznał również zarzut niezgodności z art. 51 ust. 4. Marszałek Sejmu zaznaczył, że zgodnie z ust. 7 art. 20, informacje o wszczęciu postępowania lustracyjnego oraz o sposobie jego zakończenia, w tym treść orzeczeń sądu kończących postępowanie w każdej instancji, zamieszczane są w rejestrze, o którym mowa w art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej, jako załącznik do elektronicznej kopii oświadczenia lustracyjnego. Ponadto osobie, której dane zostały zamieszczone w katalogu, o którym mowa w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN, przysługuje prawo do zamieszczania wyjaśnień dotyczących informacji zawartych w katalogu.
Zdaniem Marszałka Sejmu, nietrafny jest zarzut niezgodności art. 20 ust. 1 ustawy lustracyjnej w związku z art. 30 ust. 2 ustawy o IPN, art. 52a pkt 5 ustawy o IPN z art. 10 ust. 1, art. 42 ust. 3 i art. 45 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji. Wnioskodawcy kwestionują zgodność wskazanych przepisów z art. 10 ust. 1 Konstytucji. W opinii Marszałka, zasady wynikającej z ust. 1 art. 10 Konstytucji nie można rozpatrywać w oderwaniu od ust. 2 tegoż artykułu, określającego, jakie konstytucyjne organy sprawują określony rodzaj władzy. Z tych właśnie powodów zasadę podziału i równowagi władz można rozpatrywać jedynie w odniesieniu do wskazanych w nim organów. Zdaniem Marszałka Sejmu, analizowane przepisy pozostają również w zgodzie z art. 42 ust. 3 oraz z art. 45 ust. 1 Konstytucji. Prawo wnioskowania o wszczęcie postępowania lustracyjnego przysługuje jedynie prokuratorom biur lustracyjnych i tylko w sytuacji, w której powezmą oni wątpliwość co do zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Biuro Lustracyjne, jak również oddziałowe biura lustracyjne są strukturami wyodrębnionymi w ramach IPN, wykonującymi funkcje lustracyjne Instytutu. Ustawa lustracyjna, przyznając prokuratorom biura lustracyjnego prawo do wnioskowania o zainicjowanie postępowania lustracyjnego, jednocześnie stanowi, iż do prokuratora Biura Lustracyjnego i prokuratora oddziałowego biura lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej w postępowaniu lustracyjnym mają zastosowanie przepisy dotyczące oskarżyciela publicznego w postępowaniu karnym (w tym te odnoszące się do jego wyłączenia). Jednocześnie do osoby lustrowanej mają zastosowanie przepisy dotyczące oskarżonego w postępowaniu karnym, przez co osobie lustrowanej zagwarantowane zostały wszelkie prawa służące oskarżonemu, w tym odnoszące się do domniemania niewinności, co na gruncie postępowania lustracyjnego będzie przekładało się na domniemanie zgodności z prawdą złożonego oświadczenia lustracyjnego. Zgodnie ze stanowiskiem Marszałka Sejmu, zaskarżone przepisy są zgodne z art. 45 ust. 1 oraz z art. 6 Konwencji.
Oceniając zarzuty wnioskodawców co do niezgodności art. 21a ust. 2 zd. 2 ustawy lustracyjnej z art. 31 ust. 3, art. 62, art. 99 oraz z art. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu wskazał, że ustanowiona w przepisie art. 21a ust. 2 zdanie drugie ustawy sankcja pozbawienia biernego prawa wyborczego w wyborach parlamentarnych i samorządowych na 10 lat może być istotnie oceniana jako bardzo surowa. Ponieważ jednak jest to kwestia ocenna i związana ściśle ze sferą decyzji o charakterze politycznym, a gdy chodzi o wybory do Sejmu i Senatu, wiąże się wręcz z autonomią parlamentu, można ją uznać za mieszczącą się w ramach swobody decyzji ustawodawcy. Przywołane w tym kontekście wytyczne Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nie mają waloru obowiązującego wzorca kontroli. Zdaniem Marszałka Sejmu art. 21a ust. 2 zdanie drugie ustawy lustracyjnej nie jest niezgodny z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Bardziej złożona jest w opinii Marszałka Sejmu kwestia zgodności wymienionego przepisu ustawy lustracyjnej z art. 62 i art. 99 Konstytucji. W zakresie ograniczenia praw wyborczych do parlamentu i pochodzących z wyborów powszechnych organów samorządowych (art. 21a ust. 2 zdanie drugie ustawy lustracyjnej) Marszałek odniósł się do odpowiednich poglądów Trybunału Konstytucyjnego wyrażonych w orzeczeniu z 10 listopada 1998 r. (sygn. K 39/97). Skarżony przepis realizuje wymagania art. 62 ust. 2 Konstytucji, ustanawiając (wraz z art. 21b ustawy lustracyjnej) sądowy tryb orzekania w tej sprawie. Nie ma przy tym konieczności pozbawiania prawa wybieralności poprzez pozbawienie zarazem prawa wybierania, jak mogłoby to wynikać z literalnego brzmienia art. 62 ust. 2 Konstytucji. Korzystanie z czynnego prawa wyborczego jest bowiem zawsze konieczną przesłanką korzystania z prawa wybieralności. Za sztuczny uznał wreszcie Marszałek Sejmu zarzut niespójności między art. 21a ust. 2 zd. 2 a art. 21a ust. 1 ustawy lustracyjnej, nie narusza więc zasad przyzwoitej legislacji.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 21a ust. 3 ustawy lustracyjnej z art. 31 ust. 3 oraz z art. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu zajął stanowisko, że na osobie poddanej przymusowi przy podejmowaniu pracy, służby albo współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, tak jak na każdej osobie poddawanej lustracji, ciąży ustawowy obowiązek złożenia zgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego, czyli wykazania formalnego związku z organami bezpieczeństwa bądź jego braku. Osoba składająca oświadczenie lustracyjne naraża się na sankcje przewidziane w ustawie lustracyjnej jedynie w wypadku złożenia fałszywego oświadczenia. Wynika to z przyjętego modelu lustracji, zgodnie z którym celem nie jest sankcjonowanie za sam fakt pracy, służby w aparacie bezpieczeństwa lub współpracy z nim, lecz jest jedynie jawność informacji dotyczących osób aspirujących do sprawowania funkcji publicznych. Na tle tak rozumianego mechanizmu lustracji uznać należy za właściwe, iż w ustawie lustracyjnej zostały przyjęte pewne rozwiązania ukierunkowane na odejście od formalnego charakteru związku z organami bezpieczeństwa na rzecz jego oceny merytorycznej. Takimi przepisami są właśnie zakwestionowany w tym punkcie art. 21a ust. 3 oraz art. 20 ust. 3 przyznający osobie domagającej się ustalenia przymusowego charakteru pracy, służby lub współpracy prawo do wnioskowania, na zasadzie wyjątku od reguły, o wszczęcie postępowania lustracyjnego.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 21b ust. 6 ustawy lustracyjnej z art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji, Marszałek Sejmu wskazał, że prawo do wniesienia kasacji nie jest prawem konstytucyjnym. Ustawodawca ma więc pełną swobodę w kreowaniu podstaw kasacji i podmiotów uprawnionych do jej wniesienia. Przy powyższym założeniu zarzut dyskryminowania osoby lustrowanej nie może zostać uznany za zasadny. Podstawy kasacyjne zawarte w art. 21b ust. 6, to jest rażące naruszenie prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, oraz rażąco niesprawiedliwe orzeczenie, które niesie ze sobą niekorzystne skutki dla lustrowanego, powinny niewątpliwie wywoływać odpowiednią reakcję organów państwa powołanych do stania na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz innych aktach normatywnych. Trudno uznać za przejaw dyskryminacji (art. 32 ust. 2 Konstytucji) oraz ograniczenie w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji) rozwiązanie stwarzające dodatkową możliwość wpływania na treść prawomocnego orzeczenia sądu tylko z tego powodu, iż uczynić to mogą organy państwa, do których zadań należy strzeżenie praworządności oraz stanie na straży wolności, praw człowieka i obywatela. Odnośnie do zarzutu naruszenia przez art. 21b ust. 6 przepisu art. 6 Konwencji Marszałek Sejmu zauważył, że wnioskodawcy nie wskazali, na czym niezgodność skarżonego przepisu z Konwencją ma polegać, co nie pozwala na pełne merytoryczne odniesienie się do tej kwestii. Analizując treść art. 6 Konwencji dotyczącego prawa do rzetelnego procesu sądowego, nie dostrzegł kolizji tej normy z kwestionowanym przepisem ustawy lustracyjnej, a wręcz uznał, że wzorzec ten nie ma tu zastosowania.
W zakresie zgodności art. 21e ust. 1 i art. 21e ust. 3 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 4 ust. 2, art. 31 ust. 3 oraz z art. 98 ust. 1-3 Konstytucji, Marszałek Sejmu podniósł, że sama Konstytucja (art. 101), przewiduje, że „ważność wyborów do Sejmu i Senatu stwierdza Sąd Najwyższy”, zakładając, że poseł wybrany niezgodnie z prawem utraci mandat. Utraci on mandat także w razie objęcia którejkolwiek z licznych funkcji niepołączalnych w myśl Konstytucji (art. 102 i art. 103 ust. 1 i 2) z mandatem poselskim (inne wypadki takiej niepołączalności mogą określać ustawy – art. 103 ust. 3). W myśl art. 104 ust. 3 Konstytucji, odmowa złożenia ślubowania oznacza zrzeczenie się mandatu, a ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora dopowiada (art. 2 ust. 3), że w takim wypadku mandat wygasa. Przepis art. 177 ordynacji wyborczej do Sejmu i do Senatu wymienia przynajmniej kilkanaście przyczyn wygaśnięcia mandatu poselskiego. Wśród nich artykuł ten (ust. 1 pkt 8) wymieniał także złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego, czego nikt skutecznie nie zakwestionował. W tym kontekście Marszałek Sejmu za niezrozumiały uznał zarzut naruszenia w art. 21e ust. 1 i 3 zasad przyzwoitej legislacji. Marszałek za nietrafne uznał również powołanie się w zarzutach odnośnie do art. 21e ust. 1 i ust. 3 ustawy lustracyjnej na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 13 marca 2007 r. (sygn. K 8/07). W zakresie zarzucanego przez wnioskodawców braku określenia przez przepisy ustawy form utraty z mocy prawa pełnionych funkcji publicznych przez osobę, która złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, Marszałek Sejmu zajął stanowisko, iż mamy w tym wypadku do czynienia z lex specialis w stosunku do norm prawa pracy. Wszelkie przepisy prawa pracy przewidujące określone skutki utraty przez daną osobę funkcji publicznej pozostają w mocy w stosunku do osoby lustrowanej, o ile nie są sprzeczne z zaskarżonym przepisem.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1, art. 47 oraz z art. 61 Konstytucji, Marszałek Sejmu nawiązał do swojej wcześniejszej argumentacji. Natomiast co do naruszenia przez wskazane przepisy zasad równości wobec prawa, prawa do poszanowania życia prywatnego oraz zasady godności uznał, że wnioskodawcy nie przedstawili żadnych argumentów na uzasadnienie swoich tez w tym względzie.
Zdaniem Marszałka Sejmu niesłuszny jest zarzut niezgodności art. 22 ust. 3 ustawy lustracyjnej z art. 47, art. 51 ust. 2, art. 53 ust. 7 oraz z art. 61 Konstytucji. Zakresowi ochrony udostępnianych danych zarzuca się głównie to, że nie został on określony w sposób pełny, gdyż nie obejmuje np. przekonań filozoficznych czy informacji o nałogach, przez co przepis ten narusza prawo do prywatności osób, których udostępniane informacje dotyczą. Tymczasem zdaniem Marszałka Sejmu poprzez zagwarantowanie w pkt 1 ust. 3 art. 22 ochrony takich danych jak: pochodzenie etniczne lub rasowe, przekonania religijne, przynależność wyznaniowa oraz informacje o stanie zdrowia i życiu seksualnym – zabezpieczone zostały te sfery życia osób, których ujawnienie mogłoby być uznane za naruszenie ich prawa do prywatności. Jednocześnie udostępnianie informacji innych niż wyłączonych tym zakazem nie można uznać za naruszenie zasady proporcjonalności w upublicznianiu danych o obywatelach. Nietrafny jest również, w ocenie Marszałka Sejmu, zarzut niezgodności z art. 53 ust. 7 Konstytucji, wyrażającym prawo podmiotowe obywatela do tego, by tzw. duchową sferę życia móc zachować w tajemnicy, przy jednoczesnym zakazie, skierowanym do organów władzy, obligowania kogokolwiek do ujawniania takich poglądów. Analizowany przepis nie nakłada takiego obowiązku, lecz jedynie formułuje wyłączenie w zakresie udostępnianych informacji. Marszałek Sejmu nie zgodził się ponadto z zarzutem, iż tak sformułowany przepis wyłącza jakąkolwiek ochronę tzw. wrażliwych danych osobowych w stosunku do pracowników i funkcjonariuszy, o których mowa w pkt 2 ust. 3. Zasadą wynikającą z pkt 1 jest nieupublicznianie informacji ujawniających pochodzenie etniczne lub rasowe, przekonania religijne, przynależność wyznaniową oraz danych o stanie zdrowia i życiu seksualnym. Wyłączenie to nie jest jednak ograniczone jedynie do osób, których dotyczą dokumenty stanowiące podstawę udostępnianych informacji, gdyż rozciąga się ono również na upubliczniane, na zasadzie lex specialis, dane osobowe pracowników lub funkcjonariuszy. Tylko taka interpretacja tego przepisu jest zgodna z wykładnią systemową. Z uwagi na to, że wniosek nie przedstawia, na czym miałoby polegać naruszenie przez analizowany przepis art. 61 Konstytucji, Marszałek Sejmu uznał za niemożliwe odniesienie się do tak sformułowanego zarzutu.
Marszałek Sejmu nie zgodził się ponadto z zarzutem niezgodności art. 22 ust. 4 ustawy lustracyjnej z art. 2 Konstytucji. Jego zdaniem nie można przyjąć, że objęcie tą normą takich osób, które nie pełnią w danym momencie określonych funkcji, ale pełniły je wcześniej, stanowi naruszenie art. 2 Konstytucji poprzez retroaktywne działanie przepisu. Ustawodawca w taki, a nie inny sposób określa po prostu katalog osób, co do których uważa, że informacje na ich temat zawarte w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa powinny być dostępne dla obywateli. Katalog ten dotyczy także osób, które nie pełnią już określonych funkcji, jednak zdaniem ustawodawcy to, że pełniły je w przeszłości, sprawia, że w dalszym ciągu osoby te mają znaczący wpływ na życie społeczno-gospodarcze naszego kraju poprzez swoje wypowiedzi, ukształtowaną postawę i prezentowany stosunek do rzeczywistości, a co za tym idzie obywatele mają prawo dostępu do informacji dotyczących tych osób. Ponadto w życiu publicznym są nadal obecne efekty działalności tych osób, np. w postaci podpisanych przez nie aktów normatywnych, aktów mianowań, odznaczeń.
W zakresie zgodności art. 22 ust. 5 ustawy lustracyjnej w związku z art. 52a pkt 8 ustawy o IPN z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 42 ust. 3, art. 45, art. 47 oraz z art. 61 Konstytucji, Marszałek Sejmu podniósł, że skarżony przepis zestawia zajmowanie kierowniczych stanowisk we wskazanych partiach z członkostwem w Radzie Ministrów lub kierownictwem centralnych organów admini¬stracji państwowej. Trudno wyobrazić sobie, aby ustawodawca w jednym przepisie wymieniał osoby zajmujące kierownicze stanowiska w komitecie gminnym oraz członków Rady Ministrów. Marszałek Sejmu stwierdził, że chodzi tu o osoby zajmujące określone stanowiska w centralnych strukturach partii. Gdyby intencją ustawodawcy było objęcie zakresem podmiotowym tego przepisu również osób zajmujących inne – poza kierowniczymi i centralnymi – stanowiska partyjne i państwowe, to wskazano by w nim też terenowe organy administracji rządowej, np. wojewodów. Zarzut dotyczący niezgodności przepisu z celem ustawy lustracyjnej wiąże się z literalnym odczytywaniem preambuły przez wnioskodawców, która w swoich założeniach pełni przecież jedynie rolę bardzo ogólnego wstępu i wyjaśnienia zamiarów ustawodawcy. Marszałek Sejmu, nie zgodził się ze stwierdzeniem wnioskodawców co do sprzeczności preambuły z przepisami ustawy lustracyjnej, choć jego zdaniem, nawet gdyby taka sprzeczność występowała, nie można z tego faktu wnioskować o niekonstytucyjności przepisów ustawy.
Odnośnie do zarzutu niezgodności art. 29 ust. 1 i 4 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 31 ust. 3 oraz z art. 32 ust. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu wskazał, że zarzuty wobec tych przepisów polegają na tym, że przewidują one sankcje surowsze za fałszywe zeznanie w postępowaniu lustracyjnym, niż przewidują to przepisy kodeksu karnego. Tymczasem przepis art. 29 ustawy lustracyjnej należy traktować jako szczególny typ przestępstwa w stosunku do przepisu (art. 233) kodeksu karnego dotyczącego fałszywych zeznań w postępowaniu sądowym lub innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy. Postępowanie lustracyjne jest niewątpliwie postępowaniem prowadzonym na podstawie ustawy i w wypadku gdyby w ustawie nie zamieszczono art. 29, z pewnością art. 233 kodeksu karnego miałby tu zastosowanie. Ustawodawca z uwagi na konsekwencje procesu lustracyjnego oraz w oparciu o doświadczenia i wnioski wynikające z dotychczasowego procesu lustracji miał prawo uznać potrzebę wprowadzenia „kwalifikowanego”, w stosunku do zawartego w kodeksie karnym, typu przestępstwa składania fałszywych zeznań i to zarówno jeśli chodzi o samo postępowanie (ust. 1), jak i osobę zeznającą (ust. 4). Sankcje w tym przepisie nie są bezwzględnie oznaczone. Sąd ma w każdym wypadku możliwość swobodnego wymierzenia kary, choć niewątpliwie w granicach szerszych, niż przewiduje to odpowiedni przepis kodeksu karnego.
Marszałek Sejmu nie podzielił również zarzutu niekonstytucyjności art. 30, art. 31, art. 33 ustawy lustracyjnej. Jego zdaniem niezrozumiały jest zarzut stawiany przez wnioskodawców odnośnie co do art. 30 oraz art. 33, art. 33a, art. 34, art. 35d, art. 36, art. 37a, art. 37b, art. 38 ustawy lustracyjnej, ponieważ wnioskodawcy odsyłają w tym zakresie do innej części uzasadnienia wniosku, gdzie nie jest w żadnym momencie poruszona kwestia objęcia postępowaniem lustracyjnym takich podmiotów jak np. Rzecznik Praw Obywatelskich, prokurator, adwokat, których to właśnie funkcji dotyczą zaskarżone w tym punkcie przepisy. W zarzucie natomiast odnośnie do przepisu art. 21e ust. 1 podnoszą jedynie kwestię wygaśnięcia mandatu poselskiego na skutek złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Co do pozostałych przepisów Marszałek Sejmu odniósł się do argumentów przedstawionych we wcześniejszej części swojego stanowiska.
Zarzut niezgodności art. 33 pkt 1 z art. 2, art. 10 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji, został uznany przez Marszałka Sejmu za nietrafny, a argumentacja, na jakiej opierają się wnioskodawcy, za niezrozumiałą i skrótową. Zarzut niezgodności z zasadami przyzwoitej legislacji nie został poparty żadnymi konkretnymi argumentami. Z zarzutami dotyczącymi naruszenia zasady zaufania obywateli do władzy publicznej oraz art. 10 Konstytucji i art. 6 Konwencji nie sposób się zgodzić. Uznanie, że podległość prokuratorów Prokuratorowi Generalnemu, który jednocześnie jest Ministrem Sprawiedliwości, prowadzi do upolitycznienia, a w konsekwencji braku bezstronności prokuratorów, stawia pod znakiem zapytania wszelkie działania prokuratury nie tylko na gruncie ustawy lustracyjnej, ale także kodeksu postępowania karnego. Podobnie jest, jeśli chodzi o zarzut, że mamy tu do czynienia z naruszeniem prawa do sądu. Marszałek stwierdził, że od prokuratora zależy termin skierowania wniosku do sądu. Wskazał również, że wnioskodawcy pominęli przepis art. 52e ust. 4 ustawy o IPN, z którego wynika jednoznacznie, że prokurator biura lustracyjnego ma na złożenie wniosku do sądu 6 miesięcy od dnia poinformowania o wątpliwościach osoby zobowiązanej do złożenia oświadczenia.
Jeśli chodzi o zgodność art. 37 ustawy lustracyjnej z art. 54 ust. 1 Konstytucji, Marszałek Sejmu zauważył, że zakres zaskarżenia sformułowany w petitum, jest węższy od przedstawionego w treści uzasadnienia i obejmuje jedynie art. 54 ust. 1 Konstytucji, podczas gdy w uzasadnieniu zostały zawarte argumenty mające świadczyć o sprzeczności analizowanego przepisu również z art. 2 Konstytucji, art. 73 oraz art. 54 ust. 2. Wnioskodawcy zarzucają skarżonemu przepisowi naruszenie zasady przyzwoitej legislacji poprzez to, że trudności nastręczałoby ustalenie, na czym miałoby polegać „publiczne pomówienie Narodu Polskiego” o wskazane w tym przepisie czyny. Tymczasem dotychczasowe ustawodawstwo w zakresie prawa karnego oraz ustawa o IPN określają przestępstwa o znamionach cechujących się podobnym poziomem precyzji sformułowań. Odnosząc się do kolejnych zarzutów, Marszałek Sejmu wskazał rolę i znaczenie oraz zakres wolności konstytucyjnej, o której mowa w art. 54 ust. 1. Jednocześnie wskazał, że przedmiotem ochrony w art. 132a kodeksu karnego jest Naród Polski. Pojęcie „Narodu Polskiego” ma obecnie charakter normatywny. Występuje ono we wstępie do Konstytucji, jak również w aktach rangi ustawowej. W Rzeczypospolitej Polskiej to do Narodu należy władza zwierzchnia. Ze względu na ustrojową pozycję Narodu, zachodzi bezwzględna konieczność ochrony Jego autorytetu, poprzez penalizowanie zachowań, mogących ten autorytet osłabić, a takim zachowaniem jest niewątpliwie świadome, bo podejmowane w zamiarze bezpośrednim, publiczne pomawianie o jednoznacznie negatywnie oceniane czyny. Ma to szczególne znaczenie zarówno w sferze stosunków wewnętrznych, jak i wymiarze prawnomiędzynarodowym. Z tych względów, zdaniem Marszałka Sejmu, przepis art. 132a kodeksu karnego należy uznać za mieszczący się w ramach wyznaczonych przez art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Odnosząc się do kolejnego zarzutu, Marszałek nie zgodził się ze stwierdzeniem, że art. 39 pkt 2 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim nadaje brzmienie art. 2 ust. 1 ustawy o IPN, jest niezgodny z art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 ust. 2, art. 44 oraz art. 45 Konstytucji. Marszałek stwierdził, że zmiana definicji zbrodni komunistycznej jest logiczną konsekwencją możliwości podważania prawdziwości dokumentów zgromadzonych w zbiorach IPN. Przepis ten obejmuje przestępstwa ścigane w czasie ich popełnienia, związane z pracą, służbą w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracą z nimi. Ustawodawca miał prawo sprecyzować niektóre czyny, które w dotychczasowej definicji (zdanie pierwsze) mogą składać się na pojęcie „inne formy naruszania praw człowieka”. Marszałek Sejmu wskazał, że wnioskodawcy zbyt mechanicznie wskazują wzorce konstytucyjne, które ich zdaniem narusza przepis art. 2 ust. 1 ustawy o IPN. Przepis ten w ogóle nie mówi o przedawnieniu ścigania zbrodni komunistycznych. Przedawnienia dotyczy art. 4 ust. 1a ustawy o IPN. W ocenie Marszałka Sejmu, zakwalifikowanie określonych czynów jako zbrodni komunistycznych będzie skutkowało wydłużeniem okresu ich przedawnienia, lecz jak wiadomo wydłużenie okresu przedawnienia przestępstw jest dopuszczalne. Inne podejście do instytucji przedawnienia prowadziłoby do swoistego premiowania przestępców.
Zarzut niezgodności art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim nadaje brzmienie art. 19 ust. 10, art. 47 ust. 4a i 4b, art. 51 ust. 5 oraz art. 52g ustawy o IPN, z art. 2, art. 45 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji został uznany przez Marszałka Sejmu za niewystarczająco uzasadniony, szczególnie w zakresie naruszenia przez wymienione wyżej przepisy – art. 45 Konstytucji i art. 6 Konwencji. Dlatego niemożliwe jest w tych kwestiach zajęcie stanowiska. Odnosząc się do reszty zarzutów, Marszałek wskazał, że termin wysłania wniosku do sądu przez prokuratora biura lustracyjnego jest określony w art. 52e ust. 4 ustawy o IPN. Zagadnienie zaś połączenia przez IPN funkcji oskarżycielskich z weryfikacyjno-informacyjnymi wynika z jednoczesnego realizowania przez IPN zadań prokuratorskich z czynnościami związanymi z edukacją publiczną. Naruszeniem zasady zaufania obywateli do działań publicznych byłaby sytuacja, w której postanowienia prokuratorów IPN zamykałyby postępowanie lustracyjne. Tak jednak nie jest, gdyż ostatecznie w kwestiach lustracyjnych rozstrzyga sąd.
W zakresie zgodności art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim nadaje brzmienie art. 30 ust. 2 pkt 2 ustawy o IPN w związku z art. 31 ust. 2 i art. 32 ust. 2 ustawy o IPN, Marszałek Sejmu zajął stanowisko, że są one zgodne z art. 2, art. 45 oraz z art. 61 Konstytucji. Za bezzasadny uznał zarzut naruszenia zasady przyzwoitej legislacji, z powodu użycia pojęć uznanych przez wnioskodawców za nieprecyzyjne, takich jak np. „był traktowany”, gdyż wykładnia takich zwrotów nie powinna nastręczać trudności wyspecjalizowanym w weryfikowaniu dokumentów archiwalnych organom IPN. Przepisy te nie naruszają również prawa do sądu, określonego w art. 45 Konstytucji. Wnioskodawcy, któremu odmówiono dostępu do dotyczących go dokumentów, przysługuje bowiem odwołanie do Prezesa IPN, a w wypadku utrzymania przez Prezesa w mocy decyzji odmownej – skarga do sądu administracyjnego.
Ustosunkowując się do zarzutu niezgodności art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie zmiany ustawy o IPN poprzez dodanie art. 52a pkt 5-7 z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji, Marszałek Sejmu stwierdził, że wnioskodawcy nie wskazali, na czym ma polegać naruszenie przez zaskarżony przepis art. 31 ust. 3 Konstytucji i art. 6 Konwencji. W odesłaniu do uzasadnienia w pkt 1 wniosku kwestie te albo są tylko sygnalizowane (art. 31 ust. 3 Konstytucji) albo w ogóle pominięte (art. 6 Konwencji). W kwestii zarzutu naruszenia art. 30 Konstytucji Marszałek Sejmu odniósł się do treści orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 5 marca 2003 r. (sygn. K 7/01). Omawiając kolejne zarzuty, wskazujące na naruszenie przez kwestionowany przepis „prawa do sądu i kardynalnej zasady powagi rzeczy osądzonej”, Marszałek Sejmu zwrócił uwagę na sprzeczność logiczną tego zarzutu. Jeżeli bowiem nie istnieje prawo do sądu, to nie można mówić o powadze rzeczy osądzonej. W konsekwencji trudno też ustosunkować się, zdaniem Marszałka Sejmu, do zagadnień naruszenia zasady domniemania niewinności związanej ściśle z zasadą prawa do sądu. Trudno również przy takim uzasadnieniu zarzutu wskazać, że obowiązująca procedura lustracyjna i procedura ujawniania informacji o zbiorach IPN w katalogach naruszają wspomnianą zasadę wywodzoną z art. 2 Konstytucji.
Kolejną kwestią, do której odniósł się Marszałek Sejmu, to zarzut niezgodności art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie zmiany ustawy o IPN poprzez dodanie art. 52a pkt 8 z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji. Marszałek Sejmu wskazał w tym zakresie na swoje stanowisko dotyczące zgodności art. 22 ust. 5 ustawy lustracyjnej w związku z art. 52a pkt 8 ustawy o IPN z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 42 ust. 3, art. 45, art. 47 oraz z art. 61 Konstytucji.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim nadaje brzmienie art. 52b ust. 1 pkt 8 ustawy o IPN z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32 oraz art. 47 Konstytucji, Marszałek Sejmu nie zgodził się z tezą wnioskodawców, że umieszczenie w katalogach danych osobowych określonych osób stanowi swego rodzaju ich „stygmatyzację”. Przykładowo katalog, o którym mowa w art. 52a pkt 8, obejmujący osoby zajmujące kierownicze stanowiska w partiach rządzących oraz Radzie Ministrów, w warunkach demokratycznego państwa prawnego służyć także może rozszerzeniu wiedzy obywateli na temat minionego okresu historycznego, co jest jednym z zadań Instytutu Pamięci. Umieszczenie informacji o wyniku postępowania lustracyjnego, która z innego już powodu jest dostępna, albowiem publikowana jest w Biuletynie Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, może być uznane za „korzystne” lub „niekorzystne” dla osoby, której dane zamieszczono w katalogu. Jeżeli ustawodawca zadecydował o potrzebie przygotowania i publikowania omawianych katalogów, określając jednocześnie zakres informacji, jaki się w nich ma znajdować, to trudno uznać za uzasadniony zarzut, że czegoś ustawodawca nie uregulował, to jest nie przewidział przepisu dotyczącego usuwania danych osób „pozytywnie” zlustrowanych. Zdaniem Marszałka Sejmu, brak jest w ustawie konkretnego przepisu, do którego można by odnieść przywołane przez wnioskodawców wzorce konstytucyjne.
Zarzut niezgodności art. 57 ust. 1 i 2 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 14, art. 20, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 54, art. 65 ust. 1 Konstytucji oraz z art. 10 Konwencji został zdaniem Marszałka Sejmu odniesiony do niezgodności art. 57 ust. 1 i 2 ustawy lustracyjnej jedynie w zakresie zastosowania tego przepisu do dziennikarzy i nauczycieli akademickich. Wobec powyższego tak skonstruowanego zaskarżenia, wskazał na swoje stanowisko przedstawione w odpowiedzi na zarzuty dotyczące art. 4 ustawy lustracyjnej.
Zdaniem Marszałka Sejmu za zgodny z art. 2, art. 32 oraz z art. 45 Konstytucji należy również uznać art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej w związku z art. 52a pkt 5-8 ustawy o IPN. Marszałek Sejmu odniósł się w tym zakresie do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, szczególnie w zakresie publikowania oświadczeń lustracyjnych w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” (zob. wyrok z 5 marca 2003 r., sygn. K 7/01). W wypadku publikowania wskazanych katalogów przez Instytut Pamięci Narodowej zachodzi identyczna, jego zdaniem, sytuacja faktyczna i prawna. Marszałek Sejmu nie zgodził się z zarzutem naruszenia zasady domniemania niewinności z uwagi na brak „procesu sądowego”. Ponadto zauważył, że zakwestionowane przez wnioskodawców przepisy, poprzez wskazanie, jakie informacje mają być ujawniane w katalogach (art. 52b ustawy o IPN), pozwalają na zróżnicowanie sytuacji poszczególnych osób podlegających procedurze ujawnienia w tych katalogach. Zarzut wskazujący na naruszenie zasady równości wobec prawa poprzez niejednoczesne opublikowanie informacji o wszystkich osobach, które powinny być ujawnione w tych katalogach – jest nietrafny. Kwestia sposobu publikowania stosownych informacji – w świetle cytowanego w stanowisku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5 marca 2003 r. (sygn. K 7/01) – nie stanowi zdaniem Marszałka Sejmu naruszenia art. 32 Konstytucji.
Marszałek Sejmu nie zgodził się również z zarzutem niezgodności art. 59 ust. 2 w związku z art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej oraz art. 52a pkt 5 ustawy o IPN z art. 32 w związku z art. 45 Konstytucji. Wskazał on, że art. 59 ust. 2 znajduje się wśród przepisów przejściowych, w analizowanym wypadku odnoszących się jedynie do początkowej fazy obowiązywania znowelizowanych przepisów ustawy o IPN. Przyjęcie zasady, że w pierwszej kolejności w katalogu, w którym publikowane będą dane osób, wobec których zachowały się dokumenty świadczące o ich powiązaniach z aparatem bezpieczeństwa, znajdą się dane określonej kategorii osób, uzasadnione jest tym, iż ustawodawca uznał za właściwe upublicznienie najpierw danych osób z uwagi na pełnienie przez nie istotnej, doniosłej roli w życiu publicznym. Nie stanowi to w ocenie Marszałka Sejmu naruszenia zasady równości, gdyż analizowane uregulowanie odnosi się jedynie do przyjęcia określonej chronologii w publikowaniu danych. Nie następuje przez to nieuzasadnione zróżnicowanie sytuacji prawnej osób, których publikowane katalogi dotyczą, gdyż docelowo zostaną opublikowane dane osobowe wszystkich osób, o których mowa w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN. Przyjęte rozwiązanie dotyczy jedynie początkowej fazy przygotowywania i przedstawiania właściwych katalogów. Dodatkowo należy zauważyć, że przyjęcie innej zasady, tj. brak jakichkolwiek wskazówek ustawowych dotyczących kolejności, w jakiej miałyby być zamieszczane w katalogach dane osób, mogłoby być narażone na zarzut arbitralności przy dokonywaniu tych czynności. Marszałek uznał również, że wnioskodawcy nie wskazali, na czym miałby polegać związek pomiędzy art. 59 ust. 2 a art. 45 Konstytucji.
Zdaniem Marszałka Sejmu niesłuszny jest również zarzut niezgodności art. 66 ustawy lustracyjnej w zakresie utrzymania w mocy art. 30 ustawy lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 r. z art. 2, art. 5, art. 10, art. 30, art. 32 oraz z art. 178 Konstytucji. Zapadające na gruncie ustawy lustracyjnej z 1997 r. orzeczenia nie miały charakteru prawotwórczego, lecz jedynie stwierdzały prawdziwość bądź niezgodność z prawdą złożonych oświadczeń lustracyjnych. Przepis tej ustawy wiązał skutek w postaci utraty kwalifikacji moralnych potrzebnych do sprawowania funkcji publicznych oraz utraty zajmowanego stanowiska, do zajmowania którego wymagane są wymienione wyżej kwalifikacje oraz utraty przez wskazany okres biernego prawa wyborczego na urząd Prezydenta z orzeczeniem stwierdzającym niezgodność z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Skutki w postaci określonych sankcji ustawa wiązała jedynie ze stwierdzonym przez sąd faktem złożenia nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego. Marszałek wskazał ponadto, że w uchwalonej przez Sejm 18 października 2006 r., znowelizowanej ustawą z 14 lutego 2007 r., ustawie o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów został zastosowany model lustracji polegający na obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych. Oświadczenia składanego na podstawie ustawy lustracyjnej z 18 października 2006 r. nie można utożsamiać z oświadczeniami, których obowiązek składania wynikał z ustawy lustracyjnej z 1997 r. Marszałek Sejmu przypomniał, iż ustawa lustracyjna z 18 października 2006 r. znacznie rozszerzyła katalog podmiotów obowiązanych do złożenia oświadczeń, a zawarty w niej zbiór instytucji zaliczanych do organów bezpieczeństwa państwa został rozbudowany w stosunku do analogicznego katalogu, jakim posłu¬giwała się ustawa lustracyjna z 1997 r. W ustawie lustracyjnej z 2006 r. dodatkowo w sposób częściowo odmienny została zdefiniowana współpraca z organami bezpieczeństwa państwa. Nowa ustawa lustracyjna również przewiduje weryfikację zgodności składanych oświadczeń lustracyjnych z prawdą w postępowaniu sądowym. Jednak orzeczeń zapadłych w obecnym postępowaniu lustracyjnym nie można w żadnym wypadku uznać za obarczone wadą wynikającą z zasady res iudicata w sytuacji, gdy wobec osoby, wobec której toczyło się postępowanie lustracyjne, zapadło wcześniej orzeczenie sądu lustracyjnego (Sądu Apelacyjnego w Warszawie) na gruncie ustawy lustracyjnej z 1997 r. Wynika to przede wszystkim z tego, że jak zostało to już poniekąd uzasadnione powyżej, orzeczenia wydane w wyniku postępowania lustracyjnego uregulowanego w „nowej” ustawie lustra¬cyjnej dotyczą sądowej weryfikacji oświadczeń składanych na podstawie tej właśnie ustawy. Marszałek Sejmu nie zgodził się również z argumentacją wnioskodawców, że podważona w ten sposób została prawomocność orzeczeń wydanych na gruncie ustawy lustracyjnej z 1997 r. Badanie oświadczeń (składanych na podstawie ustawy lustracyjnej z 2006 r.) osób, co do których zapadło prawomocne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, jest prawnie indyferentne dla tych orzeczeń. Pozostaną one orzeczeniami sądowymi, stwierdzającymi fakty w nich określone, i mogą mieć znaczenie dowodowe. Jednocześnie poddania procedurze lustracyjnej na zasadach określonych w „nowej” ustawie lustracyjnej osób, wobec których zapadło pod rządami ustawy z 1997 r. orzeczenie w sprawie składanych przez nie oświadczeń, nie można traktować jako naruszającego godność tych osób. Marszałek Sejmu zajął stanowisko, że odrębnym zagadnieniem wymagającym analizy jest sama konstrukcja przyjęta przez ustawodawcę, w myśl której utrzymane zostały w mocy negatywne skutki orzeczeń stwierdzających fakt złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Przyjęcie takiego rozwiązania należy uznać za dopuszczalne w świetle wynikających z zasady demokratycznego państwa prawnego zasady przyzwoitej legislacji.
Odnośnie do zarzutu niezgodności art. 67 ustawy lustracyjnej z art. 2 Konstytucji, Marszałek Sejmu stwierdził, że wskutek konieczności dokonania daleko idących zmian w uchwalonej ustawie z 18 października 2006 r. jeszcze przed jej wejściem w życie 15 marca 2007 r., wprowadzone zostały do niej nowelizacją z 14 lutego 2007 r. zupełnie nowe treści normatywne. Przepisy ustawy lustracyjnej, jako aktu dalece zmienionego w stosunku do tekstu uchwalonego 18 października 2006 r., rzeczywiście miały krótką vacatio legis. Marszałek Sejmu uznał, że odpowiednia vacatio legis dla przepisów ustawy obejmuje nie tylko datę wejścia ustawy w życie, ale rozciąga się na wszystkie przewidziane ustawą terminy, liczone od dnia wejścia ustawy w życie, a odnoszące się do dokonania określonych czynności. Jeżeli zatem dla określonego podmiotu powstaje na skutek wejścia w życie ustawy obowiązek dokonania określonych czynności wymagających szczególnego przygotowania się do nich, to realny czas na dokonanie takich przygotowań, obejmuje nie tylko czas liczony od dnia publikacji do dnia wejścia w życie ustawy, ale również obejmuje faktyczny czas, który ustawa zostawia zobowiązanemu podmiotowi od momentu wejścia w życie do momentu, kiedy rozpoczyna się termin dokonania określonej czynności. W wypadku przykładów, które opisali wnioskodawcy – odpowiednie organy mają miesiąc od dnia wejścia w życie ustawy na dokonanie działań skutkujących powiadomieniem osób zobowiązanych o konieczności złożenia oświadczeń lustracyjnych, a osoby poddane obowiązkowi złożenia oświadczeń lustracyjnych mają na to kolejny miesiąc od dnia powiadomienia ich przez odpowiednie podmioty o tym obowiązku. Co do przygotowania IPN do postępowania lustracyjnego to nie można zakładać a priori, iż takowe jest niewystarczające. Zdaniem Marszałka Sejmu, argumenty te mają również zastosowanie do zarzutów odnoszących się do przygotowania sądów okręgowych do przeprowadzania postępowań lustracyjnych. Również moment podejmowania przez sądy pierwszych czynności w tym zakresie będzie bardzo oddalony w stosunku do momentu wejścia w życie przepisów ustawy.
Zgodnie ze stanowiskiem Marszałka Sejmu art. 2 pkt 2 ustawy nowelizującej, w związku z art. 52c ustawy o IPN należy uznać za zgodny z art. 2, art. 30 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji. Ustosunkowując się do zarzutów wnioskodawców, Marszałek Sejmu, w pierwszej kolejności poddał analizie charakter tych przepisów. Jak zostało to stwierdzone, załącznik do ustawy o IPN zawiera wykaz kategorii współpracy, jakimi posługiwały się poszczególne organy bezpieczeństwa państwa w okresie 1944-1990. Poszczególne pojęcia nie zostały sformułowane na potrzeby ustawy o IPN, lecz jedynie przedstawione w niej zostały określenia, jakimi posługiwano się w dokumentach wytworzonych przez organy bezpieczeństwa państwa. Tym samym załącznik do ustawy o IPN nie kreuje zamieszczonych w nim pojęć, lecz tylko jedynie upublicznia, poprzez wymienienie ich nazw, kategorie współpracy występujące w praktyce działań organów bezpieczeństwa, jednocześnie je porządkując. Podobny, porządkujący charakter ma publikowanie katalogów, o których mowa w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN, oddzielnie dla poszczególnych kategorii współpracy. Marszałek Sejmu nie zgodził się również z zarzutem wnioskodawców, że posługiwanie się przez ustawę zawartymi w załączniku pojęciami, bez ich definiowania, oraz ustanowienie dwóch reżimów lustracyjnych narusza zasadę zaufania obywatela od państwa określoną w art. 2 Konstytucji. Sporządzania i publikowania przez IPN określonych katalogów nie można utożsamiać z postępowaniem lustracyjnym. Tylko ustawa lustracyjna nakłada na osoby lustrowane określone obowiązki (złożenie zgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego), jak również przyznaje im prawa w sądowym postępowaniu lustracyjnym. Wreszcie tylko ustawa lustracyjna formułuje konsekwencje negatywnej weryfikacji oświadczeń lustracyjnych. Materie regulowane przez obie ustawy (ustawę lustracyjną i ustawę o IPN) mają wprawdzie wiele punktów stycznych, jednak dodatkowo wzmacnia to pozycję osób poddawanych lustracji.
Zarzut niezgodności art. 3 ustawy nowelizującej z art. 2 Konstytucji został uznany przez Marszałka Sejmu za nietrafny. Odnosząc się do argumentów wnioskodawcy, przedstawił stan faktyczny związany z ogłoszeniem tekstu jednolitego ustawy: obwieszczenie zostało podpisane przez Marszałka Sejmu 29 marca 2007 r., a więc tekst jednolity był gotowy w 42 dniu ustawowego, przewidzianego w art. 3 ustawy nowelizującej terminu, a przesłane do redakcji Dziennika Ustaw 30 marca 2007 r. Ponadto – ze względu na zdolności i moce produkcyjne – redakcje Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej oraz Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” nie były w stanie, w związku z liczbą innych aktów przewidzianych do ogłoszenia, na natychmiastowe opublikowanie tekstu, toteż nastąpiło to 11 kwietnia 2007 r. Marszałek Sejmu wskazał także, że ukazanie się 11 kwietnia tekstu jednolitego w Dzienniku Ustaw Nr 63, poz. 425, nastąpiło na 5 dni przed końcem ustawowego terminu, zakreślonego w art. 3 ustawy nowelizującej. Marszałek Sejmu podkreślił, że z uwagi na niezwykle szeroki zakres zmian przewidzianych przez ustawę nowelizującą, jak i ich wagę dla praw i wolności jednostki, obowiązkiem rzetelnego przedstawiciela władzy publicznej jest takie postępowanie aby państwo i jego obywatele mogli posługiwać się prawidłowo opracowanym tekstem jednolitym danej ustawy, a tego nie można robić i nie powinno się robić w trybie nagłym. Nie można uznać, że publikacja tekstu jednolitego jest niezbędną przesłanką prawidłowego stosowania aktu prawnego. Odmienna konkluzja nie wynika z żadnego przepisu. Marszałek Sejmu wskazał ponadto, że tekst jednolity ustawy, szczególnie w skomplikowanych, nowelizowanych ustawach, jest pomocny, ale nie jest on niezbędny. W wypadku ustawy lustracyjnej nagłośnienie medialne poszczególnych jej aspektów wpłynęło w sposób niewątpliwy na znajomość głównych obowiązków wynikających z ustawy. Analizując przepisy ustawy lustracyjnej, można dojść do wniosku, że czynnościami, których konieczność dokonania, odnośnie do podmiotów niebędących organami publicznymi, zaistniała przed publikacją tekstu jednolitego ustawy były następujące: powiadomienie przez podmioty, o których mowa w art. 8, zobowiązanych do złożenia oświadczeń lustracyjnych o powstaniu tego obowiązku, a także, w skrajnych, nielicznych zapewne wypadkach, wypełnienie obowiązku złożenia oświadczenia lustracyjnego. O tym drugim obowiązku i terminie jego wykonania osoby zobowiązane zostały poinformowane w odpowiednich zawiadomieniach, co z punktu widzenia informacyjnego oraz pewności prawnej istnienia danego obowiązku, miało walor równy publikacji tekstu jednolitego ustawy lustracyjnej.
2.4. Pismem z 8 maja 2007 r. Marszałek Sejmu na podstawie art. 60 ust. 6 ustawy o TK wniósł o odroczenie rozprawy.
Marszałek Sejmu, nawiązując do wniosku z 4 maja 2007 r. o odroczenie rozprawy, wyznaczonej w dniach 9-10 maja 2007 r., wskazał na nowe okoliczności uzasadniające wniosek, związane z przedstawieniem opinii w sprawie przez: Krajową Radę Radców Prawnych, Polską Akademię Nauk, Helsińską Fundację Praw Człowieka, Izbę Wydawców Prasy oraz Krajową Izbę Biegłych Rewidentów. Termin przekazania tych dokumentów, w połączeniu z ich obszernością i merytorycznym znaczeniem, uniemożliwia uczestnikowi postępowania ocenę zawartej w nich argumentacji i odniesienie się do nich w toku rozprawy. Zdaniem Marszałka Sejmu może mieć to wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Marszałek Sejmu podkreślił również, że Komisja Ustawodawcza 26 kwietnia 2007 r., zgodnie z art. 121 ust. 2 Regulaminu Sejmu, wydała opinię o zawartych we wniosku zarzutach co do niezgodności ustawy lustracyjnej z przepisami konstytucyjnymi. Na tym samym posiedzeniu Komisja, ze względu na późny termin wpłynięcia wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, nie miała możliwości ustosunkowania się w sposób rzetelny do zarzutów w nim zawartych, wobec czego wniosła o odroczenie rozprawy na podstawie art. 60 ust. 6 ustawy o TK. Nieuwzględnienie wniosku o odroczenie rozprawy uniemożliwi Komisji zajęcie stanowiska dotyczącego jednego z wniosków, które będą rozpatrywane wspólnie, a tym samym nie będzie mogła wyrazić swego stanowiska w stosunku do całości sprawy będącej przedmiotem orzekania przez Trybunał.
3.1. Pismem z 27 lutego 2007 r. stanowisko w sprawie zajął Prokurator Generalny, wnosząc o stwierdzenie, że ustawa z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów jest zgodna z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz z art. 8 Konwencji. Ponadto Prokurator Generalny wniósł o uznanie, że postępowanie, w części dotyczącej zgodności ustawy lustracyjnej z Rezolucją nr 1096 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w sprawie środków służących likwidacji spuścizny po totalitarnych systemach komunistycznych, przyjętą w dniu 27 czerwca 1996 r., podlega umorzeniu na zasadzie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK – z uwagi na niedopuszczalność orzekania; postępowanie, w części dotyczącej zgodności przepisów art. 1, art. 5 ust. 2, 3, 4 i 5 oraz art. 28 ustawy lustracyjnej z art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 42 ust. 3, art. 45 ust. 1, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji oraz z art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze i ust. 2 Konwencji, o której mowa w pkt 1, podlega umorzeniu na zasadzie art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy o TK – wobec utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego w zakwestionowanym zakresie przed wydaniem orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.
W uzasadnieniu Prokurator Generalny wskazał, że skarżone przepisy art. 1, art. 5 oraz art. 28 ustawy lustracyjnej miały wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy, tj. 1 marca 2007 r. Jednakże 14 lutego 2007 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, po rozpatrzeniu poprawek zgłoszonych przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej, przyjął ustawę nowelizującą, oznaczając datę wejścia w życie tej ustawy na dzień 28 lutego 2007 r. (por. art. 4). Wśród zmian nowelizowanego aktu prawnego, wprowadzonych ustawą nowelizującą, należałoby wymienić przede wszystkim uchylenie kwestionowanego przez wnioskodawcę przepisu art. 5 oraz zmianę brzmienia kwestionowanych przepisów art. 1 i art. 28 ustawy lustracyjnej. Prokurator Generalny zajął stanowisko, że kwestionowanych przez grupę posłów przepisów art. 1, art. 5 ust. 2-5 oraz art. 28 ustawy lustracyjnej nie tylko nie można określić jako mających moc obowiązującą w chwili orzekania przez Trybunał Konstytucyjny, ale przepisy te nigdy takiej mocy obowiązującej nie miały, bo zostały uchylone bądź zmienione przed ich wejściem w życie. Prokurator Generalny wskazał ponadto, że przepisy art. 1, art. 5 ust. 2-5 i art. 28 ustawy lustracyjnej, w brzmieniu zakwestionowanym przez wnioskodawcę, nie były ani nie będą mogły zostać zastosowane do żadnej sytuacji z przeszłości, teraźniejszości ani przyszłości. Zdaniem Prokuratora Generalnego, postępowanie w omawianym zakresie podlega umorzeniu na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy o TK, wobec utraty mocy obowiązującej przez akt normatywny przed wydaniem orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.
Odnosząc się do oceny kwestionowanej przez wnioskodawcę ustawy lustracyjnej, w kontekście prawa do prywatności, Prokurator Generalny podniósł, że zgodnie z art. 8 ust. 1 Konwencji, każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji. Jednakże już sama Konwencja zawiera unormowania dotyczące dopuszczalnego zakresu ograniczeń wspomnianego prawa. W szczególności, ust. 2 wspomnianego art. 8 stanowi, że niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z prawa do prywatności, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie, z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. Podobnie przesłanki dopuszczalności ograniczeń wolności i praw określa również, zaproponowany przez wnioskodawcę jako wzorzec kontroli, przepis art. 31 ust. 3 Konstytucji. Zgodnie z tym unormowaniem ograniczenia, w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, jak również ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Wskazany przez wnioskodawcę, jako wzorzec kontroli, art. 2 Konstytucji stanowi, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Prokurator Generalny wskazał, że prawo do prywatności, w podobny sposób jak w europejskiej Konwencji, chronione jest przez art. 47 Konstytucji. W doktrynie przyjmuje się, że określone w tym przepisie prawo do prywatności oznacza, iż państwo zobowiązuje się z jednej strony do nieingerencji w konstytucyjnie określony zakres życia jednostek, a z drugiej strony do stosownej ochrony w wypadku, gdy działania takie już zostały podjęte. Jednocześnie Prokurator Generalny przyjął, że prawo do prywatności, podobnie jak inne prawa i wolności jednostki, nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom. Konieczne jest jednak, by ograniczenia te formułowane były w sposób czyniący zadość wymaganiom konstytucyjnym. Oznacza to m.in., że ograniczenie prawa bądź wolności może nastąpić tylko wówczas, gdy przemawia za tym inna norma, zasada lub wartość konstytucyjna, a stopień tego ograniczenia musi pozostawać w odpowiedniej proporcji do rangi interesu, któremu ograniczenie ma służyć.
Oceniając kwestionowaną przez wnioskodawcę ustawę lustracyjną Prokurator Generalny stwierdził, że zgodnie z jej preambułą, punktem wyjścia dla ustawodawcy było stwierdzenie, iż praca albo służba w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego lub pomoc udzielana tym organom przez osobowe źródło informacji, polegające na zwalczaniu opozycji demokratycznej, związków zawodowych, stowarzyszeń, kościołów i związków wyznaniowych, łamaniu prawa do wolności słowa i zgromadzeń, gwałceniu prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli, były trwale związane z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego. Wspomniana preambuła precyzuje cel, jaki przyświecał ustawodawcy, przyjmującemu określone rozwiązania prawne. Ustawę lustracyjną uchwalono wobec konieczności zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swym dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancję uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości. Nadto ustawodawca miał na względzie konstytucyjne gwarancje zapewniające obywatelom prawo do informacji o osobach pełniących funkcje, zajmujących stanowiska i wykonujących zawody wymagające zaufania publicznego.
Zdaniem Prokuratora Generalnego, oceniając ustawę lustracyjną, nie można także pominąć wskazanego w uzasadnieniu jej projektu zamierzenia projektodawców, zgodnie z którym, uregulowania zawarte w tym akcie normatywnym miały stać się istotnym elementem szeroko pojmowanej jawności życia publicznego w Polsce, poprzez poddanie społecznemu osądowi faktów z przeszłości osób uczestniczących czynnie w życiu publicznym, które to fakty mogą być uznane za kompromitujące. Tym samym przyjęte przez ustawodawcę unormowania dotyczące lustracji należałoby potraktować jako narzędzie mające służyć zapewnieniu bezpieczeństwa państwa, poprzez właściwy dobór kadr do obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego. Zapewnienie bezpieczeństwa państwa wiąże ustawodawca z ochroną i umocnieniem demokracji w Rzeczypospolitej Polskiej, poprzez prowadzenie do stanu, w którym najwyższe funkcje publiczne, z których sprawowaniem połączono wymóg posiadania nie tylko merytorycznych, ale również moralnych kwalifikacji, będą pełnione przez osoby, których przeszłość nie budzi wątpliwości w zakresie służby, pracy bądź takich kontaktów z organami bezpieczeństwa państwa, których ocena moralna musi być negatywna. Prokurator Generalny zajął stanowisko, że działania ustawodawcy we wspomnianym zakresie, choć prowadzą w ostatecznym rezultacie do ograniczenia prawa do prywatności określonej grupy osób, cieszących się „uzasadnionym zainteresowaniem” opinii publicznej, wypada ocenić jako uprawnione, w kontekście konstytucyjnych (a także konwencyjnych) przesłanek dopuszczalności ograniczeń praw i wolności obywateli. Biorąc powyższe pod uwagę, Prokurator Generalny stwierdził, że brak jest przesłanek do skutecznego zakwestionowania zgodności ustawy lustracyjnej z prawem do prywatności, zasadą demokratycznego państwa prawnego lub konstytucyjnymi przesłankami dopuszczalności ograniczeń wolności lub praw. To znaczy, że analizowana ustawa lustracyjna jest zgodna z art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz z art. 8 Konwencji.
Prokurator Generalny przypomniał również, że Rezolucja Nr 1096 została przyjęta podczas debaty Zgromadzenia 27 czerwca 1996 r. Powyższy dokument nie jest umową międzynarodową. Oceniając jego umiejscowienie we wspólnotowym systemie prawnym, należy go uznać raczej za moralnie wiążącą deklarację polityczną w obszarze tzw. soft-law. Zgodnie z pkt 15 wspomnianej Rezolucji nr 1096, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zaleca władzom zainteresowanych krajów, żeby zweryfikowały, czy ich ustawy, rozporządzenia i procedury są zgodne z zasadami zawartymi w rezolucji i, w razie potrzeby, wprowadziły do nich odpowiednie poprawki. Tak więc, Zgromadzenie Parlamentarne dostrzegło, że bez inicjatywy prawodawczej „zainteresowanych krajów” sama rezolucja, w zasadzie, nie może rodzić bezpośrednich skutków prawnych na gruncie prawa krajowego. Prokurator Generalny wskazał, że art. 188 pkt. 2 Konstytucji stanowi, że Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie. Zdaniem Prokuratora Generalnego, Rezolucji nr 1096 nie można zakwalifikować do takiej kategorii aktów prawnych, zawierających wzorce kontroli, pozwalające na ocenę zmierzającą do ewentualnej dyskwalifikacji analizowanej ustawy lustracyjnej. Postępowanie, w części dotyczącej zgodności ustawy lustracyjnej z Rezolucją nr 1096, podlega umorzeniu, na podstawie art. 39 ust. 1 ustawy o TK – z uwagi na niedopuszczalność orzekania.
3.2. Pismem z 8 maja 2007 r. stanowisko w sprawie zajął Prokurator Generalny. W uzasadnieniu swojego stanowiska Prokurator Generalny wskazał, że kwestionowany przez wnioskodawcę art. 1 ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów należy oceniać z perspektywy zasady poszanowania i ochrony godności człowieka, prawa do prywatności oraz konstytucyjnych przesłanek dopuszczalności ograniczeń wolności i praw. Prokurator Generalny zauważył, że w doktrynie przyjmuje się, że przedmiotem prawa do godności jest stworzenie każdemu człowiekowi takiej sytuacji, by miał możliwość autonomicznego realizowania swojej osobowości, ale przede wszystkim – by nie stawał się przedmiotem działań ze strony innych i nie stanowił tylko instrumentu w urzeczywistnianiu ich celów. Prawo do ochrony życia prywatnego, tak jak każda inna wolność i prawo jednostki, znajduje umocowanie aksjologiczne w godności osoby, jednakże utożsamianie naruszenia każdego prawa i wolności z naruszeniem godności pozbawiałoby gwarancje zawarte w art. 30 Konstytucji samodzielnego pola zastosowania.
Odnosząc się do stanowiska doktryny, Prokurator Generalny wskazał, że określone w art. 47 Konstytucji prawo do prywatności oznacza, że państwo zobowiązuje się z jednej strony do nieingerencji w konstytucyjnie określony zakres życia jednostek, a z drugiej strony zapewnia stosowną ochronę w wypadku, gdy działania takie już zostały podjęte. Powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, dodał, że prawo do prywatności, podobnie jak inne prawa i wolności jednostki, nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom. Prokurator Generalny przypomniał, że podstawowym założeniem wprowadzenia procedur lustracyjnych było zapewnienie zasady jawności życia publicznego i ochrony interesu państwa, związanego z prawidłowym sprawowaniem najwyższych funkcji publicznych przez osoby, które muszą być wolne od wszelkich nacisków, presji czy prób szantażu związanego z faktem pracy lub służby oraz aktywnością realizowaną w przeszłości.
Oceniając kwestionowany przez wnioskodawcę art. 1 ustawy lustracyjnej, Prokurator Generalny zaznaczył, że z punktu widzenia jego rzekomej sprzeczności z treścią preambuły, należy odnotować, że określa on zakres regulacji przyjętych przez ustawodawcę w analizowanym akcie normatywnym. Przepis stanowi, że ustawa lustracyjna zawiera unormowania dotyczące zasad i trybu ujawniania określonych informacji, a także trybu składania oraz oceny zgodności z prawdą oświadczeń dotyczących pracy lub służby w określonych organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami. Natomiast skarżony przepis nie zawiera unormowań materialnoprawnych ani procesowych dotyczących postępowania lustracyjnego. Prokurator Generalny stwierdził również, że brak jest przesłanek do skutecznego zakwestionowania zgodności przepisu art. 1 ustawy lustracyjnej ze wskazanymi we wniosku wzorcami konstytucyjnymi. Odnosząc się do oceny skarżonego przez wnioskodawcę przepisu w kontekście zasady równości oraz prawa do sprostowania informacji nieprawdziwych, Prokurator Generalny wskazał, że zgodnie z art. 32 ust. 1 Konstytucji, wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Z kolei art. 32 ust. 2 Konstytucji stanowi, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny, a zgodnie z art. 51 ust. 4 Konstytucji, każdy ma prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą.
Ponadto Prokurator Generalny przypomniał poglądy doktryny, że preambuła to część aktu normatywnego, w której prawodawca odwołuje się do określonego systemu wartości, tradycji, wydarzeń z przeszłości oraz przedstawia genezę, cele i najważniejsze zasady danego aktu prawnego. Z punktu widzenia procedury legislacyjnej nie ma różnic pomiędzy ustawowym wstępem a jakimikolwiek postanowieniami części artykułowej. Prokurator Generalny podkreślił, że podstawą konkretnych rozstrzygnięć w postaci orzeczeń lub decyzji są postanowienia z części artykułowej aktu normatywnego, a nie fragmenty preambuły. W piśmiennictwie z zakresu prawa konstytucyjnego, zwraca się uwagę na specyficzny charakter preambuły (w stosunku do części artykułowej) Konstytucji, która nie stanowi samodzielnie źródła norm prawnych, jednak jej sformułowania rzutują na treść normatywną przepisów Konstytucji, w szczególności przepisów wyrażających aksjologiczną podstawę systemu prawa. Odnosząc się do znaczenia preambuły do Konstytucji, Prokurator Generalny wskazał na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego wyrażające pogląd, że z tekstu preambuły do Konstytucji nie można wyprowadzić norm prawnych w znaczeniu ścisłym. Przyjęcie powyższego poglądu prawnego na poziomie preambuły do ustawy lustracyjnej powinno przesądzać zdaniem Prokuratora Generalnego o tym, że interpretacji przepisów części normatywnej ustawy lustracyjnej należałoby dokonywać zgodnie z intencjami ustawodawcy zwykłego wyrażonymi w tekście preambuły.
Przepis art. 1 ustawy lustracyjnej nie zawiera unormowań materialnych ani procesowych dotyczących postępowania lustracyjnego, a tym samym nie wprowadza żadnych zróżnicowań ani co do osób podlegających lustracji, ani co do osób, które lustracji nie podlegają. Stanowi on jedynie, że ustawa lustracyjna określa zasady i tryb ujawniania określonych informacji, w oparciu o dokumenty zgromadzone w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, jak również tryb składania oraz oceny zgodności z prawdą oświadczeń, o których mowa w ustawie lustracyjnej. Podobnie w treści normatywnej analizowanego przepisu brak jest odniesień do instytucji sprostowania dokumentów zgromadzonych w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Problematyce tej został poświęcony przepis art. 35b ustawy o IPN, wprowadzony ustawą z 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Nadto do pewnego stopnia wiąże się z problematyką sprostowania dokumentów unormowanie zawarte w art. 20 ust. 4 ustawy lustracyjnej analizowanej w niniejszym postępowaniu, wprowadzające możliwość złożenia wniosku o wszczęcie postępowania lustracyjnego przez osobę, która nie zgadza się z dotyczącą jej informacją, zawartą w katalogu, o którym mowa w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN. Prokurator Generalny wskazał, że biorąc powyższe pod uwagę, nie ma podstaw do twierdzenia, iż wzorce kontroli zawarte w art. 32 ust. 2 lub art. 51 ust. 4 Konstytucji były wzorcami adekwatnymi do oceny przepisu art. 1 ustawy lustracyjnej. Tym samym Prokurator Generalny uznał, że oceniany przepis nie jest niezgodny z art. 32 ust. 2 oraz z art. 51 ust. 4 Konstytucji.
Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności przepisu art. 2 ust. 1, Prokurator Generalny wskazał, że pkt 6, 13 i 14 są zgodne z art. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucji. Zdaniem Prokuratora Generalnego, ustawodawca, tworząc w analizowanym przepisie art. 2 ust. 1 katalog organów bezpieczeństwa państwa, „w rozumieniu ustawy”, dał wyraz swemu przekonaniu, że również działalność takich instytucji, jak Akademia Spraw Wewnętrznych, Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk oraz Urząd do Spraw Wyznań, ściśle wiązała się ze zwalczaniem opozycji demokratycznej, łamaniem prawa do wolności słowa i zgromadzeń lub gwałceniem prawa do życia, wolności, własności i bezpieczeństwa obywateli. Tym samym ustawodawca uznał, że niektóre moralnie i prawnie naganne związki obywateli z tymi instytucjami winny podlegać wyjaśnieniu w trybie postępowania lustracyjnego. Preambuła do ustawy lustracyjnej nie ogranicza wysoce nagannych i karygodnych działań organów bezpieczeństwa państwa do stosowania przez nie technik operacyjnych. Bezsporne jest również to, iż w definicji zawartej w art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej nie zawarto takiego warunku, jako określającego owe organy. W tej sytuacji twierdzenia wnioskodawcy, że istnieją wątpliwości, czy Akademia Spraw Wewnętrznych, Główny Urząd Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk oraz Urząd do Spraw Wyznań stosowały takie techniki, nie dostarczają, jak wskazuje Prokurator Generalny, argumentów pozwalających na zakwestionowanie oceny wspomnianych instytucji dokonanej przez prawodawcę. Wywody wnioskodawcy można co najwyżej potraktować jako jego propozycje co do odmiennego w swej treści brzmienia owej definicji, co jednak nie oznacza sprzeczności poddanego kontroli unormowania z przepisami Konstytucji. Prokurator Generalny stwierdził, że współpracą z organami bezpieczeństwa państwa, w rozumieniu ustawy lustracyjnej, jest nie tylko współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi takich organów (por. art. 3a ust. 1), ale również świadome działanie w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywaną pracą lub pełnioną służbą, jeżeli informacje przekazywane były organom bezpieczeństwa państwa w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela (por. art. 3a ust. 2). Ponadto Prokurator Generalny zauważył, że treść normatywna art. 2 ust. 1 ustawy lustracyjnej nie różnicuje uczestników postępowania lustracyjnego, powiązanych w określony sposób z wymienionymi w przepisie instytucjami i jednostkami, ani nie ogranicza ich wolności i praw.
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu, Prokurator Generalny zajął stanowisko, że art. 2 ust. 2 nie koliduje z zasadą demokratycznego państwa prawnego, a tym samym jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Prokurator Generalny zauważył, że przyjmując oceniany przepis, prawodawca nie zróżnicował pracy albo służby w organach bezpieczeństwa państwa komunistycznego oraz pomocy udzielanej tym organom w zależności od tego, czy były to organy polskie, czy też organy państw obcych. W obu wypadkach o zaliczeniu do katalogu instytucji lub jednostek, w których praca albo służba, jak również współpraca z którymi determinuje wdrożenie postępowania lustracyjnego, decyduje charakter i zakres zadań tych organów. W ustawie lustracyjnej przewidziano ponadto obowiązki lustracyjne w związku z faktem pracy, służby lub współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, a nie w związku ze znajomością ich zadań. Uwzględnienie argumentu wnioskodawcy w tym zakresie musiałoby skutkować, zdaniem Prokuratora Generalnego, koniecznością zwolnienia z obowiązków lustracyjnych każdej osoby, która powoływałaby się na tę okoliczność, bez względu na to, czy współpraca dotyczyłaby polskiego, czy obcego organu bezpieczeństwa państwa. Jednocześnie Prokurator Generalny zauważył, że „świadomość” osoby lustrowanej, przy jej ewentualnym kwestionowaniu w zakresie np. charakteru organu, z którym prowadzona była współpraca, będzie przedmiotem postępowania lustracyjnego, gdyż jest to jeden z elementów zachowań zdefiniowanych w art. 3a ustawy lustracyjnej. Rozróżnienie przez ustawodawcę organów o podobnym charakterze i podobnym zakresie działania w zależności od formalnego podporządkowania państwu własnemu lub obcemu mogłoby w ocenie Prokuratora Generalnego prowadzić do nieuprawnionego uprzywilejowania osób podejmujących działania naganne, w rozumieniu ustawy lustracyjnej, w wypadku pracy, służby w organach bezpieczeństwa państwa obcego lub współpracy z nimi.
Uzasadniając swoje stanowisko, że art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2 i art. 61 oraz nie jest niezgodny z art. 51 ust. 4 i art. 54 Konstytucji, Prokurator Generalny wskazał, że w doktrynie przyjmuje się, że prawo do informacji jest konsekwencją, a zarazem przesłanką ustrojową zasady – „pośrednio” konstytucyjnej, tzn. niesformułowanej wprost w przepisach Konstytucji, lecz z nich wywiedzionej – przejrzystości systemu sprawowania władzy, zwanej inaczej zasadą jawności działania organów władzy publicznej, ustanowionej dla ułatwienia realizacji społecznej kontroli władzy i zapobiegania jej nadużyciom, przeciwdziałania korupcji urzędników, poprawiania jakości pracy administracji publicznej. Prokurator Generalny zauważył, że uzasadnienie projektu ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów oraz o zmianie innych ustaw (druk nr 360) w pierwszym akapicie zawiera deklarację projektodawcy, że uregulowania zawarte w projekcie mają stać się niezmiernie istotnym elementem szeroko pojmowanej jawności życia publicznego w Polsce poprzez poddanie społecznemu osądowi faktów z przeszłości osób uczestniczących czynnie w życiu publicznym, które to fakty mogą być uznane za kompromitujące. Zdaniem projektodawcy, cel powyższy został wyrażony w preambule projektu, stanowiącej, że należy mieć na względzie konieczność zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dawały i dają gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości. Mając na uwadze deklarację projektodawcy, Prokurator Generalny uznał, iż również w intencji ustawodawcy rozwiązania prawne przyjęte w ustawie lustracyjnej miały stanowić narzędzie służące realizacji konstytucyjnego prawa do informacji, a co za tym idzie szeroko rozumianej zasady jawności życia publicznego. Skarżone przepisy zawierają, jak zauważył Prokurator Generalny, regulacje wskazujące jakie nośniki informacji oraz środki pomocnicze uznaje się za dokumenty organów bezpieczeństwa państwa, w rozumieniu ustawy lustracyjnej. Tym samym ustawodawca przesądził w omawianym przepisie, jakie nośniki i środki zgromadzone w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej stają się przedmiotem postępowania unormowanego w ustawie lustracyjnej, a więc podlegają ujawnieniu wraz zawartymi w nich informacjami. Przepis nie zawiera natomiast unormowań dotyczących ewentualnej weryfikacji prawdziwości ani informacji, ani samych nośników. Podobnie związek analizowanych regulacji z zasadą wolności słowa oraz zakazem cenzury prewencyjnej należałoby ocenić jako nadzwyczaj luźny.
Prokurator Generalny zauważył ponadto, że wnioskodawca, stawiając zarzuty niekonstytucyjności przepisu art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy lustracyjnej błędnie założył, że unormowania te „legalizują” dokumenty opisane w tych normach. Przepis art. 3 ustawy lustracyjnej stanowi wyłącznie tzw. definicję legalną służącą dla potrzeb interpretacyjnych związanych ze stosowaniem ustawy i nie ma nic wspólnego z nadawaniem waloru „zgodności z prawem” (w sensie formalnym) owym dokumentom. Zresztą to, że odnośnie do części tych dokumentów nie był ustawowo przewidziany sposób ich wytwarzania i gromadzenia, nie oznacza, iż są to dokumenty zebrane nielegalnie. Nadto nawet ustalenie okoliczności, że dokumenty były wytwarzane i gromadzone nielegalnie, nie oznacza, że ich wykorzystanie lub publikacja zawartych w nich informacji będą decydować o niekonstytucyjności definiującego je przepisu. Za nietrafny uznał również Prokurator Generalny argument, jakoby zamieszczenie w ustawie lustracyjnej definicji legalnej „dokumentów organów bezpieczeństwa państwa” będzie skutkowało dezinformacją. Jak wskazał, zamieszczenie w tekście ustawy definicji legalnej ma za zadanie wyłącznie cele interpretacyjne. Jej istnienie i funkcjonowanie w ramach stosowania prawa nie pozbawia osób zainteresowanych prawa żądania sprostowania informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą (art. 51 ust. 3 Konstytucji). Prokurator Generalny wskazał przykładowo, że w wypadku informacji zamieszczanych w katalogu, o którym mowa w art. 52a, gwarancji takiej dostarcza unormowanie zawarte w art. 52b ust. 1 pkt 6 i 8 ustawy lustracyjnej. Zauważył również, że w wypadku owych dokumentów nie wchodzi w rachubę przewidziane w art. 51 ust. 4 Konstytucji prawo osoby zainteresowanej do żądania ich usunięcia. Wynika to z faktu, że dokumenty te (gromadzone przez IPN) mają podwójny charakter – są nie tylko informacjami o osobie, ale również mają charakter historyczny, gdyż zawierają wiedzę o rodzajach i metodach działania organów bezpieczeństwa totalitarnego państwa. Z tego powodu ich zachowanie jest chronione przez normę art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Ustosunkowując się do zarzutu wnioskodawców dotyczących niekonstytucyjności art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej, Prokurat Generalny wskazał, że ochrona życia prywatnego, gwarantowana co do zasady w art. 47 Konstytucji, obejmuje także autonomię informacyjną (art. 51 ust. 1-3 Konstytucji) oznaczającą prawo do samodzielnego decydowania o ujawnianiu innym informacji dotyczących swojej osoby, a także prawo do sprawowania kontroli nad takimi informacjami, jeśli znajdują się w posiadaniu innych podmiotów. Prokurator Generalny zauważył ponadto, że prawo do prywatności nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom. Konieczne jest jednak, by ograniczenia te formułowane były w sposób czyniący zadość wymaganiom konstytucyjnym.
Prokurator Generalny przypomniał, że zasada równości wobec prawa nakazuje identyczne traktowanie wszystkich adresatów norm prawnych znajdujących się w takiej samej lub podobnej sytuacji prawnie relewantnej. Zdaniem Prokuratora Generalnego cechą wspólną osób podlegających procedurom lustracyjnym, o których mowa w ustawie lustracyjnej, jest pełnienie funkcji, zajmowanie stanowiska lub wykonywanie zawodu wymagających zaufania publicznego, lub ubieganie się o to. Ze względów oczywistych osoby takie powinny dawać gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości. Toteż Prokurator Generalny uznał, że osoby podlegające procedurom lustracyjnym charakteryzują się tą samą cechą prawnie relewantną, co uzasadnia traktowanie ich w sposób odmienny od osób, którym takiej cechy przypisać nie sposób. Odnosząc się do przepisu art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej, wnioskodawca, w pierwszej kolejności, podniósł niekompletność unormowania. Zdaniem Prokuratora Generalnego, wątpliwości budzi dopuszczalność tak zredagowanego zarzutu, bo zarzuty takie nie mogą polegać na wskazaniu, że przepis nie zawiera konkretnej regulacji, której istnienie zadowoliłoby wnioskodawcę. Gdyby istniała możliwość zaskarżenia przepisu pod zarzutem, iż nie zawiera on regulacji, które w przekonaniu wnioskodawcy winny się w nim znaleźć, każdą ustawę lub dowolny jej przepis można byłoby zaskarżyć w oparciu o tego rodzaju przesłankę negatywną. Postulat uzupełnienia kwestionowanego przepisu art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej zgodnie z sugestią grupy posłów mógłby, zdaniem Prokuratora Generalnego, zostać zgłoszony w toku postępowania legislacyjnego związanego z ewentualną nowelizacją ustawy. Nie wydaje się natomiast, by taka próba zmiany kształtu przepisu w toku postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym była właściwa.
Kolejny zarzut wnioskodawców dotyczył art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej. Uzasadniając swoje stanowisko, Prokurator Generalny zauważył, że w kontekście zasady demokratycznego państwa prawnego w związku z art. 7 ust. 1 i 2 Konwencji, wyraźnie korespondującym z art. 42 ust. 1 Konstytucji, wskazane wzorce dotyczą odpowiedzialności karnej, tj. takiej odpowiedzialności prawnej za czyny ludzkie (działania i zaniechania), która polega na wymierzeniu kary. Kara jest szczególnego rodzaju sankcją prawną, różną np. od obowiązku naprawienia szkody (sankcja cywilnoprawna) czy też od dolegliwości, poprzez którą zapewnia się realizację postanowień organów władzy publicznej (sankcja administracyjnoprawna, sankcja dyscyplinarna). Kara w art. 42 ust. 1 Konstytucji jest dolegliwością wymierzoną w dobra osobiste i jej celem jest nie usunięcie skutków naruszenia prawa, lecz samo poddanie jednostki pewnej dolegliwości. Nie ulega wątpliwości, zdaniem Prokuratora Generalnego, że podstawowym założeniem wprowadzenia procedur lustracyjnych, zarówno tych określonych w ustawie lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 r., jak i określonych w ustawie lustracyjnej z 18 października 2006 r., było zapewnienie realizacji zasady jawności życia publicznego i ochrony bezpieczeństwa państwa, związanej z prawidłowym pełnieniem funkcji, zajmowaniem stanowisk oraz wykonywaniem zawodów przez osoby wskazane w preambule ustawy lustracyjnej, które muszą być wolne od wszelkich nacisków, presji czy prób szantażu w związku z faktem pracy lub służby w określonych organach oraz inną aktywnością realizowaną w przeszłości. Zaskarżone unormowanie zawarte w art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej nie ma natomiast charakteru prawnokarnego. Jest ono jedynie kolejną definicją legalną zamieszczoną przez ustawodawcę w tekście normatywnym dla potrzeb dokonywania wykładni tego aktu prawnego. Dlatego też za nieuprawnione uznał Prokurator Generalny twierdzenie, jakoby przepis ten pozostawał w sprzeczności z art. 7 Konwencji w związku z tym, że nie można faktycznie odnaleźć płaszczyzny dokonania stosownej kontroli zaskarżonego unormowania ze wspomnianą normą prawa międzynarodowego. Zadaniem procedur lustracyjnych nie jest penalizacja osób podlegających lustracji. Tym samym Prokurator Generalny uznał, że wzorzec zawarty w art. 7 Konwencji jest nieadekwatny do oceny przepisu art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej.
Pojęcie współpracy z organami bezpieczeństwa państwa zostało, w ocenie Prokuratora Generalnego, określone przez ustawodawcę, w art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej – relatywnie szeroko. Prawodawca uznał za celowe poddanie sprawdzeniu w trybie procedur lustracyjnych również osób, które miały określone kontakty z organami bezpieczeństwa państwa w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywaną pracą lub pełnioną służbą. Jednocześnie ustawodawca wprowadził do przepisu ograniczenie, iż w rozumieniu ustawy, współpracą jest jedynie takie przekazywanie informacji organom bezpieczeństwa państwa, które następowało w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela. Określenia, którymi posługuje się ustawodawca w kwestionowanym przez wnioskodawców przepisie, funkcjonują w obrocie prawnym i w mowie potocznej i, jak się wydaje, nie wymagają dodatkowego wyjaśnienia w odrębnych przepisach ustawy lustracyjnej. Stąd trudno zakładać, jak zauważa Prokurator Generalny, że przepis mógłby być niezrozumiały dla osób podlegających lustracji lub dla osób profesjonalnie związanych z lustracją, jakimi są pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej. Tym samym Prokurator Generalny uznał zarzut naruszenia zasad przyzwoitej legislacji za nieuprawniony. Nie zgodził się również z prognozą wnioskodawców co do wadliwego stosowania prawa przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, a w szczególności stosowania przez nich wykładni rozszerzającej analizowanego przepisu. Prokurator Generalny podkreślił, że ustawa lustracyjna zawiera stosowne unormowania dotyczące sądowej weryfikacji prawidłowości ustaleń dokonywanych przez tychże pracowników. Postawiony przez wnioskodawcę zarzut nie zasługuje, zdaniem Prokuratora Generalnego, na uwzględnienie także z tego powodu, że w ustawie lustracyjnej przewidziano sądową kontrolę prawidłowości dokonywanych przez pracowników IPN ocen oświadczeń lustracyjnych. Podobnie sytuacja przedstawia się w wypadku kwestionowania przez zainteresowanego prawdziwości informacji zamieszczanych w katalogach, o których mowa w art. 52a ust. 5 ustawy lustracyjnej. Także w razie kwestionowania przez osobę prawidłowości dokonanych ocen, stanowiących podstawę do zamieszczenia danych w katalogu, przewidziano kontrolę sądową w postaci postępowania lustracyjnego. Rozstrzygnięcie wątpliwości interpretacyjnych może nastąpić w drodze wyrażenia poglądu przez niezawisły sąd. Prokurator nadmienił również, że podobnie, jak miało to miejsce we wcześniej omówionych zarzutach, pogląd o niekonstytucyjności art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej wnioskodawca opiera na własnej dowolnej wykładni tej normy. Stąd też nie zasługuje on na uwzględnienie jako argument mający decydować o rzekomej sprzeczności tego przepisu z art. 2 Konstytucji.
Odnosząc się do kolejnego zarzutu, Prokurator Generalny wniósł o uznanie, że skarżony art. 4 jest zgodny z art. 2, art. 20, art. 21, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51 i art. 65 Konstytucji oraz z art. 8 i art. 14 Konwencji. W uzasadnieniu Prokurator Generalny odniósł się w pierwszej kolejności do stanowiska doktryny, że zasadniczą treścią art. 22 Konstytucji jest wskazanie przesłanek ustanawiania ograniczeń wolności działalności gospodarczej. Jest oczywiste, że wolność ta nie może mieć charakteru absolutnego, więc możliwe i potrzebne jest ustanawianie różnego rodzaju jej ograniczeń. Prokurator Generalny wskazał, że całkowite uwolnienie działalności gospodarczej w niektórych dziedzinach od wszelkich ograniczeń, pozbawiające państwo niezbędnych środków kontroli, zagrażać mogłoby jego bezpieczeństwu, porządkowi publicznemu i międzynarodowym zobowiązaniom państwa polskiego, a także zdrowiu obywateli. Ponadto podkreślił, że działalność gospodarcza, ze względu na jej charakter, a zwłaszcza na bliski związek zarówno z interesami innych osób, jak i interesem publicznym, może podlegać różnego rodzaju ograniczeniom w stopniu większym niż prawa i wolności o charakterze osobistym bądź politycznym. Prokurator Generalny wskazał, że ani art. 65, ani żaden inny przepis Konstytucji nie mówi o „prawie do pracy”, rozumianym jako podmiotowe prawo jednostki, któremu odpowiada obowiązek władz publicznych zapewnienia miejsca pracy. Zdaniem Prokuratora Generalnego należy więc uznać, że Konstytucja z 1997 r. w sposób zdecydowany odeszła od ujęcia figurującego w poprzednich przepisach konstytucyjnych, a tym samym nie można z niej wyprowadzać jakiegokolwiek roszczenia jednostki o zapewnienie zatrudnienia. Również orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego przemawia, w ocenie Prokuratora Generalnego, za uznaniem, że przepisy obowiązującej Konstytucji nie gwarantują nienaruszalności zatrudnienia. Konstytucja zwraca jedynie uwagę (art. 65 ust. 1), że swobodę zatrudnienia i miejsca pracy mogą ograniczać ustawy. W pozostałym zakresie Prokurator Generalny odniósł się do swojej argumentacji zawartej we wcześniejszej części uzasadnienia, dotyczącej charakteru unormowań dotyczących lustracji jako narzędzia mającego służyć zapewnieniu szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa i jawności życia publicznego. Jakkolwiek poddanie przez ustawodawcę obowiązkowi lustracyjnemu osób podejmujących określoną działalność gospodarczą lub wykonujących pracę w określonych instytucjach i przedsiębiorstwach może być postrzegane jako pewne ograniczenie ich praw, to w ocenie Prokuratora Generalnego ograniczenie to wypada uznać za uprawnione, w kontekście konstytucyjnych przesłanek dopuszczalności ograniczeń praw i wolności obywateli.
Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności art. 4 pkt 19 oraz pkt 52 ustawy lustracyjnej, Prokurator Generalny wskazał, że prawodawca, umieszczając w katalogu osób pełniących funkcje publiczne w rozumieniu ustawy nie tylko osoby kierujące mediami, ale również zwykłych dziennikarzy, uwzględnił niekwestionowany przez nikogo wpływ, jaki wywierają media na opinię społeczną. Nie tylko poszczególne radiostacje, kanały telewizyjne lub tytuły prasowe potrafią kształtować poglądy szerokich grup społecznych na istotne problemy kraju, ale podobny wpływ na poglądy czytelników i odbiorców mają pojedynczy dziennikarze. Prokurator Generalny podkreślił rolę, jaką we współczesnym świecie odgrywają media, co najlepiej może zobrazować, coraz poważniej traktowane, określenie świata dziennikarzy jako „czwartej władzy”. Rola ta w pełni usprawiedliwia uznanie zawodu dziennikarza za zawód wymagający zaufania publicznego dla osób go wykonujących. Istotna pozycja dziennikarzy we współczesnym świecie usprawiedliwia sformułowanie pod ich adresem szczególnych wymogów. Wpływ, jaki media i poszczególni dziennikarze wywierają na opinię publiczną, uzasadnia podejmowanie przez władzę państwa działań zmierzających do zapewnienia właściwego poziomu etycznego i moralnego tego środowiska. W szczególności Prokurator Generalny uznał za konieczne zapewnienie, by osoby wykonujące zawód dziennikarza swym dotychczasowym postępowaniem dawały gwarancję uczciwości, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej oraz prawości. Prokurator Generalny przypomniał, że analizowany przepis nakłada na dziennikarzy obowiązek poddania się postępowaniu lustracyjnemu i ma na celu zapewnienie właściwego poziomu etycznego i moralnego środowiska dziennikarskiego. Na ocenę poziomu etycznego i moralnego dziennikarzy mogą mieć wpływ wydarzenia z przeszłości polegające na pracy lub służbie w organach bezpieczeństwa państwa albo współpracy z nimi. Stąd uzasadniona jest, zdaniem Prokuratora Generalnego, konieczność poddania tej kategorii osób obowiązkom wynikającym z ustawy lustracyjnej. Jednakże okoliczność ta jednocześnie nie ogranicza wolności wyrażania swych poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji ani nie wprowadza cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu. Wobec powyższego Prokurator Generalny wniósł o uznanie, że art. 4 pkt 19 oraz pkt 52 w związku z art. 21k ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51, art. 54 oraz art. 65 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji.
Kwestionowane przez wnioskodawcę przepisy art. 4 pkt 44 w związku z art. 21h ustawy lustracyjnej są, zdaniem Prokuratora Generalnego, zgodne z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 54, art. 65, art. 70 ust. 5 oraz art. 73 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji. Prokurator Generalny podniósł, odnosząc się do skarżonego przepisu m.in. w kontekście zasady autonomii szkół wyższych, że zgodnie z art. 70 ust. 5 Konstytucji, zapewnia się autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie. Z kolei art. 73 Konstytucji stanowi, że każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury. Prokurator Generalny odniósł się także do doktryny, wskazując, że zapewnienie autonomii szkół wyższych jest obowiązkiem ustawodawcy, który ma wyznaczyć szczegółowy kształt i zakres tej autonomii. Pozostaje to w znacznym stopniu w zakresie politycznego uznania ustawodawcy, nie może on jednak przyjąć uregulowań, które całkowicie autonomię tę przekreślają, nadając jej tylko pozorny charakter, bo byłoby to naruszeniem art. 70 ust. 5 Konstytucji. Prokurator Generalny wskazał, że wolność nauczania realizuje się przede wszystkim na szczeblu szkoły wyższej (i dlatego wolność nauczania traktować trzeba jako element wolności nauki), a instytucjonalnie zagwarantowana jest ona zasadą autonomii szkół wyższych (art. 70 ust. 5 Konstytucji). Nawet jednak na tym szczeblu wolność nauczania odnosi się przede wszystkim do treści i metody prezentacji, władze publiczne mogą natomiast oddziaływać na program nauczania i mogą ustalać wymogi kwalifikacyjne personelu nauczającego. Z możliwości ustalenia wymogów kwalifikacyjnych skorzystał ustawodawca, wprowadzając obowiązek poddania się procedurom lustracyjnym przez środowiska naukowe. Nie ulega jego zdaniem wątpliwości, że kwalifikacje etyczne i moralne są równie ważne jak kwalifikacje naukowe, jeśli chodzi o ludzi kształtujących przyszłe elity Rzeczypospolitej Polskiej. W tym kontekście na władzy państwowej ciąży obowiązek zapewnienia, by pracownicy akademiccy dawali gwarancję uczciwości, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny oraz prawości.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności z Konstytucją art. 4 pkt 47, 48, 49 i 50 ustawy lustracyjnej, Prokurator Generalny dostrzegł, że zarzuty niekonstytucyjności powyższych przepisów w znacznej mierze pokrywają się z zarzutami skierowanymi wobec przepisów omówionych w pkt 7. W tej sytuacji Prokurator Generalny odniósł się do odpowiedniego fragmentu swojego stanowiska. Wskazał ponadto, że uzasadnienie wniosku nie zawiera pogłębionego wywodu, w czym należałoby upatrywać niezgodność powyższych przepisów z art. 17 Konstytucji. Związek wzorców kontroli zawartych w art. 17 Konstytucji z ocenianymi przepisami jest co najmniej wątpliwy, tak że należy uznać je za nieadekwatne do przeprowadzenia takiej oceny. Prokurator Generalny zajął stanowisko, że przepisy art. 4 pkt 47, w zakresie, w jakim obejmuje lustracją radców prawnych oraz notariuszy, pkt 48, 49 i 50 w związku z art. 21h ustawy lustracyjnej są zgodne z art. 2, art. 20, art. 21, art. 31 ust. 3, art. 47, art. 51 oraz art. 65 Konstytucji w związku z art. 8 i art. 14 Konwencji oraz nie są niezgodne z art. 17 Konstytucji.
Prokurator Generalny, odnosząc się do kwestionowanego przez wnioskodawców przepisu art. 7 ust. 1 ustawy lustracyjnej, zaznaczył, że zadaniem Trybunału Konstytucyjnego nie jest orzekanie o celowości i zasadności przyjętych przez parlament rozwiązań prawnych. Wybór wartości determinujących określone rozwiązanie legislacyjne należy do ustawodawcy, który ma niewątpliwie swobodę w zakresie określania hierarchii celów, preferencji wartości czy środków służących ich realizacji. Granice swobody tego wyboru wyznaczają regulacje konstytucyjne, a Trybunał Konstytucyjny bada, czy ustawodawca, stanowiąc prawo, nie naruszył ich treści. Zdaniem Prokuratora Generalnego, argumentacja wnioskodawców przemawiająca za niecelowością konkretnego rozwiązania przyjętego przez prawodawcę w kwestionowanym przepisie mogłaby zostać podniesiona w toku prac legislacyjnych podczas ewentualnej nowelizacji ustawy lustracyjnej stanowiącej przedmiot niniejszego postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, nie może natomiast przesądzać o niekonstytucyjności analizowanego przepisu. Biorąc powyższe pod uwagę, Prokurator Generalny wniósł o uznanie przepisu art. 7 ust. 1 ustawy lustracyjnej za zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 51 ust. 2 Konstytucji.
Skarżony przez wnioskodawcę art. 8 pkt 20 lit. b oraz pkt 49 ustawy lustracyjnej został uznany przez Prokuratora Generalnego za zgodny z art. 2, art. 20 i art. 31 ust. 3 Konstytucji. W jego ocenie, nałożenie przez prawodawcę określonych obowiązków, w ramach postępowania lustracyjnego, na wydawców, pracodawców oraz redaktorów naczelnych stanowi oczywistą konsekwencję poddania temuż postępowaniu wszystkich dziennikarzy – w rozumieniu obowiązującego prawa prasowego. Prokurator Generalny odniósł się w tym miejscu do swojej wcześniejszej argumentacji, dotyczącej roli mediów we współczesnym świecie i wpływu poszczególnych dziennikarzy na opinię publiczną, co uzasadnia podejmowanie przez władzę państwa działań zmierzających do zapewnienia właściwego poziomu etycznego i moralnego tego środowiska, a w konsekwencji – poddanie go obowiązkom lustracyjnym.
W zakresie niezgodności art. 11 ust. 1 ustawy lustracyjnej z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47 oraz art. 51 ust. 2 Konstytucji, Prokurator Generalny zauważył, że zgodnie z zamysłem ustawodawcy, tworzenie i publikowanie rejestru oświadczeń lustracyjnych służyć ma zapewnieniu jawności życia publicznego, jak również szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa. W tym kontekście, jakkolwiek podanie do publicznej wiadomości oświadczeń lustracyjnych osób pełniących funkcje publiczne, w rozumieniu ustawy lustracyjnej, może być postrzegane jako pewne ograniczenie ich praw, to ograniczenie to wypada uznać za uprawnione w świetle konstytucyjnych przesłanek dopuszczalności ograniczeń praw i wolności obywateli.
Kwestionowane przepisy art. 11 ust. 2 oraz art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim ustala brzmienie art. 52b ust. 1 pkt 1 ustawy o IPN, są w ocenie Prokuratora Generalnego zgodne z art. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 47 Konstytucji. Prokurator wskazał na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, ustalające dopuszczalny kształt zarzutów zgłaszanych do przepisów zawartych w aktach normatywnych – zarzuty takie nie mogą polegać na wskazaniu, że przepis nie zawiera konkretnej regulacji, której istnienie zadowoliłoby wnioskodawcę. Z tych względów Prokurator Generalny uznał, że argumentacja wnioskodawców jest niewystarczająca do uznania niekonstytucyjności kwestionowanych przepisów ustawy lustracyjnej.
Następnie Prokurator Generalny uznał, że art. 18 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 30, art. 32 oraz art. 45 ust. 2 Konstytucji w związku z art. 6 ust. 1 i art. 14 Konwencji. Prokurator wskazał przede wszystkim, że jawność jest zasadą postępowania sądowego. I właśnie taką zasadę przyjął ustawodawca w wypadku postępowania lustracyjnego, przewidując jednak ograniczenie tej zasady. Prokurator Generalny podkreślił, że we wprowadzonych unormowaniach zachowane zostały ogólne wymogi ograniczeń praw obywatelskich (w tym wypadku prawa do jawnego rozpatrzenia sprawy): wymóg ustawy, wymóg proporcjonalności, wymóg zachowania istoty każdego prawa (art. 45 ust. 2 Konstytucji i art. 6 ust. 1 Konwencji). W ocenie Prokuratora Generalnego, zarzut posłów wnioskodawców należy traktować jako wniosek o charakterze de lege ferenda i, jako taki, nie może przesądzić o niekonstytucyjności ocenianych przepisów.
Przechodząc do oceny zarzutu niezgodności art. 20 ustawy lustracyjnej, Prokurator Generalny wskazał, że zasada domniemania niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji i art. 6 ust. 2 Konwencji) nie rozciąga się na procedury ustawowe, których celem w ogóle nie jest ustalenie naganności zachowania ludzkiego i wymierzenie sankcji. Konstytucyjna zasada domniemania niewinności musi być rozumiana jako wykluczająca uznanie winy i odpowiedzialności karnej bez postępowania sądowego zakończonego prawomocnym wyrokiem karnym. Nie może być jednak rozumiana w taki sposób, który wykluczałby wiązanie z samym faktem toczącego się postępowania jakichkolwiek konsekwencji prawnych oddziałujących na sytuację podejrzanego lub oskarżonego. Dopuszczalność takich konsekwencji powinna być ważona nie w odniesieniu do zasady domniemania niewinności, ale w odniesieniu do zasady proporcjonalności, wykluczającej zakres ingerencji w sferę praw i wolności. Ocena dokonywana jest więc nie z perspektywy art. 42 Konstytucji, ale tych regulacji konstytucyjnych, które określają treść i zakres praw i wolności, jakich dotyczy ingerencja.
Prokurator wskazał, że podstawowym celem unormowań zawartych w ustawie lustracyjnej jest zapewnienie jawności życia publicznego oraz zapewnienie bezpieczeństwa państwa poprzez właściwy dobór kadr do obsady funkcji stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego. Jednym ze środków do osiągnięcia tego celu jest procedura wszczynania postępowania lustracyjnego, unormowana w art. 20 ustawy lustracyjnej. W ocenie Prokuratora Generalnego, w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, zasada domniemania niewinności nie stanowi adekwatnego wzorca oceny wspomnianej wyżej procedury, co sprawia, że art. 20 ust. 1, 3, 4, 5, 5a, 6 i 7 ustawy lustracyjnej nie jest niezgodny z art. 42 ust. 3 Konstytucji oraz art. 6 ust. 2 Konwencji.
Ustawodawca przewidział w art. 20 ustawy lustracyjnej możliwość wszczęcia postępowania lustracyjnego zarówno z inicjatywy prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej, jak i na wniosek osoby zainteresowanej. Prokurator Generalny nie zgodził się z zarzutem wnioskodawców, by kwestionowane przez wnioskodawcę przepisy mogły kolidować z prawem do sądu (bądź innymi związanymi z tym prawem wzorcami zaproponowanymi we wniosku). Prokurator uznał, że ma podstawy do stwierdzenia, że przepisy art. 20 ust. 1, 3, 4, 5, 5a, 6 i 7 ustawy lustracyjnej są zgodne z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 45, art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji oraz art. 6 ust. 1 Konwencji.
Zdaniem Prokuratora Generalnego, art. 30 ust. 2 oraz art. 52a pkt 5 ustawy o IPN w związku z art. 20 ust. 1 ustawy lustracyjnej, są zgodne z art. 10 ust. 1 i art. 45 Konstytucji oraz art. 6 ust. 1 Konwencji oraz nie są niezgodne z art. 42 ust. 3 Konstytucji oraz art. 6 ust. 2 Konwencji. Prokurator zaznaczył, że z konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władz należy wywieść również względną swobodę ustawodawcy w kształtowaniu prawa. W demokratycznym państwie prawnym, którego ustrój oparty jest na zasadzie podziału władzy, stanowienie prawa należy do władzy ustawodawczej, której przysługuje w tym zakresie znaczna swoboda w określaniu treści prawa. Jak wskazał Prokurator Generalny, korzystając z przyznanej przez ustrojodawcę swobody, ustawodawca zwykły unormował w określony sposób kompetencje Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz prokuratorów wykonujących swe zadania w ramach Instytutu. Kompetencje te zostały zakreślone relatywnie szeroko. Jednakże w żadnym razie ustawodawca nie wyposażył prokuratorów ani w możliwość tworzenia prawa w formie ustawy, ani w możliwość rozstrzygania sporów prawnych w drodze wyroku. Co więcej, z zawartych w ustawie lustracyjnej unormowań jednoznacznie wynika, że prowadzone przez prokuratora pionu lustracyjnego IPN postępowanie nie jest postępowaniem lustracyjnym, a ma ono za zadanie jedynie stworzyć warunki do przeprowadzenia przez sąd tego ostatniego. Prokurator IPN w tym zakresie ma bardzo ograniczone kompetencje decyzyjne, jego rola sprowadza się do realizacji nałożonego przez ustawę obowiązku zainicjowania postępowania sądowego (lustracyjnego) już tylko w razie „powstania wątpliwości co do zgodności oświadczenia lustracyjnego z prawdą” (art. 20 ust. 2 ustawy lustracyjnej). Unormowanie to ma więc wybitnie gwarancyjny charakter z punktu widzenia prawa osoby lustrowanej do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji). Jednocześnie tak określona przez ustawodawcę instytucja postępowania lustracyjnego niewątpliwie wskazuje, że Instytut Pamięci Narodowej w żadnej mierze nie wchodzi w konstytucyjne uprawnienia nadane władzy sądowniczej. Prokurator Generalny nie zgodził się z wnioskodawcami, że kwestionowane przepisy mogłyby godzić w zasadę podziału i równowagi władzy państwowej.
Odnosząc się do zarzutu niezgodności z Konstytucją art. 21a ust. 2 ustawy lustracyjnej, Prokurator Generalny wskazał, że w świetle art. 62 ust. 1 i 2 oraz art. 99 Konstytucji nastąpiło wyraźne rozróżnienie trzech przesłanek pozbawienia praw wyborczych. Prokurator Generalny stwierdził, że ustawodawca zwykły, odmiennie niż ustrojodawca, skomasował pozbawienie praw publicznych i praw wyborczych, tworząc na gruncie prawa karnego instytucję środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych (por. art. 39 pkt 1 i art. 40 kodeksu karnego). Zdaniem Prokuratora Generalnego, ukształtowanie tego środka karnego nie oznacza, w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, że tylko w taki sposób może nastąpić ograniczenie praw wyborczych. Brzmienie przepisu konstytucyjnego dopuszcza bowiem wprowadzenie przez ustawodawcę zwykłego również innych wypadków orzekania przez sądy utraty praw wyborczych, ukształtowanych odmiennie w innych ustawach. Tym samym należało uznać, że ustawodawca miał prawo unormować w ustawie lustracyjnej utratę praw wyborczych, orzekaną przez sądy w oderwaniu od utraty praw publicznych. Prokurator Generalny uznał zatem, że art. 21a ust. 2 zdanie drugie ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 62 i art. 99 Konstytucji.
Przepis art. 21a ust. 3 ustawy lustracyjnej jest, zdaniem Prokuratora Generalnego, zgodny z art. 2 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji. Zarzuty grupy posłów dotyczące tego przepisu sprowadzają się, w gruncie rzeczy, do postulatu poszerzenia korzystnych dla osoby lustrowanej skutków prawnych stwierdzenia przez sąd, że osoba ta podjęła współpracę z organami bezpieczeństwa państwa pod wpływem przymusu. Ponadto Prokurator Generalny powołał się w pozostałym zakresie na argumentację przedstawioną we wcześniejszym fragmencie swojego stanowiska.
Prokurator Generalny stwierdził następnie, że art. 21b ust. 6 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 31 ust. 3 i art. 32 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji i nie jest niezgodny z art. 6 ust. 2 Konwencji. Punktem wyjścia dla oceny zarzutów sformułowanych przez grupę posłów powinien być art. 176 ust. 1 Konstytucji, gwarantujący minimalny standard drogi sądowej, zgodnie z którym postępowanie sądowe należy przewidzieć jako co najmniej dwuinstancyjne. Kasacja w postępowaniu karnym, postępowaniu w sprawach o wykroczenia czy postępowaniu karnym skarbowym jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, który służy do przeciwdziałania rażącym naruszeniom prawa w sprawach prawomocnie zakończonych. We wszystkich wspomnianych postępowaniach ustawodawca wprowadził daleko idące ograniczenia dopuszczalności kasacji (por. art. 523 kodeksu postępowania karnego, art. 168 kodeksu karnego skarbowego i art. 110 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia). Tak więc, zdaniem Prokuratora Generalnego, nie sposób zakwestionować unormowania przyjętego przez ustawodawcę w ustawie lustracyjnej, zgodnie z którym dopuszcza się wprawdzie kasację od prawomocnego orzeczenia sądu w sprawie lustracyjnej, ale zarazem wprowadza się pewne, racjonalne z punktu widzenia prawodawcy, ograniczenia co do kręgu podmiotów uprawnionych do jej wniesienia. Należy mieć na względzie również fakt, że ustawodawca, recypując do ustawy lustracyjnej model kasacji karnej, znacznie poszerzył jej zakres przedmiotowy w porównaniu z pierwowzorem przewidzianym w art. 523 k.p.k. W wypadku prawomocnych orzeczeń lustracyjnych zachodzi możliwość zaskarżenia ich za pomocą tego nadzwyczajnego środka odwoławczego nie tylko z powodu rażącego naruszenia prawa, ale również z uwagi na błędne ustalenia faktyczne, które wpłynęły na treść orzeczenia (art. 21b ust. 6 pkt 2 ustawy lustracyjnej).
Prokurator Generalny uznał, że art. 21e ust. 1 i 3 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 4 ust. 2 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 98 ust. 1-3 Konstytucji. W uzasadnieniu wskazał w pierwszej kolejności, że związek przepisów ustawy lustracyjnej z art. 98 ust. 1-3 Konstytucji, nawet w zakresie, w jakim ustawa ta dotyczy lustracji posłów i senatorów, wydaje się co najmniej luźny, w związku z czym ten wzorzec kontroli jest nieadekwatny do oceny kwestionowanego przepisu. Dalej zauważył ponownie, że zgodnie z zamysłem prawodawcy, oceniany przepis ma stanowić narzędzie zapewniające obsadę funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancję uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne słowa i czyny, odwagi cywilnej i prawości.
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu wnioskodawców, Prokurator Generalny stwierdził, że art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 47 oraz art. 61 Konstytucji. Jego zdaniem osoby wymienione w tym unormowaniu zostały uznane uprzednio przez ustawodawcę za osoby pełniące funkcje publiczne w rozumieniu ustawy lustracyjnej (por. art. 4 pkt 20 i 21). Tym samym osoby te, niezależnie od ocenianej w tym miejscu regulacji, i tak już podlegają postępowaniu lustracyjnemu. Logiczną konsekwencją tego faktu wydaje się umożliwienie nieograniczonej liczbie osób prawa dostępu do informacji zawartych w dokumentach dotyczących osób lustrowanych. Prokurator Generalny dodał, że w pełni zachowują aktualność wywody zawarte w niniejszym stanowisku dotyczące osób wymienionych w art. 4 pkt 20 i 21 ustawy lustracyjnej.
Zdaniem Prokuratora Generalnego, art. 22 ust. 3 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 47, art. 51 ust. 2, art. 53 ust. 7 oraz art. 61 Konstytucji. Dotyczące go krytyczne uwagi wnioskodawcy w gruncie rzeczy sprowadzają się do podniesienia niekompletności unormowania, jak również przedstawienia postulatów zmiany niektórych sformułowań na inne. W tym miejscu Prokurator powołał się na swoje wcześniejsze wywody zawarte w niniejszym stanowisku dotyczące dopuszczalnego kształtu zarzutów, zgłaszanych do przepisów zawartych w aktach normatywnych, podlegających kontroli Trybunału Konstytucyjnego.
Prokurator Generalny uznał, że art. 22 ust. 4 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że ustawodawca określił w kwestionowanym przepisie ramy czasowe pełnienia funkcji publicznych, pozwalające na udostępnienie informacji zawartych w dokumentach znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, dotyczących osób pełniących te funkcje. Według Prokuratora, niesłuszne jest stwierdzenie, że unormowanie takie mogło kolidować z zasadą demokratycznego państwa prawnego.
Kwestionowane przepisy art. 22 ust. 5 ustawy lustracyjnej i art. 52a pkt 8 ustawy o IPN wskazują na zamysł prawodawcy, by realizując zasadę jawności życia publicznego, poszerzyć zakres udostępnianych informacji o dane dotyczące osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie komunistycznym. Prokurator Generalny uznał, że przepis art. 22 ust. 5 ustawy lustracyjnej w związku z art. 52a pkt 8 ustawy o IPN jest zgodny z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 45, art. 47 i art. 61 oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 3 Konstytucji.
Prokurator Generalny stwierdził, że art. 29 ust. 1 i 4 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucji. Podkreślił, że w doktrynie przyjmuje się, że z konstytucyjnej zasady podziału i równowagi władz należy wywieść również względną swobodę ustawodawcy w kształtowaniu prawa. W demokratycznym państwie prawnym, którego ustrój oparty jest na zasadzie podziału władzy, stanowienie prawa należy do władzy ustawodawczej, której przysługuje w tym zakresie znaczna swoboda w określaniu treści prawa. Granice zaś tej swobody określają przede wszystkim normy konstytucyjne. W związku z tym swobody ustawodawcy nie można kwestionować, jeśli mieści się ona w ramach gwarancji konstytucyjnych. Prokurator Generalny uznał, że o ile sama ustawa lustracyjna nie ma charakteru ustawy karnej, to analizowany przepis został zamieszczony w rozdziale 5 ustawy „Przepisy karne” i jest typowym przepisem materialnoprawnym. Tym samym uznał, że ustawodawca miał prawo zróżnicować sankcje grożące za podobne czyny zabronione, określone w kodeksie karnym i w ustawie lustracyjnej, biorąc pod uwagę np. osobę sprawcy czynu zabronionego lub stronę przedmiotową tego czynu.
Prokurator Generalny wskazał również, że chybiony jest zarzut niezgodności z art. 2, art. 31 ust. 3 oraz art. 51 ust. 2 Konstytucji przepisów kwestionowanej ustawy lustracyjnej: art. 30 (wprowadzającego zmiany w ustawie – Prawo o adwokaturze), art. 31 (wprowadzającego zmiany w ustawie o radcach prawnych), art. 33 (wprowadzającego zmiany w ustawie o prokuraturze), art. 33a (wprowadzającego zmiany w ustawie o Rzeczniku Praw Obywatelskich), art. 34 (wprowadzającego zmiany w ustawie o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej), art. 35 (wprowadzającego zmiany w ustawie – Prawo o notariacie), art. 35b (wprowadzającego zmiany w ustawie o radiofonii i telewizji), art. 35c (wprowadzającego zmiany w ustawie o biegłych rewidentach i ich samorządzie), art. 35d (wprowadzającego zmiany w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli), art. 36 (wprowadzającego zmiany w ustawie o niektórych uprawnieniach urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz funkcjonariuszy pracowników urzędów nadzorowanych przez tego ministra), art. 37a (wprowadzającego zmiany w ustawie o Narodowym Banku Polskim), art. 37b (wprowadzającego zmiany w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji), oraz art. 38 (wprowadzającego zmiany w ustawie – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw). W uzasadnieniu wnioskodawca powołał się na swoje wywody zawarte w pkt 7-10 wniosku. Prokurator Generalny odniósł się wobec tego do swojego stanowiska przedstawionego w powyższym zakresie, uznając zaskarżone przepisy za zgodne ze wskazanymi wzorcami konstytucyjnymi.
Prokurator Generalny nie zgodził się z zarzutem niezgodności art. 33 pkt 1 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim nadaje nowe brzmienie art. 6 ust. 3 ustawy o prokuraturze, ani art. 39, w zakresie, w jakim w ustawie o IPN dodaje ust. 7-10 w art. 19, ust. 4a i ust. 4b w art. 47, ust. 5 w art. 51 oraz art. 52g ust. 1 i ust. 2 z art. 2, art. 10 Konstytucji, art. 6 ust. 1 Konwencji oraz uznał, że nie są niezgodne z art. 6 ust. 2 Konwencji. Skarżone przepisy, jak wskazał Prokurator Generalny, są typowymi unormowaniami instytucjonalnymi, mającymi na celu prawidłową organizację struktur Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz sprawne i skuteczne funkcjonowanie prokuratorów w tych strukturach. Zważywszy, że zarówno powszechne, jak i wojskowe jednostki organizacyjne prokuratury działają w warunkach hierarchicznego podporządkowania, podobnie zorganizowano działalność prokuratorów w strukturach Instytutu Pamięci Narodowej, co oczywiście w żadnej mierze nie niweczy gwarancji niezależności prokuratorów, unormowanych w ustawie o prokuraturze. Zdaniem Prokuratora Generalnego, jako całkowicie niezasadny należy potraktować zarzut sprzeczności z zasadami przyzwoitej legislacji oraz zasadą zaufania do prawa, wynikającymi z art. 2 Konstytucji, unormowań dotyczących struktury pionu lustracyjnego IPN oraz czynności lustracyjnych. Prokuratorzy pionu lustracyjnego IPN, podobnie jak wszyscy inni prokuratorzy powszechnych i wojskowych jednostek organizacyjnych prokuratury, a nadto prokuratorzy Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (pionu śledczego IPN), w zakresie realizowanych funkcji o charakterze karnoprocesowym (w wypadku prokuratorów pionu lustracyjnego IPN – czynności postępowania przygotowującego postępowanie lustracyjne) organizacyjnie podlegają wyłącznie swoim przełożonym prokuratorom. Wynika to jednoznacznie z treści art. 8 ustawy o prokuraturze normującego granice niezależności prokuratorskiej, w tym w ustępie 2 określającego obowiązki wykonywania zarządzeń, wytycznych i poleceń wydawanych wyłącznie przez prokuratora przełożonego. Prokurator Generalny nie zgodził się ze stwierdzeniem wnioskodawców jakoby uprawnienia w tym zakresie nie miał z pewnością Prezes IPN. Ponadto zakres niezależności prokuratorów pionu lustracyjnego IPN jest identyczny jak wszystkich innych prokuratorów, dlatego też, o ile formułowane są sugestie, iż względem nich uprawnienia prokuratora przełożonego przysługują Prokuratorowi Generalnemu działającemu jako polityk – Minister Sprawiedliwości, to w równej mierze odnosiłyby się one do działań podejmowanych przez każdego innego prokuratora w Polsce. Prokurator Generalny zauważył ponadto, że wnioskodawca pomija niebudzące wątpliwości unormowanie zawarte w art. 10 ust. 2 ustawy o prokuraturze, z którego wynika, że Prokurator Generalny w ramach kierowania działalnością prokuratury (w omawianym wypadku – pionu lustracyjnego IPN) nie ma uprawnień do wydawania zarządzeń, wytycznych i poleceń dotyczących treści czynności dokonywanych przez prokuratorów. Tak więc jeśli prokurator pionu lustracyjnego zamierza dokonać czynności w postaci złożenia wniosku do sądu o przeprowadzenie postępowania lustracyjnego – w zakresie wpływu na tę decyzję uprawnienia Prokuratora Generalnego są ograniczone.
Uzasadniając swoje stanowisko w zakresie zgodności art. 37 ustawy lustracyjnej z art. 54 ust. 1 Konstytucji, Prokurator Generalny wskazał, że uzupełnienie przez ustawodawcę kodeksu karnego o przepisy penalizujące przestępstwo „pomówienia Narodu Polskiego” należy uznać za przejaw kształtowania określonej polityki kryminalnej państwa. W tym miejscu, Prokurator Generalny odniósł się do swojego uzasadnienia, dotyczącego względnej swobody ustawodawcy w określaniu treści tworzonego prawa, a w szczególności przyjmowania przez ustawodawcę rozwiązań, stanowiących środek polityki kryminalnej. Prokurator Generalny nie zgodził się ponadto ze stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu wnioskodawcy, że unormowanie zawarte w art. 112 pkt 1a kodeksu karnego nie określa odpowiedzialności za zachowanie, którego forma nie została określona żadną definicją legalną. W ocenie Prokuratora Generalnego, przepis ten rozszerza jedynie zakres obowiązywania zasady dotyczącej odpowiedzialności za przestępstwa popełnione poza granicami Polski, w omawianym wypadku – mające w zakresie swych znamion strony przedmiotowej „pomówienie Narodu Polskiego”. Wprowadzenie tego rodzaju unormowania, które jest jasne i niebudzące wątpliwości co do swej czytelności i zakresu zastosowania, z pewnością nie narusza zasady przyzwoitej legislacji. Odpowiada ono zresztą swym charakterem pozostałym przypadkom przewidzianym w art. 112 kodeksu karnego, co do których także nie przewidziano definicji legalnych. Odnośnie do poszczególnych znamion wprowadzonego nowego typu przestępstwa z art. 132a kodeksu karnego, Prokurator Generalny zauważył, że zredagowany zarzut sprzeczności z Konstytucją opiera się na swoistej, podobnej do mających miejsce wcześniej, wykładni tego unormowania. Zauważył ponadto, że zarówno pojęcie „publicznego” działania (zob. np. art. 117 § 3 k.k., 119 § 2 k.k., 133 k.k. i inne), jak i pojęcie „pomówienia” (zob. np. art. 212 § 1 k.k.) mają charakter normatywny i są przewidziane na gruncie kodeksu karnego. Podobnie charakter normatywny ma pojęcie Naród Polski (zob. np. art. 133 k.k.). Toteż, w ocenie Prokuratora Generalnego, w tym zakresie nie ma wątpliwości, w jaki sposób zwroty te interpretować. Nie ma również żadnego związku pomiędzy faktem wprowadzenia zakwestionowanego unormowania a treścią art. 54 ust. 1 i 2 Konstytucji w zakresie, w jakim prowadzone mogą być badania naukowe. Nie budzi również wątpliwości fakt, iż Naród Polski (w rozumieniu, jakie nadaje temu wyrażeniu preambuła Konstytucji, czyli „wszyscy [podkreśl.] obywatele Rzeczypospolitej”) nie brał udziału w zbrodniach komunistycznych i nazistowskich, nie organizował ich ani nie ponosi za nie odpowiedzialności. Sformułowanie to dotyczy działających jednocześnie wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, a nie poszczególnych obywateli. Tak więc twierdzenie o istnieniu efektu mrożącego uniemożliwiającego prowadzenie badań nad faktem organizowania wspomnianych zbrodni, udziału w nich lub odpowiedzialności za nie jest zupełnie bezpodstawne. W ocenie Prokuratora Generalnego pogląd, który legł u podstaw sformułowania zarzutu dotyczącego sprzeczności wskazanego unormowania z podniesionymi we wniosku wzorcami, był efektem zaniechania podjęcia próby wykładni art. 132a kodeksu karnego w sposób odpowiadający wymogom przewidzianym dla stosowania prawa karnego materialnego, w szczególności sięgnięcia do unormowań Konstytucji.
Odnosząc się do kolejnego zarzutu wnioskodawców, Prokurator Generalny wskazał, że art. 39 pkt 2 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim w ustawie o IPN nadaje nowe brzmienie art. 2 ust. 1, jest zgodny z art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 ust. 2, art. 44 oraz art. 45 Konstytucji. W uzasadnieniu swojego stanowiska Prokurator Generalny podniósł, że wprowadzenie przez ustawodawcę nowej definicji zbrodni komunistycznej wiąże się z potrzebą uzyskania narzędzia zapobiegającego składaniu fałszywych zeznań w procesach lustracyjnych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego. Uzasadniając swoje stanowisko w zakresie konstytucyjności art. 39 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim w ustawie o IPN nadaje nowe brzmienie art. 19 ust. 10, art. 47 ust. 4a i 4b, art. 51 ust. 5 oraz art. 52g, Prokurator Generalny odniósł się do wcześniejszej argumentacji, jednocześnie przesądzając, że zakwestionowane przez wnioskodawcę unormowania są zgodne z art. 45 Konstytucji i art. 6 ust. 1 Konwencji oraz nie są niezgodne z art. 6 ust. 2 Konwencji.
Kolejny zarzut wnioskodawców dotyczył art. 39 pkt 2 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim nadaje nowe brzmienie art. 30 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 2 i art. 32 ust. 2 ustawy o IPN. Prokurator Generalny przypomniał, że zgodnie z wolą ustawodawcy, wspomniane przepisy stanowią, że każdy ma prawo wglądu w dotyczące go dokumenty, zgromadzone w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jednakże Instytut Pamięci Narodowej nie ma obowiązku udostępnienia dokumentów, z których treści wynika, że osoba zainteresowana była traktowana przez organy bezpieczeństwa państwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji, albo że zobowiązała się do współpracy lub wykonywała zlecone zadania. Podstawą sformułowania zarzutu niezgodności powyższych unormowań z art. 2, art. 45 i art. 61 Konstytucji jest dowolna, zdaniem Prokuratora Generalnego, interpretacja tych przepisów dokonana przez wnioskodawcę. Nieuzasadnione jest w ocenie Prokuratora Generalnego twierdzenie, jakoby art. 39 pkt 2 ustawy lustracyjnej naruszał prawo dostępu do dokumentów wytworzonych przez władze publiczne. W pozostałym zakresie Prokurator Generalny odniósł się do swojej wcześniejszej argumentacji, która przemawiała za uznaniem, że kwestionowane przez wnioskodawcę przepisy są zgodne z art. 2, art. 45 oraz art. 61 Konstytucji.
W zakresie dotyczącym badania konstytucyjności art. 39 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim w ustawie o IPN dodaje art. 52a pkt 5-7, Prokurator Generalny wniósł o uznanie, że jest on zgodny z art. 2, art. 30 i art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji oraz z art. 6 Konwencji. Prokurator Generalny przypomniał, że ustawodawca, stanowiąc wspomniany przepis, wyposażył Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej w uprawnienia do przygotowania i publikowania katalogów zawierających dane osobowe osób, wobec których zachowały się dokumenty wytworzone przez daną osobę lub przy jej udziale w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji, oraz z których wynika, że dana osoba była traktowana przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji, zobowiązała się do dostarczania informacji organowi bezpieczeństwa lub świadczenia takiemu organowi jakiejkolwiek pomocy w działaniach operacyjnych lub realizowała zadania zlecone przez organ bezpieczeństwa, a w szczególności dostarczała temu organowi informacji. Prokurator Generalny podkreślił, że przy ocenie kwestionowanego przez wnioskodawcę przepisu w pełni zachowuje aktualność wcześniejsza argumentacja z uzasadnienia jego stanowiska.
Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności art. 39 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim w ustawie o IPN dodaje art. 52a pkt 8, Prokurator Generalny nie zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawców. Zgodnie z kwestionowanym przepisem Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej zostało wyposażone w kompetencje do przygotowania i publikowania katalogów zawierających dane osobowe osób, które zajmowały kierownicze stanowiska w byłej Polskiej Partii Robotniczej i byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym i Stronnictwie Demokratycznym, a także były członkami Rady Ministrów państwa komunistycznego do 23 sierpnia 1989 r. lub były w tym okresie kierownikami centralnych organów administracji państwowej. W uzasadnieniu Prokurator Generalny odniósł się do wcześniejszej argumentacji swojego stanowiska. Przesądza ona jego zdaniem, że skarżony przepis jest zgodny z art. 2, art. 30 i art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 6 Konwencji.
W zakresie kolejnego zarzutu Prokurator Generalny unzał, że art. 39 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim w ustawie o IPN nadaje nowe brzmienie art. 52b ust. 1 pkt 8, zgodnie z którym, każdy katalog, o którym mowa w art. 52a pkt 5, 6 i 8, winien zawierać informację o wyniku postępowania lustracyjnego, jest zgodny z art. 2, art. 30, art. 31 ust. 3 oraz art. 47 Konstytucji. Analiza wywodu zawartego w uzasadnieniu wniosku wskazuje, zdaniem Prokuratora Generalnego, że wnioskodawca postuluje zmianę brzmienia lub uzupełnienie kwestionowanego przepisu, w sposób zgodny z własnymi oczekiwaniami. Prokurator podkreślił, że w pełni zachowują aktualność jego wywody zawarte w jego stanowisku, a dotyczące dopuszczalnego kształtu zarzutów, zgłaszanych do przepisów zawartych w aktach normatywnych, podlegających kontroli Trybunału Konstytucyjnego.
Ponadto Prokurator Generalny uznał, że art. 57 ust. 1 i ust. 2 ustawy lustracyjnej jest zgodny z art. 2, art. 14, art. 20, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 2, art. 54 i art. 65 ust. 1 Konstytucji oraz z art. 10 Konwencji. W uzasadnieniu swojego stanowiska odniósł się do wcześniejszej argumentacji, dotyczącej charakteru unormowań dotyczących lustracji, jako narzędzia mającego służyć zapewnieniu szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa i jawności życia publicznego. Prokurator Generalny wskazał ponadto, że jakkolwiek poddanie przez ustawodawcę obowiązkowi lustracyjnemu osób pełniących określone funkcje, zajmujących określone stanowiska i wykonujących określone zawody może być postrzegane jako pewne ograniczenie ich wolności lub praw, jednakże ograniczenia te wypada uznać za uprawnione, w kontekście konstytucyjnych przesłanek dopuszczalności ograniczeń praw i wolności obywateli.
Prokurator Generalny nie zgodził się również ze stanowiskiem wnioskodawców co do niezgodności art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej w związku z art. 52a pkt 5-8 ustawy o IPN z art. 2, art. 32 oraz art. 45 Konstytucji. Zdaniem Prokuratora Generalnego, analiza wywodu zawartego w uzasadnieniu wniosku prowadzi do wniosku, iż wnioskodawca upatruje niekonstytucyjności publikacji katalogów, o których mowa w ustawie o IPN, w kontekście zasady domniemania niewinności. Jednakże wniosek ani w petitum, ani w uzasadnieniu nie przywołuje jako wzorca kontroli ocenianego przepisu art. 42 ust. 3 Konstytucji, zawierającego unormowanie dotyczące wspomnianej zasady domniemania niewinności. Prokurator Generalny odniósł się ponadto do wcześniejszej części uzasadnienia, dotyczącej charakteru ustawy lustracyjnej, która nie jest ustawą karną, w rozumieniu art. 42 Konstytucji. Za luźno związane z kognicją Trybunału Konstytucyjnego uznał Prokurator Generalny możliwe nieprawidłowości stosowania prawa w omawianym zakresie przez Instytut Pamięci Narodowej.
Za zgodny z art. 32 w związku z art. 45 Konstytucji uznał ponadto Prokurator Generalny art. 59 ust. 2 w związku z art. 59 ust. 1 ustawy lustracyjnej oraz w związku z art. 52a pkt 5 ustawy o IPN. Jego zdaniem, analiza wywodu zawartego w uzasadnieniu wniosku wskazuje, że wnioskodawca oparł swoją tezę na ewentualnych trudnościach interpretacyjnych odnośnie do pojęcia „osoby pełniącej istotną rolę w życiu publicznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym”, a także woluntaryzmie w stosowaniu prawa, co nie wydaje się uprawnione, biorąc pod uwagę kwalifikacje zawodowe osób zatrudnionych w Instytucie Pamięci Narodowej.
Przepis art. 66 ustawy lustracyjnej, w zakresie, w jakim utrzymuje w mocy art. 30 ustawy z 11 kwietnia 1997 r. o ujawnianiu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne, jest zdaniem Prokuratora Generalnego, zgodny z art. 2, art. 5, art. 10, art. 30, art. 32 oraz art. 178 Konstytucji. Utrzymanie w mocy wspomnianego przepisu ustawy z 11 kwietnia 1997 r. powoduje w ocenie Prokuratora Generalnego, że prawomocne orzeczenia sądów, wydane pod rządami poprzednio obowiązującej ustawy lustracyjnej, stwierdzające fakt złożenia przez osobę lustrowaną niezgodnego z prawdą oświadczenia, pozostają w obrocie prawnym i wywołują skutki prawne, wynikające z treści orzeczeń. Analiza wywodu zawartego w uzasadnieniu wniosku wskazuje zdaniem Prokuratora Generalnego, że wnioskodawcy dopatrują się zaniechania ustawodawczego polegającego na braku unormowań utrzymujących w mocy poprzednio obowiązujących unormowań dotyczących orzeczeń stwierdzających prawdziwość oświadczeń lustracyjnych osób lustrowanych. Właściwym jednak trybem uzyskania rozwiązań prawnych pożądanych przez wnioskodawców byłaby ewentualna inicjatywa ustawodawcza zmierzająca do nowelizacji ustawy lustracyjnej. Tego rodzaju okoliczność nie może być, zdaniem Prokuratora Generalnego, przedmiotem oceny zgodności z Konstytucją dokonywanej przez Trybunał Konstytucyjny.
Odnosząc się do zarzutu wnioskodawców w zakresie niekonstytucyjności art. 67 ustawy lustracyjnej, Prokurator Generalny zauważył, że ustawa z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów została opublikowana w Dzienniku Ustaw z 30 listopada 2006 r. Nr 218 pod pozycją 1592. Zastąpiła ona ustawę z 11 kwietnia 1997 r. o ujawnianiu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne. Ustawa zawierała szereg nowych uregulowań dotyczących lustracji, niemniej sama problematyka podlegająca unormowaniu nie była problematyką nową w polskim systemie prawnym. Kwestionowany przepis, w pierwotnym brzmieniu zakładał wejście w życie ustawy lustracyjnej (z pewnymi wyjątkami) po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia, tj. z dniem 1 marca 2007 r. Jednakże 14 lutego 2007 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Wśród wprowadzonych ustawą nowelizującą należałoby wymienić m.in. przywrócenie znanej z ustawy lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 r. instytucji oświadczeń lustracyjnych. Ustawa nowelizująca przedłużyła również poprzednio określony w kwestionowanym przepisie okres vacatio legis o dwa tygodnie, ustalając, że nowelizowana ustawa lustracyjna wchodzi w życie 15 marca 2007 r. Te okoliczności, zdaniem Prokuratora Generalnego, uzasadniają zgodność art. 67 ustawy lustracyjnej z zasadą demokratycznego państwa prawnego, wyrażoną w art. 2 Konstytucji.
W zakresie kontroli art. 2 pkt 2 ustawy nowelizującej z art. 2, art. 30 oraz art. 31 Konstytucji, Prokurator Generalny zauważył, że wykaz kategorii współpracy z organami bezpieczeństwa państwa został unormowany przez ustawodawcę w załączniku, o którym mowa w kwestionowanym przepisie. Regulacja ta wyraźnie nawiązuje do struktury pojęciowej, którą posługiwały się służby specjalne i która występuje w dokumentach zgromadzonych w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. W ocenie Prokuratora Generalnego, prawodawca przyjął, że tworzenie całkiem nowego, oderwanego od zapisów występujących w dokumentach, instrumentarium pojęciowego na użytek ustawy byłoby rozwiązaniem nieracjonalnym. To, jego zdaniem, przemawia na uznaniem, że art. 52c ustawy o IPN jest zgodny z art. 2, art. 30 oraz art. 31 Konstytucji.
Opowiadając się za uznaniem art. 3 ustawy nowelizującej za zgodny z art. 2 Konstytucji, Prokurator Generalny wskazał, że w Dzienniku Ustaw z 11 kwietnia 2007 r. Nr 63, pod pozycją 424 został ogłoszony jednolity tekst ustawy o IPN, a pod pozycją 425 został ogłoszony jednolity tekst ustawy lustracyjnej. Tym samym termin zakreślony przez ustawodawcę w kwestionowanym przez wnioskodawcę przepisie został dotrzymany. Ponadto Prokurator Generalny odniósł się w dalszej części do swojego wywodu zawartego w uzasadnieniu niniejszego stanowiska, dotyczącego wzajemnych relacji kolejnych ustaw normujących problematykę lustracji.
Prokurator Generalny odniósł się do uzasadnienia wniosku zakładającego przyjęcie, że przepisy ustawy lustracyjnej, badane pod kątem zgodności z Konstytucją oraz aktami prawa międzynarodowego, są nierozerwalnie związane z całą ustawą. Powrócił również do wywodów w powyższej kwestii, zawartych we wcześniejszej części uzasadnienia swojego stanowiska. Uznał, że ustawa lustracyjna jest zgodna z art. 1, art. 2, art. 5, art. 9, art. 10, art. 14, art. 20, art. 21, art. 22, art. 30, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 45 ust. 1, art. 47, art. 51 ust. 2 i 4, art. 53 ust. 7, art. 54, art. 61, art. 64, art. 65, art. 70 ust. 5, art. 73, art. 99 i art. 178 Konstytucji oraz z art. 6 ust. 1, art. 7, art. 8, art. 10 i art. 14 Konwencji oraz nie jest niezgodna z art. 42 ust. 1 i 3 i art. 98 Konstytucji, jak również z art. 6 ust. 2 Konwencji.
Uzasadniając swoje stanowisko, Prokurator Generalny przypomniał ponadto, że Rezolucja nr 1096 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w sprawie środków służących likwidacji spuścizny po totalitarnych systemach komunistycznych została przyjęta podczas debaty Zgromadzenia 27 czerwca 1996 r. Powyższy dokument nie jest umową międzynarodową. Oceniając jego umiejscowienie we wspólnotowym systemie prawnym, należy go uznać raczej za moralnie wiążącą deklarację polityczną w obszarze tzw. soft-law. Zgodnie z pkt 15 wspomnianej Rezolucji nr 1096, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zaleca władzom zainteresowanych krajów, żeby zweryfikowały, czy ich ustawy, rozporządzenia i procedury są zgodne z zasadami zawartymi w rezolucji i, w razie potrzeby, wprowadziły do nich odpowiednie poprawki. Prokurator Generalny, powołując się na treść art. 188 pkt 2 Konstytucji, wniósł o uznanie, że postępowanie w części dotyczącej zgodności ustawy lustracyjnej z Rezolucją nr 1096 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w sprawie środków służących likwidacji spuścizny po totalitarnych systemach komunistycznych – podlega umorzeniu, na podstawie art. 39 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, z uwagi na niedopuszczalność orzekania.
4. Wnioskiem z 20 kwietnia 2007 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności:
1) art. 4 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 425), w zakresie, w jakim uznaje osoby, które nie wykonują władzy publicznej, za osoby pełniące funkcje publiczne, z art. 2 oraz art. 47 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji;
2) art. 52a pkt 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424) z art. 2 oraz art. 51 ust. 4 Konstytucji;
3) art. 4 pkt 52 ustawy powołanej w pkt 1 z art. 2 Konstytucji;
4) art. 21e ust. 1, art. 21h oraz art. 57 ust. 1 i 2 w związku z art. 4 pkt 52 ustawy powołanej w pkt 1 z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz art. 10 Konwencji;
5) art. 21e ust. 1, art. 21h oraz art. 57 ust. 1 i 2 w związku z art. 4 pkt 44 lit. a ustawy powołanej w pkt 1 z art. 73 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji;
6) art. 57 ust. 1 i 2 ustawy powołanej w pkt 1 z art. 65 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz art. 57 ust. 3 ustawy powołanej w pkt 1 z art. 180 ust. 2 Konstytucji;
7) art. 30 ust. 2 ustawy powołanej w pkt 2 z art. 47 oraz art. 51 ust. 3 i 4 Konstytucji.
Zarządzeniem Wiceprezesa TK z 23 kwietnia 2007 r., z uwagi na tożsamość wniosku Rzecznika i wniosku grupy posłów na Sejm z 8 stycznia 2007 r. (sygn. K 2/07), połączono do rozpoznania ww. sprawy pod wspólną sygnaturą akt K 2/07. Następnie jednak, postanowieniem zapadłym na rozprawie, Trybunał Konstytucyjny wyłączył wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich do oddzielnego rozpoznania pod sygnaturą akt K 26/07.
5. W nawiązaniu do toczącego się przed Trybunałem Konstytucyjnym postępowania w sprawie wniosku grupy posłów na Sejm, Trybunał, działając na podstawie § 29 ust. 2 załącznika do uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 października 2006 r. w sprawie Regulaminu Trybunału Konstytucyjnego (M. P. Nr 72, poz. 720) w związku z art. 19 ust. 1 ustawy o TK, zwrócił się o wyrażenie opinii w sprawie do następujących podmiotów: Polskiej Akademii Nauk i Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (pismo z 18 kwietnia 2007 r.), Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (pismo z 19 kwietnia 2007 r.), Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Radców Prawnych, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, Krajowej Rady Komorniczej oraz Krajowej Rady Notarialnej (pisma z 23 kwietnia 2007 r.). Opinie w sprawie wyraziły: Krajowa Rada Sądownictwa (pismo z 24 kwietnia 2007 r.), Krajowa Rada Radców Prawnych (pismo z 26 kwietnia 2007 r.), Polska Akademia Nauk (pismo z 27 kwietnia 2007 r.), Izba Wydawców Prasy (pismo z 27 kwietnia 2007 r.), Helsińska Fundacja Praw Człowieka (pismo z 30 kwietnia 2007 r.), Krajowa Rada Biegłych Rewidentów (pismo z 2 maja 2007 r.), Naczelna Rada Adwokacka (pismo z 7 maja 2007 r.) oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (pismo z 7 maja 2007 r.).
6.1. Grupa posłów na Sejm V kadencji, wraz z pismem procesowym z 28 marca 2007 r., uzupełniającym wniosek z 8 stycznia 2007 r. o zbadanie zgodności przepisów ustawy z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów z Konstytucją oraz Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, wniosła o wydanie przez Trybunał Konstytucyjny, na podstawie art. 1 i art. 2 Konstytucji w związku z art. 20 ustawy o TK, w związku z art. 730 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.) oraz w związku z art. 50 ust. 1 ustawy o TK, postanowienia w przedmiocie nakazania organom władzy publicznej wstrzymania wykonania zaskarżonej ustawy do czasu rozpatrzenia sprawy przez Trybunał.
6.2. Prokurator Generalny, pismem z 22 kwietnia 2007 r., w związku z wnioskiem grupy posłów o wstrzymanie wszelkich czynności związanych z wykonywaniem ustawy z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów – do czasu rozpatrzenia zgodności z Konstytucją przepisów skarżonej ustawy – wniósł o nieuwzględnienie tego wniosku.
Prokurator Generalny uznał, że na gruncie ustawy o TK nie istnieje regulacja szczególna, która umożliwiałaby „zawieszenie” stosowania zaskarżonych przepisów do czasu orzeczenia o ich konstytucyjności lub niekonstytucyjności przez Trybunał. Wprawdzie ustawa o TK przewiduje możliwość wydania przez Trybunał postanowienia tymczasowego w związku z toczącym się przed Trybunałem postępowaniem, ale dotyczy to sprawy ze skargi konstytucyjnej (art. 50 ust. 1 ustawy o TK).
6.3. Trybunał Konstytucyjny, postanowieniem z 11 kwietnia 2007 r. (sygn. K 2/07, OTK ZU nr 4/A/2007, poz. 43), nie uwzględnił wniosku grupy posłów o „wstrzymanie wszelkich czynności związanych z wykonaniem” ustawy lustracyjnej. Trybunał Konstytucyjny podniósł, odwołując się do swego wcześniejszego orzecznictwa, że „(…) zabezpieczenie, o które wnosi wnioskodawca, dotyczy materii szczególnej z zakresu prawa publicznego, do którego nie mają zastosowania wskazane przez wnioskodawcę przepisy kodeksu postępowania cywilnego o zabezpieczeniu powództwa. Wydanie przez Trybunał decyzji zabezpieczającej, zakazującej stosowania (…) zaskarżonych przepisów ustawy (…) przed merytorycznym rozstrzygnięciem wniosku – nie jest też możliwe ze względu na brak regulacji prawnej przyznającej Trybunałowi kompetencje do zabezpieczenia wniosku w drodze zakazania stosowania zaskarżonych przepisów przed merytorycznym rozpoznaniem wniosku. Ani przepisy Konstytucji, ani żadne przepisy ustawowe nie dają Trybunałowi kompetencji do nakazania (…) określonych zachowań polegających na niestosowaniu przepisów ustawy korzystającej z domniemania konstytucyjności” (postanowienie TK z 4 października 2006 r., sygn. K 31/06, OTK ZU nr 9/A/2006, poz. 135).
II
Na rozprawie 28 lutego 2007 r. uczestnicy postępowania nie złożyli żadnych wniosków formalnych.
Przed przystąpieniem do merytorycznych wywodów, przedstawiciel wnioskodawcy wskazał na istotną okoliczność, jaką jest to, że 28 lutego 2007 r. weszła w życie ustawa z 14 lutego 2007 r. (której projekt był inicjatywą legislacyjną Prezydenta RP) nowelizująca ustawę z 18 października 2006 r. będącą przedmiotem wniosku grupy posłów. Tym samym, w ocenie przedstawiciela wnioskodawcy, część zarzutów sformułowanych we wniosku stała się nieaktualna.
W dalszej części wystąpienia przedstawiciel wnioskodawcy zaprezentował wniosek wraz z jego merytoryczną argumentacją.
Przedstawiciel Sejmu podtrzymał stanowisko wyrażone na piśmie, z tym że dokonał jego modyfikacji w części odpowiadającej modyfikacji wniosku w związku z nowelizacją zaskarżonej ustawy.
Prokurator Generalny podtrzymał pogląd wyrażony w pisemnym stanowisku.
Wobec szeregu kontrowersji w wystąpieniach uczestników postępowania, wynikających z nowelizacji zaskarżonych przepisów oraz przepisów dotyczących wejścia w życie ustawy nowelizującej, Trybunał Konstytucyjny postanowił zobowiązać przedstawiciela wnioskodawców do pisemnego sprecyzowania uzasadnienia zarzutów niezgodności z Konstytucją całej ustawy, w brzmieniu ustalonym ustawą nowelizującą, w terminie jednego miesiąca i w związku z tym odroczył rozprawę bez terminu. Przewodniczący składu poinformował uczestników postępowania, że po złożeniu pisma przez przedstawiciela wnioskodawcy pozostali uczestnicy będą mieli możliwość również pisemnego ustosunkowania się do tego stanowiska, a także będą mieli okazję do sprecyzowania tych poglądów, które na rozprawie zmieniali, czyli do ostatecznego sprecyzowania poglądów.
Rozprawa została odroczona bez terminu.
Zarządzeniem Prezesa TK z 18 kwietnia 2007 r. wyznaczony został termin rozprawy na dni: 9,10,11 maja 2007 r.
Na rozprawie 9 maja 2007 r. przewodniczący składu Trybunału przypomniał następujące okoliczności towarzyszące sprawie: 1) Na rozprawie 28 lutego 2007 r. Trybunał Konstytucyjny zobowiązał przedstawiciela wnioskodawców – grupy posłów na Sejm – do pisemnego sprecyzowania, w terminie jednego miesiąca, uzasadnienia zarzutów niezgodności z Konstytucją całej ustawy lustracyjnej w brzmieniu ustalonym ustawą nowelizującą. Uzupełniony wniosek grupy posłów na Sejm został doręczony uczestnikom postępowania 29 marca 2007 r., z zakreślonym, trzydziestodniowym terminem złożenia stanowisk. Termin ten upłynął 28 kwietnia 2007 r. 2) Zarządzeniem Prezesa Trybunału Konstytucyjnego z 23 kwietnia 2007 r. do wniosku grupy posłów dołączony został wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich z 20 kwietnia 2007 r., ze względu na tożsamość przedmiotów zaskarżenia, celem łącznego ich rozpoznania. Wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich został doręczony uczestnikom postępowania 23 kwietnia 2007 r., z zakreślonym terminem złożenia stanowisk do 8 maja 2007 r. W dniu 4 maja 2007 r. do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęło stanowisko Marszałka Sejmu dotyczące uzupełnionego wniosku grupy posłów na Sejm. 3) W dniu 8 maja 2007 r. wpłynęło do Trybunału stanowisko Prokuratora Generalnego dotyczące połączonych wniosków grupy posłów na Sejm i Rzecznika Praw Obywatelskich.
W dniach 4, 8 i 9 maja 2007 r. w trzech pismach Marszałek Sejmu złożył do Trybunału wnioski o odroczenie rozprawy, na podstawie art. 60 ust. 6 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
W odpowiedzi na pytanie przewodniczącego składu przedstawiciel Sejmu podtrzymał wnioski o odroczenie rozprawy. Zaznaczył równocześnie, że umocowanie zawarte w postanowieniu Marszałka Sejmu z 8 maja 2007 r. obejmuje reprezentowanie wyłącznie w odniesieniu do wniosku grupy posłów. Przedstawiciel Sejmu uzasadnił zakres pełnomocnictwa tym, że Komisja Ustawodawcza zebrała się 25 kwietnia 2007 r. w celu podjęcia uchwały wyrażającej stanowisko Sejmu. Z uwagi na późny termin wpływu skargi Rzecznika Praw Obywatelskich (23 kwietnia 2007 r.) nie miała zatem możliwości odniesienia się do tej skargi, a oba wnioski zawierają odmienne wzorce konstytucyjne. Konieczne było kolejne zebranie się Komisji Ustawodawczej celem wyrażenia stanowiska Sejmu. Nie doszło jednak do niego ze względu na zbyt krótki termin. Przedstawiciel Sejmu podtrzymał jednocześnie wniosek o odroczenie rozprawy.
Do wniosku ustosunkowali się pozostali uczestnicy postępowania.
Przedstawiciel wnioskodawcy wniósł o oddalenie tego wniosku. Stwierdził, że istnieje możliwość rozdzielenia wniosków i skierowanie wniosku RPO do odrębnego postępowania.
Rzecznik Praw Obywatelskich podzielił racje, które zostały przedstawione przez przedstawiciela Sejmu, ale pozostawił kwestię rozpoznania zgłoszonego wniosku do uznania Trybunału.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego w pełni przychylił się do wniosku o odroczenie, podzielając argumentację o charakterze jurydycznym.
Ustosunkowując się do wniosku Marszałka Sejmu, Trybunał Konstytucyjny postanowił:
1) wyłączyć wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich do odrębnego postępowania,
2) oddalić wniosek przedstawiciela Sejmu o odroczenie rozprawy.
W uzasadnieniu postanowienia Trybunał stwierdził, że przyczyną wyłączenia wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich jest brak pełnomocnictwa dla przedstawiciela Sejmu do reprezentowania Sejmu w tym zakresie. Co do kwestii braku przygotowania Trybunał zauważył, że termin 14-dniowy przedstawienia stanowiska, choć krótki, był wystarczający. W odniesieniu do pozostałego zakresu wniosku przewodniczący Trybunału zauważył, że brak jest podstaw do odroczenia rozprawy w sprawie wniosku grupy posłów. Wyznaczony był termin 30-dniowy na zajęcie stanowiska w tej części postępowania i stanowiska takie zostały przez uczestników, choć z uchybieniem terminu, złożone. Nie ma zatem przeszkód do prowadzenia sprawy w dalszym ciągu. Przewodniczący zauważył, że możliwe jest, jak można stwierdzić na podstawie praktyki Sejmu, szybkie merytoryczne przygotowanie się do tego rodzaju sprawy, o czym świadczy fakt, że 79 poprawek Senatu do ustawy, będącej przedmiotem rozpoznania, zostało merytorycznie rozpoznanych przez komisję sejmową w ciągu jednego dnia.
Przedstawiciel Sejmu złożył kolejny wniosek formalny, w trybie art. 26 ust. 2 ustawy o TK. Nawiązując do uchwały podjętej 19 marca 2007 r. przez Radę Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego w sprawie ustawy lustracyjnej, stwierdził, że uchwała ta odnosi się w znacznym stopniu do ustawy lustracyjnej, która jest przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie. Na podstawie uchwały Rady Wydziału Prawa skonstruowany jest wniosek grupy posłów. Zdaniem przedstawiciela Sejmu we wniosku grupy posłów zostały podniesione identyczne argumenty jak te, które były podstawą stanowiska Rady Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Ponieważ jedna osoba ze składu Trybunału Konstytucyjnego – sędzia TK prof. Mirosław Wyrzykowski – jest członkiem Rady Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, w ocenie przedstawiciela Sejmu, okoliczność ta winna być wyjaśniona. Chodzi o to, czy sędzia TK, który jednocześnie jest członkiem rady wydziału, brał udział w podjęciu tej uchwały, czy głosował, czy i jak wypowiadał się w tej sprawie. Zdaniem przedstawiciela Sejmu ta okoliczność ma znaczenie w kontekście art. 26 ust. 2 ustawy o TK, ponieważ sędziego Trybunału wyłącza się od udziału w postępowaniu w sprawie, jeśli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do jego bezstronności. Skoro Rada Wydziału Prawa UW podjęła uchwałę, która jednoznacznie krytykuje niniejszą ustawę, a jednocześnie co najmniej jedna osoba zasiadająca w składzie Trybunału jest członkiem tej Rady – zdaniem przedstawiciela Sejmu – z uwagi na kwestię wyjaśnienia okoliczności bezstronności tego sędziego, konieczne jest zwrócenie się do Rady Wydziału Prawa UW z wnioskiem o udostępnienie listy obecności podczas tego posiedzenia oraz ewentualnie rozważenie możliwości udziału w dyskusji i w debacie nad tą uchwałą sędziego Trybunału. W ocenie przedstawiciela Sejmu ta okoliczność odpowiada wnioskowi formalnemu, który jest określony w art. 26 ust. 2 ustawy o TK, a zatem wyjaśnienie tych okoliczności winno skutkować odroczeniem rozprawy celem wyjaśnienia przez Trybunał kwestii bezstronności sędziego, który brał udział w powstaniu uchwały rady wydziału prawa.
Następnie, powołując się na brzmienie art. 26 ust. 2 ustawy o TK, przedstawiciel Sejmu, wniósł o wyłączenie trzech kolejnych sędziów TK ze składu orzekającego. Stwierdził on mianowicie, że prezentowanie w mediach poglądów przez członków Trybunału Konstytucyjnego ma istotny wpływ nie tylko na kształtowanie opinii publicznej, ale również będzie miało określony wpływ na naradę oraz na dyskusję nad kwestiami związanymi z obecnie rozpatrywaną ustawą.
Przedstawiciel Sejmu powołał wypowiedź Prezesa TK Jerzego Stępnia, który w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” wyraził pogląd, że niedopuszczalne jest szerokie otwarcie archiwów IPN-u. Ta wypowiedź w kontekście rozprawy niewątpliwie może mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia. Ponadto w dniu trwającej rozprawy „Gazeta Polska” opublikowała tekst, w którym sędzia TK Marek Mazurkiewicz, podczas debaty sejmowej, wyraził pogląd, że ustawy lustracyjne, które zostały podjęte w parlamencie, mają podobny charakter jak ustawy norymberskie. Kolejna wątpliwość dotyczyła listu otwartego, który ukazał się w „Gazecie Wyborczej” w 1992 r. W liście tym, zasiadająca w obecnym składzie Trybunału, prof. Ewa Łętowska wyraziła pogląd, że nie zgadza się generalnie z ideą otwarcia archiwów i lustracji. Zdaniem przedstawiciela Sejmu te okoliczności winny być przez Trybunał rozważone, jako okoliczności związane z kwestią oceny wątpliwości co do bezstronności tych sędziów TK. Przedstawiciel Sejmu złożył do akt kserokopie powołanych artykułów prasowych opublikowanych w „Naszym Dzienniku”, „Gazecie Polskiej” i „Gazecie Wyborczej”.
Do wniosku tego ustosunkowali się pozostali uczestnicy postępowania.
Przedstawiciel grupy posłów stwierdził, że wnioski przedstawiciela Sejmu są niczym nieuzasadnione, nie mają żadnej podstawy prawnej ani podstaw faktycznych. Oświadczył jednocześnie, że wniosek grupy posłów jest wyłącznie jego autorstwa i żaden z sędziów Trybunału Konstytucyjnego mu nie doradzał. Stwierdził, że nikt, kto brał udział w przygotowaniu, wydaniu jakiejkolwiek uchwały dotyczącej lustracji, czy to przez Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, czy przez inne instytucje, nie doradzał mu przy pracy nad wnioskiem. Oświadczył również, że sędzia TK prof. Mirosław Wyrzykowski nigdy, w ciągu ostatnich 8-9 miesięcy, się z nim nie kontaktował. Dotyczy to wszystkich pozostałych trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, o wyłączenie których wniósł przedstawiciel Sejmu. W konkluzji pełnomocnik grupy posłów wniósł o oddalenie wszystkich wniosków przedstawiciela Sejmu złożonych w trybie art. 26 ustawy o TK.
Po zapoznaniu się z treścią publikacji, na które powoływał się przedstawiciel Sejmu, przedstawiciel Prokuratora Generalnego stwierdził, że w stosunku do trzech sędziów Trybunału, których dotyczą wnioski, zachodzą przesłanki przewidziane w art. 26 ust. 2 ustawy o TK. Hipotetycznie istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że ich wcześniejsze, opublikowane wypowiedzi, na które powołał się przedstawiciel Sejmu, mogą wywoływać w opinii publicznej wątpliwości co do ich bezstronności. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego poparł również wniosek w zakresie dotyczącym odroczenia rozprawy celem wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości co do roli sędziego TK Mirosława Wyrzykowskiego w podjęciu uchwały przez Radę Wydziału Prawa i Administracji. Zdaniem przedstawiciela Prokuratora Generalnego, gdyby się okazało, że sędzia TK prof. Mirosław Wyrzykowski uczestniczył w opracowaniu tego stanowiska, w dyskusji nad tym stanowiskiem, ewentualnie w głosowaniu nad nim, to należałoby również rozważyć kwestię wyłączenia tego sędziego. Ponieważ jednak informacje, które są obecnie dostępne, nie są wystarczająco precyzyjne, zdaniem przedstawiciela Prokuratora Generalnego, zachodzi potrzeba zwrócenia się do Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego o szczegółowe informacje dotyczące udziału sędziego TK w podjęciu uchwały z 19 marca 2007 r. w sprawie ustawy lustracyjnej.
W tym miejscu przewodniczący składu przypomniał uczestnikom postępowania brzmienie art. 50 k.p.c., który stosuje się odpowiednio w sprawie rozpoznawania wniosku o wyłączenie sędziego Trybunału: „§ 1. Wniosek o wyłączenie sędziego strona zgłasza na piśmie lub ustnie do protokołu w sądzie, w którym sprawa się toczy, uprawdopodabniając przyczyny wyłączenia. § 2. Strona, która przystąpiła do rozprawy, powinna uprawdopodobnić ponadto, że przyczyna wyłączenia dopiero później powstała lub stała się jej znana”. W tym kontekście przewodniczący stwierdził, że cytat z wywiadu udzielonego „Naszemu Dziennikowi” przez sędziego TK Jerzego Stępnia, na który powołał się przedstawiciel Sejmu został zamieszony we wniosku posłów z 8 stycznia 2007 r., a więc trudno będzie uprawdopodobnić, że cytat ten nie był znany przed dzisiejszą rozprawą. Przewodniczący składu zapytał przedstawiciela Sejmu, czy w związku z brzmieniem art. 50 k.p.c. podtrzymuje wniosek dotyczący sędziego TK Jerzego Stępnia.
Przedstawiciel Sejmu stwierdził, że jeżeli chodzi o kwestię art. 50 k.p.c, to w tym wypadku można mówić ewentualnie o uchybieniu. Jednak uznał, że okoliczności, które zostały w tym wywiadzie podniesione, winny być przez Trybunał zbadane, i podtrzymał wniosek dotyczący wyłączenia sędziego TK Jerzego Stępnia mimo wyraźnego brzmienia art. 50 k.p.c.
Przedstawiciel wnioskodawcy, odnosząc się do kwestii art. 50 k.p.c., stwierdził, że pogląd sędziego TK Jerzego Stępnia był znany już od 26 października 2005 r. W tym dniu zostało bowiem wydane orzeczenie Trybunału o sygn. SK 31/04 i od tego dnia było powszechnie dostępne. Jeżeli zostało podniesione dzisiaj, to został naruszony przepis art. 50 k.p.c., który odpowiednio stosuje się do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego zgodził się z tym, że w świetle art. 50 k.p.c. rzecz jest jasna. To jest kwestia tego, w którym momencie przedstawiciel Sejmu złożył wniosek o wyłączenie sędziego. Jednocześnie zwrócił uwagę na to, że cytowana w „Naszym Dzienniku” wypowiedź sędziego Jerzego Stępnia ma charakter wypowiedzi obiektywnie istniejącej, a nie wynika z subiektywnego przekonania posła. Okoliczności, w jakich może nastąpić zastosowanie art. 26 ust. 2 ustawy o TK, to nie tylko wniosek uczestnika – to jest również działanie Trybunału z urzędu. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego wyraził obawę, że zaniechanie wyłączenia sędziego TK Jerzego Stępnia może wywołać wątpliwości opinii publicznej co do bezstronności wydanego orzeczenia. I w takim zakresie zachodziłaby podstawa również do wyłączenia z urzędu.
Po naradzie Trybunał Konstytucyjny ogłosił cztery postanowienia.
W związku z wnioskiem o zwrócenie się do Rady Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego o informacje w sprawie uczestniczenia sędziego TK Mirosława Wyrzykowskiego w podejmowaniu uchwały Rady Wydziału Prawa UW, Trybunał Konstytucyjny postanowił nie uwzględnić wniosku. W uzasadnieniu Trybunał wskazał, że sędzia złożył oświadczenie, że był obecny na posiedzeniu rady wydziału, nie brał udziału w przygotowywaniu uchwał Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, nie uczestniczył w dyskusji nad uchwałami rady wydziału ani nie brał udziału w głosowaniu nad uchwałami rady wydziału. Oświadczenie sędziego Trybunału jest dla Trybunału Konstytucyjnego wystarczające.
W związku z wnioskiem o wyłączenie sędzi Ewy Łętowskiej, Trybunał Konstytucyjny postanowił nie uwzględnić wniosku. W uzasadnieniu Trybunał podniósł, że wskazane we wniosku oświadczenie, pod którym podpisała się m.in. prof. Ewa Łętowska, pochodzi z roku 1992 i dotyczy uchwały Sejmu z tegoż roku o ujawnianiu współpracowników UB i SB, która następnie uznana została przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją w sprawie o sygnaturze U 6/92. W chwili wydawania oświadczenia prof. Ewa Łętowska nie była sędzią Trybunału Konstytucyjnego. W tym czasie nie obowiązywała jeszcze ani ustawa, która jest przedmiotem badania w niniejszej sprawie, ani Konstytucja z 1997 r., która jest wzorcem. Wypowiedź ta nie mogła zatem odnosić się do przedmiotu postępowania w niniejszej sprawie.
W związku z wnioskiem o wyłączenie sędziego Marka Mazurkiewicza, Trybunał Konstytucyjny postanowił nie uwzględnić wniosku. W uzasadnieniu postanowienia Trybunał podniósł, że wypowiedź Marka Mazurkiewicza będąca podstawą wniosku jest wypowiedzią sejmową pochodzącą z 1992 r. i dotyczyła tej samej uchwały Sejmu z 1992 r. Przeciwko uwzględnieniu wniosku o wyłączenie sędziego Marka Mazurkiewicza przemawiają zatem takie same względy jak w sprawie wniosku dotyczącego sędzi Ewy Łętowskiej.
W związku z wnioskiem o wyłączenie sędziego Jerzego Stępnia, Trybunał Konstytucyjny postanowił wniosek ten – jako spóźniony – pozostawić bez rozpoznania. Rozważając możliwość wyłączenia sędziego Jerzego Stępnia z urzędu, Trybunał nie dopatrzył się okoliczności uzasadniających wyłączenie. Wypowiedź prasowa sędziego Jerzego Stępnia, w odpowiedzi na pytanie dziennikarza, relacjonuje pogląd Trybunału Konstytucyjnego wyrażony w sprawie K 31/04.
Ponieważ nie było dalszych wniosków formalnych, Trybunał Konstytucyjny przystąpił do merytorycznego rozpoznania sprawy.
Z uwagi na uzupełnienie wniosku o nową znacznie poszerzoną argumentację zawartą w piśmie wnioskodawcy z 28 marca 2007 r., konieczne stało się ponowne wysłuchanie uczestników postępowania, którzy w obszernych wystąpieniach podtrzymali stanowiska wyrażone uprzednio w pismach procesowych, po czym przewodniczący zarządził przerwę do następnego dnia.
Po wznowieniu rozprawy 10 maja 2007 r. przewodniczący udzielił głosu w kwestii formalnej przedstawicielowi Sejmu, który odczytał następujący wniosek:
„Działając z umocowania Marszałka Sejmu, na podstawie postanowienia z 8 maja, w imieniu uczestnika postępowania Sejmu RP, zgodnie z art. 60 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wnoszę o odroczenie rozprawy w sprawie o podanej wyżej sygnaturze akt w celu rozpoznania, czy w tej sprawie nie zachodzą przesłanki do wyłączenia z urzędu dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 3 powołanej wyżej ustawy w związku z art. 48 § 1 pkt 1 kodeksu postępowania cywilnego. Uzasadnienie: działając na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 6 ustawy z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego z lat 1944-1990, w imieniu Marszałka, uzyskałem dostęp do informacji zawartych w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa znajdujących się w archiwach IPN dotyczących: 1) sędziego Trybunału Konstytucyjnego Mariana Grzybowskiego, który został zarejestrowany jako kontakt operacyjny (KO) o pseudonimie „Krakatau” przez Departament I Wydziału II Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL o numerze rejestracyjnym 19.390, 2) oraz sędziego Trybunału Konstytucyjnego Adama Jamroza, który został zarejestrowany jako kontakt operacyjny (KO) o pseudonimie „Ladro” przez filię Departamentu I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL w Katowicach o numerze rejestracyjnym: SSE 12.166 (nr akt IPN BU 01135/01). Z uwagi na powyższe okoliczności składam wniosek, jak na wstępie”.
Przewodniczący zwrócił się do pozostałych uczestników o przedstawienie stanowisk w sprawie wniosku o odroczenie rozprawy.
Przedstawiciel wnioskodawcy przypomniał, że na podstawie ustawy o TK przepisy kodeksu postępowania cywilnego stosuje się odpowiednio również w zakresie wyłączenia sędziego. Przytaczając równocześnie brzmienie art. 50 § 2 kodeksu postępowania cywilnego („Strona, która przystąpiła do rozprawy, powinna uprawdopodobnić ponadto, że przyczyna wyłączenia dopiero później powstała lub stała się jej znana”), stwierdził, że wniosek przedstawiciela Sejmu w świetle zacytowanego przepisu w ogóle nie powinien być, bez uprawdopodobnienia tej okoliczności, przez Trybunał rozpatrywany.
Jednocześnie przedstawiciel wnioskodawcy złożył własny wniosek, aby Trybunał Konstytucyjny zobowiązał przedstawiciela Sejmu do złożenia wszystkich wniosków formalnych, które ma i które dotyczą tej rozprawy, pod rygorem pominięcia złożonych później.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego, powołując się na treść art. 60 ust. 6 ustawy o TK, stwierdził, że nie ma wątpliwości, iż ta informacja, która w dniu dzisiejszym dotarła do Trybunału, stanowi ważną okoliczność, która powinna być rozważona jako podstawa do odroczenia rozpoznania sprawy. Informacja ta dotyczy bezpośrednio dwóch sędziów Trybunału i rzeczywiście są to okoliczności, które mogą zostać potraktowane jako takie, iż zachodziłyby wątpliwości co do bezstronności dwóch sędziów. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego określił sytuację, która powstała w dniu dzisiejszym, jako „dzika lustracja” (s. 93 protokołu rozprawy). Istnieje zatem podstawa do wyjaśnienia tej kwestii. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego zgłosił propozycję zwrócenia się do Instytutu Pamięci Narodowej o pilne nadesłanie stosownych informacji. W takim zakresie poparł on wniosek przedstawiciela Sejmu.
Po przerwie przewodniczący wznowił rozprawę i stwierdził, że składając wniosek o odroczenie rozprawy, przedstawiciel Sejmu przedstawił informacje wskazujące na to, że być może istnieją przesłanki rozważenia wyłączenia dwóch sędziów na podstawie art. 48 § 1 pkt 1 k.p.c. Zgodnie z art. 26 ust. 3 ustawy o TK podjęcie tego rodzaju wyjaśnień i decyzji leży nie w kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, tylko Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Dla podjęcia ewentualnych dalszych czynności Prezes Trybunału Konstytucyjnego potrzebuje dodatkowych informacji – informacji, które chce uzyskać od przedstawiciela Sejmu. W związku z tym przewodniczący udzielił głosu Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Jerzemu Stępniowi w celu zadania pytań.
Odpowiadając na pytania Prezesa TK, przedstawiciel Sejmu stwierdził, że w tym dniu, tj. 10 maja 2007 r., w godzinach porannych został poinformowany, iż dokumenty dotyczące dwóch sędziów TK znajdują się w IPN i osobiście je przeglądał. Na tej podstawie, mając informacje, które tam uzyskał, sporządził wniosek, który dzisiaj przedstawił Trybunałowi. Przedstawiciel Sejmu oświadczył, że nie miał żadnych możliwości, ażeby wcześniej zweryfikować informacje, które zawarł we wniosku. Z czynności tych sporządził notatkę roboczą, którą w ciągu dwóch godzin, na prośbę Prezesa TK, obiecał przedstawić Trybunałowi. W piśmie skierowanym do IPN-u przedstawiciel Sejmu zwrócił się o informacje będące w zasobach Instytutu dotyczące wszystkich sędziów Trybunału.
Następnie przewodniczący zarządził przerwę, po której wznowił rozprawę, udzielając głosu Prezesowi TK.
Prezes TK poinformował, że na jego ręce wpłynęły oświadczenia sędziów: Mariana Grzybowskiego oraz Adama Jamroza. W związku z tym, że padły pod ich adresem ze strony reprezentującego Sejm posła konkretne zarzuty, Prezes TK odczytał te oświadczenia.
Oświadczenie sędziego TK Mariana Grzybowskiego: „W związku z zawartą we wniosku przedstawiciela Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie K 2/07 z 10 maja 2007 r. informacją o rzekomej rejestracji mnie w charakterze kontaktu operacyjnego Departamentu I Wydziału II Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oświadczam, że:
a) nie wiadomo mi o fakcie rejestracji, w tym czy innym charakterze, przez organy bezpieczeństwa państwa, w tym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, i nie znam jakiegokolwiek pseudonimu;
b) nie pracowałem ani nie współpracowałem z organami bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 3a ustawy z dnia 18 października 2006 r.;
c) w tym przekonaniu złożyłem w 2001 r. i w 2007 r. oświadczenie lustracyjne;
d) deklaruję gotowość wystąpienia o postępowanie autolustracyjne;
e) przy wyjazdach zagranicznych składałem rutynowe sprawozdania w Biurze Współpracy Zagranicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego;
f) decyzję co do udziału w sprawie K 2/07 stawiam do dyspozycji Prezesa Trybunału Konstytucyjnego”.
Następnie Prezes TK odczytał oświadczenie sędziego TK Adama Jamroza. „Oświadczenie. W związku z wnioskiem o odroczenie rozprawy w sprawie K 2/07, złożonym do Trybunału przez pana posła Arkadiusza Mularczyka w dniu 10 maja b.r., pragnę oświadczyć, że nigdy, w żadnej formie nie współpracowałem z żadnymi służbami specjalnymi. Dodatkowo pragnę wyjaśnić, że w roku 1977, przed wyjazdem na stypendium do Francji, skontaktował się ze mną pracownik ówczesnych służb specjalnych, namawiając mnie do współpracy. O fakcie, że jest on pracownikiem takich służb, dowiedziałem się na spotkaniu. Odmówiłem wszelkiej współpracy w jakiejkolwiek formie. Po powrocie ze stypendium w 1978 r. pracownik ów skontaktował się ze mną ponownie, prosząc o przekazanie przynajmniej jakichkolwiek materiałów naukowych. Odmówiłem również. Ponownie odmówiłem kategorycznie współpracy w jakiejkolwiek formie. Oświadczam jednoznacznie, że do niczego się nie zobowiązywałem, niczego nie podpisywałem, nie dawałem nadziei na jakąkolwiek współpracę. Po tym fakcie nikt już ze mną się nie kontaktował. Pragnę dodać, że w czasie pobytu we Francji nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował”.
Po odczytaniu tych oświadczeń Prezes TK stwierdził, że po zapoznaniu się z ich treścią, jak również z treścią wniosku, a także po przeczytaniu odręcznej notatki przedstawiciela Sejmu oraz po wnikliwej analizie tych dokumentów, podjął dwa odrębne jednakowo brzmiące postanowienia następującej treści:
„Na podstawie art. 26 ust. 3 w związku z art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym postanawiam: wyłączyć sędziego Trybunału Konstytucyjnego Mariana Grzybowskiego i Adama Jamroza od udziału w postępowaniu w sprawie o sygnaturze akt K 2/07 dotyczącej zbadania zgodności z Konstytucją ustawy z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów. Uzasadnienie: Z treści pisma złożonego na rozprawie w dniu 10 maja przez posła na Sejm Arkadiusza Mularczyka, działającego z umocowania Marszałka Sejmu, a także z treści jego odręcznej notatki, złożonej do akt sprawy w dniu 10 maja 2007 r., wynika, że w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa, znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej, zachowały się zapisy ewidencyjne, o których mowa w art. 52c ust. 3 ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, dotyczące sędziego Mariana Grzybowskiego i sędziego Adama Jamroza. Ponieważ art. 52c ust. 3 ustawy o IPN jest objęty postępowaniem w sprawie o sygn. akt K 2/07, wyrok w tej sprawie może oddziaływać na jego prawa i obowiązki”.
Wobec treści postanowień Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Trybunał Konstytucyjny postanowił nie uwzględnić wniosku przedstawiciela Sejmu o odroczenie rozprawy. Przystąpiono zatem do dalszego merytorycznego rozpoznawania sprawy. Uczestnicy postępowania wzajemnie ustosunkowali się do przedstawionej argumentacji. Po fazie replik nastąpiła faza zadawania pytań przez sędziów TK, w trakcie której powróciła kwestia wyłączonych od orzekania sędziów TK: M. Grzybowskiego i A. Jamroza w związku z ujawnieniem przez media – w trakcie trwania rozprawy – zawartości teczek obu wyłączonych sędziów.
Zawartość teczki sędziego A. Jamroza jednoznacznie wskazywała, że z powodów moralnych nie zgodził się na współpracę z SB w 1977 r. i został wyrejestrowany w 1978 r. A z teczki sędziego M. Grzybowskiego wynikało, że został on zarejestrowany 19 czerwca 1989 r., po wyborach czerwcowych. Przedstawiciel Sejmu, na pytania Prezesa TK Jerzego Stępnia, dlaczego zarówno w swoim wniosku, jak i w roboczej notatce, którą przedłożył Trybunałowi, zataił te informacje, nie był w stanie udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Przyznał jednocześnie, że widział te dokumenty.
W ostatniej fazie postępowania uczestnicy postępowania sformułowali wnioski końcowe.
Przedstawiciel wnioskodawcy podtrzymał wnioski, które sformułował w piśmie procesowym, złożonym do Trybunału Konstytucyjnego 28 marca 2007 r. Jednocześnie uzupełnił zakres zaskarżenia, wnosząc o uznanie, że art. 36 ustawy o IPN jest niezgodny z art. 2 Konstytucji, art. 52c ust. 3 zaskarżonej ustawy jest niezgodny z art. 2, art. 51 ust. 4 Konstytucji, art. 3 ustawy z 14 lutego 2007 r. jest niezgodny z art. 2 Konstytucji oraz art. 10 ust. 2 zaskarżonej ustawy jest niezgodny z art. 2 Konstytucji. Dodatkowo wniósł o uznanie całej zaskarżonej ustawy za niezgodną z Konstytucją, a pojęcie „całej zaskarżonej ustawy” zdefiniował jako zarówno ustawę z 18 października 2006 r., jak i ustawę zmieniającą z 14 lutego 2007 r. oraz wszystkie przepisy innych ustaw, które na ich podstawie były zmieniane.
Przedstawiciel Sejmu w całości podtrzymał stanowisko zajęte w piśmie procesowym oraz wszystkie argumenty, które zostały podniesione zarówno w tym piśmie, jak i podczas rozprawy.
Przedstawiciel Prokuratora Generalnego podtrzymał swoje stanowisko i wniosek zawarty w piśmie procesowym z 8 maja 2007 r., stwierdzając jednocześnie, że żaden z zakwestionowanych przepisów ustawy lustracyjnej, a także przepisów ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej nie jest sprzeczny z żadnym ze wskazanych przepisów Konstytucji, bądź też przepisy te nie są wzorcami adekwatnymi.
III
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
1. Konstytucyjne standardy lustracji. Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, wykorzystujące także ustalenia innych instytucji publicznych, sądów krajowych i międzynarodowych oraz reguły prawa międzynarodowego, wiążące Rzeczpospolitą Polską, pozwala na rekonstrukcję zasad i reguł, jakimi musi kierować się ustawodawca, normując zagadnienia materialnoprawne i proceduralne lustracji. Standardy te wiążą także Trybunał Konstytucyjny.
1.1. Zgodność lustracji z Konstytucją i standardami międzynarodowymi. Procedura lustracji, rozumiana jako prawem określony mechanizm badania związków i zależności osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe lub ubiegających się o nie albo zajmujących inne stanowiska publiczne, z którymi wiąże się szczególnie wysoki stopień odpowiedzialności, a równocześnie zaufania społecznego, co do zasady nie może budzić wątpliwości zarówno z punktu widzenia zgodności z Konstytucją, a zwłaszcza wyrażoną w art. 2 koncepcją demokratycznego państwa prawnego, jak i z punktu widzenia standardów międzynarodowych (zob. wyrok z 10 listopada 1998 r., sygn. K 39/97, OTK ZU nr 6/1998, poz. 99).
1.2. Przeciwdziałanie naruszeniom praw człowieka i erozji procesu demokratyzacji. Środki demontażu dziedzictwa po byłych totalitarnych ustrojach komunistycznych dają się pogodzić z ideą demokratycznego państwa prawa tylko wtedy, gdy – pozostając w zgodzie z wymaganiami państwa opartego na rządach prawa – będą skierowane przeciwko niebezpieczeństwom grożącym podstawowym prawom człowieka oraz procesowi demokratyzacji.
1.3. Lustracja w służbie sprawiedliwości. Likwidując spuściznę po totalitarnych systemach komunistycznych, demokratyczne państwo oparte na rządach prawa musi stosować środki formalnoprawne takiego państwa. Nie może stosować żadnych innych środków, ponieważ wówczas nie byłoby lepsze od totalitarnego reżimu, który ma zostać całkowicie zlikwidowany. Demokratyczne państwo oparte na rządach prawa dysponuje wystarczającymi środkami, aby zagwarantować, że sprawiedliwości stanie się zadość, a winni zostaną ukarani. Nie może ono jednak i nie powinno zaspokajać żądzy zemsty, zamiast służyć sprawiedliwości. Musi natomiast respektować takie prawa człowieka i podstawowe swobody, jak prawo do należytego procesu, prawo do wysłuchania czy prawo do obrony, oraz stosować je także wobec tych osób, które same ich nie stosowały, gdy były u władzy.
1.4. Karanie sprawców przestępstw zgodnie z zasadami prawa przyjętymi przez cywilizowane narody. Państwo oparte na rządach prawa może również bronić się przed odrodzeniem się zagrożeń totalitarno-komunistycznych, ponieważ dysponuje odpowiednimi środkami, które nie są sprzeczne z prawami człowieka i rządami prawa, a opierają się na wykorzystaniu zarówno wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, jak i środków administracyjnych. Oznacza to m.in., że nie jest dopuszczalne uchwalanie i stosowanie przepisów karnych działających z mocą wsteczną. Z drugiej strony, dozwolone jest stawianie przed sądem i karanie wszystkich osób za wszelkie czyny lub zaniedbania, które w czasie, gdy zostały popełnione, nie stanowiły przestępstwa zgodnie z prawem krajowym, ale były uznawane za przestępstwo zgodnie z ogólnymi zasadami prawa przyjętymi przez cywilizowane narody. Ponadto jeżeli działania danej osoby wyraźnie naruszały prawa człowieka, twierdzenie, że wykonywała ona rozkazy, nie wyklucza ani bezprawnego charakteru czynu, ani indywidualnej winy. W konsekwencji ustawa lustracyjna może być stosowana wyłącznie indywidualnie, a nie zbiorowo.
1.5. Odsunięcie od władzy funkcjonariuszy władzy totalitarnej. W wypadku postępowania wobec osób, które nie popełniły żadnych przestępstw podlegających ściganiu na drodze sądowej, ale piastowały wysokie stanowiska w totalitarnych reżimach komunistycznych i wspierały je, celem regulacji prawnej jest odsunięcie od sprawowania władzy osób, co do których nie ma pewności, że będą sprawowały ją zgodnie z zasadami demokracji, ponieważ nie wykazały się one zaangażowaniem na ich rzecz ani wiarą w nie w przeszłości, a obecnie nie są zainteresowane ani nie mają motywacji, aby je sobie przyswoić. Takie środki mogą być zgodne z zasadami funkcjonowania demokratycznego państwa prawa, jeżeli spełnionych jest kilka kryteriów. To znaczy, że winę – mającą charakter indywidualny, a nie zbiorowy – należy udowodnić w każdym indywidualnym wypadku, co wskazuje wyraźnie na konieczność indywidualnego, a nie kolektywnego, stosowania ustaw lustracyjnych. To znaczy także, że należy zagwarantować prawo do obrony, domniemanie niewinności do czasu udowodnienia winy oraz prawo odwołania się do sądu.
1.6. Celem lustracji jest ochrona nowo narodzonej demokracji. Lustracja powinna koncentrować się na zagrożeniach dla podstawowych praw człowieka i procesu demokratyzacji. Nie jest natomiast celem lustracji karanie osób, które są uznawane za winne, ponieważ to jest zadanie oskarżycieli posługujących się prawem karnym. Celem zastosowania środków lustracyjnych nie może nigdy być zemsta i nie można zezwalać na nadużywanie prowadzonego na ich podstawie procesu lustracji dla celów politycznych lub społecznych.
1.7. Ustawa lustracyjna zgodna z zasadami funkcjonowania państwa opartego na rządach prawa musi spełniać co najmniej następujące warunki:
1.7.1. Lustracja może służyć jedynie wyeliminowaniu lub znacznemu zmniejszeniu zagrożenia dla powstania trwałej i wolnej demokracji, jakie stwarza osoba poddawana lustracji poprzez wykorzystywanie określonego stanowiska w celu angażowania się w działania naruszające prawa człowieka lub blokowania procesu demokratyzacji.
1.7.2. Lustracja nie może być wykorzystywana do wymierzania kary ani jako forma zapłaty za winy czy zemsty; karę można wymierzać jedynie za popełnione w przeszłości czyny przestępcze na podstawie ogólnie obowiązującego kodeksu karnego oraz zgodnie ze wszystkimi procedurami i gwarancjami ścigania karnego.
1.7.3. Lustracji nie można stosować do stanowisk w organizacjach prywatnych ani półprywatnych, ponieważ w takich organizacjach istnieje bardzo ograniczona struktura stanowisk, które umożliwiają podważanie podstawowych praw człowieka i procesu demokratycznego lub stwarzają dla nich zagrożenie.
1.7.4. Zakaz piastowania urzędu na podstawie lustracji powinien obowiązywać przez racjonalnie określony czas, nie powinno się bowiem nie doceniać możliwości pozytywnych zmian w postawie i zwyczajach człowieka. Środki lustracyjne powinny przestać obowiązywać z chwilą ugruntowania się systemu demokratycznego państwa. W ten sposób czasowy zakres obowiązywania i stosowania ustawy lustracyjnej wyznacza kryterium osiągnięcia przez państwo minimalnych standardów demokratycznych. Ma to znaczenie zarówno z punktu widzenia stosunków wewnętrznych w państwie, jak i postrzegania państwa jako państwa demokratycznego przez społeczność międzynarodową.
1.7.5. Piastowania urzędu można zakazać osobom, które wydawały rozkazy popełniania czynów stanowiących poważne naruszenie praw człowieka, popełniały takie czyny lub w znacznym stopniu je wspomagały; jeżeli dana organizacja dopuszczała się poważnych naruszeń praw człowieka, należy uznać, że jej członek, pracownik lub współpracownik brał w nich udział, jeżeli był w tej organizacji wysokim funkcjonariuszem, chyba że może wykazać, iż nie uczestniczył w planowaniu takiej polityki, praktyk lub czynów, kierowaniu nimi ani wprowadzaniu ich w życie.
1.7.6. Czytelna definicja współpracownika. Lustracja „świadomych współpracowników” jest dopuszczalna w odniesieniu do osób, które odpowiadają czytelnym kryteriom współpracy ustalonym w ustawie i zweryfikowanym w stosownej procedurze (por. szerzej część III punkt 5).
1.7.7. Gwarancje proceduralne. Poddanie określonej osoby procesowi lustracji musi być związane z zapewnieniem tej osobie pełnej ochrony przewidzianej w ramach rzetelnego przewodu sądowego.
1.8. Dokumenty wytworzone przez organy państwa totalitarnego – w warunkach państwa demokratycznego. Poszukując właściwej interpretacji (także konstytucyjnej) przepisów ustaw lustracyjnych wraz z przepisami związkowymi, trzeba mieć stale na uwadze, że wszelka, bez wyjątku, działalność organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego w latach 1944-1989 miała przede wszystkim na celu zagwarantowanie, że władza państwowa będzie sprawowana przez aparat partii komunistycznej w sposób monopolistyczny, oraz trzeba mieć na uwadze, że metody osiągania tego celu to totalitarna, bądź w późniejszym okresie co najmniej autorytarna, forma sprawowania tej władzy. Społeczeństwo traktowane było przedmiotowo, a opozycja polityczna co najwyżej mogła być tolerowana, i to tylko w granicach wyznaczonych przez władze. Temu celowi służyły też wszystkie działania operacyjnych i śledczych ogniw aparatu bezpieczeństwa, a także wytworzona przez nie dokumentacja. I ten fakt powinny mieć na uwadze wszystkie organy stosujące prawo z uwzględnieniem treści dokumentów zgromadzonych w IPN. Dokumentom tym bowiem aktualnie ustawodawca wyznacza nowe miejsce w porządku konstytucyjnym państwa demokratycznego i w związku z tym całkowicie odmienne cele.
2. Szczegółowe ramy i granice dotyczące regulacji lustracji. Wskazane wyżej zasady prowadzą do następujących wniosków bardziej szczegółowych, dotyczących ustawowych ram regulacji problematyki lustracji.
2.1. Węższe ramy swobody regulacyjnej ustawodawcy, gdy wkracza w kwestie osobistych i politycznych praw jednostki; konieczność respektowania w takich wypadkach zasady proporcjonalności i adekwatności gwarancji proceduralnych. Przede wszystkim należy jeszcze raz podkreślić, że istnieją materie, w których Konstytucja wyznacza ustawodawcy znacznie ciaśniejsze ramy jego politycznej swobody regulowania ustawowego, a niemal każda regulacja ustawowa wymaga starannej oceny z punktu widzenia dopuszczalności jej ustanowienia i zawartych w niej treści. Odnosi się to w pierwszym rzędzie do normowania „klasycznych” (osobistych i politycznych) praw człowieka i obywatela, bo założeniem konstytucyjnym jest tu pozostawienie jednostce maksymalnej swobody, a wszelkie regulacje ograniczające te prawa i wolności muszą odpowiadać szczególnym wymaganiom, ustanowionym zwłaszcza w art. 31 Konstytucji. Jeżeli zaś treścią ustawy miałoby być wprowadzenie do systemu prawa regulacji wkraczającej w dziedziny traktowane przez Konstytucję jako szczególnie trudno dostępne dla ustawodawcy, to takiemu naruszeniu procedury można i należy przypisywać skutki poważniejsze niż w innych sytuacjach.
2.2. Penalny charakter ustaw lustracyjnych. Powyższe wymagania są szczególnie ważne wtedy, gdy regulacja ustawowa ma charakter penalny, tak jak w wypadku kontrolowanych ustaw. Wynika to po pierwsze – z preambuły; po drugie – ze standardu ukształtowanego w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej: ETPC); po trzecie – z przyjęcia procedury karnej jako właściwej dla postępowania lustracyjnego i po czwarte – z penalnego charakteru sankcji związanych z obowiązkiem składania oświadczeń lustracyjnych (por. na ten temat szerzej – część III punkty 4.4 i 4.5.1).
2.3. Intensywność kontroli konstytucyjności konsekwencją penalnego charakteru kontrolowanej ustawy. W wypadku lustracji przedmiotem badania zgodności z Konstytucją jest kwestia, czy wybór wartości nie ma arbitralnego charakteru, a zwłaszcza czy należycie uwzględnia ochronę konstytucyjnych wolności i praw jednostki oraz czy określona w ustawie procedura odpowiada wymaganiom demokratycznego państwa prawnego. Intensywność kontroli Trybunału Konstytucyjnego staje się tym większa, im bardziej badane przepisy (normy) dotyczą podstawowych, konstytucyjnie gwarantowanych praw jednostki i im silniej mogą prowadzić do nakładania na tę jednostkę sankcji.
2.4. Cel ustawy: ujawnienie pracy w aparacie totalitarnym lub współpracy z nim. Zasadniczym celem ustawy jest ujawnienie faktu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990, bądź ustalenie, że danej osoby takie fakty nie dotyczą. Wolą ustawodawcy jest, by osoby pełniące funkcje publiczne lub kandydujące do ich pełnienia składały oświadczenia o tych faktach. Celem takiej regulacji jest zapewnienie jawności życia publicznego, eliminacja szantażu faktami z przeszłości, które mogą być uznane za kompromitujące, i poddanie tych faktów społecznemu osądowi.
2.5. Przedmiotem postępowania lustracyjnego jest prawdziwość oświadczenia lustracyjnego. Jednym ze środków prowadzących do realizacji przedmiotu (a pośrednio – celu) jest przewidziana ustawą sankcja w postaci zakazu pełnienia pewnych funkcji i zajmowania pewnych stanowisk przez określony czas w wypadku złożenia nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego. Chodzi więc o to, aby osoby będące w przeszłości funkcjonariuszami, pracownikami i współpracownikami organów bezpieczeństwa państwa ujawniały – w imię transparentności życia publicznego – fakt służby, pracy lub współpracy, a także o usunięcie niebezpieczeństwa związanego np. z szantażem, który mógłby być zastosowany wobec tych osób ze względu na nieujawnione fakty z przeszłości. Dlatego też istotne jest w konsekwencji ustalenie przede wszystkim faktu służby, pracy, czy współpracy, a nie samego kłamstwa danej osoby.
Sama współpraca nie zamyka obywatelowi drogi do pełnienia funkcji publicznych. Negatywne konsekwencje dla zainteresowanych osób, które pełnią lub zamierzają pełnić funkcje publiczne, powoduje zatem nie współpraca, lecz złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia.
2.6. Jeszcze raz należy podkreślić, że z charakteru postępowania lustracyjnego, zbliżonego do postępowania karnego, oraz nakazu odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu postępowania karnego wynika zapewnienie osobie lustrowanej wszelkich gwarancji procesowych, jak np. stosowanie zasady in dubio pro reo – tłumaczenie niedających się usunąć wątpliwości na korzyść osoby lustrowanej, oraz prawa do obrony. W tym zespole gwarancji procesowych szczególne znaczenie ma zasada domniemania niewinności (art. 5 § 1 k.p.k.), na użytek postępowania lustracyjnego rozumiana jako domniemanie prawdziwości oświadczeń we wszystkich etapach tego postępowania.
2.7. Konstytucja statuuje prawo dostępu każdego do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych (art. 51 ust. 3) oraz prawo żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą (art. 51 ust. 4). Konstytucyjne prawo do żądania sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą (art. 51 ust. 4 Konstytucji), będące nawiązaniem do prawa do prywatności z art. 47 Konstytucji i rozwinięciem go, nie może być skutecznie ograniczone ustawowo do pewnej kategorii osób. Ta autonomia informacyjna ma, ze względu na gwarancyjny charakter prawa do ochrony prawnej czci i dobrego imienia, bezwzględny zakres stosowania. Może podlegać ograniczeniom wyłącznie ze względów wskazanych w art. 31 ust. 3 Konstytucji.
2.8. Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że żaden interes państwa nie może sankcjonować i usprawiedliwiać zachowywania w urzędowych dokumentach i zbiorach danych informacji nieprawdziwych, niepełnych czy zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Przepis art. 51 ust. 4 Konstytucji nie zawiera, jak to ma miejsce w art. 51 ust. 3, upoważnienia do ustawowego ograniczenia wskazanego w nim prawa. Nie znaczy to jednak, że art. 31 ust. 3 Konstytucji nie ma tu zastosowania. Ze względu na podwójny charakter gromadzonych dokumentów i danych, będących nie tylko informacjami o osobie, lecz także dokumentami o charakterze historycznym, zawierającymi wiedzę o rodzajach i metodach działania organów bezpieczeństwa totalitarnego państwa, nie może wchodzić w grę ich usunięcie, i takie stanowisko znajduje uzasadnienie w art. 31 ust. 3 Konstytucji.
2.9. W wypadku regulacji ustawowych, które opierać się mają na wskazanych zasadach, szczególnego znaczenia nabiera właściwe zastosowanie konstytucyjnej zasady proporcjonalności, rozumianej nie tylko jako element składowy konstytucyjnych zasad nieograniczania wolności i praw jednostki, ale jako zasada ustrojowa, będąca immanentnym składnikiem koncepcji demokratycznego państwa prawnego. Zasada ta wyznacza wszystkie istotne składniki regulacji ustawowej, a więc – przykładowo – zakres podmiotowy i przedmiotowy regulacji, głębokość ingerencji państwa w sprawy jednostek i sprawy społeczeństwa czy charakter i dolegliwość sankcji.
3. Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego.
W kwestiach dotyczących lustracji Trybunał Konstytucyjny wypowiadał się wielokrotnie. Uwagi i konstatacje poczynione przez Trybunał zasadniczo zachowują nadal aktualność.
3.1. Historycznie rzecz biorąc, pierwszą wypowiedzią Trybunału na temat lustracji było orzeczenie z 19 czerwca 1992 r. (sygn. U 6/92, OTK w 1992 r., cz. I, poz. 13), w którym Trybunał orzekł o niekonstytucyjności uchwały Sejmu z 28 maja 1992 r. Zawierała ona normę nakazującą Ministrowi Spraw Wewnętrznych podanie pełnej informacji dotyczącej określonych w uchwale podmiotów będących w latach 1945-1990 współpracownikami UB i SB. Zdaniem Trybunału przedstawienie tej informacji oznaczało wskazanie, jakie osoby figurują w kartotekach znajdujących się w dyspozycji Ministra Spraw Wewnętrznych jako współpracownicy UB i SB.
Ze względu na społeczne znaczenie takiej informacji, wynikające z powszechnie ujemnej oceny faktu współpracy z aparatem opresji komunistycznego państwa, jej podanie do wiadomości, nawet wobec ograniczonego kręgu osób, w praktyce prowadziło do naruszenia dobrego imienia osób objętych tą informacją i do swoistej kary infamii.
Zawarta w zaskarżonej uchwale norma prawna nie określała sposobu kontroli wiarygodności tak przekazywanych informacji. Tymczasem zdaniem Trybunału z zasady demokratycznego państwa prawnego wynika, że każda regulacja prawna nawet o charakterze ustawowym, dająca organowi państwowemu uprawnienie do wkraczania w sferę praw i wolności obywatelskich, musi spełniać wymóg dostatecznej określoności. Trybunał rozumiał przez to precyzyjne wyznaczenie dopuszczalnego zakresu ingerencji oraz tryb, w jakim podmiot ograniczany w swoich prawach i wolnościach może bronić się przed nieuzasadnionym naruszeniem jego dóbr osobistych. W konkluzji wyroku Trybunał stwierdził, że w demokratycznym państwie prawnym każda forma naruszenia przez organ państwowy dobra osobistego musi łączyć się z możliwością kontroli zasadności działania organu państwowego (sygn. U 6/92).
3.2. Istotną i wymagającą przypomnienia w rozpatrywanej obecnie sprawie konstatację poczynił Trybunał w kwestii tzw. kłamstwa lustracyjnego. Wydając uchwałę z 14 lipca 1993 r. (sygn. W 5/93, OTK w 1993 r., cz. II, poz. 48) ustalającą powszechnie obowiązującą wykładnię art. 124 ust. 1 ustawy z dnia 28 maja 1993 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 45, poz. 205), co w ówczesnym stanie prawnym leżało w kompetencji polskiego sądu konstytucyjnego, Trybunał stwierdził, że złożenie przez kandydata na posła fałszywego oświadczenia w sprawie pełnionych przez niego funkcji w organach wymienionych przez ordynację lub prowadzenia z nimi tajnej współpracy jest rzeczą naganną zarówno moralnie, jak i politycznie. Oznacza bowiem próbę zatarcia przez kandydata swojej działalności, której nie chce on ujawnić, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że większość wyborców ocenia taką działalność jako godną potępienia.
3.3. Ważne i aktualne w obecnie rozpoznawanej sprawie uwagi poczynił Trybunał w wyroku z 21 października 1998 r. (sygn. K 24/98, OTK ZU nr 6/1998, poz. 97), w którym oceniał konstytucyjność niektórych przepisów ustawy z dnia 18 czerwca 1998 r. (Dz. U. Nr 131, poz. 860) nowelizującej ustawę o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne. Trybunał stwierdził wówczas, że ustawa lustracyjna nie dotyczy kontrolowania przeszłości osób kandydujących do pełnienia funkcji publicznych lub pełniących funkcje publiczne, lecz dotyczy jedynie prawdziwości składanych przez nie oświadczeń. Tu należy zaznaczyć ukształtowanie mechanizmu lustracji inne niż obecnie badany mechanizm. Nie chodziło zatem o karanie za sam fakt współpracy, lecz o przestrzeganie zasad prawdy i przejrzystości przez osoby obdarzane społecznym zaufaniem. Ustawodawca przyjął koncepcję „kontrolowania”, „bacznego przyjrzenia się” nie przeszłości osób kandydujących do pełnienia funkcji publicznych lub je pełniących w celu sankcjonowania faktu współpracy, ale kontrolowania ich oświadczeń co do tego faktu. Głównym celem było więc stwierdzenie ich prawdziwości. Trybunał Konstytucyjny zdecydowanie negatywnie ocenił wówczas praktykę jawnych lub pośrednio wysuwanych sugestii polityków co do faktu współpracy z organami bezpieczeństwa określonych osób. Równie negatywnie, jako bardzo zła praktyka, zostało ocenione podawanie w wątpliwość prawdziwości złożonych już oświadczeń lustracyjnych.
3.4. Istotne znaczenie dla problematyki lustracji w jej ujęciu jurydycznym ma ścisłe zdefiniowanie pojęcia „współpracy” z organami opresji komunistycznego państwa. Taka definicja została sformułowana przez Trybunał w wyroku z 10 listopada 1998 r. (sygn. K 39/97). W sentencji tego wyroku Trybunał zawarł m.in. stwierdzenia, że art. 4 kontrolowanej ustawy lustracyjnej, rozumiany jako obejmujący współpracę, dla której stwierdzenia nie wystarczy samo wyrażenie woli współdziałania z organami wymienionymi w tym przepisie, lecz konieczne są także faktyczne działania świadomie urzeczywistniające podjętą współpracę, nie jest niezgodny z art. 2 Konstytucji oraz że art. 20 ustawy lustracyjnej w zakresie, w jakim stanowi, że do osoby lustrowanej mają zastosowanie przepisy dotyczące oskarżonego w postępowaniu karnym, rozumiany jako zapewniający gwarancje procesowe, jest zgodny z zasadą demokratycznego państwa prawnego, wyrażoną w art. 2 Konstytucji.
Dokonując szczegółowej analizy przepisu art. 4 ustawy lustracyjnej z 11 kwietnia 1997 r., uchwalonej, co warte podkreślenia, w kilka dni po przyjęciu przez Zgromadzenie Narodowe nowej Konstytucji, a więc już z uwzględnieniem jej normatywnej treści, Trybunał wyprowadził pięć przesłanek łącznie znamionujących „współpracę” z ogniwami operacyjnymi i śledczymi organów bezpieczeństwa państwa: po pierwsze, musiała polegać na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa, polegała więc na przekazywaniu informacji tym organom; po drugie, musiała mieć charakter świadomy, a więc osoba współpracująca musiała zdawać sobie sprawę, że nawiązała kontakt z przedstawicielami jednej ze służb, które wymienia art. 2 ust. 1 ustawy; po trzecie, musiała być tajna, a więc osoba współpracująca musiała sobie zdawać sprawę, że fakt nawiązania współpracy i jej przebieg ma pozostać tajemnicą, w szczególności wobec tych osób i środowisk, których miały dotyczyć przekazywane informacje; po czwarte, musiała wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji przez służby wymienione w art. 2 ustawy; po piąte, nie mogła się ograniczyć do samej deklaracji woli, lecz musiała materializować się w świadomie podejmowanych, konkretnych działaniach w celu urzeczywistniania podjętej współpracy. Tym samym za niewystarczające uznał Trybunał samo wyrażenie zgody w sprawie nawiązania i zakresu przyszłej współpracy, lecz konieczne były konkretne działania odpowiadające wyżej wskazanym kryteriom i składające się na rzeczywiste współdziałanie z organami bezpieczeństwa (sygn. K. 39/97).
3.5. W wyroku o sygn. K 39/97 Trybunał stwierdził zgodność procedury lustracji z międzynarodowymi standardami zawartymi w Rezolucji nr 1096 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (1996) z 27 czerwca 1996 r. w sprawie metod likwidacji spuścizny po byłych totalitarnych systemach komunistycznych (dalej: Rezolucja nr 1096). Trybunał przypomniał, że wolą ustawodawcy jest, by osoby pełniące funkcje publiczne lub kandydujące do pełnienia funkcji publicznych składały oświadczenia o fakcie współpracy. Celem takiej regulacji jest zapewnienie jawności życia publicznego, eliminacja szantażu faktami z przeszłości, które mogą być uznane za kompromitujące, i poddanie tych faktów społecznemu osądowi. Sama współpraca nie zamyka żadnemu obywatelowi drogi do pełnienia funkcji publicznych, a w postępowaniu lustracyjnym kontrolowana jest wyłącznie prawdomówność osób, które pełnią takie funkcje lub zamierzają je pełnić. Negatywne konsekwencje dla zainteresowanych pociąga zatem nie współpraca, lecz złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia.
3.6. W sprawie o sygn. K 39/97 wnioskodawca powołał się na art. 14 ust. 3 lit. g Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), który stanowi, że każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo, na zasadach pełnej równości, do m.in. gwarancji nieprzymuszania do zeznawania przeciwko sobie lub do przyznania się do winy. Trybunał stwierdził wówczas, że powołany wyżej przepis Paktu nie stanowi właściwego wzorca do badania ustawy lustracyjnej, gdyż – co w procedurze lustracyjnej jest oczywiste – fakt współpracy nie jest uznawany za przestępstwo, a odpowiedzialność związana jest jedynie ze złożeniem fałszywego oświadczenia. Stosowanie terminologii prawnokarnej w postępowaniu lustracyjnym jest uzasadnione tylko w zakresie, w jakim pomocniczo stosowane są w tym postępowaniu przepisy kodeksu postępowania karnego. W postępowaniu lustracyjnym spełnione są wymogi przewidziane w art. 14 Paktu, a w szczególności osoba posądzona o złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia dysponuje pełnią szerokich praw przysługujących oskarżonemu, między innymi nie może być zmuszona do zeznawania przeciwko sobie ani do przyznania się do winy, którą jest tu złożenie fałszywego oświadczenia, nie zaś współpraca z organami bezpieczeństwa. Ponadto osoba lustrowana dysponuje prawem dostępu do wszelkich, zgromadzonych w tym postępowaniu materiałów jej dotyczących, co jest oczywistym i niezbędnym elementem prawa do obrony. Dla Trybunału nie ulegało wątpliwości, że z zawartego w art. 19 ustawy lustracyjnej nakazu odpowiedniego stosowania przepisów kodeksu postępowania karnego wynika zapewnienie osobie lustrowanej wszelkich gwarancji procesowych, jak np. stosowanie zasady in dubio pro reo – tłumaczenie niedających się usunąć wątpliwości na korzyść osoby lustrowanej, oraz prawa do obrony. W tym zespole gwarancji procesowych szczególne znaczenie ma zasada domniemania niewinności (art. 5 § 1 k.p.k.), na użytek postępowania lustracyjnego rozumiana jako domniemanie prawdziwości oświadczeń we wszystkich etapach tego postępowania.
3.7. W wyroku o sygn. K. 39/97 Trybunał wyraził pogląd, że złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego może stanowić podstawę do stwierdzenia naruszenia przez osobę ubiegającą się o urząd obsadzany w drodze powszechnych wyborów zasad lojalności wobec obywateli i w konsekwencji wywrzeć wpływ na orzeczenie czasowej utraty praw wyborczych.
3.8. W uzasadnieniu wyroku z 5 marca 2003 r. (sygn. K 7/01, OTK ZU nr 3/A/2003, poz. 19) Trybunał podkreślił, że procedury lustracyjne mają na celu nie odpowiedzialność, ale ochronę jawności życia publicznego. W wyroku tym Trybunał stwierdził, że formalne kryterium przynależności do struktur aparatu bezpieczeństwa odwołuje się nie do oceny zachowań indywidualnych funkcjonariuszy i pracowników tych organów, ich motywów i stopnia winy, ale do oceny roli i funkcji spełnianych przez te organy w przeszłości. Rola ta, jak zapisano w preambule do Konstytucji z 1997 r., polegała na łamaniu podstawowych wolności i praw człowieka.
Oceniając na gruncie ówczesnej legis latae prawo do sądu osoby poddanej obowiązkowi lustracji, Trybunał Konstytucyjny uznał, że fakt niezłożenia oświadczenia może być kwestionowany przez osobę poddaną obowiązkowi lustracji, a ewentualny spór w tej sprawie o istotnych konsekwencjach prawnych dla podmiotu może być przedmiotem rozstrzygnięcia w zupełnie innym postępowaniu, w którym zagwarantowane będą wszelkie uprawnienia procesowe osoby lustrowanej. Dla Trybunału Konstytucyjnego orzekającego w sprawie rozpatrywanej pod sygnaturą K 7/01 nie ulegało wątpliwości, że skoro brak oświadczenia stanowi naruszenie obowiązku ustawowego, co może powodować zasadnicze konsekwencje prawne w zakresie stosunku pracy, stosunku służbowego lub pełnionych funkcji jako członka odpowiedniej korporacji zawodowej, to ocena w tym zakresie będzie ostatecznie należała do odpowiedniego sądu powszechnego lub do sądu administracyjnego, ponieważ od niej może zależeć trafność decyzji o rozwiązaniu odpowiedniego stosunku pracy (służby) lub wykluczenie z członkostwa w korporacji zawodowej. W takim wypadku zachowana jest w pełni droga do sądu, tyle tylko, że w ramach odrębnej procedury niezwiązanej bezpośrednio z lustracją, stwierdził Trybunał, a brak swoistej, wstępnej procedury sądowej związanej z podaniem do publikacji oświadczenia lustracyjnego nie narusza prawa osoby lustrowanej do sądu gwarantowanego w art. 45 w związku z art. 77 ust. 2 Konstytucji (sygn. K 7/01). W konkluzji rozważań w sprawie prawa do sądu Trybunał zauważył, że składanie oświadczenia lustracyjnego i ogłaszanie jego treści są elementami postępowania bezpośrednio związanymi z obejmowaniem określonych stanowisk w służbie publicznej. W tym jednak zakresie, w którym pojawić się może spór dotyczący ustalenia praw należących do kategorii „praw cywilnych” w rozumieniu art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm.: dalej: Konwencja lub europejska Konwencja), a więc związanych z ochroną dobrego imienia, czci osób poddawanych lustracji, droga sądowa jest otwarta dla każdego zainteresowanego (sygn. K 7/01).
Na gruncie obowiązującego prawa nie można mówić o „piętnowaniu” jakichkolwiek osób i ich działań w przeszłości. Czym innym jest natomiast negatywna ocena osób kandydujących do pełnienia funkcji publicznych lub już pełniących funkcje publiczne, które z pełną świadomością złamały ustawowy nakaz wyjawienia prawdy o pewnych faktach z ich życia, stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28 maja 2003 r. (sygn. K 44/02, OTK ZU nr 5/A/2003, poz. 44).
Oceniając ustawę lustracyjną w aspekcie prawa do informacji, Trybunał stwierdził, że skutecznie służy ona prawu obywateli do informacji o przeszłości osób ubiegających się o pełnienie funkcji publicznych i w tym sensie obywatelskie prawo do informacji w pewnym zakresie urzeczywistnia (sygn. K 44/02).
3.9. Przywołania wymaga także orzecznictwo Trybunału na tle ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 155, poz. 1016, ze zm.; dalej: ustawa o IPN), ponieważ zaskarżona ustawa zarówno w wersji pierwotnej, jak i znowelizowanej obejmuje także tę problematykę.
3.9.1. Orzekając wyrokiem z 26 października 2005 r. (sygn. K 31/04, OTK ZU nr 9/A/2005, poz. 103) o niekonstytucyjności niektórych przepisów ustawy o IPN uzależniających zrealizowanie prawa dostępu do dokumentów i prawa do sprostowania informacji od wcześniejszego uzyskania statusu pokrzywdzonego, Trybunał przeanalizował kwestie prawa do sądu w kontekście procedury lustracyjnej. Podzielił przy tym w całej rozciągłości stanowisko Trybunału zajęte w wyroku z 10 maja 2000 r., stwierdzające, że konstytucyjna gwarancja prawa do sądu ogranicza swobodę ustawodawcy, zwłaszcza gdy chodzi o ochronę naruszonych wolności i praw podstawowych, pozostawiając mu jedynie możliwość wyboru właściwej drogi sądowej przed sądem powszechnym lub administracyjnym (sygn. K. 21/99, OTK ZU nr 4/2000, poz. 109).
Konsekwencją tego stanowiska było stwierdzenie konieczności pełnego dostępu do wszystkich dokumentów badanych przez Instytut Pamięci Narodowej w postępowaniu o przyznanie statusu pokrzywdzonego nie tylko dla sądu kontrolującego to postępowanie, ale także osoby je inicjującej. Zdaniem Trybunału materiały takie nie mogą być z chwilą wszczęcia postępowania sądowego niedostępne przede wszystkim dla osoby zainteresowanej. Odmienna, sygnalizowana we wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, praktyka sądów administracyjnych, utrzymująca status tajności takich dokumentów wobec osób inicjujących sądową kontrolę rozstrzygnięć IPN, została uznana przez Trybunał za całkowicie pozbawioną podstaw prawnych. Praktyka taka wypaczałaby, a wręcz łamała, zasadę kontradyktoryjności, która winna cechować każde postępowanie sądowe, i tym samym prowadziłaby do odebrania takiemu postępowaniu waloru bezstronności.
Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że podstawą decydowania o statusie prawnym danej osoby nie mogą być jakiekolwiek dokumenty i informacje, które pozostawałyby niedostępne, jako tajne, również dla samej osoby zainteresowanej czy dla sądu kontrolującego wydanie decyzji, ponieważ z samej istoty prawa do sądu i gwarancji rzetelnego procesu wynika pełen dostęp zarówno osoby skarżącej, jak i sądu do dokumentów stanowiących podstawę ustaleń.
3.9.2. W wyroku tym Trybunał odniósł się do celu ustawy lustracyjnej. Stwierdził mianowicie, że celem tej ustawy nie jest ocena i następnie stwierdzenie prawdomówności osób składających oświadczenia lustracyjne. Zasadniczym celem tej ustawy, podkreślił Trybunał, jest ujawnienie faktu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990, bądź ustalenie, że danej osoby takie fakty nie dotyczą. Jednym z istotnych środków uzyskania takiego celu jest przewidziana tą ustawą sankcja w postaci zakazu pełnienia pewnych funkcji i zajmowania pewnych stanowisk przez określony czas w wypadku złożenia nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego. Chodzi więc o to, aby osoby będące w przeszłości funkcjonariuszami, pracownikami i współpracownikami organów bezpieczeństwa państwa ujawniały w imię transparentności życia publicznego fakt służby, pracy lub współpracy, a także o usunięcie niebezpieczeństwa związanego np. z szantażem, który mógłby być zastosowany wobec tych osób ze względu na nieujawnione fakty z przeszłości.
3.9.3. W wyroku tym poświęcono szereg uwag dostępności archiwów IPN w celach naukowych i publicystycznych (art. 36 ustawy o IPN), podkreślając, że nieporównywalna ze statusem pokrzywdzonego jest pozycja prawna osób upoważnionych do wykorzystywania dokumentów objętych ustawą (art. 36) w celu prowadzenia badań naukowych. Brak, co do zasady, w tym wypadku bezpośrednio osobistego niejako stosunku do zgromadzonych dokumentów jest dostatecznym wyróżnikiem tej kategorii podmiotów, uzasadniającym regulację praw i obowiązków tych osób na odrębnych zasadach.
Na marginesie tej kwestii należy podkreślić, że warunkiem uzyskania zgody, wyrażonej przez Prezesa IPN, na wykorzystanie wskazanych w art. 36 dokumentów, jest wyraźnie określony w tym przepisie cel: chodzi tu wyłącznie o prowadzenie badań naukowych. Art. 36 pkt 5 posługuje się zwrotem: „Dokumenty (…) mogą być (…) wykorzystywane przez (…) instytucje, organizacje i osoby w celach (…) prowadzenia badań naukowych”, z kolei zaś w art. 44 mowa jest o wykorzystaniu informacji uzyskanych „do celów naukowych i publicystycznych na podstawie dokumentów Instytutu Pamięci (…)”. Uzyskanie informacji „do celów naukowych i publicystycznych na podstawie dokumentów” może następować w różny sposób i nie musi zakładać uprzedniego bezpośredniego „wykorzystania dokumentów przez instytucje, organizacje i osoby”, o czym mowa wyraźnie w art. 36 pkt 5 ustawy o IPN, i co wiąże się przede wszystkim z osobistym kontaktem badacza z dokumentem i samodzielnym prowadzeniem badań na podstawie danych źródłowych.
Wniosek stąd, że treść art. 44 ustawy o IPN, w którym jest mowa o zakazie wykorzystywania tych informacji w celach innych niż naukowe i publicystyczne, należy odczytywać łącznie z przesłanką wymienioną w art. 36. Ten ostatni przepis pozytywnie konstruuje warunki dostępności, podczas gdy art. 44 jedynie ograniczająco określa zakres ich wykorzystywania, posługując się w tym wypadku formą koniunktywną (informacje uzyskane do celów naukowych i publicystycznych). Prowadzi to do jednoznacznej konkluzji: samo wskazanie celu publicystycznego nie może być uznane, na gruncie tej ustawy, za wystarczający warunek uzyskania zgody na wykorzystanie dokumentów znajdujących się w archiwum IPN.
Poprzez aktywność dziennikarzy realizuje się prawo społeczeństwa do informacji. Toteż zakres samego prawa do informacji nie może być ujęty w sposób zróżnicowany w odniesieniu do dziennikarzy oraz do wszystkich innych członków społeczeństwa. Dostęp dziennikarzy do dokumentów zawierających dane o pokrzywdzonych lub osobach trzecich, gromadzonych w IPN, jest bowiem formą realizacji praw przysługujących społeczeństwu jako całości. Jeśli więc ustawodawca zajmuje stanowisko, że archiwa IPN nie są objęte swobodnym dostępem każdej osoby do zgromadzonych tam dokumentów, to tym samym zapewnienie tego dostępu dziennikarzom, jedynie z racji wykonywania tego zawodu, ale bez konieczności wskazania i uzasadnienia celu prowadzenia badań naukowych, o jakim mowa w art. 36 pkt 5 ustawy o IPN, należałoby uznać za nieuzasadniony konstytucyjnie szczególny przywilej tej grupy zawodowej.
Warto też odnotować, że art. 36 pkt 5 w pierwotnym brzmieniu nie warunkował dostępu do dokumentów w nim wymienionych, w celu badań naukowych, zgodą Prezesa IPN. Konieczność uzyskania takiej zgody wprowadzona została nowelizacją ustawy o IPN z dnia 9 kwietnia 1999 r. (Dz. U. Nr 38, poz. 360).
4. Istota rozwiązań lustracyjnych z 2006 r. i 2007 r.
4.1. Przedmiot zaskarżenia i zakres kontroli konstytucyjności. W niniejszej sprawie zaskarżono ustawę zmienianą (ustawa z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów; Dz. U. Nr 218, poz. 1592, ze zm.; dalej: ustawa o ujawnianiu informacji lub ustawa z 18 października 2006 r.), w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą (ustawa z dnia 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów i ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu; Dz. U. Nr 25, poz. 162; dalej: ustawa nowelizująca lub ustawa z 14 lutego 2007 r.). Zarówno ustawa zmieniana, jak i ustawa zmieniająca wprowadziły nadto zmiany do kilkunastu innych ustaw (w tym przede wszystkim do ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu; Dz. U. Nr 155, poz. 1016, ze zm., a także innych ustaw), w kwestiach dotyczących składania oświadczeń lustracyjnych oraz prowadzenia lustracji. Przedmiotem kontroli konstytucyjności w niniejszej sprawie są więc zarówno ustawa zmieniana, jak i ustawa zmieniająca, a także (w zakresie ich nowelizacji) inne ustawy, zmieniane przez ustawę z 18 października 2006 r. oraz jej nowelizację z 14 lutego 2007 r. W szczególności ustawa o IPN tworzy łącznie z ustawą z 18 października 2006 r. jeden mechanizm ze względów instytucjonalnych, funkcjonalnych i proceduralnych.
Sposób sformułowania zarzutów w uzasadnieniu wniosku i argumentacja przytaczana na ich obronę wskazują, że w rzeczywistości wniosek kwestionuje treść przepisów (norm) zmienionych w wyniku uchwalenia przepisów zmieniających. To zaważyło na sposobie sformułowania poszczególnych punktów sentencji.
Poza zakresem rozpoznania w niniejszej sprawie pozostały kwestie podniesione we wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, który będzie przedmiotem odrębnego postępowania w sprawie o sygn. K 26/07. Wniosek ten został wyłączony z rozpoznania niniejszej sprawy, postanowieniem z 9 maja 2007 r. (por. wyżej, część II uzasadnienia). Dlatego odpowiednie, pokrywające się zakresowo fragmenty postępowania w niniejszej sprawie zostały objęte umorzeniem.
4.2. Model lustracji w ustawie z 11 kwietnia 1997 r. i w ustawie kontrolowanej. Przyjęty ustawą z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne (Dz. U. z 1999 r. Nr 42, poz. 428, ze zm.; dalej: ustawa lustracyjna z 1997 r. lub ustawa o ujawnieniu pracy, służby lub współpracy) tryb lustracji wiązał niekorzystne dla osoby lustrowanej skutki prawne z faktem złożenia nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego. Ustawa z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, w jej pierwotnym kształcie odeszła od tego trybu; ustawodawca zrezygnował z wymogu złożenia oświadczenia lustracyjnego i wprowadził obowiązek swoistego „wylegitymowania się” przez osoby ubiegające się o pełnienie funkcji publicznych aktualnym „urzędowym potwierdzeniem w przedmiocie istnienia w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dotyczących [tej] osoby dokumentów organów bezpieczeństwa państwa”. Istnienie takich dokumentów, wskazujących na traktowanie danej osoby przez organy państwa totalitarnego jako źródła informacji, prowadziło do lustracyjnej dyskwalifikacji, o skutkach prawnych wskazanych w ustawie. Druga postać procedury lustracyjnej (umieszczona w ustawie o IPN, zmienionej ustawą z 18 października 2006 r.) obejmowała publikację tzw. katalogów. Obejmować one miały odrębnie informacje dotyczące różnych kategorii osób, podejmujących różne typy pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi, według kategorii uwzględniających różne zjawiskowe postacie takiej pracy, służby lub współpracy, rozróżniane i definiowane w praktyce organów bezpieczeństwa państwa na ich własny użytek w całym okresie PRL. Obowiązek przygotowania i publikowania tych katalogów został nałożony na Instytut Pamięci Narodowej (art. 52a pkt 5 ustawy o IPN). Umieszczenie w takim katalogu także było równoznaczne z lustracyjną dyskwalifikacją. Całkowitą nowością normatywną, która pojawiła się w ustawie o ujawnianiu informacji z 2006 r., jest objęcie publikacją w odrębnych katalogach różnego rodzaju danych dotyczących osób pracujących i służących w organach bezpieczeństwa państwa oraz osób z nimi współpracujących, a nawet tylko takich osób, co do których zachowały się wyłącznie dane ewidencyjne, będące śladem, iż dana osoba była traktowana przez organy bezpieczeństwa państwa jako tajny współpracownik lub pomocnik przy zbieraniu danych. Osobnym katalogiem objęto nadto osoby, wobec których zachowały się dokumenty świadczące o tym, że organy te zbierały o nich informacje na podstawie celowo gromadzonych danych, w tym w sposób tajny. Mowa tu o kategorii pokrzywdzonych, zdefiniowanej w art. 6 ustawy o IPN, uchylonym przez ustawę o ujawnianiu informacji, z tym że z kręgu tego wyłączono osoby, wobec których zachowały się dokumenty świadczące, że były pracownikami, funkcjonariuszami czy współpracownikami organów bezpieczeństwa państwa.
Kolejny katalog dotyczyć miał osób pełniących kierownicze stanowiska w PPR, PZPR, ZSL i SD, a także członków Rady Ministrów państwa komunistycznego i kierowników centralnych organów administracji państwowej (art. 52a ustawy o IPN – tekst jednolity Dz. U. z 2007 r. Nr 63, poz. 424). Osoby z tego katalogu zostały wyłączone z kręgu „pokrzywdzonych”, gdyby nawet spełniały wszelkie inne warunki zaliczające ich do tej ostatniej grupy.
Intencją ustawodawcy w 2007 r. (ustawa z 14 lutego 2007 r.) było przeniesienie punktu ciężkości w definiowaniu pojęcia współpracy z wypracowanych na tle art. 4 ustawy lustracyjnej z 1997 r. i zinterpretowanych przez Trybunał Konstytucyjny (w wyroku o sygn. K 39/97) formuł, ujmujących nie tylko elementy obiektywne współpracy, lecz także elementy subiektywne – na kategorie w zasadzie wyłącznie obiektywne. Ujawniają to stosowne przepisy dodane do ustawy o IPN (rozdział 5a: „Funkcje lustracyjne Instytutu Pamięci”) oraz treść załącznika do ustawy o IPN „Wykaz kategorii współpracy z organami bezpieczeństwa państwa” (załącznik nr 2 do ustawy z 14 lutego 2007 r.). W szczególności odnosi się to do tych kategorii osób, które „były traktowane” przez organy bezpieczeństwa jako tajni informatorzy lub pomocnicy przy operacyjnym zdobywaniu informacji (art. 52a pkt 5 lit. b ustawy o IPN), lub tych, co do których zachowały się wyłącznie zapisy ewidencyjne (art. 52c ust. 3 tejże ustawy). Także bowiem i te osoby podlegają ujawnieniu poprzez publikację w odpowiednich katalogach.
4.3. Zmiany w ustawie kontrolowanej wprowadzone nowelizacją w lutym 2007 r. Dokonana ustawą z 14 lutego 2007 r. nowelizacja przywróciła co do zasady obowiązujący przez ostatnie dziesięć lat tryb lustracji. Dotyczy to wynikającego z ustawy lustracyjnej z 1997 r. obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych. Jednocześnie jednak nie zrezygnowano z publikacji katalogów. Zarazem znacznie powiększono zakres przedmiotowy (wykaz instytucji zaliczanych do aparatu bezpieczeństwa) i – zwłaszcza – zakres podmiotowy lustracji (nowe grupy osób objęte lustracją). Nowelizacja z 14 lutego 2007 r. nie zmieniła w istocie przewidzianych w ustawie o ujawnianiu informacji zasad upublicznienia zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej, poszerzyła jednakże zasadniczo krąg osób, które mają dostęp do tych zbiorów i wprowadziła daleko idące zróżnicowania tego dostępu, zarówno pod względem przedmiotowym, jak i podmiotowym.
Nowelizacja z 14 lutego 2007 r. polegała m.in. na przywróceniu definicji współpracy określonej przed dziesięcioma laty w ustawie o ujawnieniu pracy, służby lub współpracy (art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji w znowelizowanym brzmieniu, powtarzający treść dawnego art. 4 ust. 1 ustawy lustracyjnej z 1997 r.) oraz instytucji oświadczenia lustracyjnego, a także na wprowadzeniu procedury lustracyjnej według nowych zasad. W szczególności w miejsce zaświadczeń w formie urzędowego potwierdzenia istnienia w archiwum IPN dokumentów organów bezpieczeństwa państwa, dotyczących danej osoby (art. 5 ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji w brzmieniu sprzed nowelizacji), wprowadzono dualizm procedury lustracyjnej. Wyrazem tego dualizmu jest treść art. 1 ustawy o ujawnianiu informacji, w brzmieniu nadanym nowelizacją z 14 lutego 2007 r. W rezultacie materia ustawy o ujawnianiu informacji w brzmieniu nadanym nowelizacją z 14 lutego 2007 r. obejmuje zarówno zasady lustracji, jak i zasady ujawniania zbiorów IPN, ze skutkami dla procesów lustracyjnych sensu stricto, o jakich mowa w rozdziale 3 („Postępowanie lustracyjne”) ustawy o ujawnianiu informacji.
4.4. Cel ustawy i jej preambuła. Ustawa z 18 października 2006 r. rekonstruowała także cel lustracji. Został on wyłożony w preambule. Preambuła wyraża potępienie i dyskredytację społeczną, moralną i prawną osób, których działania były „trwale związane z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego”. Trwałe naruszanie praw człowieka (w różnych postaciach zjawiskowych), o którym mówi preambuła, z pewnością jest poważnym deliktem karnym. Tak więc preambuła przesądza o tym, że w ustawie chodzi o cel penalny.
Sama w sobie preambuła nie rodzi skutków prawnych dla adresatów ustawy. Nie można jednak twierdzić, że jej brzmienie jest bez znaczenia dla osób objętych lustracją. Ukierunkowuje jednak interpretację ustaw zaskarżonych, w tym także ustaw zmienianych tą ustawą, i sposób jej stosowania, i to nakazuje traktować preambułę jako wypowiedź normatywną, mającą znaczenie dla analizy konstytucyjności przeprowadzanej przez Trybunał Konstytucyjny.
Preambuła przede wszystkim określa cel ustawy i determinuje jej charakter, co wpływa na ocenę, czy ustawa odpowiada standardom konstytucyjności. Deklarowanym w preambule celem ustawy z 18 października 2006 r. nie jest wyciąganie negatywnych konsekwencji prawnych z faktu złożenia nieprawdziwego oświadczenia, ale „konieczność zapewnienia obsady funkcji, stanowisk i zawodów wymagających zaufania publicznego przez osoby, które swoim dotychczasowym postępowaniem dają i dawały w przeszłości gwarancje uczciwości, szlachetności, poczucia odpowiedzialności za własne czyny, odwagi cywilnej i prawości”, oraz zapewnienie obywatelom, ze względu na konstytucyjne gwarancje, prawa „do informacji o osobach pełniących takie funkcje, zajmujących takie stanowiska i wykonujących takie zawody”. Jednocześnie jednak preambuła wskazuje, że celem ustawy było napiętnowanie (w życiu społecznym) i ukaranie (poprzez zastosowanie sankcji wskazanych przez samą ustawę) osób kolaborujących z ustrojem totalitarnym, w tych formach zjawiskowych, które wskazano w samej ustawie. Wskazuje na to rodzaj sankcji związanych z obowiązkiem składania oświadczeń lustracyjnych. W wypadku stwierdzenia przez właściwe organy (prokurator IPN, sąd lustracyjny), że oświadczenie lustracyjne nie odpowiada treści informacji zawartych w materiałach IPN, następują skutki wskazane w: art. 21a ust. 2 (pozbawienie prawa wyborczego), art. 21e (pozbawienie „funkcji publicznych” sensu largo, w rozumieniu art. 4, tj. prawa wykonywania zawodu lub pracy, na okres 10 lat – art. 21h). Ten sam skutek ma uchybienie terminowi złożenia oświadczenia (art. 57 ust. 1 i 2 odsyłający do skutków art. 21e). Zakaz wykonywania przez relatywnie długi czas określonych zajęć i zawodów (politycznych, prawniczych, w nauce, dziennikarskich) jest dotkliwą sankcją, pozbawiającą osobę, której dotyczy, możliwości kontynuowania swojego życia zawodowego. Takie sankcje mają z natury rzeczy charakter kary; ich przedmiot i treść odpowiada bowiem temu, co w prawie karnym określa się mianem „środka karnego”.
4.5. Znaczenie celu i mechanizmów kreowanych przez ustawę dla standardów kontroli konstytucyjności.
4.5.1. Penalny charakter kontrolowanej ustawy. Uwidoczniony w preambule penalny aspekt ustawy, powoduje konieczność oceny jej konstytucyjności przy użyciu standardów oceny właściwych dla regulacji penalnych. Tak też kwestię ujmuje orzecznictwo ETPC, dotyczące kwestii lustracyjnych (por. decyzja ETPC z 30 maja 2006 r. o dopuszczalności skargi, Matyjek przeciwko Polsce, sygn. 38184/03, pkt 55 uzasadnienia). Ustawie należy zatem stawiać wymagania legislacyjne wynikające ze standardów właściwych dla standardów ustaw karnych. Dotyczy to przede wszystkim stopnia precyzji i jednoznaczności (art. 2 Konstytucji), ale również adekwatności wymagań proceduralnych, gwarantujących jednostce rzetelną i efektywną ochronę sądową. Ponadto w wypadku operowania sankcjami, konieczne jest zachowanie zasady domniemania niewinności i indywidualizacji odpowiedzialności. Wedle utrwalonego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, intensywność kontroli konstytucyjności (wymagania stawiane kontrolowanym regulacjom) jest tym większa, im bardziej badane przepisy (normy) dotyczą podstawowych, konstytucyjnie gwarantowanych praw jednostki i im silniej mogą prowadzić do nakładania na tę jednostkę sankcji. Przeprowadzenie lustracji powinno – jako cel główny – realizować ochronę mechanizmów demokratycznych; cel penalny jest celem ubocznym i wtórnym; jednak jego występowanie wpływa na potrzebę uwzględnienia wymagań gwarancyjnych z takim celem związanych.
Nie jest przy tym dopuszczalne obniżanie standardów ochronnych, właściwych ustawodawstwu penalnemu, poprzez czysto formalną zmianę nomenklatury (np. poprzez sugestię, że w wypadku lustracji chodzi tylko o „ujawnienie” informacji archiwalnych). Decydująca jest bowiem realna treść kryjąca się za poszczególnymi normami i instytucjami, a nie nazwa, jaką się je opatruje, a standardy, wedle których ocenia się konstytucyjność badanych norm, muszą zapewniać ochronę realną i efektywną.
Preambuła zaskarżonej ustawy, wskazująca na jej penalny charakter, występowała już w pierwotnym tekście ustawy (18 października 2006 r.) i odnosiła się zarówno do treści umieszczonych w niej samej, jak i zmian, wprowadzonych w ustawie o IPN, a więc do nowego instrumentu tam przewidzianego, w postaci publikacji katalogów. To znaczy, że także zmianom wprowadzonym przez zaskarżoną ustawę w ustawie o IPN należy przypisywać penalny charakter, wynikający z negatywnej stygmatyzacji przez preambułę osób kwalifikowanych jako osobowe źródło informacji.
4.5.2. Ujawnianie informacji a konstytucyjnie chroniona autonomia informacyjna jednostek.
Ustawa – jak to zresztą wynika z jej tytułu – dotyczy ujawniania informacji zawartych w archiwach zawierających dokumenty aparatu bezpieczeństwa. Samej potrzeby ich ujawniania (a więc także dokonania lustracji) po to, aby móc chronić mechanizmy funkcjonowania państwa demokratycznego przed zagrożeniami wynikającymi z totalitarnej przeszłości – nie można kwestionować. Jednakże nie wynika stąd, że w imię tego celu można i należy konstytucyjnie aprobować ujawnianie każdej informacji zawartej w archiwach. Pełne ich ujawnienie narusza bowiem konstytucyjną zasadę autonomii informacyjnej, której konstytucyjny mechanizm określają art. 47 i art. 51 Konstytucji. Państwo może zbierać, gromadzić, a także – co szczególnie istotne w wypadku materii objętej niniejszym postępowaniem – udostępniać (bo pozyskiwanie i częściowo gromadzenie nastąpiło przed laty, pod rządami państwa totalitarnego) – tylko te informacje o obywatelach, które są niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Zaś jednostka po pierwsze ma prawo do ochrony prawnej swego życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia, a także do prostowania informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą. Te dwa standardy konstytucyjne wiążą także w postępowaniu lustracyjnym. Dlatego cel postępowania lustracyjnego musi pozostawać w proporcji do zastosowanych środków ujawniania informacji. Skoro zatem celem lustracji jest ochrona demokracji przed zagrożeniami wynikającymi z totalitarnej przeszłości, o tyle tylko możliwe i dopuszczalne jest wkroczenie w informacyjną autonomię jednostki i ograniczenie służących jej środków (art. 51 ust. 4 Konstytucji), o ile jest konieczne (nie tylko pożądane czy sprzyjające) dla realizacji wskazanego celu lustracji. Z tej przyczyny za niekonstytucyjne uznano ujawnianie danych niemające cech konieczności – tak wobec ekscesywnego katalogu osób i stanowisk poddawanych lustracji. Za niekonieczne, a nawet dyskryminacyjne uznano ograniczenia w zakresie dopuszczalności wyłączenia jawności postępowania sądowolustracyjnego, jako nadmierne zakwalifikowano rozszerzenie (gdy idzie o dane wrażliwe) powszechnego dostępu do informacji dotyczących osób sprawujących funkcje publiczne. We wszystkich tych wypadkach zdaniem Trybunału nastąpiło naruszenie granicy proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji) w zakresie ograniczania autonomii informacyjnej jednostki i przesunięcie konstytucyjnej granicy poszanowania sfery prywatnej tych jednostek, a tym samym uznano, że nastąpiło przekroczenie granic swobody regulacyjnej państwa.
4.5.3. Zastosowanie innych wzorców kontroli konstytucyjnej. Naruszenia art. 2 Konstytucji, na tle rozpatrywanej sprawy, występują w wielu postaciach: jako naruszenia rzetelnej procedury, zasady zaufania, nieadekwatności wymagań co do ścisłości regulacji materialnoprawnej, nieodzownej z uwagi na penalny charakter ustawy. Tu także wskazać należy przyjęcie domniemania winy i uchybienie standardowi rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie, na tle ostatecznej weryfikacji oświadczeń lustracyjnych, co oznacza długotrwałe „życie w cieniu podejrzenia” – po wejściu jednostki, której dane ujawniono, w procedurę lustracyjną (inicjowaną złożeniem oświadczenia lub publikacją katalogu przez IPN). Ta ostatnia sytuacja w ogólności charakteryzuje się deficytem efektywnego i dostępnego, a także odpowiednio szybko reagującego mechanizmu ochronnego na powstałe zagrożenie, mające swe źródło w publikacji niezweryfikowanych informacji. Publikacja katalogu przynosi bowiem natychmiast stygmatyzację zainteresowanych; natomiast procedury gwarancyjne działają ex post i wykazują deficyt efektywności (por. niżej, pkt 16 uzasadnienia).
W niektórych wypadkach pewne normy (skądinąd zaskarżone in merito we wniosku) okazywały się dodatkowo zbędne (art. 2 Konstytucji) w świetle orzeczenia Trybunału. Wynikało to z okoliczności, że były to normy służące operacjonalizacji innych norm, uznanych za niekonstytucyjne (por. pkt 18, 19 i 25 sentencji – będące konsekwencją zawężenia podmiotowego zakresu lustracji lub niekonstytucyjności niektórych rodzajów katalogów). W takim wypadku trafnie podniesiony we wniosku zarzut naruszenia niektórych wzorców konstytucyjnych nie wymagał już szczegółowej motywacji w uzasadnieniu, wobec zjawiska następczej intensyfikacji naruszenia art. 2 Konstytucji.
Surowość sankcji przewidzianych na wypadek nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego i – nade wszystko – nieterminowości jego złożenia, tu bowiem działające ex lege sankcje okazały się rażąco niewspółmierne – spowodowała wkroczenie ocenianej regulacji w konstytucyjnie chronione prawa wolności pracy, wykonywania zawodu, swobody gospodarczej, a także wolności badań naukowych i wolności słowa. Także więc i te wzorce konstytucyjne, wskazane we wniosku lub pismach amici curiae, zostały wykorzystane jako kryteria analizy kontroli konstytucyjnej w poszczególnych punktach sentencji, akcentującej nieproporcjonalność wkroczenia ustawodawcy środkiem pozbawionym cechy niezbędności.
We wniosku wielokrotnie zgłaszano także (przy powoływaniu odpowiednich wzorców konstytucyjnych w niektórych punktach) naruszenie europejskiej Konwencji. Trybunał Konstytucyjny nie dokonuje kontroli identycznej (jeśli chodzi o przedmiot i skutki orzeczenia) jak ma to miejsce w wypadku kontroli naruszenia praw jednostki przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Niemniej poszczególne prawa i wolności Konwencji mogą być wykorzystane wspomagająco do rekonstrukcji treści wzorca kontroli konstytucyjnej, wykonywanej przez Trybunał. Dlatego w wypadkach stwierdzenia niekonstytucyjności z przyczyn trafnie wskazanych we wniosku, utrzymano – jako wskazanie wzorca – także odpowiednie normy europejskiej Konwencji.
Z kolei akty typu soft-law (tak jak wielokrotnie powoływana przez wnioskodawców Rezolucja nr 1096) nie tworzą wiążących wzorców kontroli konstytucyjnej. Są to jednak akty, które są pomyślane jako wytyczne kierunki interpretacyjne prawa – zarówno jeśli chodzi o przedmiot, jak i rekonstrukcję wzorca. W tym zakresie Trybunał Konstytucyjny, dokonując kontroli konstytucyjności, powinien je uwzględniać.
5. Ocena konstytucyjności art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji (definicja współpracy).
5.1. Aktualność dotychczasowego acquis constitutionnel. Artykuł 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji jest dosłownym powtórzeniem, bez jakichkolwiek zmian redakcyjnych, art. 4 ust. 1 ustawy lustracyjnej z 1997 r. Oba przepisy zdefiniowały współpracę jako współpracę świadomą i tajną z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa.
To ujęcie, na gruncie art. 4 ust. 1 ustawy lustracyjnej z 1997 r., zostało poddane krytycznej kontroli Trybunału w sprawie o sygn. K 39/97. W efekcie tej oceny przepis art. 4 ust. 1 ustawy lustracyjnej z 1997 r. został uznany za konstytucyjny i utrzymany w systemie, pod warunkiem wszakże, że jest „rozumiany jako obejmujący współpracę, dla której stwierdzenia nie wystarczy samo wyrażenie woli współdziałania z organami wymienionymi w tym przepisie, lecz konieczne są także faktyczne działania świadomie urzeczywistniające podjętą współpracę”.
5.2. Tożsamość treści i znaczenia pojęcia współpracy w orzecznictwie Trybunału mimo zróżnicowanej werbalizacji formuły konstytucyjności ustawy. Wyrok w sprawie o sygn. K. 39/97 nie pozostawia wątpliwości, że Trybunałowi chodziło wówczas o stwierdzenie konstytucyjności art. 4 ust. 1 ustawy lustracyjnej z 1997 r., pod warunkiem rozumienia użytych w tym przepisie pojęć, w szczególności słowa „współpraca”, we wskazany w tym wyroku sposób. W cytowanym orzeczeniu myśl tę Trybunał wyraził w postaci formuły, iż badana norma „nie jest niezgodna” z Konstytucją. Podwójne zaprzeczenie oznaczało tu logiczny skutek w postaci potwierdzenia konstytucyjności. W niniejszym wyroku Trybunał Konstytucyjny posłużył się inną formułą, unikając dwuznaczności, jaka mogłaby powstać w razie dosłownego powtórzenia tego fragmentu sentencji. Użyta w 1997 r. formuła „nie jest niezgodny” – na określenie relacji normy kontrolowanej z wzorcem konstytucyjnym – ma bowiem obecnie już inne, jednoznacznie utrwalone znaczenie, wypracowane w wyniku ewolucji orzecznictwa. Obecnie formuły „nie jest niezgodny” używa się wyłącznie w odniesieniu do wypadku wskazania we wniosku nieadekwatnego wzorca: sytuacja gdy wniosek mylnie wskazuje niewłaściwy wzorzec, co powoduje, że Trybunał, w gruncie rzeczy nie badając adekwatności wzorca, nie wypowiada się w kwestii zgodności z Konstytucją, a badany przepis pozostaje konstytucyjny, ponieważ korzysta z nieobalonego domniemania swej konstytucyjności. W niniejszej sprawie Trybunał Konstytucyjny orzekł o konstytucyjności art. 3a kontrolowanej ustawy, po przeprowadzeniu pełnej kontroli konstytucyjności.
5.3. Brak przesłanek do dezaktualizacji dotychczasowych kryteriów decydujących o definiowaniu pojęcia współpracy. Powyższe zasady i konstatacje stanowią wraz z kolejnymi orzeczeniami, pogłębiającymi istotę tego problemu, dorobek konstytucyjny Trybunału, wyznaczający wyraźną linię orzeczniczą. Jej zmiana, przy niezmienionym porządku konstytucyjnym, musiałaby być podyktowana bardzo silnymi argumentami merytorycznymi (zob. wyrok TK z 26 lipca 2006 r., sygn. SK 21/04, OTK ZU nr 7/A/2006, poz. 88, gdzie powiedziano, że stałość linii orzeczniczej TK jest wartością, stanowiącą składnik konstytucyjnej zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa). Odejście od tak określonej linii, wyznaczonej i potwierdzonej licznymi orzeczeniami Trybunału, szczególnie w sytuacji, kiedy dookreślone przez Trybunał rozumienie tajnej współpracy było podstawą wyroków sądowych wydawanych przez wiele lat, musiałoby być podyktowane bardzo ważnymi powodami. Takich w niniejszym wypadku nie ma.
Przeniesienie dosłownej treści art. 4 ust. 1 ustawy lustracyjnej z 1997 r. do art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji oznacza potwierdzenie definicji współpracy przyjętej w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. W przeciwnym razie parlament nadałby znowelizowanemu art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji inną postać leksykalną, nakazującą z tego przepisu wyprowadzić inną normę prawną niż odczytana w utrwalonym już orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (por. także idącą w tym samym kierunku wypowiedź przedstawiciela Sejmu w czasie prezentacji stanowiska Sejmu, s. 58-59 protokołu z 9 maja 2007 r. i jego odpowiedź na pytanie Trybunału, s. 194-196 protokołu z 10 maja 2007 r.).
5.4. Konstytutywne elementy definicji współpracy na tle art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji. Trybunał Konstytucyjny, orzekając w niniejszej sprawie, z całą stanowczością podtrzymuje stanowisko wyrażone w rozważanej kwestii w sentencji wyroku w sprawie o sygn. K 39/97, podkreślając, że nadal zachowuje aktualność definicja tajnej współpracy sformułowana w tymże wyroku. W konsekwencji należało uznać, podobnie jak w orzeczeniu K 39/97, że art. 3a ust. 1 ustawy z 18 października 2006 r. zachowuje walor konstytucyjności, pod warunkiem że jest on rozumiany tak, jak to ustalono w wyroku o sygn. K 39/97, a definicja współpracy ze służbami bezpieczeństwa wykazuje pięć cech:
– po pierwsze, współpraca ta musi polegać na kontaktach z organami bezpieczeństwa państwa, przez co rozumie się przekazywanie informacji tym organom przez osobę współpracującą;
– po drugie, współpraca ta musi mieć charakter świadomy, co oznacza wymaganie, aby osoba współpracująca zdawała sobie sprawę, że nawiązała kontakt z przedstawicielami jednej ze służb, które wymienia art. 2 ust. 1 ustawy;
– po trzecie, współpraca ta musi być tajna, a więc osoba współpracująca musi sobie zdawać sprawę, że fakt nawiązania współpracy i jej przebieg ma pozostać tajemnicą, w szczególności wobec tych osób i środowisk, których dotyczą przekazywane informacje;
– po czwarte, współpraca ta musi wiązać się z operacyjnym zdobywaniem informacji przez służby wymienione w art. 2 ustawy;
– po piąte, współpraca ta nie może się ograniczyć do samej deklaracji woli, lecz musi materializować się w świadomie podejmowanych, konkretnych działaniach w celu urzeczywistniania podjętej współpracy. Tym samym za niewystarczające uznać należy samo wyrażenie zgody w przedmiocie nawiązania i zakresu przyszłej współpracy; konieczne natomiast jest podjęcie konkretnych działań odpowiadające wyżej wskazanym kryteriom i składających się na rzeczywiste współdziałanie z organami bezpieczeństwa.
Orzeczenie interpretacyjne z pkt 7 sentencji uwypukla jedynie pewne istotne elementy normy zawartej w art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji, czyniąc te elementy integralną częścią normy wyprowadzonej z tego przepisu. Praktyka na tle art. 4 ust. 1 dawnej ustawy lustracyjnej z 1997 r. wskazywała, że sądy uwzględniały w całości treść wydanego w sprawie K 39/97 wyroku. Trybunał Konstytucyjny wyraża przekonanie, że i w przyszłości dotychczasowa praktyka stosowania normy zawartej w art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji będzie konsekwentna. Gdyby jednak okazało się, że praktyka stosowania prawa przez organy lustracyjne, a także sądy, odbiegała w przyszłości od linii wyznaczonej dotychczasowym utrwalonym orzecznictwem Trybunału, a nowy, sprzeczny z wcześniejszą linią kierunek wykładni nabrał cech trwałości orzeczniczej, Trybunał obowiązany byłby, w wypadku wniesienia odpowiedniego wniosku, do ponownego zbadania konstytucyjności art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji, z uwzględnieniem zmienionej praktyki orzeczniczej, pod warunkiem że nosić by zaczęła cechy trwałości i powszechności. W takim wypadku zasada ne bis in idem procedatur (zakaz ponownego orzekania w tej samej sprawie) nie miałaby bowiem już zastosowania (bliżej na ten temat także w pkt 6.3).
6. Ocena konstytucyjności art. 3a ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji.
6.1. Wypadek szczególny współpracy (art. 3a ust. 2 kontrolowanej ustawy): współpraca wynikająca z realizacji ustawowego obowiązku. Zakres współpracy z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa został w wyniku nowelizacji ustawy o ujawnianiu informacji poszerzony o „świadome działanie, którego obowiązek wynikał z ustawy obowiązującej w czasie tego działania w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywaną pracą lub pełnioną funkcją, jeżeli informacje przekazywane były organom bezpieczeństwa państwa w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela” (art. 3a ust. 2). Tego rodzaju współpraca, której obowiązek nakładała ustawa obowiązująca w czasie podejmowania działania, o którym mowa w art. 3a ust. 2 kontrolowanej ustawy – na gruncie poprzedniej ustawy lustracyjnej z 1997 r. była wyłączona z zakresu zainteresowania procedury lustracyjnej (art. 4 ust. 2 ustawy lustracyjnej z 1997 r.). W aktualnie obowiązującej ustawie z 2006 r. o ujawnianiu informacji ta postać została ujęta jako szczególna forma współpracy, przy spełnieniu trzech przesłanek: a) działanie musiało być świadome; b) jego obowiązek wynikał z ustawy obowiązującej w czasie tego działania w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywaną pracą lub pełnioną służbą; c) informacje przekazywane były organom bezpieczeństwa państwa w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela. Regulacja ustawowa została rozbudowana w stosunku do prezydenckiego projektu noweli z 2007 r. o element działania świadomego oraz podejmowanego w zamiarze (dolus coloratus) naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela.
6.2. Ciężar dowodu – jego przedmiot na tle art. 3a ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji. Określone w art. 3a ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji obydwie formy współpracy będą wymagały udowodnienia w ewentualnym postępowaniu sądowym, jeśli prokurator Instytutu Pamięci Narodowej poweźmie wątpliwość co do zgodności oświadczenia lustracyjnego z prawdą i wystąpi do sądu, w trybie art. 20 ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji. Dowód – zwłaszcza w sytuacjach dotyczących art. 3a ust. 2 – nie może ze zrozumiałych względów (ponieważ wymaga się tu rekonstrukcji zamiaru osoby przekazującej wiadomości) ograniczać się do powołania na istniejące w archiwach IPN dokumenty, zapisy ewidencyjne itd. Gdyby tak miało być, musiałoby to prowadzić do bezpodstawnej aprobaty swoistej formy legalnej teorii dowodowej, przezwyciężonej jeszcze w XVIII w. Wykazanie współpracy ze służbami bezpieczeństwa na podstawie art. 3a ust. 2 kontrolowanej ustawy stwarza więc konieczność przeprowadzenia pełnego dowodu, że oświadczenie lustracyjnej mija się z prawdą. W szczególności niezbędne jest wykazanie po stronie osoby składającej oświadczenie – elementu świadomego działania, podejmowanego z zamiarem, o którym mowa w art. 3a ust. 2 ustawy. Dowód zmierzający do wykazania, że w konkretnym wypadku miało miejsce działanie „z zamiarem naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela”, nie spoczywa przy tym na osobie, której ten zarzut się stawia. Dowodzenie zaś tej okoliczności nie może odbywać się dopiero przed sądem, poprzez wykazanie okoliczności ekskulpujących przez osobę, której oświadczenie lustracyjne poddano badaniu. Wszystkie istotne dla oceny działania opisanego w art. 3a ust. 2 okoliczności muszą być stwierdzone i wykazane (udowodnione) przez organ stosujący prawo, i to w momencie stawiania zarzutu współpracy.
Trzeba także przy tym mieć na uwadze, że jeżeli „współpracą” jest także kontakt wynikający z wykonywania ustawy obowiązującej w czasie tego działania (art. 3a ust. 2), a tego rodzaju współpraca wymaga przesłanki świadomego szkodzenia innym, to istnienie elementu podmiotowego uniemożliwia wykorzystanie mechanizmu ochronnego z art. 52d ust. 4 ustawy o IPN w wypadku osoby zmarłej, umieszczonej w katalogu, której pamięć chcą chronić bliscy. Nie da się bowiem udowodnić niewinności (czego wymaga taka ochrona) przez wykazanie braku „zamiaru” osoby zmarłej. Ogranicza to możliwość wykorzystania art. 3a ust. 2 ustawy do lustracji osób nieżyjących. Nie jest bowiem dopuszczalne kreowanie sytuacji, gdy negatywnemu wynikowi postępowania lustracyjnego (wiążącego się ze społeczną i prawną dyskredytacją) nie towarzyszy skuteczna gwarancja proceduralna, umożliwiająca – zgodnie z zasadą równości broni – obronę jednostki, która złożyła oświadczenie lustracyjne.
6.3. Warunkowość stwierdzenia konstytucyjności art. 3a ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji. Tylko takie jak wyżej podano odczytanie art. 3a ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji, umożliwia w aktualnym stanie rzeczy stwierdzenie, że przepis ten jest zgodny ze wskazanymi we wniosku wzorcami.
Gdyby jednak okazało się, że praktyka stosowana przez IPN na tle tego rodzaju spraw nadawałaby przepisowi art. 3a ust. 2 inne, niż przyjęte wyżej znaczenie i jednocześnie prowadziłaby do działań naruszających prawa i wolności konstytucyjne, norma art. 3a ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji w tym innym znaczeniu mogłaby być poddana powtórnej kontroli konstytucyjności. Wówczas bowiem obecny pogląd Trybunału o gwarantującym zachowanie konstytucyjności znaczeniu kontrolowanej normy będzie musiał być następczo zweryfikowany w świetle stałej, powtarzalnej i powszechnej odmiennej praktyki jego odczytania (podobnie Trybunał Konstytucyjny postąpił np. w sprawach o sygn. SK 53/03 z 2 marca 2004 r., OTK ZU nr 3/A/2004, poz. 16 i sygn. SK 1/04 z 27 października 2004 r., OTK ZU nr 9/A/2004, poz. 96).
Na marginesie tego punktu rozważań konieczne jest zwrócenie uwagi na znaczenie tej formy współpracy (art. 3a ust. 2) dla oceny konstytucyjności załącznika do ustawy o ujawnianiu informacji o treści nadanej nowelizacją z 2007 r. Załącznik bowiem odwołuje się do tej formy współpracy w sposób dalece zakamuflowany, a przede wszystkim w sposób mogący wprowadzać w błąd osoby wypełniające wzór oświadczenia co do określenia zakresu tej współpracy (por. niżej część III punkt 7).
7. Niekonstytucyjność załącznika do ustawy o IPN.
7.1. Kategorie współpracy z organami bezpieczeństwa w świetle załącznika do ustawy o IPN (załącznik nr 2 do ustawy z 14 lutego 2007 r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji). Ustawa o ujawnianiu informacji przewiduje, jako jeden z trybów lustracji – publikację przez IPN katalogów zawierających informację o osobach współpracujących z organami bezpieczeństwa państwa (por. wyżej, pkt 4.2.). Wykaz kategorii współpracy w tym zakresie zawiera załącznik nr 2 ustawy o IPN. Odsyła do niego art. 52c ust. 1 ustawy o IPN. Załącznik wymienia kilkadziesiąt zjawiskowych form współpracy. Należy zatem przede wszystkim ustalić, gdzie nastąpiło zdefiniowanie (wypełnienie treścią) poszczególnych kategorii wymienionych w tym załączniku współpracowników. Jest bowiem oczywiste, że definicji takich nie zawierają ani ustawa o ujawnianiu informacji, ani ustawa o IPN. Poszukiwanie odpowiedzi o miejsce zdefiniowania kategorii współpracowników prowadzi do kolejno wydawanych, poczynając od 1944 r., instrukcji pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa, ponieważ tam właśnie poszczególne kategorie współpracowników były wymieniane i opisywane, a tym samym definiowane.
Jak wynika ze wstępu do wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej pt. „Instrukcje pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa, 1945-1989”, autorstwa Tadeusza Ruzikowskiego, kategorie współpracowników były stopniowo rozbudowywane, a ich nazwy się zmieniały. Wszystkie desygnaty tych nazw mieściły się w ogólnym pojęciu „osobowego źródła informacji” (s. 9). Z kolei niemal wszystkie kategorie osobowych źródeł informacji (tabela 5, s. 20) pokrywają się z identyfikowanymi w załączniku nr 2 do ustawy o IPN kategoriami współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że przez „osobowe źródła informacji” art. 6 ustawy o IPN, w brzmieniu nadanym ustawą o ujawnianiu informacji przed nowelizacją (następnie uchylony w drodze nowelizacji z 14 lutego 2007 r.), rozumiał wprost osoby, „których dane zostały odnotowane w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnych współpracowników lub pomocników przy operacyjnym zdobywaniu informacji wszelkich kategorii rejestracji stosowanych przez organy bezpieczeństwa państwa”. Nowelizacja (z 14 lutego 2007 r.) ustawy o ujawnianiu informacji uchyliła art. 6 ustawy o IPN, w brzmieniu nadanym pierwotnym kształtem ustawy o ujawnianiu informacji. Niemniej jednak opisane wyżej interwencje ustawodawcze pozwalają zrozumieć, do jakiej treści normatywnej nawiązuje pojęcie „osobowe źródło informacji” (użyte w preambule ustawy o ujawnianiu informacji, por. niżej, pkt 8). Pojęciem tym posługuje się preambuła do kontrolowanej ustawy o ujawnianiu informacji; preambuła ta notabene nie została zmieniona w wyniku nowelizacji z 14 lutego 2007 r. Nowelizacja ustawy o ujawnianiu informacji, usuwając z art. 6 ustawy o IPN bliższe określenie terminu „osobowe źródła informacji” i niejako zastępując je załącznikiem do ustawy, ujawniła mechanizm nadania znaczenia normatywnego wielu przepisom tej ustawy oraz ustawy o ujawnianiu informacji treścią tajnych instrukcji.
Terminy użyte w załączniku są nieczytelne, poza kręgiem specjalistów, bez kontekstu w postaci wspomnianych tajnych instrukcji aparatu bezpieczeństwa. Wniosek stąd, że terminy te same w sobie nie zawierają treści normatywnej. Stają się natomiast zrozumiałe dopiero po sięgnięciu do tekstu tajnych instrukcji. I tak np. okazuje się, że wymienione w załączniku pojęcia „agent”, „informator” i „rezydent” używane były za przykładem radzieckim do 1960 r. Potem nazwy te zarzucono, z uwagi na pejoratywne konotacje (por. „Instrukcje pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa”, s. 7). Wszystkie instrukcje, o których tu mowa, miały charakter aktów tajnych specjalnego znaczenia, podobnie jak wszystkie zarządzenia, czy rozkazy odpowiednich ministrów, do których instrukcje te były załącznikami.
7.2. Determinacja treści norm ustawy o IPN poprzez treść załącznika. Odwołanie do treści załącznika do ustawy o IPN i do wskazanych tam kategorii współpracy z organami bezpieczeństwa występuje w związku z regulacją treści katalogów, o których mowa w art. 52c ust. 1, 2 i 3 ustawy o IPN. Kwestia konstytucyjności tego ostatniego przepisu jest przedmiotem odrębnej analizy niżej, w pkt 16. W tym jednak miejscu należy podkreślić, że zbiór osób wymienionych w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN w całości pokrywa się z kręgiem osób objętych art. 52c ust. 1 ustawy o IPN. Ponieważ ten ostatni krąg definiowany jest przez wykaz kategorii współpracy z organami bezpieczeństwa państwa (załącznik nr 2 do ustawy o IPN), należy dojść w konsekwencji do wniosku, że w istocie rzeczy definicje kolejnych tajnych instrukcji specjalnego znaczenia opisują, w zamierzeniu ustawodawcy uchwalającego w latach 2006 i 2007, na użytek kontrolowanej obecnie ustawy, wszystkie kategorie tajnych informatorów lub pomocników przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Taka intencja i zamiar ustawodawcy zostały potwierdzone także przebiegiem rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym (por. odpowiedź przedstawiciela Sejmu, posła A. Mularczyka na pytania Trybunału, s. 123 i n. protokołu rozprawy). Także Marszałek Sejmu w pisemnie zajętym stanowisku podkreślił, że załącznik do ustawy nie kreuje zamieszczonych w nim pojęć, lecz jedynie upublicznia, poprzez wymienienie ich nazw, kategorie współpracy występujące w praktyce działań organów bezpieczeństwa, jednocześnie je porządkując, z odwołaniem się do wykazu kategorii współpracy, jakimi posługiwały się poszczególne organy bezpieczeństwa państwa w okresie 1944-1990. To znaczy, że uczestnik postępowania przyznaje, iż zawartość normatywna załącznika zaczerpnięta jest z „kategorii współpracy występujących w praktyce działań organów bezpieczeństwa”. Podobnie Prokurator Generalny, który stwierdził, że „nie można weryfikować na dzień dzisiejszy prawidłowości postępowania pracownika pionu lustracyjnego, albowiem pracownik pionu lustracyjnego publikuje coś, co zostało dokonane na przykład przez funkcjonariusza SB” (s. 161 protokołu rozprawy).
Wobec powyższego Trybunał zauważa, że podkreślenia wymaga, iż tego rodzaju materiały, ukazujące istotę działania organów bezpieczeństwa państwa totalitarnego, wnoszące do wiedzy o tym państwie bardzo ważne elementy i jednocześnie porządkujące materiał dowodowy w ustalanych dla potrzeb toczących się postępowań lustracyjnych stanów faktycznych, są całkowicie nieprzydatne jako materiał normatywny, służący budowaniu norm prawnych określających prawa i obowiązki osób konkretnie zobowiązanych czy uprawnionych. Wszystkie konieczne elementy definicji współpracy z ogniwami organów bezpieczeństwa państwa znajdują się natomiast w treści art. 3a, którego przedmiot i zakres określa wyrok w niniejszej sprawie (pkt 8 sentencji).
7.3. Niedopuszczalność odkodowywania treści normy ustawowej poprzez odwołanie się do aktów (dokumentów) tajnych. Stwierdziwszy to, Trybunał Konstytucyjny z całą mocą podkreśla, że w państwie prawnym (art. 2 Konstytucji) tajne akty normatywne, czy quasi-normatywne, jak to ma miejsce w wypadku wskazanych instrukcji, nie mogą mieć waloru obowiązującego prawa. Nie mogą być tym samym źródłem jakichkolwiek i czyichkolwiek praw i obowiązków przyznawanych i nakładanych na obywateli. Pozycję obywatela w państwie demokratycznym mogą określać tylko konstytucyjne źródła prawa. W żadnym wypadku i w żadnym znaczeniu nie mogą to być jakiekolwiek akty normatywne o charakterze tajnym, czy to bezpośrednio czy też pośrednio. Treść tajnych instrukcji aparatu bezpieczeństwa państwa totalitarnego nie może być także w żaden sposób pomocna przy definiowaniu pojęć ustawowych. Tego rodzaju odwrócenie porządku rzeczy, do jakiego doszło na tle kontrolowanej ustawy w relacji ustawa – treść załącznika, wymaga szczególnie silnego napiętnowania. Używane przez ustawodawcę pojęcia prawne mają zawsze znaczenie autonomiczne, ale należy je zawsze odczytywać z uwzględnieniem normatywnej treści Konstytucji, a także z uwzględnieniem norm wiążących Rzeczpospolitą Polską ratyfikowanych umów międzynarodowych. W żadnym wypadku nie mogą natomiast odwoływać się do treści objętych aktami czy dokumentami tajnymi. Tego rodzaju materiały archiwalne winny być wyłącznie przedmiotem badań naukowych, wyjaśniających istotę mechanizmu działania organów totalitarnego państwa. Nigdy natomiast nie mogą stanowić podstawy jakichkolwiek normatywnych odniesień w relacjach obywatel – państwo. Nie mogą także kształtować – jak to się stało na tle kontrolowanej ustawy – sytuacji obywateli. Z tej przyczyny uznać należy, że treść załącznika nie odpowiada standardom konstytucyjnym.
7.4. Niekonstytucyjność załącznika nr 2 ustawy o IPN. Treść załącznika do ustawy o IPN, narusza zasady przyzwoitej legislacji, ponieważ odwołuje się do niejawnych instrukcji aparatu bezpieczeństwa okresu totalitarnego. Tego rodzaju akty nie mogą służyć doprecyzowaniu treści źródeł prawa (ustawa) w państwie prawa. Zasadą w państwie prawa jest nadto, że pojęcia ustawowe determinują treść pojęć używanych w aktach rangi niższej. W rozważanej sytuacji o treści norm ustawy uchwalonej w 2007 r. decyduje treść niejawnych instrukcji wydawanych w czasach totalitarnych.
Załącznik ma charakter dyskryminujący osoby, które są objęte katalogami, do których skonstruowania załącznik służy. Ujawnienie danych (społecznie dyskwalifikujących) następuje w postaci ogólnodostępnej (dostęp elektroniczny). Dotyczy informacji będących odbiciem wyobrażenia służb państwa totalitarnego („osoby traktowane”), zebranych w sposób nielegalny, a więc nigdy przez nikogo nieweryfikowanych, odzwierciedlających mentalność i ocenę rzeczywistości dokonywaną przez osoby wytwarzające dokumenty aparatu totalitarnego. Publikacja (ujawnienie danych) następuje najpierw; możliwość weryfikacji i uruchomienia procedur obronnych (o ich efektywności por. niżej pkt 12 i 16) ma charakter następczy. Osoby objęte ujawnieniem danych w postaci powszechnie dostępnej listy katalogowej (katalog przewidziany w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN) doznają dyskryminacji (art. 32 ust. 2 Konstytucji), w zakresie ochrony ich prywatności (art. 47 Konstytucji), ponieważ zezwala się wobec nich na publiczne wykorzystanie danych, zebranych w sposób naruszający prawo przez aparat państwa totalitarnego, odmawiając zarazem (na skutek ukształtowania mechanizmu gwarancyjnego korzystania z gwarancji zawartej w art. 51 ust. 4 Konstytucji). Nadto – z tych samych przyczyn – istnienie załącznika pozostaje w sprzeczności z zasadą zakazu udostępniania informacji o obywatelach innych niż tylko „niezbędne” w demokratycznym państwie prawnym (art. 51 ust. 2 Konstytucji), co występuje szczególnie wyraźnie w odniesieniu do osób tylko ewidencjonowanych, wobec których nie zachowały się żadne inne dane (informacje o przebiegu pracy, służby lub współpracy).
8. Pojęcie osobowego źródła informacji (ozi) a treść załącznika.
8.1. Zakres pojęcia ozi; dopuszczalność kwalifikacji uznaniowej w ustawie o IPN. Pojęcie ozi jest najszersze znaczeniowo wśród kategorii osobowych wymienionych w załączniku do ustawy o IPN. To znaczy, że każdy, kto jest wymieniony w załącznikach do ustawy o IPN (i figuruje w katalogach), jest co najmniej ozi, a jednocześnie, że każdy ozi (z uwagi na preambułę ustawy lustracyjnej) jest stygmatyzowany penalnie. Ponadto zgodnie z art. 52c ust. 2 ustawy o IPN zezwala się, w ramach tworzenia katalogów, na przypisanie przez funkcjonariusza IPN stosownej kategorii katalogowej, w wypadku „gdy współpraca danej osoby z organami bezpieczeństwa państwa nie odpowiada formom działalności określonym w załączniku do ustawy, a nie została w taki sposób oznaczona w dokumentach organów państwa, dane osobowe tej osoby zamieszcza się w katalogu, w kategorii odpowiadającej rodzajowi współpracy, wraz z przyporządkowaniem do stosownej formy współpracy”. Oznacza to dalsze poszerzenie podmiotowego kręgu ozi, dzięki kwalifikacyjnym, uznaniowym, decyzjom IPN. Na decyzje te nie służy skarga administracyjna, co oznacza brak efektywnego środka obrony. Tym samym zakres podmiotowego oddziaływania negatywnej stygmatyzacji preambuły (por. niżej) ulega dalszemu poszerzeniu.
8.2. Negatywna społeczna stygmatyzacja ozi. Preambuła przesądza o negatywnej społecznej ocenie osób uznanych za ozi. To powoduje, że nawet w wypadkach, gdy sama ustawa o ujawnianiu informacji nie przewiduje sankcji (a tak np. w odniesieniu do sektora prywatnego; osób które z racji niesprawowania funkcji – nie mogą być z niej relegowane, jakkolwiek podlegają wedle ustawy obowiązkowi lustracyjnemu; cudzoziemców albo osób, które dopiero oczekują na rozstrzygnięcie swojej sprawy lustracyjnej, które „stoją w cieniu podejrzenia”, w stosunku do których zaledwie rozpoczęto procedurę lustracyjną), powstaje podatny grunt do wykorzystania oportunizmu uczestników obrotu prawnego. Oportunizm ten skłania do stosowania nieprzewidzianych w samej ustawie i skądinąd legalnych środków wobec ozi i osób tolerujących ich w swym otoczeniu. Objawia się to w możliwości wykorzystania zwolnienia „na wszelki wypadek” z pracy, odmowie przedłużenia koncesji dla mediów, w wykorzystaniu utrudnień administracyjnych i finansowych wobec pracodawców niezamierzających rozstać się z ozi itd. Niezależnie zatem od istnienia w ustawie o ujawnianiu informacji systemu sankcji prawnych związanych z dyskwalifikacją lustracyjną, ustawa sprzyja powstawaniu negatywnej stygmatyzacji społecznej osób uznawanych za ozi (efekt mrożący ustawy).
8.3. Niekonstytucyjność fragmentu preambuły ustawy o ujawnianiu informacji. Powyższe rozważania muszą prowadzić do wniosku, że niezgodny z Konstytucją jest – niezależnie od całej treści załącznika do ustawy o IPN – także ten fragment preambuły do ustawy o ujawnianiu informacji, który mówi o „osobowym źródle informacji”. W świetle treści załącznika do ustawy o IPN nie ulega bowiem wątpliwości, że terminem „osobowe źródło informacji” posłużono się zbiorczo w odniesieniu do wszystkich znanych kolejnym instrukcjom aparatu bezpieczeństwa określeń, którymi obejmowano osoby traktowane przez organy bezpieczeństwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zbieraniu informacji. Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy wynika to wprost z zachowanych dokumentów, jak i (z uwagi na brzmienie art. 52c ust. 2 ustawy o IPN) osób, które uznano za ozi, w wyniku kwalifikacyjnego przypisania przez funkcjonariuszy IPN do katalogu (art. 52a pkt 5) „w kategorii odpowiadającej rodzajowi współpracy”, co oznacza odwołanie się do kategoryzacji, wskazanej w niekonstytucyjnym załączniku do ustawy o IPN.
Fragment preambuły do ustawy o ujawnianiu informacji, obejmujący słowa „przez osobowe źródło informacji”, uznać należy za naruszający zasadę poprawnej legislacji (art. 2 Konstytucji). Prowadzi on przez łańcuch odesłań z ustawy o IPN (art. 52a oraz art. 52c) oraz jej załącznika do niejawnych instrukcji aparatu bezpieczeństwa okresu totalitarnego. Treści tam zawarte służyć mają do odkodowania pojęcia ozi, które nie jest definiowane ani definiowalne na tle kontrolowanej ustawy o ujawnianiu informacji. Odkodowanie treści ustawowych norm prawnych nie może dokonywać się na gruncie Konstytucji z 1997 r. poprzez odesłanie – o czym była już mowa wyżej – do niejawnych instrukcji państwa totalitarnego, niestanowiących źródeł prawa. Nie dawały one legalnej podstawy do kształtowania sytuacji osób, których dotyczą, nawet w czasie ich obowiązywania. Tym bardziej rażące jest przypisanie im takiej funkcji w mechanizmie lustracyjnym obecnie.
9. Katalog organów bezpieczeństwa państwa (art. 2 ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji).
9.1. Uzupełnienie katalogu organów bezpieczeństwa o organy cenzury, administracji sprawami wyznaniowymi, Akademię Spraw Wewnętrznych. Zawarty w art. 2 ustawy o ujawnianiu informacji katalog organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy obejmuje 14 pozycji, przy czym w porównaniu z analogicznym katalogiem, ujętym w art. 2 ustawy lustracyjnej z 1997 r., został rozbudowany o trzy pozycje. Są to: Akademia Spraw Wewnętrznych (art. 2 ust. 1 pkt 6), Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wraz z wojewódzkimi i miejskimi urzędami kontroli prasy, publikacji i widowisk oraz Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk wraz z okręgowymi urzędami (pkt 13), a także Urząd do Spraw Wyznań oraz terenowe organy administracji państwowej o właściwości szczególnej do spraw wyznań stopnia wojewódzkiego (pkt 14). Akademia Spraw Wewnętrznych znalazła się w tym zbiorze już w projekcie ustawy o ujawnianiu informacji, bez wskazania jednakże w jego uzasadnieniu powodu umieszczenia tej pozycji. Kolejne dwie pozycje (cenzura oraz Urząd do Spraw Wyznań) dołączone zostały w toku dalszych prac legislacyjnych, na etapie postępowania w Senacie.
Na marginesie dodać należy, że wprowadzenie do katalogu organów bezpieczeństwa państwa organów cenzury i administracji kwestiami wyznaniowymi oraz Akademii Spraw Wewnętrznych, z którymi współpraca była prowadzona w sposób jawny, miała wpływ na ocenę, że wzór oświadczenia lustracyjnego jest niekonstytucyjny (o czym bliżej por. niżej pkt 11.2 i 11.3).
9.2. Częściowa niekonstytucyjność art. 2 ust. 1 (w zakresie pkt 13 i 14). Analizowany wcześniej art. 3a ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji mówi o współpracy z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa. Wynika z tego, że istotą tej współpracy jest oddziaływanie na współpracownika za pomocą metod charakterystycznych dla pracy operacyjnej lub śledczej. Z tego punktu widzenia zasadnicze wątpliwości budzi umieszczenie w katalogu organów bezpieczeństwa państwa kolejnych wcieleń urzędu cenzorskiego oraz Urzędu do Spraw Wyznań. Jeśli chodzi o Akademię Spraw Wewnętrznych, można uznać, że jej związek z technikami operacyjno-śledczymi wynika z faktu, że prowadzono tam nauczanie mające na celu posługiwanie się tymi technikami w praktyce. Natomiast ani cenzura, ani Urząd do Spraw Wyznań nie dysponowały ani ogniwami operacyjnymi, ani śledczymi i nie prowadziły tego rodzaju działań. Jak już podkreślono, obydwie te instytucje w kolejnych swoich historycznych wcieleniach nie znalazły się ani w projekcie nowelizacji, ani w tekście ustawy przekazanej do Senatu, mimo że sama definicja współpracy zarówno z art. 3a ust. 1, jak i 3a ust. 2, zamieszczona w projekcie, nie została zmieniona w toku dalszych prac legislacyjnych. Wyodrębnienie organów bezpieczeństwa państwa z ogółu organów i instytucji, składających się na aparat państwa totalitarnego (a przecież on jako całość stanowił o zagrożeniu i łamaniu podstawowych praw i wolności), nie może mieć charakteru całkowicie dowolnego; musi opierać się na wskazaniu cechy istotnej, występującej we wszystkich wskazanych jednostkach, sprawiającej, że organy bezpieczeństwa państwa powinny być traktowane odrębnie ze względu na cel tej ustawy. W przeciwnym razie wyodrębnienie takie nie poddawałoby się kontroli konstytucyjności z punktu widzenia zasady poprawnej legislacji i określoności, które to zasady mają zastosowanie do wszystkich jednostek redakcyjnych każdego aktu normatywnego, stanowiącego źródło norm prawnych powszechnie obowiązujących. Wniosek stąd, że zaliczenie cenzury i Urzędu do Spraw Wyznań do organów bezpieczeństwa państwa naruszyło zasady poprawnej legislacji, o jakich mowa w art. 2 Konstytucji.
9.3. Niekonstytucyjność art. 2 ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji (instytucje „podobne”). Do organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu ustawy zaliczono także organy i instytucje cywilne i wojskowe państw obcych o zadaniach „podobnych” do zadań organów, o których mowa w art. 2 ust. 1. Przez klauzulę zawartą w tym przepisie katalog organów bezpieczeństwa państwa został więc otwarty także na organy i instytucje państw obcych. Wątpliwości budzi tu posłużenie się kryterium „podobieństwa zadań”. Brak tu bowiem jakichkolwiek bliższych określeń podmiotowych, przedmiotowych, funkcjonalnych czy geograficznych. Ze względu na cel ustawy (preambuła) bardziej zasadne byłoby posłużenie się kryterium związku z „łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego”. Wątpliwości budzi także kwestia, czy owe „podobieństwo” ocenia się na podstawie praktyki działania danego organu (instytucji), czy na podstawie przepisów prawa kreujących i wyznaczających formalny zakres działania danego organu (instytucji). Organy wymienione w art. 2 ust. 1 ustawy to organy już nieistniejące. Natomiast klauzula z ust. 2 może dotyczyć także organów (instytucji) państw obcych nadal działających, i to także legalnie w ramach struktur obcego państwa demokratycznego. Zważywszy obszerność listy instytucji uznawanych w ust. 1 za „organy bezpieczeństwa państwa” (14 pozycji) oraz brak wskazania kryteriów podobieństwa, obszar uznaniowy w zakresie kwalifikacji konkretnych sytuacji jako dotyczących organów „podobnych” jest bardzo obszerny. „Podobieństwo” nie jest więc pojęciem dostatecznie jasnym i to budzi wątpliwości co do zgodności normy z art. 2 Konstytucji, który wymaga dookreśloności normy, i to wedle kryteriów rygorystycznych, właściwych z uwagi na penalny charakter ustawy. Już na etapie realizacji obowiązku składania oświadczenia lustracyjnego składający nie ma więc jasności, co powinien deklarować (a ryzykuje nieprawdziwością oświadczenia z sankcjami które ona pociąga). Istotniejsze jednak jest to, że obowiązek złożenia oświadczenia lustracyjnego (co dotyczyć miało najczęściej cudzoziemców działających jako dziennikarze, pracownicy naukowi, członkowie organów spółki) odnosi się do ujawnienia współpracy ze służbami, których materiały operacyjne nie są zgromadzone w IPN, lecz stanowią materiały operacyjne i dokumenty instytucji obcych (także USA i państw europejskich). Wobec tych służb ewentualne sądowe postępowanie lustracyjne jest po prostu nieadekwatne, nie dając efektywnego środka ochrony (naruszenie art. 31 ust. 3 w zw. z art. 45 Konstytucji). Zakres obowiązku wynikający z uniwersalnego potraktowania cudzoziemców i art. 2 ust. 2 są źle zharmonizowane ze sobą i z art. 1 ustawy. W ten bowiem sposób ustawa tworzy nie jeden, ale dwa reżimy, zobowiązując kategorie wymienionych w niej osób (obywatele polscy i cudzoziemcy) do oświadczenia w kwestii współpracy z polskimi instytucjami (pierwszy reżim), i zobowiązując obywateli polskich i cudzoziemców do złożenia oświadczeń w kwestii współpracy z „podobnymi” instytucjami obcymi (drugi reżim). W ramach tego drugiego reżimu istnieją z kolei dwie sytuacje: jeśli chodzi o instytucje, których materiały są gromadzone w IPN, i takie, których materiałów IPN nie gromadzi. Należy sądzić, że ta ostatnia podkategoria w ogóle nie powinna być objęta działaniem ustawy, ponieważ cały tryb sprawdzania prawdziwości oświadczenia w takim wypadku nie może być uruchomiony. Niemniej obowiązek złożenia oświadczenia lustracyjnego został tak sformułowany, że uniemożliwia wyłączenie z jego zakresu współpracy z obcymi instytucjami służb „podobnych” do wymienionych w art. 2 ust. 2. To powoduje, przy stosunkowo szerokim objęciu obowiązkiem składania oświadczeń także cudzoziemców, a to z uwagi na zakres podmiotowy art. 4, konieczność oświadczeń cudzoziemców co do współpracy z „własnymi” służbami niejawnymi (wywiady wszelkiego rodzaju), szkolnictwo w zakresie spraw wewnętrznych, organy cenzury, organy administracji centralnej w zakresie spraw wyznaniowych itp. instytucje „podobne” do wymienionych w art. 2 ust. 1 ustawy. Okoliczność, że takie ujawnienie współpracy można w tej sytuacji łatwo ukryć wobec IPN czy prokuratury, nie zwalnia od powinności złożenia oświadczenia i sankcji (występujących ex lege) za brak tego złożenia, będącego wynikiem błędu co do oceny „podobieństwa” instytucji. Tylko jednoznaczne określenie zakresu ich zadań umożliwiałoby odczytanie treści ust. 2, i tylko przy założeniu, że dostępne są formalne informacje o zakresie zadań organu (instytucji) państwa obcego. Z tej więc przyczyny należy uznać trafność zarzutu niekonstytucyjności art. 2 ust. 2 ustawy z art. 2 Konstytucji. Przyczyną jest brak dostatecznej precyzji kontrolowanego przepisu powodująca niejasność co do powinności składania oświadczeń o współpracy.
W trakcie rozprawy przedstawiciel Sejmu argumentował, że rzeczywista treść art. 2 ust. 2 powinna być ustalana z uwzględnieniem brzmienia preambuły do ustawy o ujawnianiu informacji, która pozwala nie mieć wątpliwości, że chodzi w tym wypadku o organy podobne do organów państwa komunistycznego, których działalność „była trwale związana z łamaniem praw człowieka i obywatela na rzecz komunistycznego ustroju totalitarnego”. Podnosił także, że parlament miałby zasadnicze trudności ze ścisłym skatalogowaniem całej różnorodności organów tego typu państw obcych oraz że istnienie identycznego literalnie przepisu w ustawie lustracyjnej z 1997 r. nie było dotychczas kwestionowane.
O ile można zgodzić się z tezą, że w drodze wykładni poprzez treść preambuły możliwe byłoby wywiedzenie, że chodzi w tym wypadku o współpracę z organami państw komunistycznych, cokolwiek miałoby to dzisiaj znaczyć, to argument, iż parlament miałby trudności ze skatalogowaniem tego typu organów, można i należy odwrócić i stwierdzić, że tym bardziej osoba podlegająca tej ustawie w tym właśnie punkcie miałaby zasadnicze trudności z ustaleniem swego obowiązku prawnego w tym zakresie. Nieprzekonujący jest też hipotetyczny argument, że wielość organów podobnych w innych państwach nie poddaje się szczegółowej regulacji, wydaje się bowiem, że stan badań nad strukturami państw totalitarnych, szczególnie w bezpośrednim sąsiedztwie, pozwala w wystarczającym stopniu identyfikować takie organy imiennie.
Na koniec trzeba także podnieść, że zarzut braku wcześniejszej dyskwalifikacji konstytucyjnej rozważanej normy jest chybiony. Analizowany tu przepis nie był poddany kontroli konstytucyjności, ponieważ nie został dotychczas przez nikogo zakwestionowany w postępowaniu przed Trybunałem. Stało się to dopiero w sprawie niniejszej. Trybunał Konstytucyjny działa zaś na wniosek, nie z urzędu. Przyjęcie poglądu prezentowanego przez przedstawiciela parlamentu miałoby wartość argumentacyjną tylko wtedy, gdyby Trybunał mógł w zakresie kontroli konstytucyjności działać ex officio.
W tej sytuacji zarzut dotyczący sprzeczności art. 2 ust. 2 ustawy z art. 2 Konstytucji uznać należy za wykazany.
10. Katalog osób pełniących funkcje publiczne.
10.1. Znaczne poszerzenie podmiotowego zakresu obowiązku lustracyjnego a cele lustracji. Ustawa o ujawnianiu informacji wskazuje krąg „osób pełniących funkcje publiczne”, które – zgodnie z art. 7 zaskarżonej ustawy – podlegają obowiązkowi złożenia oświadczenia lustracyjnego. W znaczący sposób poszerzono tu katalog osób lustrowanych w porównaniu z sytuacją przewidzianą na tle ustawy lustracyjnej z 1997 r. Ta ostatnia zawierała blisko dwadzieścia pozycji przewidzianych do lustracji; art. 4 projektu poselskiego ustawy o ujawnianiu informacji wskazywał 23 takie pozycje; prezydencki projekt nowelizacji tej ustawy przewidywał już 43; w ustawie o ujawnianiu informacji w ostatecznym kształcie znalazły się 53 pozycje objęte obowiązkiem lustracji.
Zarysowana w okresie 10-lecia obowiązywania w Polsce ustawowych procedur lustracyjnych dynamika poszerzania kręgu osób lustrowanych wyraźnie wskazuje, że cel ostatniej regulacji wyraźnie rozmija się z celami lustracji w świetle dokumentów Rady Europy i orzecznictwa na tle europejskiej Konwencji. W świetle tych ostatnich dokumentów celem lustracji jest przede wszystkim ochrona demokracji przed reminiscencjami totalitaryzmu. Natomiast celem wtórnym, podporządkowanym realizacji celu głównego – indywidualne ukaranie jednostek, które z potępionym reżimem totalitarnym kolaborowały (przy czym konieczne jest zachowanie gwarancyjnych instrumentów właściwych regulacjom penalnym). W świetle ustawy należałoby natomiast przyjąć, że problem współpracy ze służbami państwa totalitarnego z czasem ulega zaostrzeniu. Tymczasem upływ czasu z natury rzeczy zmniejsza niebezpieczeństwo szantażu i wiąże się z naturalną wymianą dawnych kadr. Zgodnie zatem ze standardem europejskim (por. Rezolucja nr 1096) rozliczenie z totalitaryzmem zakłada, w miarę upływu czasu, ograniczenie w czasie i słabnięcie argumentu o możliwości wykorzystania materiałów operacyjnych aparatu totalitarnego do szantażu funkcjonariuszy (ze strony osób trzecich, grup nacisku, ośrodków zagranicznych). Ta okoliczność winna być brana pod uwagę w tle poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy katalog osób lustrowanych powinien być z powodów merytorycznych poszerzany, czy raczej w miarę upływu czasu ograniczany. Jednakże ta okoliczność sama w sobie nie stanowi wystarczającej przesłanki stwierdzenia konstytucyjności czy niekonstytucyjności ostatnio przyjętej w tej materii regulacji.
Przesłankami takimi są natomiast w szczególności: poprawność legislacji z punktu widzenia standardu konstytucyjnego, właściwego dla regulacji penalnych, oraz jej niezbędność z punktu widzenia art. 51 ust. 2 Konstytucji („Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym”) i konieczność w świetle wymagań stawianych przez art. 31 ust. 3 Konstytucji.
10.2. Definiowanie osoby „pełniącej funkcję publiczną” na tle art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji. Konstrukcja przepisu art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji wskazuje, że decydujące znaczenie dla zbudowania katalogu stanowisk, funkcji publicznych ma enumeratywne ich wyliczenie, a nie istota funkcji publicznej. Mamy więc tu do czynienia z definiowaniem osoby pełniącej funkcję publiczną nie poprzez wskazanie cechy odróżniającej ją od funkcji niepublicznej, ale z zabiegiem polegającym na odwróceniu kolejności rzeczy. Osobą pełniącą funkcję publiczną staje się w ten sposób każda osoba wymieniona w tym katalogu, bez względu na charakter i istotę pełnionej funkcji.
Przystępując do odpowiedzi na pytanie, czy katalog określony w art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji zbudowany został poprawnie, należy na początek wskazać, że pojęcie „osób pełniących funkcję publiczną” jest zawarte w art. 61 ust. 1 Konstytucji. Pomocą w definiowaniu konstytucyjnego terminu „funkcja publiczna” może być także art. 103 Konstytucji traktujący o zasadzie niepołączalności mandatu posła i senatora z funkcjami publicznymi wskazanymi bądź to w samej Konstytucji (ust. 1 i 2), bądź to w ustawie, w szczególności w ustawie z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. z 2003 r. Nr 221, poz. 2199).
W świetle przywołanych regulacji konstytucyjnych nie może ulegać wątpliwości, że osoba pełniąca funkcję publiczną staje się nią poprzez wykonywanie zadań władzy publicznej i gospodarowanie mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa (zdanie drugie art. 61 in fine). Znajduje to także potwierdzenie w rozważaniach Trybunału Konstytucyjnego na temat znaczenia terminu „osoba pełniąca funkcję publiczną”, prowadzonych w sprawie z 20 marca 2006 r., sygn. K 17/05 (OTK ZU nr 3/A/2006, poz. 30). Trybunał podkreślił przede wszystkim, że pojęcie „osoba publiczna” nie jest równoznaczne z pojęciem „osoba pełniąca funkcje publiczne”. Ten pierwszy termin jest znacznie szerszy i obejmuje również osoby zajmujące w życiu publicznym istotną pozycję z punktu widzenia kształtowania postaw i opinii ludzi, wywołujące powszechne zainteresowanie ze względu na różnorakie dokonania, np. artystyczne, naukowe czy sportowe. Analizowane pojęcie osoby pełniącej funkcję publiczną jest w tym wypadku ściśle związane z konstytucyjnym ujęciem prawa z art. 61 ust. 1 Konstytucji, a więc nie może budzić wątpliwości, że chodzi tu o osoby, które związane są formalnymi więziami z instytucją publiczną (organem władzy publicznej). Oczywiście, takie stwierdzenie nie wyjaśnia jeszcze wszystkiego.
Zdaniem Trybunału nie jest też możliwe precyzyjne i jednoznaczne określenie, czy i w jakich okolicznościach osoba funkcjonująca w ramach instytucji publicznej będzie mogła być uznana za sprawującą funkcję publiczną. Nie każda osoba publiczna może być uznana za pełniącą funkcję publiczną. Sprawowanie funkcji publicznej wiąże się z realizacją określonych zadań w urzędzie, w ramach struktur władzy publicznej lub na innym stanowisku decyzyjnym w strukturze administracji publicznej, a także w innych instytucjach publicznych. Wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Chodzi zatem o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji publicznej. Nie każdy zatem pracownik takiej instytucji będzie tym funkcjonariuszem, którego sfera chronionej prywatności może być zawężona z perspektywy uzasadnionego interesu osób trzecich, realizującego się w ramach prawa do informacji. Nie można twierdzić, że w wypadku ustalenia kręgu osób, których życie prywatne może być przedmiotem uzasadnionego zainteresowania publiczności, istnieje jednolity mechanizm czy są kryteria badania zakresu możliwej ingerencji. Trudno byłoby również stworzyć ogólny, abstrakcyjny, a tym bardziej zamknięty katalog tego rodzaju funkcji i stanowisk. Podejmując próbę wskazania ogólnych cech, jakie będą przesądzały o tym, że określony podmiot sprawuje funkcję publiczną, można bez większego ryzyka błędu uznać, iż chodzi o takie stanowiska i funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem decyzji dotyczących innych podmiotów. Spod zakresu funkcji publicznej wykluczone są zatem takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny.
10.2.1. Konieczność wyłączenia z pojęcia osób pełniących funkcje publiczne osób niewykonujących imperium państwowego i niegospodarujących mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa (dominium). W świetle powyższych rozważań nie może być wątpliwości, że kategoria osób pełniących funkcje publiczne nie może obejmować funkcji, stanowisk i zawodów, które nie mają żadnego związku z władztwem publicznym (imperium) ani z gospodarowaniem mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa (dominium). W szczególności nie pełnią funkcji publicznych w rozumieniu art. 61 Konstytucji:
– rektorzy i prorektorzy niepublicznych szkół wyższych oraz dyrektorzy szkół niepublicznych (art. 4 pkt 18 i 45 ustawy o ujawnianiu informacji);
– członkowie zarządów lub rad nadzorczych osób prawnych, które uzyskały koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych lub telewizyjnych, oraz osoby fizyczne, które uzyskały taką koncesję (art. 4 pkt 20);
– członkowie zarządu lub rady nadzorczej wydawcy, wspólnika spółki osobowej będącej wydawcą lub osoby fizyczne będące wydawcami w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe; Dz. U. Nr 5, poz. 24, ze zm. (art. 4 pkt 21);
– członkowie organu zarządzającego, nadzorczego lub kontrolnego podmiotu podlegającego nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego (art. 4 pkt 23);
– pracownicy naukowi, naukowo-dydaktyczni lub dydaktyczni zatrudnieni na stanowisku profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego, profesora wizytującego, docenta, adiunkta lub starszego wykładowcy (art. 4 pkt 44 lit. a);
– osoby zajmujące stanowiska kierownicze w niepublicznych szkołach wyższych, w szczególności dziekana albo prodziekana wydziału, dyrektora i wicedyrektora, kanclerza, kwestora, prezesa, wiceprezesa, sekretarza naukowego (art. 4 pkt 44 lit. b i c);
– biegli rewidenci (art. 4 pkt 49), doradcy podatkowi (art. 4 pkt 50);
– dziennikarze (art. 4 pkt 52);
– i wreszcie – członkowie organu zarządzającego, organu nadzoru lub organu kontroli wewnętrznej polskiego związku sportowego lub spółki kapitałowej zarządzającej ligą zawodową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym; Dz. U. Nr 155, poz. 1298, ze zm. (art. 4 pkt 53).
Niektóre z wyżej wymienionych stanowisk są zajmowane, a niektóre z wymienionych zawodów są wykonywane przez osoby, o których na pewno można powiedzieć, że są osobami publicznymi. Dotyczy to w szczególności pracowników naukowych wyższych uczelni, dyrektorów szkół niepublicznych, dziennikarzy, choć zapewne nie wszystkich. Ale samo umieszczenie ich w katalogu, o którym mowa w art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji, nie czyni z nich jeszcze osób pełniących funkcje publiczne w znaczeniu wyżej ustalonym, wyprowadzonym z konstytucyjnych unormowań odnoszących się do kwestii funkcji publicznej. Cechą relewantną wyróżniającą kategorię „osób pełniących funkcje publiczne” jest rzeczywiste wykonywanie władztwa publicznego bądź gospodarowanie mieniem komunalnym lub Skarbu Państwa. Ustawodawca, posługując się terminami znanymi w Konstytucji, a w tym wypadku precyzyjnie tam zdefiniowanymi, nie może nadawać im w drodze ustawy innego znaczenia niż wynikające z treści samych norm konstytucyjnych. Tego rodzaju zabieg legislacyjny, odwracający konstytucyjny porządek rzeczy, zacierający znaczenie używanych pojęć, z istoty swojej jest niedopuszczalny w państwie prawnym (art. 2 Konstytucji). W niniejszym wypadku mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją, w której doszło do ewidentnego przemieszania „osób pełniących funkcje publiczne” z „osobami publicznymi”, bez próby uzasadnienia, chociażby w uzasadnieniu projektów ustawy o ujawnianiu informacji oraz jej nowelizacji, jaki jest powód jednakowego potraktowania tych dwóch kategorii osób. I o ile dokonana w zaskarżonej ustawie identyfikacja osób pełniących funkcje publiczne sensu stricto, na tle unormowań konstytucyjnych, nie budzi większych zastrzeżeń, to objęcie katalogiem z art. 4 także pewnej grupy osób, które mogą być uznane za osoby publiczne, ale którym nie można przypisać pełnienia takich funkcji, budzi zasadnicze konstytucyjne zastrzeżenia. Jest to tym bardziej widoczne, że wyboru dokonano w sposób przypadkowy, co musi wywoływać zastrzeżenia co do zachowania kryterium niezbędności i konieczności jako cechy decydującej, wymaganej przez Konstytucję proporcjonalności ingerencji ustawodawcy (por. wyżej, pkt 10.2). Ustawodawca, enumeratywnie wymieniając różne grupy osób i zawodów, nie pokusił się o wskazanie (lub umożliwienie wskazania) takich cech relewantnych, które umożliwiłyby racjonalizację dokonanego wyliczenia. Gdyby bowiem np. poszukując kryterium poddania lustracji „osób publicznych”, odwołać się do ich wpływu na innych członków społeczeństwa, to także i to kryterium zastosowano przypadkowo. Na przykład znani pisarze, poeci, nauczyciele szkół, w szczególności średnich, itd., mają nie mniejszą przecież siłę oddziaływania na zachowania innych osób niż te osoby publiczne, które w ustawie poddano lustracji.
10.2.2. Konieczność odróżnienia wykonywania funkcji publicznej jako opartej na kompetencji (prawnej) i wpływu społecznego, niewynikającego z kompetencji. Odnosi się to szczególnie do dziennikarzy. Dziennikarze mają, poprzez media, w tym elektroniczne, niejednokrotnie olbrzymią możliwość wpływania na ludzkie zachowania. Wpływ ten następuje jednak nie w drodze działań opartych na wyraźnie wskazanej podstawie prawnej, tak jak to się dzieje w wypadku „osób pełniących funkcje publiczne” (osoby te, działając, realizują swoją kompetencję, wynikającą z wyraźnego wskazania przez przepis prawa); działanie dziennikarzy ujawnia się w przestrzeni publicznej poprzez zachowania dozwolone, niebędące realizacją kompetencji udzielonej przez prawo, które co najwyżej mogą podlegać ograniczeniom czy wręcz zakazom. Prawo w tym ostatnim wypadku wyznacza granice działania, a nie podstawę lub obowiązek działania.
Konkludując, trzeba odróżnić prawnie określony rodzaj i zakres działalności oraz takież kompetencje, jak to się dzieje w wypadku „osób pełniących funkcje publiczne”, od faktycznego wpływania na zachowania innych ludzi. Ta pierwsza sytuacja dotyczy osób działających z mocy prawa i na jego podstawie, wyraźnie wskazanej w konkretnej ustawie. Tej kategorii, innymi słowy, wolno tylko to, co jest dozwolone konkretnym przepisem ustawy. Druga kategoria obejmuje wszelkie działania, z wyjątkiem tych, które są zakazane. Z punktu widzenia gwarancji prawidłowego funkcjonowania ustroju demokratycznego, inaczej w obu wypadkach przedstawia się możliwość, dopuszczalność i potrzeba zapewnienia autonomii informacyjnej dla przedstawicieli obu grup. W odniesieniu do osób pełniących funkcje publiczne sensu stricto wymaganie radykalnej przejrzystości jest nie tylko dozwolone, ale wręcz konieczne; ujawnianie wiedzy o ich przeszłości (a więc poddanie ich lustracji) nie budzi zastrzeżeń konstytucyjnych z punktu widzenia przepisów składających się na obowiązek poszanowania autonomii informacyjnej (art. 47 i art. 51 ust. 2 Konstytucji). Inaczej jest, gdy dana osoba nie pełni funkcji publicznej, gdyż pracuje w jednostce organizacyjnej, której działanie nie jest wypełnianiem tych funkcji, albo – choć pracuje w jednostce wypełniającej funkcje publiczne – w kompetencjach danej osoby nie leży wykonywanie takiej funkcji.
10.2.3. Sytuacja pracowników naukowych jako osób publicznych niepełniących funkcji publicznej. To samo należy odnieść do pracowników naukowych, naukowo-dydaktycznych lub dydaktycznych, zatrudnionych na stanowiskach profesora zwyczajnego, profesora nadzwyczajnego, profesora wizytującego, docenta, adiunkta lub starszego wykładowcy (art. 4 pkt 44 lit. a). Będąc osobami publicznymi, nie podejmują działań opartych na wyraźnie wskazanej podstawie prawnej, rezultat tych działań nie przybiera postaci aktu prawnego, a w szczególności decyzji, które mają wpływ na sytuację prawną innych osób. Słusznie zwracano uwagę w debacie publicznej, że ze względu na siłę oddziaływania na otoczenie, w szczególności zakres oddziaływania profesorów i wykładowców szkół wyższych nie musi być większy niż profesorów i nauczycieli szkół średnich, nieobjętych jednak katalogiem z art. 4 ustawy, na studentów, uczniów i wychowanków. W tym kontekście widać wyraźnie, że deklarowany cel ustawy, odwołujący się do kwestii moralnych i etycznych, nie jest realizowany konsekwentnie, co budzi podejrzenie, czy jest on celem rzeczywistym.
W całej rozciągłości należy także odnieść do tej kategorii osób publicznych uwagi o iluzoryczności sankcji za niezłożenie oświadczenia lustracyjnego, które ustawa wprowadza wobec dziennikarzy (por. punkt 10.2.5). Zakaz pełnienia funkcji publicznej z mocy art. 57 ust. 1 w związku z art. 21e ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji, a właściwie wykonywania pracy naukowo-dydaktycznej, która jest istotą aktywności osób wymienionych w art. 4 pkt 44 lit. a tej ustawy, byłby bowiem nie do pogodzenia z gwarantowaną konstytucyjnie wolnością nauczania, o której mowa w art. 73 Konstytucji. W świetle tego restrykcyjnego uregulowania trudno byłoby także przyjąć, że złożenie przez osobę tej kategorii oświadczenia lustracyjnego w późniejszym terminie – mogłoby uchylić wcześniejsze skutki niezłożenia oświadczenia. Ta okoliczność dodatkowo świadczy o niespełnieniu przez ustawodawcę w tym punkcie wymogu poprawnej legislacji (art. 2 Konstytucji). Ustawodawca także w tym wypadku nie zadbał o zróżnicowanie sankcji za niewykonanie obowiązku ustawowego w zależności od przyczyny i motywacji zachowania się osoby zobowiązanej, co naraża analizowane rozwiązanie na zarzut niezachowania zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Zasadniczym jednak powodem orzeczenia o niekonstytucyjności przepisu art. 4 pkt 44 lit. a jest nieuzasadnione zaliczenie osób w nim wymienionych do kategorii osób pełniących funkcje publiczne.
10.2.4. Pracownicy naukowi pełniący funkcje publiczne. Ze zgoła inną sytuacją, właśnie ze względu na charakter funkcji, mamy do czynienia w wypadku osób zajmujących w publicznych szkołach wyższych, w Polskiej Akademii Nauk lub w jednostkach badawczo-rozwojowych stanowisko kierownika lub zastępcy kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej, w szczególności dziekana albo prodziekana wydziału (art. 4 pkt 44 lit. b), lub stanowisko dyrektora instytutu, wicedyrektora instytutu, kwestora, prezesa, wiceprezesa i sekretarza naukowego (art. pkt 44 lit. c). Tu sfera imperium jest czytelna i umieszczenie wymienionych wyżej osób w katalogu objętym lustracją przynajmniej z tego punktu widzenia nie nasuwa zastrzeżeń konstytucyjnych.
10.2.5. Konstytucyjność lustracji radców prawnych, notariuszy i komorników. Trybunał nie dopatrzył się przekroczenia standardu konstytucyjnego w poszerzeniu katalogu osób lustrowanych o radców prawnych, notariuszy i komorników. Ustawa lustracyjna z 1997 r. poddawała lustracji sędziów i prokuratorów oraz adwokatów, przy czym wielokrotnie publicznie upowszechniana była informacja, że zaliczenie adwokatów do tej kategorii nastąpiło w wyniku oczekiwań samego środowiska adwokackiego, z uwagi na funkcje, jakie spełniali adwokaci jako obrońcy w procesach politycznych. Znalezienie się w kręgu osób lustrowanych ze względu na wykonywany zawód czy pełnioną funkcję nie może być, oczywiście, uzależnione od postawy danego środowiska. Konieczność poddania lustracji osób pełniących funkcje publiczne wskazują w sposób obiektywny i decydujący cele lustracji. Z tego punktu widzenia adwokaci oraz radcowie prawni muszą być uznani za pełniących funkcje, których sprawowanie jest równoznaczne z podejmowaniem działań wpływających bezpośrednio na sytuację prawną innych osób lub łączy się co najmniej z przygotowywaniem decyzji dotyczących innych podmiotów, tak jak to ujmowano na użytek definiowania „osoby pełniącej funkcje publiczne” w sprawie o sygn. K 17/05.
Powyższe uwagi odnoszą się w nie mniejszym stopniu do notariuszy i komorników, których udział w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości jest również oczywisty. Sfera decyzyjna w wypadku dwóch ostatnich zawodów zaufania publicznego, zważywszy na pewne ich funkcje orzecznicze, jest wręcz znacznie większa niż w wypadku adwokatów czy radców prawnych. Z pewnością nie można zaliczyć notariuszy i komorników do stanowisk o charakterze wyłącznie usługowym lub technicznym, co w myśl orzeczenia w sprawie o sygn. K 17/05, wyłączałoby ich spod zakresu funkcji publicznej.
10.2.6. Niekonstytucyjność zaliczenia dziennikarzy do kategorii osób pełniących funkcje publiczne. Zbadanie prawidłowości z punktu widzenia porządku konstytucyjnego zaliczenia dziennikarzy do kategorii osób pełniących funkcje publiczne wymaga uwzględnienia kilku następnych elementów i okoliczności. Ustawa o ujawnianiu informacji w art. 4 pkt 52 odwołuje się do definicji dziennikarza zawartej w art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy z 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, która pojęciem „dziennikarz” obejmuje bardzo szeroki krąg desygnatów. Jest nim każda osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji. Materiałem prasowym z kolei (art. 7 ust. 2 pkt 4 prawa prasowego) jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa. Należy także mieć na uwadze definicję redakcji z art. 7 ust. 2 pkt 8 prawa prasowego: jest to jednostka organizująca proces przygotowywania (zbierania, oceniania i opracowywania) materiałów do publikacji w prasie. Z zestawienia powyższych definicji prawnych wynika, że za dziennikarza na gruncie ustawy o ujawnianiu informacji należy uważać każdą niemal osobę kontaktującą się z redakcją w sprawie jakiegokolwiek materiału prasowego. Tak szeroko sformułowana definicja, uzasadniona być może w przeszłości celami państwa komunistycznego, szczególnie dbającego o kontrolę publikacji i osób zaangażowanych w ich powstawanie na każdym jego etapie, jest całkowicie nieprzydatna w nowym demokratycznym porządku państwa, a w szczególności – dla potrzeb właściwego stosowania procedur lustracyjnych, i z tego punktu widzenia nie spełnia wymogu określoności z art. 2 Konstytucji. Na osoby z kręgu tak nieostro oznaczonego nałożono takie same obowiązki jak na osoby pełniące najpoważniejsze funkcje państwowe, co należy samo przez się odczytać jako regulację naruszającą w rażący sposób także zasadę proporcjonalności.
Trzeba także mieć na uwadze, że niewykonanie nałożonego przez ustawę o ujawnianiu informacji obowiązku lustracyjnego, jeśli chodzi o wiele osób jedynie współpracujących z redakcjami, byłoby sankcjonowane całkowicie iluzorycznie. Próba ograniczania aktywności tej grupy zawodowej, czy konkretnych osób uprawiających którąś ze znanych form publicystyki, godzi w zasadę wolności głoszenia poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji), to jest takiej wolności, która z natury rzeczy nie poddaje się ograniczeniom podmiotowym.
Z tych względów należy uznać, że zaliczenie dziennikarzy do grupy osób pełniących funkcje publiczne jest konstytucyjnie wadliwe nie tylko ze względu na niewykonywanie przez dziennikarzy władztwa charakterystycznego dla funkcji publicznych (por. wyżej, część III punkt 10.2.2), ale także ze względu na naruszenie proporcjonalności w nałożeniu ograniczeń na działalność realizującą konstytucyjne prawo do informacji.
10.2.7. Niekonstytucyjność lustracji biegłych rewidentów, doradców podatkowych.
Sytuacja tej grupy zawodowej została ogólnie już omówiona w pkt 10.2.1. W tym miejscu jedynie dodatkowo należy podnieść, że osoby te nie wykonują żadnych władczych funkcji ani w sferze imperium, ani w sferze dominium. Ich działalność, czy raczej aktywność zawodowa, ma cechy wyłącznie usługowe lub doradcze na użytek różnych podmiotów, także niepublicznych. Z tego powodu objęcie tych kategorii zawodowych lustracją nie znajduje uzasadnienia w świetle definicji osoby pełniącej funkcję publiczną, utrwalonej już w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego.
10.2.8. Niekonstytucyjność lustracji członków organów wymienionych w art. 4 pkt 53.
Polskie związki sportowe, zgodnie z art. 7 ust. 2 ustawy z 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym, tworzone są jako stowarzyszenia lub związki stowarzyszeń, a zatem jako organizacje pozarządowe, podlegające nadzorowi ministra właściwego do spraw kultury fizycznej i sportu. Z natury rzeczy zatem osoby będące członkami ich organów statutowych, komisji kontrolnych czy wchodzące do organów tworzonych przez te związki spółek kapitałowych prawa handlowego, w tym lig zawodowych, nie są osobami pełniącymi funkcje publiczne. Poddanie zatem tych osób rygorom lustracji jest całkowicie nieuzasadnione z punktu widzenia zasady poprawnej legislacji, która w centrum uwagi musi mieć także zasadę oddzielenia sfery publicznej od sfery niepublicznej – rozdziału niezwykle istotnego w demokratycznym państwie prawnym. Ustawa o sporcie kwalifikowanym ujmuje regulowaną tam problematykę w stosunkowo ścisłe ramy nadzoru państwowego przez właściwego ministra. Nie znaczy to jednak jeszcze, że polskie związki sportowe stały się tym samym zdecentralizowanymi czy zdekoncentrowanymi formami sprawowania władzy wykonawczej w państwie.
10.3. Zróżnicowane wzorce decydujące o zakresowej niekonstytucyjności art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji. Zważywszy, że skutkiem lustracyjnej dyskwalifikacji (nawet w razie tylko nieterminowości złożenia oświadczenia lustracyjnego) jest – z uwagi na ekscesywny charakter katalogu zawartego w art. 4 ustawy – pozbawienie nie tylko funkcji publicznych (zdolności ich pełnienia), lecz także możliwości wykonywania zawodu, pracy lub prowadzenia działalności gospodarczej, i zważywszy to, że wolność wykonywania zawodu, pracy, prowadzenia działalności gospodarczej pozostaje sama w sobie pod ochroną konstytucyjną, a w niektórych wypadkach – także pod ochroną europejskiej Konwencji, zakresowi podmiotowemu osób poddanych lustracji można postawić – odpowiednio do różnych kategorii podmiotowych (pkt 9, 11, 13, 14, 15, 17, 18, 19 sentencji) zarzut nieproporcjonalności we wkroczeniu w autonomię informacyjną, wolność gospodarczą, wolność pracy i wykonywania zawodu (a więc wartości chronione konstytucyjnie).
11. Oświadczenia lustracyjne oraz ich rejestry.
11.1. Ratio legis istnienia oświadczeń lustracyjnych jako nośnika informacji. Nowelizacja ustawy o ujawnianiu informacji przywróciła instytucję oświadczenia lustracyjnego, występującą w ustawie lustracyjnej z 1997 r. Sam obowiązek złożenia oświadczenia lustracyjnego nie budzi zastrzeżeń konstytucyjnych, pod warunkiem że będzie się właściwie rozumiało jego funkcję. Zasadniczym celem złożenia oświadczenia lustracyjnego nie jest stworzenie okazji do oceny i następnie zbadania prawdomówności osoby lustrowanej. Zasadniczym celem ustawy jest bowiem ujawnienie faktu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944-1990 bądź ustalenie, że danej osoby takie fakty nie dotyczą. Aby uzyskać przejrzystość wiedzy o sytuacji osób pełniących funkcje publiczne lub kandydujących do ich pełnienia wymaga się zatem w ustawie, aby osoby te składały oświadczenia o takich faktach. Tego rodzaju oświadczenia pełnią istotną rolę porządkującą cały proces lustracyjny w skali ogólnokrajowej, chociażby ze względu na procedury wyborcze.
Złożenie przez obywatela jakiegokolwiek oświadczenia na żądanie władz musi być objęte domniemaniem prawdziwości przytoczonych tam faktów, okoliczności itd. Domniemanie to może być, oczywiście, obalone w przyjętej procedurze i po spełnieniu pewnych warunków. Jak wyjaśniono już w sprawie o sygn. K 31/04, oświadczenia lustracyjne nie mogą być natomiast „rodzajem niedopuszczalnej gry z obywatelem”, swoistym testem prawdomówności. Chodzi tu o uzyskanie, warunkowej co prawda, pewności co do niepodejmowania w przeszłości przez daną osobę służby lub pracy w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi, ale jednak mimo wszystko umożliwiającej w miarę sprawne prowadzenie procedur lustracyjnych w ogóle. W przeciwnym wypadku lustracja musiałaby zakładać ustalenie i upublicznienie co najmniej nazwisk nie tylko funkcjonariuszy i pracowników służby bezpieczeństwa, co jest stosunkowo proste i przede wszystkim łatwo weryfikowalne, ale także wszystkich osób traktowanych jako współpracownicy organów bezpieczeństwa państwa, co spotkało się z zasadniczym sprzeciwem Trybunału Konstytucyjnego z powodów, o których niżej (część III, punkt 16).
Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się niekonstytucyjności w treści samego art. 7 ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji, który mówi o obowiązku złożenia oświadczenia przez pewną kategorię osób. Przepis zbudowany jest poprawnie pod względem legislacyjnym. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na występujące w nim wyrażenie „Obowiązek złożenia oświadczenia, dotyczącego pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z tymi organami”, gdyż jego konstrukcja ma znaczenie dla analizy i oceny konstytucyjności załącznika do ustawy, będącego wzorem oświadczenia lustracyjnego, o którym mowa w art. 10.
11.2. Treść oświadczenia lustracyjnego, determinowana jego wzorem. Ocena zarzutu dotyczącego oświadczenia lustracyjnego wymaga rekonstrukcji normy w drodze wcześniejszego odczytania jej treści normatywnej poprzez treść załącznika (załącznik nr 1 do ustawy z 18 października 2006 r., [w:] załączniki do ustawy zmieniającej z 14 lutego 2007 r.). Tego rodzaju działanie jest zgodne z zasadą wypracowaną przez Trybunał Konstytucyjny (zob. orzeczenie z 3 grudnia 1996 r., sygn. K 25/95, OTK ZU nr 6/1996, poz. 52). Mianowicie jeżeli wnioskodawca kwestionowaną treść normatywną wiąże z pewnym redakcyjnie wyodrębnionym fragmentem ustawy, podczas gdy do zrekonstruowania tej treści trzeba wziąć pod uwagę także inny (niewskazany przez wnioskodawcę) fragment tej samej ustawy (a także innej, niezbędnej), to nic nie stoi na przeszkodzie, aby Trybunał poddał kontroli wszystkie przepisy ustawy, z których wynika kwestionowana przez wnioskodawcę treść normatywna. Obowiązujący wzór oświadczenia lustracyjnego (załącznik nr 1 do ustawy z 18 października 2006 r., [w:] załączniki do ustawy zmieniającej z 14 lutego 2007 r.) zawiera słowa „po zapoznaniu się z treścią ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. Nr 218, poz. 1592, z późn. zm.), oświadczam, że (...)”. Dopiero zatem „możliwość zapoznania się z treścią ustawy” pozwala na prawidłowe wypełnienie obowiązku złożenia oświadczenia lustracyjnego.
Owa „możliwość zapoznania się z treścią ustawy” wpisuje się w szerszy problem zaufania do prawa, pewności prawa (art. 2 Konstytucji). Jeżeli bowiem oświadczenie składa się bez zapoznania z tą treścią, to składa się oświadczenie nieprawdziwe co do jednego z elementów oświadczenia. W Dzienniku Ustaw opublikowano pierwotny tekst ustawy lustracyjnej z 18 października 2006 r. (Dz. U. Nr 218, poz. 1592) oraz tekst ustawy zmieniającej z 14 lutego 2007 r. (Dz. U. Nr 25, poz. 162). Formalnie rzecz biorąc, ustawa została więc promulgowana. Trybunał Konstytucyjny w dotychczasowym orzecznictwie problem ogłoszenia ustawy postrzegał jednak szerzej. I tak w wyroku z 20 grudnia 1999 r. (sygn. K. 4/99, OTK ZU nr 7/1999, poz. 165) wskazał, w świetle art. 88 Konstytucji, że do spełnienia warunku „ogłoszenia ustawy” konieczne jest nie tylko wydanie danego numeru Dziennika Ustaw, ale także jego udostępnienie, a więc przynajmniej skierowanie go do rozpowszechniania. Z punktu widzenia art. 88 Konstytucji nie ma natomiast znaczenia to, czy adresaci aktu normatywnego skorzystali z możliwości zapoznania się z tekstem ogłoszonego we właściwy sposób aktu normatywnego. Zasada taka podyktowana jest zarówno przez postulat aksjologiczny, oparty na wartościach moralno-politycznych będących immanentnym składnikiem pojęcia „państwa prawnego”, jak i przez postulat pragmatyczny związany z dążeniem do uczynienia przepisów prawnych instrumentem skutecznego oddziaływania na zachowania adresatów zawartych w nich norm. Zatem w niniejszej sprawie nie ma naruszenia art. 88 Konstytucji. Ale nie znaczy to, że tym samym automatycznie nie doszło do naruszenia zasady pewności (przewidywalności) prawa (art. 2 Konstytucji).
W art. 3 ustawy zmieniającej z 14 lutego 2007 r. ustawodawca wyznaczył 60-dniowy termin od dnia ogłoszenia tej ustawy (czyli od 15 lutego 2007 r., bo taką datą został oznaczony Dziennik Ustaw, w którym ustawa ta została opublikowana) na ogłoszenie tekstu jednolitego ustawy z 18 października 2006 r. Wyznaczenie tak odległego terminu ogłoszenia tekstu jednolitego (został opublikowany w Dz. U. Nr 63 z 11 kwietnia 2007 r., pod poz. 425, a więc termin 60-dniowy został dotrzymany) wskazuje, że tekst ten nie mógł być źródłem odczytania treści ustawy o ujawnianiu informacji w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą z 14 lutego 2007 r. dla adresatów zawartych w niej norm prawnych (w szczególności: osób zobowiązanych do złożenia oświadczenia lustracyjnego w określonych terminach, por. art. 56 ustawy). Tymczasem to właśnie tekst jednolity, inaczej niż teksty ujednolicone, ma przymiot autentyczności taki sam jak tekst pierwotny ustawy. To co do tekstu jednolitego istnieje domniemanie, że kształt, w jakim go ogłoszono, jest kształtem, który nadał mu prawodawca. Należy tu także uwzględnić, że zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 190, poz. 1606, ze zm.) tekst jednolity ogłasza się, jeżeli liczba zmian w ustawie jest znaczna lub gdy ustawa była wielokrotnie uprzednio nowelizowana i posługiwanie się jej tekstem może być istotnie utrudnione.
Ustawa zmieniająca z 14 lutego 2007 r. wprowadziła nie tyle nawet istotne i liczne zmiany do ustawy z 18 października 2006 r., ile nadała jej w zasadzie nowy kształt. To, że posługiwanie się tekstem znowelizowanej ustawy lustracyjnej jest znacznie utrudnione, ustawodawca wiedział już w momencie jej uchwalenia. Dlatego bardzo krytycznie należy ocenić wyznaczenie tak odległego terminu ogłoszenia tekstu jednolitego ustawy lustracyjnej, tym bardziej że nakłada się to na poważne wątpliwości na płaszczyźnie intertemporalnej (wątpliwości co do terminów i czasowego zakresu obowiązywania poszczególnych norm). W takiej sytuacji brak tekstu jednolitego stwarza pułapkę dla adresatów norm prawnych, szczególnie że normy te nakładają obowiązki, których niewykonanie w terminie (upływającym przed datą opublikowania tekstu jednolitego) rodzi dla znacznej rzeszy osób zobowiązanych do składania oświadczeń daleko idące skutki w sferze wolności i praw. Uzasadnieniem nie może być tu konieczność natychmiastowego wejścia w życie zmienionych norm. Co istotne: podczas rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym w dniu 28 lutego 2007 r. przedstawiciel Sejmu (poseł A. Mularczyk, s. 30-32 protokołu z rozprawy z 28 lutego 2007 r.), przyznał, że ustawodawca miał świadomość, że brak tekstu jednolitego, niejasności co do liczenia terminów i regulacji intertemporalnej rodzą wątpliwości na płaszczyźnie art. 2 Konstytucji, ale przyjęty tok procedowania wynikał z trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się ustawodawca, chcąc uniknąć „pewnego rodzaju chaosu prawnego”. Ów „chaos prawny” spowodował prawodawca i nie może on przerzucać skutków swoich zaniedbań na obywateli, zmuszając ich do składania oświadczeń z założenia zawierających poświadczenie nieprawdy, przynajmniej w zakresie okoliczności towarzyszących możliwości uzyskania wiedzy o treści i znaczeniu ustawy. Niejasności dotyczące samego pojęcia współpracy, a zwłaszcza nakładania się na definicję współpracy (z art. 3a ustawy) rozmaitych form zjawiskowych kolaboracji ze służbą bezpieczeństwa państwa totalitarnego, ujawnianych w ramach publikacji katalogów IPN, podczas gdy obrona wobec przypisania do katalogu realizować się ma poprzez badanie prawdziwości oświadczenia lustracyjnego, rzutują na znaczenie art. 7 ustawy. Składający oświadczenie lustracyjne nie może być bowiem pewien, jak zostaną zakwalifikowane jego kontakty ze służbą bezpieczeństwa państwa totalitarnego, skoro nie wie, „jak był traktowany” w dokumentacji tych służb (a to podlega ujawnieniu w katalogach, służących jako probierz prawdziwości oświadczenia), ani nie może przewidzieć, jak zostaną zinterpretowane dane ewidencyjne go dotyczące (art. 52c ust. 2 ustawy o IPN). Nie może więc w związku z formułą oświadczenia (determinowaną przez jego wzór w załączniku) dokonać należytej kwalifikacji swej sytuacji.
Należy zauważyć, że negatywne skutki ustawa wiąże nie z „kłamstwem” (działanie wolicjonalne), lecz z niezgodnością z oceną materiałów operacyjnych służb państwa totalitarnego, dokonaną na drodze administracyjnej, w ramach postępowania sprawdzającego oświadczenie. W tej sytuacji trzeba uznać, że przepis o obowiązku złożenia oświadczenia lustracyjnego, na skutek braku precyzji co do przedmiotu oświadczenia (wzór oświadczenia, determinowany załącznikiem do ustawy) narusza standard rzetelnej legislacji (art. 2 Konstytucji).
Oświadczenie lustracyjne składa się nie „w sprawie pracy, służby lub współpracy” albo jako „dotyczące pracy, służby lub współpracy” (jak o tym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy), lecz jako „oświadczenie o pracy lub służbie w organach bezpieczeństwa lub współpracy z nimi” (tak wzór oświadczenia określony w załączniku do ustawy o ujawnianiu informacji). Wymagane jest przy tym nie skreślenie informacji negatywnej, lecz podkreślenie informacji pozytywnej. Oznacza to zbędne z punktu widzenia relacji zasada – wyjątek domniemanie kolaboracji z reżimem totalitarnym. Jakkolwiek kwestia ta sama w sobie nie mogłaby być uznana za wystarczającą przesłankę decydującą o niekonstytucyjności art. 7 ust. 1 ustawy (obowiązek złożenia oświadczenia), to jednak w odniesieniu do art. 10 ustawy, łącznie z innymi przesłankami uzasadnia zarzut nierzetelności legislacyjnej badanej normy, a także naruszenia art. 2 Konstytucji poprzez naruszenie zasady zaufania.
11.3. Wprowadzenie w błąd osoby zobowiązanej do złożenia oświadczenia lustracyjnego poprzez treść i formę wzoru tego oświadczenia.
Nowa regulacja lustracyjna, w przeciwieństwie do ustawy lustracyjnej z 1997 r. zakłada dwie formy kolaboracji z organami bezpieczeństwa państwa. Są to: a) świadoma i tajna współpraca z ogniwami operacyjnymi lub śledczymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji (art. 3a ust. 1) oraz b) świadome działanie, którego obowiązek wynikał z ustawy obowiązującej w czasie tego działania w związku z pełnioną funkcją, zajmowanym stanowiskiem, wykonywaną pracą lub pełnioną służbą, jeżeli informacja przekazywana była organom bezpieczeństwa państwa w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela (3a ust. 2). Współpraca określona w ust. 1 musiała mieć charakter tajny – pojęcia „świadoma i tajna” użyte zostały koniunktywnie. Natomiast współpraca, o której mowa w ust. 2, nie musiała być tajna, wręcz przeciwnie: jawność była w tym wypadku co najmniej regułą, jeśli taki obowiązek miał wynikać z ustawy. Mimo to wzór oświadczenia o pracy lub służbie w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r., stanowiący załącznik do ustawy, odwołując się do art. 2 i art. 3a ustawy, a zatem do obydwu ustępów tego ostatniego artykułu łącznie, sugeruje swym literalnym brzmieniem w odniesieniu do współpracowników istnienie obowiązku ujawnienia poprzez to oświadczenie jedynie współpracy tajnej.
Można się domyślać, że treść załącznika do ustawy o ujawnianiu informacji została mechanicznie przeniesiona z poprzedniej regulacji, tj. z ustawy lustracyjnej z 1997 r., z powołaniem się na nową już numerację jednostek redakcyjnych w nowej regulacji lustracyjnej, ale z niedopuszczalnym pominięciem nowej, rozbudowanej definicji współpracy, tym razem obejmującej także współpracę nietajną z art. 3a ust. 2.
Tego rodzaju uchybienie legislacyjne, bez względu na to, jaka była intencja ustawodawcy i cel tego rodzaju konstrukcji legislacyjnej, czyni wzór oświadczenia dokumentem nieprzydatnym w postępowaniu lustracyjnym, ponieważ prawdziwość tego oświadczenia byłaby badana nie tylko pod kątem tajnej współpracy, ale współpracy zdefiniowanej w obydwu ustępach art. 3a.
W świetle powyższego, oświadczenie lustracyjne, złożone według ustawowego wzoru, mogłoby rodzić skutki jedynie co do faktu współpracy tajnej, według definicji, jaką nadaje art. 3a ust. 1, i w tym znaczeniu zachowuje swoją moc jedynie w odniesieniu do tej formy współpracy, pod warunkiem, oczywiście, że obowiązek lustracyjny obejmuje daną osobę nadal, to jest także po niniejszym wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2007 r. Nie może natomiast wywoływać żadnych skutków z punktu widzenia weryfikowania jego treści w kontekście art. 3a ust. 2, chociaż formalnie rzecz ujmując, art. 3a ust. 2 został we wzorze oświadczenia powołany. Nie może zatem, podkreślmy to raz jeszcze, rodzić negatywnych skutków prawnych dla osoby wypełniającej urzędowy wzór, ze względu na rozminięcie się treści normatywnej załącznika z postacią instruktywną wzoru. W tej sytuacji należy uznać, że treść art. 10 ustawy (w związku z treścią załącznika nr 1) jest niezgodna z art. 2 Konstytucji przez to, że narusza zasady przyzwoitej legislacji (brak opracowania tekstu jednolitego skomplikowanej treściowo i strukturalnie ustawy; nieprecyzyjne określenie przedmiotu oświadczenia), przy jednoczesnym zmuszeniu (z uwagi na termin składania oświadczeń i skutki braku ich złożenia) adresatów ustawy do składania oświadczeń nieprawdziwych w zakresie wiedzy o treści ustawy. Ten ostatni skutek powoduje naruszenie art. 2 Konstytucji w zakresie, w jakim wyraża on zasadę zaufania do prawa.
11.4. Informacja o niewykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o sygn. K 7/01 w kwestii wzoru oświadczenia lustracyjnego. Na marginesie tego fragmentu rozważań należy podnieść, że treść wzoru oświadczenia lustracyjnego w formie załącznika do ustawy lustracyjnej z 1997 r. była badana przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie o sygn. K 7/01. Wprawdzie zakres kontroli konstytucyjności obejmował wówczas jedynie część „B”, i to wyłącznie w odniesieniu do funkcjonariuszy i pracowników organów bezpieczeństwa państwa, niemniej jednak wyrok ten w pkt 2, stwierdzając niekonstytucyjność załącznika we wskazanym tam zakresie, obligował Sejm do znowelizowania art. 11 ust. 1 oraz art. 40 ust. 3 ustawy lustracyjnej z 1997 r., poprzez wprowadzenie do jego treści obowiązku wskazanego przez Trybunał. Do nowelizacji takiej nie doszło, nie została także zmieniona, w zakresie wskazanym przez Trybunał, praktyka publikacji części „B” załącznika. Być może prace nad nowelizacją ustawy poprzedniej, w myśl wyroku Trybunału w sprawie o sygn. K 7/01, zwróciłyby baczniejszą uwagę ustawodawcy na aspekty legislacyjne załącznika i tym samym zapobiegłyby w przyszłości w toku prac nad aktualnie obowiązującą ustawą o ujawnianiu informacji aż tak zasadniczym błędom legislacyjnym, z jakimi mamy do czynienia na tle wzoru oświadczenia odczytywanego w kontekście całego poddanego kontroli konstytucyjności aktu normatywnego.
W związku z powyższym rodzi się kolejny raz gorzka refleksja, że pozostawianie bez echa prawodawczego wyroków Trybunału Konstytucyjnego prowadzi do wyjątkowo niekorzystnych skutków w funkcjonowaniu systemu obowiązującego prawa.
11.5. Niekonieczność ujawniania oświadczeń lustracyjnych w formie elektronicznej jako przesłanka niekonstytucyjności art. 11 ustawy o ujawnianiu informacji. Zaskarżony przepis art. 7 ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji sam w sobie nie może budzić zastrzeżeń konstytucyjnych, jeśli generalna idea lustracji została konstytucyjnie zaakceptowana. Jest też oczywiste, że zarchiwizowanie wpływających do IPN oświadczeń lustracyjnych wymaga odpowiedniej rejestracji. Nie może ona jednak przekraczać ram dokumentacji przeznaczonej wyłącznie do użytku wewnętrznego. W szczególności nie jest konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób (art. 31 ust. 3 Konstytucji) publikowanie oświadczeń w Biuletynie Informacji Publicznej IPN w formie elektronicznej, z natury rzeczy w dzisiejszych warunkach powszechnie dostępnej. Niezbędne z punktu widzenia art. 51 ust. 2 Konstytucji informacje o obywatelach, którzy byli pracownikami, funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa bądź byli ich współpracownikami, udostępniane są, z mocy art. 13 ustawy o ujawnianiu informacji, w obwieszczeniach wyborczych i tego rodzaju forma dostępu osób bezpośrednio zainteresowanych do niezbędnego zakresu informacji jest z punktu widzenia zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji) całkowicie wystarczająca. Z powyższych powodów Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 11 ustawy o ujawnianiu informacji jest niezgodny z przywołanymi wzorcami konstytucyjnymi (art. 2, art. 31 ust. 3, art. 47 i art. 51 ust. 2 Konstytucji).
12. Postępowanie lustracyjne.
12.1. Jawność przed sądem lustracyjnym. Ustawodawca zrezygnował z sądowego postępowania lustracyjnego przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie, co wiązało się z koniecznością rozpoznawania apelacji od wyroków pierwszej instancji także przez ten sąd. Aktualny model sądowego postępowania lustracyjnego, konieczny ze względu na liczbę spodziewanych spraw, można uznać za prawidłowy, także i ze względu na pełną dewolutywność postępowania. Niepokój Trybunału Konstytucyjnego muszą budzić te wszystkie rozwiązania szczegółowe, które wprowadzają podmiotowe odstępstwa od reguł postępowania przewidzianych w rozdziale 3 ustawy o ujawnianiu informacji.
W szczególności odnosi się to do (art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy o ujawnianiu informacji) zakazu wyłączania jawności postępowania przez sąd z urzędu w wypadkach tam wskazanych, jeśli ujawnienie okoliczności, o których mowa w art. 22 ust. 3 pkt 1, dotyczyć ma pracowników lub funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa. Tak daleko idące ustawowe ograniczenie swobody decyzyjnej gospodarza tego postępowania (sądu okręgowego) z przyczyn podmiotowych, niemające żadnego racjonalnego uzasadnienia w przedmiocie postępowania i dyskryminujące wskazaną tym przepisem grupę obywateli – musi być odczytane jako niezgodne z art. 2, art. 32 i art. 45 ust. 2 Konstytucji w związku z art. 6 i art. 14 Konwencji. Ograniczenie to przybrało postać wręcz szykany, jako sprzeczne z zasadą godności człowieka, która jest przyrodzona, niezbywalna i nienaruszalna, a jej ochrona jest obowiązkiem władz publicznych (art. 30 Konstytucji). Z tej też przyczyny stwierdzono niekonstytucyjność art. 18 ust. 2 pkt 2 w zakresie zwrotu „chyba że były one pracownikami lub funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa”.
12.2. Niekonstytucyjność wykluczenia lustracji osoby pomówionej o współpracę z aparatem bezpieczeństwa, jeżeli osoba ta nie pełniła funkcji publicznej (art. 20 ust. 5 ustawy o ujawnianiu informacji). Przepisem dyskryminującym w rozumieniu art. 32 ust. 2 Konstytucji jest pozbawienie osoby pomówionej o pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z nimi możliwości poddania się lustracji. Artykuł 20 ust. 5 ustawy o ujawnianiu informacji tak stanowi wobec osób, które nie pełniły funkcji publicznej wymienionej w art. 4 ustawy. O ile można było doszukiwać się ratio legis takiego unormowania na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy lustracyjnej (wąski krąg osób lustrowanych; ograniczone możliwości jedynego sądu lustracyjnego), to obecnie przy rozszerzonym katalogu osób lustrowanych, a przede wszystkim w związku z przekazaniem tego typu spraw sądom okręgowym, cel tego rozwiązania jest niezrozumiały. Osoby wykluczone tym przepisem musiałyby dochodzić swoich praw na drodze cywilnej lub karnej na ogólnych zasadach (najczęściej art. 212 k.k.), w sytuacji kiedy w systemie prawa jest procedura szczególna, lepiej dostosowana do kategorii spraw lustracyjnych. Tego rodzaju ograniczenie należy uznać za arbitralnie dyskryminujące; niezrozumiałe jest bowiem wyłączenie z całej grupy osób pomówionych tych tylko, które nie pełniły funkcji publicznej przed wejściem w życie ustawy. Jest to rozwiązanie nieproporcjonalnie (art. 31 ust. 3 Konstytucji) ograniczające pokrzywdzonego w możliwości dochodzenia ochrony jego naruszonych praw, co stanowi także uchybienie art. 6 Konwencji. Z tej przyczyny, na podstawie art. 2 Konstytucji (zasada sprawiedliwości społecznej) i art. 45 Konstytucji (sprawiedliwość proceduralna, wyrażająca się w możliwości ochrony interesów na adekwatnej drodze sądowej) – stwierdzono niekonstytucyjność ograniczenia.
12.3. Brak terminu weryfikacji oświadczenia lustracyjnego przekazanego przez sąd do IPN (art. 20 ust. 5a ustawy o ujawnianiu informacji). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego niezakreślenie w art. 20 ust. 5a terminu, w jakim IPN ma przedstawić stanowisko sądowi w sprawie zgodności oświadczenia z prawdą, w wypadku wszczynania postępowania lustracyjnego w trybie wnioskowym (art. 20 ust. 3 i 5), narusza konstytucyjną zasadę poprawnej legislacji (art. 2). Ogólna zasada, że w braku ścisłego wskazania terminu miarodajny jest tu obowiązek działania niezwłocznego, w tym wypadku jest nieefektywna (nie daje się wyegzekwować) i przez to tworzy sytuację niepewności oraz narażania w nieokreślonym czasie na negatywne skutki dokonanego pomówienia. Stąd zarzut naruszenia art. 2 (nierzetelność legislacji) i art. 45 Konstytucji (brak realności sądowych gwarancji proceduralnych) Trybunał uznał za wykazany.
12.4. Nieproporcjonalność sankcji utraty prawa wybieralności na 10 lat w wypadku nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego. Zaskarżony art. 21a ust. 2 ustawy o ujawnianiu informacji przewiduje tylko jedną sankcję za złożenie nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego: utratę prawa wybieralności na 10 lat. O ile taka sankcja za złożenie nieprawdziwego oświadczenia dałaby się, choć również z trudem, usprawiedliwić w wypadku pracowników i funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa, to takiej samej sankcji, spotykającej kłamcę lustracyjnego będącego współpracownikiem, niezależnie od tego, jaki charakter miała współpraca i jak była długotrwała – nie sposób uznać za respektującą zasadę proporcjonalności. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że poprzednio obowiązująca ustawa lustracyjna z 1997 r. kładła nacisk na prawdziwość samego oświadczenia lustracyjnego, abstrahując od okoliczności podjęcia współpracy oraz jej przebiegu. Sam fakt pracy, służby czy współpracy nie był przez nią wprost piętnowany, a naganność tego rodzaju związków z organami bezpieczeństwa państwa była rekonstruowana niejako na marginesie treści normatywnej ustawy. Ustawa obecnie obowiązująca zrywa z tą swego rodzaju hipokryzją, nazywając rzecz po imieniu, przede wszystkim poprzez treść preambuły do ustawy. Ale sądowe wykazanie, że oświadczenie lustracyjne było nieprawdziwe, nie może przechodzić do porządku dziennego nad zróżnicowanymi stanami faktycznymi, z jakimi zwykle będziemy w takich wypadkach mieli do czynienia. Zbędne jest egzemplifikowanie na użytek tej sprawy różnorodności przypadków, z jakimi już miały do czynienia sądy w nieodległej przeszłości, niemniej jednak przesunięcie punktu ciężkości z badania jedynie prawdziwości oświadczenia lustracyjnego na merytoryczną stronę współpracy wiązać się musi z możliwością niuansowania skutków tej współpracy, a co za tym idzie także z różnicowaniem okresu, na jaki sąd orzeknie utratę wybieralności. Pozbawienie sądu możliwości indywidualizacji odpowiedzialności – przez sztywne ustawowe wyznaczenie granicy prawa wybieralności, które ma charakter prawa konstytucyjnego (art. 62 i art. 99 Konstytucji), jest ingerencją ustawodawczą rażąco nieproporcjonalną (art. 31 ust. 3 Konstytucji), ograniczającą ochronę sądową (art. 45 Konstytucji), co w sumie narusza zasadę rzetelnej legislacji. Z tych względów Trybunał orzekł zakresową niekonstytucyjność kontrolowanej normy, w zakresie, w jakim pozbawia ona sąd możliwości określenia utraty prawa wybieralności poniżej granicy wskazanej przez ustawodawcę.
12.5. Niekonstytucyjność sankcji utraty na 10 lat możliwości pełnienia funkcji wskazanych w art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji. Argumenty przemawiające za orzeczeniem zakresowej niekonstytucyjności w odniesieniu do przepisu art. 21a ust. 2 (pkt 12.4) mają zastosowanie na gruncie regulacji przewidzianej w art. 21h. W jednym i drugim wypadku chodzi bowiem o sztywność sankcji bez możliwości odniesienia się sądu do zróżnicowanych stanów faktycznych i co za tym idzie bez możliwości niuansowania odpowiedzialności w konkretnej sprawie (indywidualizacja odpowiedzialności). Ustawodawca, przewidując sztywny, 10-letni okres pozbawienia możliwości pełnienia funkcji na wypadek stwierdzenia nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego – odniósł go do podmiotowego zakresu art. 4 ustawy. Jak już wyżej wskazano, analizując zakres art. 4 i konstytucyjność zaliczenia wszystkich wymienionych tam sytuacji do „funkcji publicznych”, ustawodawca w art. 4 umieścił nie tylko sytuacje, w których rzeczywiście chodzi o wykonywanie władztwa państwowego lub gospodarowanie majątkiem publicznym. Artykuł 4 kontrolowanej ustawy obejmuje bowiem także wykonywanie innych zajęć, zawodów czy świadczenia pracy w określonym zawodzie. W tej sytuacji obligatoryjne i automatyczne pozbawianie możliwości wykonywania tych zajęć lub pracy było szczególnie rażące. Prawda, że ograniczenie niniejszym wyrokiem zakresu podmiotowego art. 4 wpływa na ograniczenie odesłania zawartego w art. 21h ustawy. Niemniej nawet po tej modyfikacji automatyzm i sztywność przewidzianej tu sankcji nie daje się pogodzić z konstytucyjną zasadą rzetelnej legislacji (art. 2 Konstytucji, ze względu na automatyzm działania), a także zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji, ze względu na sztywność sankcji).
12.6. Niekonstytucyjność zakazu pełnienia funkcji publicznej wobec osób współpracujących pod przymusem (art. 21a ust. 3 w zw. z art. 21h ustawy o ujawnianiu informacji). Jednym ze skutków stwierdzenia nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego jest utrata zdolności pełnienia funkcji wymienionych w art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji, także w sytuacji gdy chodzi o osoby, które współpracę z aparatem bezpieczeństwa podjęły pod przymusem lub w obawie o utratę życia i zdrowia. Jest to niezrozumiałe i wewnętrznie sprzeczne, by zakaz pełnienia funkcji publicznej przewidziany w art. 21h ustawy o ujawnianiu informacji miał obejmować stany faktyczne stypizowane w art. 21a ust. 3. Działanie pod przymusem utraty życia lub zdrowia osoby poddanej tego rodzaju presji, bądź w obawie o życie lub zdrowie osób najbliższych, winno być uznane, zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, za przesłankę wyłączającą sankcjonowanie tego rodzaju zachowań, skoro działanie pod przymusem rodzi nieważność oświadczenia woli w ogóle. Treść art. 21h w związku z art. 21a ust. 3 nie daje pewności, że tak rozumował ustawodawca, stąd konieczne było orzeczenie jak w pkt 29 wyroku, w celu usunięcia wszelkich wątpliwości powstających na tle obydwu powołanych przepisów. Wzorcem orzeczenia niekonstytucyjności tak określonej normy jest w tym wypadku art. 2 (rzetelność legislacji) i art. 31 ust. 3 Konstytucji (proporcjonalność ingerencji ustawodawcy).
12.7. Ograniczenie możliwości kasacji w postępowaniu lustracyjnym. Artykuł 21b ust. 6 ustawy o ujawnianiu informacji, przyznając tylko Prokuratorowi Generalnemu i Rzecznikowi Praw Obywatelskich prawo wniesienia z urzędu lub na wniosek osoby lustrowanej kasacji od prawomocnych orzeczeń sądowych, niedopuszczalnie – w świetle art. 2, art. 31 ust. 3 Konstytucji i art. 6 Konwencji – wyłącza możliwość wniesienia kasacji przez samą osobę lustrowaną. Polskie prawo nie gwarantuje podmiotowego prawa do wniesienia kasacji i nie przewiduje w tym zakresie gwarancji konstytucyjnej. Jednak skoro ustawodawstwo zwykłe w innych sprawach: karnych, cywilnych, administracyjnych, poszerza możliwość ochrony naruszonych interesów i praw na drodze kasacji, to ten podwyższony standard wymaga honorowania przez ustawodawcę zwykłego, normującego szczególny wypadek postępowania wedle procedury karnej. Pozbawienie osób poddanych lustracji możliwości wniesienia kasacji i powrót w tym zakresie do rozwiązań z systemu prawa przewidującego rewizję nadzwyczajną, należy uznać za arbitralne naruszenie zasad rzetelnej procedury. Argumenty pragmatyczne, związane z obawą natłoku spraw kasacyjnych w kwestiach lustracji, nie mogą służyć jako podstawa do obniżenia konstytucyjnego standardu ochrony. Byłoby to bowiem równoznaczne z aprobatą poglądu, że okoliczności faktyczne mogą uchylać działanie normy konstytucyjnej pod naciskiem trudności organizacyjnych. Konstrukcja przepisu, zakładającego, być może, że wymienione tam organy, uprawnione do wnoszenia kasacji, zadbają w pełni o interesy osoby lustrowanej, choć prima facie wydaje się to mocno wątpliwe z uwagi na spodziewaną liczbę tego typu spraw, nie bierze pod uwagę, kwestii podstawowej. W ten bowiem sposób nie zagwarantowano stronom procesu lustracyjnego „równości broni”, wynikającej z prawa do rzetelnego procesu. Z tego powodu pominięcie prawa osoby lustrowanej do wniesienia kasacji od prawomocnego wyroku musiało być uznane za naruszające w tym zakresie prawo do sądu w nieproporcjonalny sposób.
12.8. Niekonstytucyjność wyłączenia kognicji sądów dyscyplinarnych w zakresie orzekania o skutkach nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego. Art. 21e traktuje orzeczenie sądu, stwierdzające fakt złożenia przez osobę lustrowaną oświadczenia nieprawdziwego, jako obligatoryjną przesłankę pozbawienia tej osoby pełnionej przez nią funkcji publicznej wymienionej w art. 4, wprowadzając wyjątek od tej reguły w odniesieniu do sędziów (art. 21f), przy czym przewiduje w postępowaniu dyscyplinarnym właściwym dla sędziów tylko jedną karę: złożenie sędziego z urzędu. Ustawodawca widział tu potrzebę odmiennego potraktowania tej ostatniej kategorii zawodowej, sprowadzając sąd dyscyplinarny do de facto roli wykonawcy jednej tylko przewidzianej w ustawie kary. Sędziowie nie są jedyną grupą zawodową, która podlega orzecznictwu dyscyplinarnemu, jednakże tylko wobec sędziów występuje gwarancja konstytucyjna w art. 180 ust. 2 Konstytucji, przewidująca właściwość sądu do złożenia sędziego z urzędu. Istnienie tego rodzaju kompetencji jakiegokolwiek sądu dyscyplinarnego zakłada istnienie pewnej swobody decyzyjnej orzekającego sądu. Przyjęta w ustawie konstrukcja, wprowadzająca jedynie pozór kognicji sądu dyscyplinarnego i w istocie kamuflująca rzeczywisty cel ustawy, nie może być uznana za spełniającą wymogi art. 2 Konstytucji, w którym mowa o rzetelności legislacyjnej. Jest ona także sprzeczna z zasadą proporcjonalności, wyrażoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji. W wypadku sędziów, z uwagi na pogwałcenie w ten sposób konstytucyjnej gwarancji kognicji sądu, jest to naruszenie szczególnie jaskrawe.
Również w wypadku prokuratorów, radców i starszych radców Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa (art. 4 pkt 14-16 ustawy o ujawnianiu informacji), a także w wypadku adwokatów, radców prawnych, notariuszów i komorników (art. 4 pkt 47 i 48 ustawy) automatyzm sankcji za złożenie nieprawdziwego oświadczenia, i to z mocy prawa (art. 21e ustawy o ujawnianiu informacji), bez możliwości niuansowania odpowiedzialności w ramach działalności orzeczniczej wyspecjalizowanych sądów dyscyplinarnych, znających specyfikę danej profesji, narusza zarówno zasadę rzetelnej legislacji wyrażoną w art. 2 Konstytucji, jak i zasadę proporcjonalności z art. 31 ust. 3 Konstytucji (acz w mniejszym stopniu, niż ma to miejsce w wypadku sędziów). Skoro bowiem w odniesieniu do wskazanych grup osób ustawodawca w ogóle decyduje się na powierzenie sądom dyscyplinarnym pewnego zakresu kognicji, musi jednocześnie pozostawić tym sądom choćby minimalny zakres swobody decyzyjnej, co nie zostało dochowane na tle niniejszej sprawy.
12.9. Niekonstytucyjność powszechnego dostępu do informacji dotyczącej osób wymienionych w art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy o ujawnianiu informacji. Orzeczenie o niekonstytucyjności art. 22 ust. 1 pkt 18 i 19 ustawy jest konsekwencją wyłączenia wymienionych tam osób (członków zarządów lub rad nadzorczych osób prawnych, które uzyskały koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych, oraz osób fizycznych, które uzyskały taką koncesję a także wydawców i redaktorów naczelnych w rozumieniu prawa prasowego) z katalogu osób pełniących funkcje publiczne (pkt 11 sentencji wyroku, por. pkt 10 uzasadnienia). Takiego rozstrzygnięcia wymaga rzetelność legislacji (art. 2 Konstytucji).
13. Skutki niezłożenia oświadczenia w terminie.
13.1. Arbitralność w określeniu skutków nieterminowego złożenia oświadczenia lustracyjnego. Artykuł 57 ustawy o ujawnianiu informacji jest przepisem przejściowym, regulującym sytuacje osób pełniących w momencie wejścia w życie ustawy funkcje zobowiązujące do złożenia oświadczeń lustracyjnych. Wobec tych osób przewiduje się powinność złożenia takiego oświadczenia w ustawowo określonym terminie. W art. 57 ust. 1, 2 i 3 określona została sankcja za niezłożenie oświadczenia lustracyjnego w terminie. Uchybienie temu terminowi, bez względu na jego przyczynę, czy też skalę opóźnienia, jest obligatoryjną przesłanką pozbawienia osoby uchybiającej terminowi pełnionej przez nią funkcji publicznej. Wynika to z odesłania zawartego w tym przepisie do analizowanego wcześniej art. 21e ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji. Jedyną przewidzianą tu modyfikacją jest odrębne uregulowanie trybu nakładania sankcji za niezłożenie oświadczenia w terminie w odniesieniu do sędziów (art. 57 ust. 3). W istocie jest to ograniczenie pozorne (bliżej na ten temat por. wyżej, pkt 12.8), ponieważ efekt końcowy tego postępowania (złożenie z urzędu, pozbawienie funkcji) nastąpiłby w każdym wypadku, niezależnie od przebiegu i rezultatów tego postępowania. Musi budzić wątpliwości konstytucyjne, ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji, już sam fakt ustawowego zrównania pod względem skutków prawnych niezłożenia oświadczenia lustracyjnego w terminie i złożenia nieprawdziwego oświadczenia. Są to zastrzeżenia zasadnicze, skoro to praca lub służba w organach bezpieczeństwa państwa lub współpraca z nimi są w świetle preambuły do ustawy o ujawnianiu informacji właściwym celem społecznego napiętnowania, a nie sam fakt niezłożenia oświadczenia.
Motywem ustawowego uregulowania przyjętego w art. 57 ustawy o ujawnianiu informacji było zapewne przekonanie, że dobitnie określona i nieuchronnie oddziałująca sankcja za niezłożenie oświadczenia w terminie – skłoni każdego podlegającego lustracji do przestrzegania tego terminu. Praktyka wskazuje jednak, że nie zawsze tak musi być, a powody uchybienia temu terminowi nie zawsze bywają naganne. W rezultacie przyjętej konstrukcji zachwiana została proporcja wyrażana przekonaniem, że te same przyczyny powinny powodować te same skutki.
Ustawa o ujawnianiu informacji w postaci znowelizowanej przewiduje dwa wypadki pozbawienia funkcji publicznej: a) prawomocne orzeczenie sądu stwierdzającego fakt złożenia przez osobę lustrowaną niezgodnego z prawdą oświadczenia będące przesłanką pozbawienia tej osoby pełnionej funkcji publicznej (art. 21e) oraz b) niezłożenie oświadczenia lustracyjnego w terminie. A oto niektóre konsekwencje ustawowego przyjęcia powyższej konstrukcji:
– prawdziwe oświadczenie lustracyjne o współpracy (nawet długiej, poważnej i owocnej – w sensie szkodzenia innym) nie prowadzi do pozbawienia funkcji publicznej; ten skutek jest bowiem wiązany tylko z nieprawdziwym oświadczeniem lustracyjnym i z brakiem jego złożenia,
– oświadczenie lustracyjne, w którym dana osoba napisała (zgodnie ze swym przekonaniem), że współpracowała z organami bezpieczeństwa, może stać się przedmiotem postępowania weryfikacyjnego IPN i sądu lustracyjnego (w związku z zarzutem nierzetelnego podania informacji w zbyt skromnym zakresie). Gdy ostatecznie w takim wypadku okaże się, że nie było współpracy, spowoduje to ocenę, że dana osoba złożyła fałszywe oświadczenie lustracyjne, i nastąpi pozbawienie jej funkcji publicznej,
– gdy dana osoba złożyła oświadczenie o współpracy, na podstawie spotkań z funkcjonariuszami SB z okazji starań o paszport, a potem relacji z pobytu stypendialnego, nawet gdyby były to ogólniki, szczegóły nic nie znaczące, sąd uzna wówczas, że złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Osoba ta nie zostaje pozbawiona funkcji publicznej, bo złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne,
– gdy dana osoba złożyła oświadczenie lustracyjne, że nie współpracowała z organami bezpieczeństwa, w identycznej sytuacji, jak wyżej opisana, a jednak sąd uznał, że osoba ta współpracowała z SB, bo udzieliła funkcjonariuszom pewnych informacji, wówczas następuje pozbawienie funkcji, ale nie z powodu kontaktów z SB, lecz z powodu nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego.
W konsekwencji:
– najgorzej są traktowani ci, którzy w ogóle nie złożyli oświadczeń lustracyjnych, w tym także ci, którzy nigdy nic wspólnego nie mieli z organami bezpieczeństwa, a nawet byli przez nie represjonowani. Są oni pozbawieni funkcji publicznej bez żadnych dalszych formalności,
– lepiej są traktowani ci, którzy współpracowali lub nie i złożyli fałszywe oświadczenia, bo mają możliwość skorzystania z procedury sądowej,
– najlepiej są traktowani ci, którzy współpracowali, niezależnie od tego, w jakim stopniu, chociażby bardzo poważnym, i przyznali się do tego.
Przedstawione konsekwencje, rażące w wiązaniu przyczyn ze skutkiem (zaprzeczenie zasady proporcjonalności), są wynikiem kreowania mechanizmu łączenia negatywnych identycznych skutków z niezłożeniem oświadczenia lustracyjnego oraz ze złożeniem oświadczenia nieprawdziwego, przy czym cały ten ustawowy mechanizm budowany jest na przesłance nieprawdziwości oświadczenia lustracyjnego, ocenianego nie wedle kryteriów znanych osobie lustrowanej, lecz w wyniku zabiegu „przypisania prawdy” na podstawie kryteriów nieznanych oświadczającemu w momencie składania oświadczenia. Ryzyko błędnej oceny jest tym większe, że pojęcie współpracy występuje w różnych zjawiskowo postaciach, inaczej ujętych w kontrolowanej ustawie i inaczej w ustawie o IPN, w której kontury tego zjawiska zależą od decyzji ocennych, a wręcz uznaniowych, i to niepodlegających kontroli administracyjnej.
13.2. Zakres podmiotowy art. 57 ustawy. Na tle stosowania art. 57 ustawy o ujawnianiu informacji mamy do czynienia z trzema kategoriami objętych nią osób „pełniących funkcje publiczne”. Są to:
a) pełniący te funkcje z wyboru powszechnego (Prezydent Rzeczypospolitej, posłowie i senatorowie oraz posłowie do Parlamentu Europejskiego oraz organ i członek organu jednostki samorządu terytorialnego, organu związku jednostek samorządu terytorialnego oraz organu jednostek pomocniczych – art. 4 pkt 1, 2 i 17);
b) sędziowie (w tym prezesi sądów), prokuratorzy (w tym kierownicy powszechnej lub wojskowej jednostki organizacyjnej prokuratury), radcowie Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa (art. 4 pkt 13-16), adwokaci, radcowie prawni, notariusze oraz komornicy (art. 4 pkt 47 i 48);
c) pozostałe osoby pełniące funkcje publiczne, wymienione w art. 4, objęte nadal obowiązkiem lustracyjnym, tj. z uwzględnieniem treści niniejszego wyroku.
13.2.1. Sytuacja osób pełniących funkcje z wyboru powszechnego. Zaskarżona ustawa weszła w życie w trakcie trwania kadencji osób wybranych w wyborach powszechnych. Osoby te bądź składały już oświadczenia lustracyjne pod rządami poprzednio obowiązującej ustawy (w momencie zgłoszenia swej kandydatury: kandydaci na prezydenta oraz posłów, także do Parlamentu Europejskiego, oraz senatorowie, w części objętej definicją współpracy z art. 3a ust. 1), bądź nie były w ogóle zobowiązane do ich składania (kandydaci na stanowiska z wyboru w samorządzie terytorialnym). Powstawał zatem problem o charakterze intertemporalnym: czy te osoby powinny raz jeszcze złożyć oświadczenia lustracyjne (zwłaszcza że zostało rozszerzone, z uwagi na art. 3a ust. 2, pojęcie współpracy wymagającej ujawnienia w oświadczeniu), czy też, ze względu na trwającą kadencję funkcji z wyboru, obowiązek ten osób tych nie dotyczy.
Ani czynne, ani bierne prawo wyborcze nie wyczerpuje się w samym akcie głosowania. Bierne prawo obejmuje sobą uprawnienie do bycia wybranym, a także do sprawowania mandatu uzyskanego w wyniku niewadliwie przeprowadzonych wyborów (por. obszernie na ten temat wyrok Trybunału z 13 marca 2007 r., sygn. K 8/07, OTK ZU nr 3/A/2007, poz. 26). Gdyby przyjąć, że wobec osób sprawujących mandat istnieje obowiązek powtórnego składania oświadczenia lustracyjnego, wówczas należałoby przyjąć, że ustawodawca w trakcie kadencji zmienił przesłanki powodujące pozbawienie funkcji. Przeczyłoby to zasadzie trwałości mandatu. Sprawowanie funkcji z mandatu wyborców, realizowanego w głosowaniu powszechnym, oznacza poddanie osób wybranych najbardziej rygorystycznym rygorom weryfikacyjnym, jakie są znane w demokratycznych ustrojach. W stosunku do tych osób brak jest racji przemawiających za koniecznością kolejnego składania oświadczenia lustracyjnego, w czasie trwania kadencji. Nakładanie nowych obowiązków lub ograniczeń w trakcie kadencji nie jest zakazane co do zasady. Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się niekonstytucyjności we wprowadzeniu w trakcie kadencji pewnych ograniczeń mających na celu eliminowanie okoliczności sprzyjających korupcji (zob. wyrok z 31 marca 1998 r., sygn. K. 24/97, OTK ZU nr 2/1998, poz. 13, s. 79, wyrok z 23 czerwca 1999 r., sygn. K. 30/98, OTK ZU nr 5/1999, poz. 101, wyrok z 13 lipca 2004 r., sygn. K 20/03, OTK ZU nr 7/A/2004, poz. 63) czy przepisu o wygaśnięciu mandatu w wypadku skazania za przestępstwo popełnione z winy umyślnej (zob. wyrok z 8 kwietnia 2002 r., sygn. SK 18/01, OTK ZU nr 2/A/2002, poz. 16). W obydwu tych wypadkach chodziło jednak o stany faktyczne aktualne jeszcze w trakcie kadencji. Wprowadzenie lustracji radnych oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów nastąpiło natomiast dopiero w dziewiątym roku obowiązywania ustawy lustracyjnej z 1997 r., w sytuacji kiedy wcześniej ta kategoria „osób pełniących funkcje publiczne” nie była poddawana takiemu obowiązkowi i nie mogła się spodziewać, że inaczej będzie w przyszłości. Zamiar objęcia działaczy samorządowych lustracją nie pojawiał się przecież nigdy wcześniej nawet w projektach odnośnych ustaw.
Zasada ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wymaga, w razie nakładania nowych obowiązków, zakreślenia pewnego okresu przystosowawczego do nowych regulacji prawnych. Dotychczas okresy takie przewidywano przede wszystkim na użytek prawa daninowego. Nie znaczy to jednak, że tylko tego typu obowiązki i związane z tym interesy powinny korzystać z pewnego okresu przystosowawczego. W nie mniejszym stopniu powinno to dotyczyć tak istotnych dla obywateli kwestii, jak prawa i obowiązki osób pełniących funkcje z wyboru, i to także ze względu na oczekiwania wyborców. Właściwym w takich wypadkach okresem dostosowawczym z natury rzeczy będzie trwająca właśnie kadencja osób wybieranych powszechnie i bezpośrednio.
W tej sytuacji za szczególnie rażący skutek należy uznać działanie art. 57 ustawy o ujawnianiu informacji, przewidujący pozbawienie z mocy prawa funkcji publicznej wskutek niezłożenia (nieterminowego złożenia) oświadczenia lustracyjnego (art. 57 ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji). Działanie tego przepisu dotyka zarówno czynnego, jak i biernego prawa wyborczego, a więc praw gwarantowanych konstytucyjnie. Dzieje się tak dlatego, że wyniki przeprowadzonych wyborów, a więc praktycznej realizacji zasady ludowładztwa, przewidzianej w art. 4 Konstytucji, ulegają tu przekreśleniu, w ich aspekcie czynnym i biernym. Należy uznać, że w wypadku wyborów powszechnych istnieje – wynikająca z zasady ludowładztwa – konstytucyjna podstawa chroniąca kadencję w toku przed nadmierną (nieproporcjonalną) ingerencją ustawodawcy. A taką ingerencją jest rozwiązanie przewidujące utratę mandatu w razie nieterminowego złożenia oświadczenia lustracyjnego. Ani czynne, ani bierne prawo wyborcze nie wyczerpuje się bowiem w samym akcie głosowania. Jeśli chodzi o bierne prawo wyborcze, to jest to uprawnienie nie tylko do bycia wybranym, a także do sprawowania mandatu uzyskanego w wyniku niewadliwie przeprowadzonych wyborów.
Przyjęte w art. 57 kontrolowanej ustawy rozwiązanie charakteryzuje nadto automatyzm skutku i brak procedur gwarancyjnych. W świetle powyższego należy rozwiązanie to ocenić jako nieproporcjonalną ingerencję w sam byt demokracji, oparty na kadencyjności organów przedstawicielskich. Tego typu obowiązki z zasady powinny być nakładane ze skutkami dla następnej kadencji, tym bardziej że funkcjonująca w porządku prawnym od 1997 r. poprzednia ustawa lustracyjna zdołała wytworzyć społecznie przyswojony już model – objęcia obowiązkiem lustracyjnym w zasadzie najważniejszych stanowisk w państwie, związanych z niewielkimi wyjątkami ze strukturami centralnymi. Poszerzenie tego katalogu osób lustrowanych o stanowiska z wyboru w samorządzie w trakcie kadencji – stworzyło sytuację nową, zaskakującą dla dziesiątek tysięcy osób związanych z samorządem. Tego rodzaju pułapki prawne, zastawiane na ludzi zgłaszających się do służby publicznej w zaufaniu do rozwiązań prawnych obowiązujących w chwili podejmowania decyzji o kandydowaniu, są niedopuszczalne w świetle zasady ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji).
13.2.2. Sytuacja sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, notariuszów, komorników. Druga kategoria osób, którą należy wyróżnić z punktu widzenia skutków niezłożenia oświadczenia lustracyjnego w terminie, to sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze i komornicy. Przedstawiciele tych profesji podlegają sądownictwu dyscyplinarnemu, które w sposób właściwy, a przede wszystkim zniuansowany adekwatnie do konkretnych stanów faktycznych, powinno oceniać przyczyny niezłożenia oświadczeń i wyciągać wobec winnych konsekwencje służbowe, aż do pozbawienia funkcji czy wykluczenia z zawodu włącznie. Automatyzm działania bardzo surowej sankcji i brak procedur, w ramach których można byłoby dokonać analizy i indywidualizacji oceny, to przyczyny orzeczenia niekonstytucyjności. Ocena przez Trybunał kwestii proporcjonalności jako kryterium niekonstytucyjności, w wypadku surowych i nieodwracalnych sankcji działających ex lege, została dokonana na tle sprawy o sygn. K 8/07 z 13 marca 2007 r. W orzeczeniu tym Trybunał ustalił przesłanki decydujące o dozwolonych granicach wykorzystania przez ustawodawcę swobody regulacyjnej. W szczególności konieczne jest zapewnienie mechanizmów gwarancyjno-kontrolnych, chroniących przed nieodwracalnością skutku.
13.2.3. Pozostałe osoby. Trzecia kategoria to wszystkie pozostałe osoby pełniące funkcje publiczne z art. 4 ustawy o ujawnianiu informacji. Niezłożenie oświadczenia lustracyjnego w zakreślonym ustawowo terminie miałoby zgodnie z przyjętym w art. 57 rozwiązaniem powodować pozbawienie osoby zobowiązanej, z mocy art. 21e ust. 1, pełnionej przez nią funkcji publicznej. Przepisy te nie różnicują w żaden sposób sytuacji osoby, która spóźniła się ze złożeniem oświadczenia lustracyjnego, lecz je ostatecznie, i to w krótkim czasie po upływie terminu, złożyła, oraz sytuacji osoby, która pozostaje w zwłoce lub w ogóle nie wywiązuje się z nałożonego obowiązku. Mamy tu do czynienia z sytuacją analogiczną do rozpatrywanej w sprawie o sygn. K 8/07. Przepis, który nie daje możliwości zastosowania zróżnicowanej sankcji za niewywiązanie się z ustawowego obowiązku o charakterze publicznym, nie może być uznany za spełniający wymogi poprawnej legislacji (art. 2 Konstytucji), a także za zachowujący wymogi zasady proporcjonalności. Stąd mechanizm automatycznego zastosowania sankcji za niezłożenie oświadczenia lustracyjnego bez względu na przyczynę uchybienia temu obowiązkowi musiał być również uznany za niekonstytucyjny.
14. Przepisy karne dotyczące świadków w postępowaniu lustracyjnym.
Ustawodawca wprowadził odrębną regulację karną odnoszącą się do zeznań świadków w procesach lustracyjnych. Wprowadzono tu zaostrzone sankcje karne ze względów przedmiotowych (treść zeznań – art. 29 ust. 1 ustawy o ujawnianiu informacji) oraz podmiotowych (w odniesieniu do pracowników i funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa – art. 29 ust. 4). Sankcje te odbiegają od podstawowych uregulowań tej materii w kodeksie karnym. Jednakże zachowano jednocześnie wystarczająco szerokie granice swobody sędziowskiego wymiaru kary (widełki kar). Z tego powodu Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się tu niekonstytucyjnego naruszenia granic swobody ustawodawczej z punktu widzenia art. 31 ust. 3 Konstytucji.
15. Dostępność informacji zawartych w dokumentach bezpieczeństwa państwa dotyczących osób pełniących funkcje publiczne.
15.1. Brak pełnego poszanowania ochrony danych wrażliwych. Przewidując powszechny dostęp do informacji dotyczących osób pełniących funkcje publiczne (art. 22 ustawy), ustawodawca, z niezrozumiałych w świetle Konstytucji względów, ograniczył dostęp, wyłączając tylko niektóre z danych wrażliwych. Wymieniono tu: pochodzenie etniczne lub rasowe, przekonania religijne, przynależność wyznaniową oraz dane o stanie zdrowia i życiu seksualnym (art. 22 ust. 3 pkt 1 ustawy). Jest to katalog zbyt wąski, szczególnie w sytuacji, gdy art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych; Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, ze zm. (posługując się instytucją pojęć zastanych określonych przede wszystkim na podstawie wiążących Polskę aktów prawa międzynarodowego) przewiduje znacznie szerszy zakres danych, których przetwarzanie jest zabronione. Chodzi tu w szczególności o dane dotyczące: kodu genetycznego, nałogów, orzeczeń wydawanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym, poglądów politycznych i filozoficznych. Tego rodzaju pominięcie nie jest usprawiedliwione koniecznością lustracyjną. Lustracja ma na celu przecież ujawnienie pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nim (preambuła do ustawy o ujawnianiu informacji), a nie ujawnianie szeroko zakrojonej informacji o osobach podlegających lustracji. Z tego powodu zakres unormowania przewidziany w art. 22 ust. 3 pkt 1 musiał być uznany za sprzeczny z art. 2, a przede wszystkim z art. 47 oraz art. 51 ust. 2 i art. 53 ust. 7 Konstytucji. W tym ostatnim przepisie konstytucyjnym mowa jest o zakazie zobowiązywania do ujawnienia światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania, a brak jest przekonujących argumentów przemawiających za ograniczeniem konstytucyjnego prawa określonego w tym przepisie ze względu na usprawiedliwione cele zaskarżonej ustawy.
15.2. Wyłączenie ochrony danych dotyczących pracowników lub funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa. Wyłączenie to, o którym mowa w art. 22 ust. 3 pkt 2 ustawy o ujawnianiu informacji, przybrało niedopuszczalną postać dyskryminującą. Konstytucyjność tego uregulowania może być uratowana przez nadanie temu przepisowi, w drodze odpowiedniej interpretacji, treści chroniącej w pełni dane osobowe tej kategorii osób. Trybunał Konstytucyjny sięgnął w tym wypadku po formę orzeczenia interpretacyjnego. Należy jednak podkreślić, że postać interpretacyjna tego punktu sentencji (35) obejmuje także te pominięte elementy katalogu danych wrażliwych, które ujęte zostały w pkt 34 sentencji wyroku, czyli pełny zestaw danych, o jakich mowa w art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych.
15.3. Konstytucyjność ochrony danych adresowych i numerów PESEL. Nie budzi natomiast wątpliwości konstytucyjnych regulacja chroniąca dane adresowe i numery PESEL (art. 22 ust. 3 pkt 3), wręcz przeciwnie, jest ona ze wszech miar pożądana, podobnie jak przewidziana w art. 22 ust. 5 ochrona danych osobowych osób, o których mowa w art. 52a pkt 8 ustawy o IPN (osoby pełniące funkcje kierownicze w partiach współrządzących w czasach PRL oraz zajmujących kierownicze stanowiska w rządzie z tego samego okresu). Zrozumiałe jest w świetle całości unormowań ustawy o ujawnianiu informacji, że postępowaniem lustracyjnym objęte są wszystkie osoby pełniące ważniejsze funkcje publiczne (art. 22 ust. 4 w związku z art. 22 ust. 1) od 24 sierpnia 1989 r. (data desygnowania Tadeusza Mazowieckiego na Prezesa Rady Ministrów).
16. Katalogi zawierające dane osobowe.
16.1. Niekonstytucyjność katalogu zawierającego dane osób wedle kategorii określonych w załączniku do ustawy o IPN (art. 52a pkt 5 ustawy o IPN). Ustawa o ujawnianiu informacji, w postaci znowelizowanej, reguluje ujawnianie informacji o osobach poddanych lustracji, bądź to w trybie składania oświadczeń lustracyjnych i ich weryfikacji, bądź to w trybie publicznego ogłaszania katalogów obejmujących różne kategorie osób ujętych materiałami IPN. W tej ostatniej grupie przewidziano katalog osób, które były traktowane przez organy bezpieczeństwa jako tajni informatorzy lub pomocnicy przy operacyjnym zdobywaniu informacji (art. 52a pkt 5 lit. b ustawy o IPN). Z art. 52c tejże ustawy wynika, że ten ostatni katalog tworzy się oddzielnie dla każdej z grupy osób, zgodnie z kategoriami współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, określonymi w załączniku do ustawy. Charakter załącznika do ustawy o IPN, a w szczególności jego wartość normatywna, zostały bliżej zanalizowane w pkt 7 niniejszego uzasadnienia. Poczynione tam uwagi i konstatacje są wystarczające do całkowitego konstytucyjnego zdyskwalifikowania terminów użytych w załączniku. Terminy te nie mogą być odnoszone do praw i obowiązków obywatelskich. Przyporządkowanie do katalogu odbywa się bowiem albo na podstawie treści materiałów znajdujących się w archiwach, gdzie wprost dokonano w swoim czasie przyporządkowania w wyniku niejawnej działalności służb bezpieczeństwa państwa totalitarnego, albo na podstawie „odpowiadania formom działalności określonym w załączniku”, nawet jeśli nie „została [ona] w taki sposób oznaczona w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa” (art. 52c ust. 2 ustawy o IPN). W tym ostatnim wypadku oznacza to uznaniowość kwalifikacyjnej decyzji organów IPN i własnej wiedzy operacyjnej w zakresie wydawania decyzji o przypisaniu katalogowym. To uznanie nie podlega kontroli sądu administracyjnego, nie może być zatem zweryfikowane, a kontrola w ramach postępowania lustracyjnego jest tu nieprzydatna. Przedmiotem badania sądu w postępowaniu sądowolustracyjnym, nawet gdy jest ono zainicjowane jako środek ochrony wobec umieszczenia w katalogu, jest bowiem prawdziwość oświadczenia lustracyjnego. Jednakże definicja współpracy (art. 3a ustawy), co do której składa się oświadczenie lustracyjne, jest inna niż kryteria przypisania do katalogów IPN. W tej sytuacji mechanizm w założeniu ochronny dla poszkodowanego (art. 52d ustawy o IPN: złożenie oświadczenia lustracyjnego i uruchomienie sądu lustracyjnego) jest pozbawiony gwarancyjnego sensu.
W państwie demokratycznym procedury gwarancyjne zabezpieczające przed konsekwencjami ingerencji ustawodawczej przy wykorzystaniu środków penalnych (a taka sytuacja istnieje w wypadku lustracji) powinny być kompletne, efektywne i dostępne. Tym cechom nie odpowiada postępowanie sądowolustracyjne wykorzystane jako gwarancja wobec umieszczenia w katalogu osób traktowanych jako osobowe źródło informacji. Zarzuty i zakres obrony w sądowym postępowaniu lustracyjnym dotyczą kwestii współpracy, tak jak o niej mówi art. 3a ustawy. Orzeczenie sądu lustracyjnego dotyczy w tej sytuacji prawdziwości lub fałszu oświadczenia lustracyjnego, a nie zasadności umieszczenia w katalogu. W postępowaniu lustracyjnym (pełne postępowanie jurysdykcyjne prowadzone wedle zasad postępowania karnego) bada się jednak nie zasadność umieszczenia w katalogu lub istnienie podstaw tego umieszczenia (tę ostatnią możliwość wprawdzie przewidziano w art. 52d ust. 4 ustawy o IPN – ale tylko w odniesieniu do ochrony pamięci osoby nieżyjącej; brak jej w stosunku do żyjących, poddanych postępowaniu lustracyjnemu – art. 20 ust. 5a ustawy o ujawnianiu informacji). Umieszczony w katalogu mógłby skutecznie się bronić, tylko atakując podstawę umieszczenia w katalogu. To może dotyczyć rzetelności treści dokumentu, na podstawie którego nastąpiło umieszczenie; rozumowania, które doprowadziło do powzięcia „decyzji katalogowej” (w zakresie przyporządkowania dokonanego przez IPN na podstawie treści dokumentów organów bezpieczeństwa – art. 52c ust. 1 ustawy o IPN, jak i w warunkach art. 52c ust. 2 ustawy o IPN, tzn. na podstawie uznania sporządzającego katalog).
W warunkach niedysponowania przez samego poszukującego ochrony materiałem dowodowym (znajdującym się w archiwach IPN i niedostępnym dla osoby, która jest umieszczona w katalogu, przy czym przy niektórych przyporządkowaniach występuje celowe ograniczenie dostępu osoby umieszczonej w katalogu, co utrudnia obronę), z uwzględnieniem przedmiotu badania w postępowaniu lustracyjnym (prawdziwość oświadczenia, a nie zasadność umieszczenia w katalogu), gwarancyjny charakter tego postępowania sądowego – wobec umieszczenia w katalogu – nie może się zrealizować.
Umieszczenie w katalogu ma charakter ostateczny. Nawet ewentualny wyrok korzystny dla zainteresowanego nie powoduje wykreślenia, lecz tylko umieszczenie wzmianki o procesie (art. 52b pkt 8 ustawy o IPN). W tej sytuacji albo przepis ten unicestwia skutki art. 51 ust. 4 Konstytucji, co samo w sobie wystarczałoby do orzeczenia niekonstytucyjności, albo z góry zakłada się, że wynik postępowania lustracyjnego w ogóle nie może wpłynąć na dokumenty katalogowe wytworzone przez IPN, co podkreślałoby iluzoryczność gwarancji proceduralnej opartej na postępowaniu lustracyjnym.
W tej sytuacji katalogi wytworzone przez IPN (a więc w okresie, gdy już obowiązuje Konstytucja z 1997 r.), jako dokumenty oficjalne, są – na skutek mechanizmu wykreowanego w kontrolowanej ustawie – wyjęte spod działania art. 47 i art. 51 ust. 4 Konstytucji. Oba te przepisy Konstytucji nie przewidują jednak możliwości wyjątków stanowionych w ustawie zwykłej, a to uczyniono w kontrolowanej ustawie. To jest decydujące dla stwierdzenia naruszenia art. 2 (nierzetelność legislacji).
Publikacja katalogów oznacza legitymizację perspektywy służb państwa totalitarnego do wyciśnięcia piętna hańby na tych, których na tych listach umieszczono; wszak preambuła kontrolowanej ustawy traktuje ozi jako osoby naruszające prawo. Katalog ten bowiem operuje kwalifikacją wynikającą z tego, jak służby państwa totalitarnego traktowały jednostkę. I ta kwalifikacja zostaje utrwalona przez przekształcenie materiału operacyjnego służb bezpieczeństwa okresu totalitarnego – w dokument IPN, mający istotne znaczenie dla praw i obowiązków obywatelskich. W skutkach tego należy upatrywać podstawy naruszenia art. 30 Konstytucji (ochrona godności). Jednocześnie to, że nie ma efektywnego środka ochrony (zrezygnowano z zasady domniemania niewinności, i to aż do czasu uzyskania wyroku w procesie autolustracyjnym), a także to, jak długo może trwać proces (IPN nie jest ograniczony czasowo co do realizacji przypadających nań czynności w tej procedurze), powoduje dalsze naruszenia konstytucyjności. Tu następuje więc dodatkowo naruszenie prawa do sądu rozumianego jako możliwość rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie, zwłaszcza że analiza oświadczeń lustracyjnych ma następować wedle zasad z art. 52e ust. 1 ustawy o IPN ze swobodnym, niekontrolowanym uznaniem.
Ponieważ IPN nie ma terminu na zakończenie akcji katalogowej, każdy może w każdej chwili znaleźć się na takiej sukcesywnie publikowanej liście. A zatem pozostaje tu stan zawieszenia, ze zniesionym domniemaniem niewinności („życie w cieniu podejrzenia”), aż do momentu przeprowadzenia postępowania autolustracyjnego lub opublikowania w wydanym przez IPN katalogu poszkodowanych (i to bez gwarancji późniejszego umieszczenia w innym katalogu). Tak więc wobec rozważanej kategorii osób następuje drastyczne naruszenie efektywności ochrony sądowej, uzasadniające wniosek o niekonstytucyjności (naruszenie art. 42 ust. 1 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji) instytucji katalogu przewidzianego w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN.
16.2. Niekonstytucyjność katalogu osób, w stosunku do których zachowały się tylko zapisy ewidencyjne (art. 52c ust. 3 ustawy o IPN). Artykuł 52c ust. 3 ustawy o IPN przewiduje zamieszczenie w odrębnym katalogu danych osobowych osoby, w stosunku do której zachowały się wyłącznie zapisy ewidencyjne. Negatywna stygmatyzacja takiej osoby następuje już w chwili publikacji katalogu – wyłącznie na podstawie dokumentacji świadczącej, że osoba taka pozostawała w kręgu zainteresowania organów bezpieczeństwa państwa, ale bez jakiegokolwiek odniesienia się do roli, jaką przychodziło tej osobie odegrać w rzeczywistości. Nie można wykluczyć (wypowiedź Generalnego Prokuratora na rozprawie, s. 181-182 protokołu rozprawy z 10 maja 2007 r.), że rozważany katalog zawiera pozycje dotyczące osób występujących w różnych rolach. W tej sytuacji skutki stygmatyzacji przez publikację są szczególnie dotkliwe, jeśli chodzi o ludzi odpowiadających kategorii pokrzywdzonych. Dlatego orzeczenie o niekonstytucyjności art. 52c ustawy o IPN oraz załącznika do tej ustawy jest konsekwencją uznania za niezgodny z Konstytucją art. 52a pkt 5 tej ustawy. W tym bowiem wypadku wszystkie zastrzeżenia konstytucyjne, jakie dotyczą tego ostatniego przepisu, odnoszą się, i to w zwiększonym stopniu, do art. 52c.
Z powyższych względów art. 59 ust. 1 i 2 ustawy o ujawnianiu informacji oraz art. 52a pkt 5 i art. 52c ustawy o IPN (pkt 41, 43, 54 i 57 sentencji) należało uznać za niezgodne ze wskazanymi w wyroku wzorcami kontroli konstytucyjności.
16.3. Niekonstytucyjność art. 20 ust. 4 ustawy o ujawnianiu informacji, przewidującego możliwość wszczęcia postępowania lustracyjnego, jako konsekwencja orzeczenia niekonstytucyjności katalogu przewidzianego w art. 52a pkt 5 ustawy o IPN. W związku z orzeczeniem o niekonstytucyjności przepisu art. 52a pkt 5 ustawy o IPN, związany z nim funkcjonalnie przepis art. 20 ust. 4 ustawy o ujawnianiu informacji utracił całkowicie znaczenie normatywne. Z punktu widzenia zasad poprawnej legislacji jego istnienie w systemie prawa nie znajduje uzasadnienia; stąd orzeczenie o jego niekonstytucyjności na podstawie art. 2 Konstytucji.
16.4. Konstytucyjność pozostałych katalogów przewidzianych w art. 52a pkt 6 i 8 ustawy o IPN. Ustawa wyróżnia nadto trzy inne katalogi: katalog zawierający dane osobowe pracowników, funkcjonariuszy i żołnierzy organów bezpieczeństwa państwa (art. 52a pkt 6); katalog osób, wobec których zachowały się dokumenty, świadczące o tym, że organy bezpieczeństwa państwa zbierały o nich informacje na podstawie celowo gromadzonych danych i wobec których nie stwierdzono istnienia dokumentów świadczących, że byli pracownikami, funkcjonariuszami, żołnierzami organów bezpieczeństwa państwa lub współpracowali z takimi organami (art. 52a pkt 7); katalog osób zajmujących kierownicze stanowiska w PPR, PZPR oraz Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym i Stronnictwie Demokratycznym, a także byłych członków Rady Ministrów (do 23 sierpnia 1989 r.) lub byłych kierowników centralnych organów administracji państwowej państwa komunistycznego.
Katalogi z punktów 6 i 8 będą sporządzane na podstawie dokumentów urzędowych, tworzonych przez instytucje państwowe na podstawie obowiązującego w tamtym okresie porządku konstytucyjnego, dotyczących jawnej, a w każdym razie oficjalnej działalności osób w nich zatrudnionych. Podstawą zatrudnienia były więc jawne angaże, umowy o pracę bądź akty o zbliżonym charakterze, stwierdzające stany faktyczne jednoznaczne, nietrudne do wykazania czy udowodnienia w oparciu o dane oficjalne. Publikacje tych katalogów nie budzą wątpliwości konstytucyjnych, a w żadnym wypadku nie można tu mówić o jakiejś formie odpowiedzialności zbiorowej, co sugeruje wnioskodawca w uzupełnieniu wniosku z 28 marca 2007 r. (s. 46). Trzeba podkreślić, że treść katalogu z pkt 6 koresponduje normatywnie z art. 35c ustawy o IPN, stwarzającym podstawę prawną dla każdego do wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie mu do wglądu dokumentów osobowych dotyczących pracownika lub funkcjonariusza organu bezpieczeństwa państwa.
16.5. Niekonstytucyjność zakresowa katalogów przewidzianych w art. 52a pkt 7 ustawy o IPN (katalogi „pokrzywdzonych”).
Z sytuacją odmienną mamy do czynienia w wypadku katalogów osób, wobec których zachowały się dokumenty świadczące o tym, że organy bezpieczeństwa państwa zbierały o nich informacje na podstawie celowo gromadzonych danych (art. 52a pkt 7). Osoby objęte tym zbiorem to, co do zasady, pierwotna kategoria „pokrzywdzonych” w rozumieniu art. 6 ustawy o IPN w wersji pierwotnej z 1998 r. Definicja „pokrzywdzonego” została, bez użycia samego terminu „pokrzywdzony”, przeniesiona do nowego art. 52a pkt 7, z jednoczesnym uchyleniem art. 6 ustawy o IPN. Wprowadzono też zasadę nakazującą wyłączyć z tej kategorii osoby, co do których zachowały się dokumenty świadczące, że były pracownikami, funkcjonariuszami, żołnierzami organów bezpieczeństwa państwa lub z nimi współpracowały, podczas gdy w poprzedniej konstrukcji uchylała możliwość zaliczenia do grona pokrzywdzonych praca lub służba w tych organach lub współpraca z tymi organami po okresie inwigilacji. Jednocześnie wykluczono możliwość publikowania w tym katalogu danych osobowych osób, których nazwiska powinny znaleźć się w katalogu na podstawie art. 52a pkt 8.
O ile wyłączenie z tego katalogu osób, które były pracownikami, funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa lub współpracowały z nimi, jest uzasadnione racjami wskazanymi w preambule do ustawy i z tego tytułu nie może być kwestionowane, to wyeliminowanie możliwości umieszczenia w katalogu opozycji również osób, które prowadziły taką działalność po zakończeniu pracy czy wykonywaniu funkcji w organach i organizacjach wskazanych w pkt 8, nie jest usprawiedliwione. Rozwiązanie to kłóci się z elementarną wiedzą o najnowszej historii Polski. Niejednokrotnie wcześniej zdobyte w strukturach komunistycznego państwa doświadczenie było niezwykłe pomocne w skutecznej walce z aparatem państwa komunistycznego. Znane są liczne wypadki, gdy wyzwolenie się z uwikłań w strukturach tego państwa było źródłem niezwykłej siły moralnej pozwalającej na skuteczne przeciwstawienie się aparatowi przemocy, a wręcz tę walkę uwiarygodniało w oczach społeczeństwa i podkreślało jej wartość. Brak jest zatem jakichkolwiek argumentów za tego rodzaju wyłączeniem. Trudno w ogóle dociec, dlaczego tego rodzaju rozwiązanie znalazło się w ustawie, ponieważ kwestia ta została pominięta w uzasadnieniu do projektu nowelizacji. W tej sytuacji Trybunał Konstytucyjny zajął stanowisko, że wyłączenie tego rodzaju wypadków, jak wyżej opisane, odbiera możliwość uzyskania po latach należnej tym osobom satysfakcji moralnej, dokonuje trwałej negatywnej stygmatyzacji o penalnym charakterze (art. 42 ust. 1 i 3 Konstytucji) i tym samym godzi w ich godność (art. 30 Konstytucji). Nie znaczy to oczywiście, że dane osobowe tej kategorii wyłączone mają być w przyszłości z katalogu, o którym mowa w art. 52a pkt 8 ustawy o IPN.
17. Organizacja prokuratury lustracyjnej.
Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się niekonstytucyjności w przepisach ustanawiających strukturę prokuratury lustracyjnej. Wnioskodawca, kwestionując przyjęte rozwiązania organizacyjne, zwracał głównie uwagę na podwójne podporządkowanie prokuratorów – Prokuratorowi Generalnemu na zasadach ogólnych oraz Prezesowi IPN, z uwagi na umieszczenie Biura Lustracyjnego w strukturze Instytutu. Trzeba zgodzić się z zarzutem, że tego rodzaju konstrukcja podległości może wywoływać wątpliwości ze względu na funkcjonalność przyjętego rozwiązania. Nie znaczy to jednak, że hipotetyczna dysfunkcjonalność może być uznana za niezgodną z art. 2, art. 10 Konstytucji i art. 6 Konwencji, jak to wskazano we wniosku. Nawet bowiem przyjęcie rozwiązań dysfunkcjonalnych pozostaje w ramach swobody decyzyjnej ustawodawcy, chyba że poprzez ich ewidentną błędną konstrukcję można z góry przewidzieć całkowitą ich nieprzydatność do realizacji celów, dla których zostały stworzone. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, nie zachodzi to ani w odniesieniu do miejsca usytuowania prokuratorów lustracyjnych, ani w odniesieniu do charakteru relacji łączących ich ze zwierzchnikami. Tym samym zarzut naruszenia przez art. 52g ust. 1 i 2 ustawy o IPN wskazanych wyżej wzorców konstytucyjnych, a szczególnie art. 10 Konstytucji, podczas gdy w polskim porządku konstytucyjnym prokuratura podporządkowana jest rządowi, a Instytut Pamięci Narodowej nie jest organem władzy ustawodawczej, należało uznać za bezpodstawny.
Z tego samego powodu art. 6 ust. 3 ustawy o prokuraturze w brzmieniu nadanym przez ustawę z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji i przez ustawę z 14 lutego 2007 r. (pkt 63 sentencji) należy uznać za zgodny z Konstytucją. Przepis ten stanowi o wewnętrznych kwestiach organizacyjnych prokuratury.
18. Szczególne zasady postępowań lustracyjnych dotyczące niektórych innych zawodów i funkcji.
18.1. Konstytucyjność norm dotyczących obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych, wprowadzonych do ustaw o zawodach i funkcjach, w stosunku do których nadal istnieje obowiązek lustracyjny. W ustawach: z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze; Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1058, ze zm. (art. 68 ust. 3), z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych; Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059, ze zm. (art. 24 ust. 2a), z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze; Dz. U. z 2002 r. Nr 21, poz. 206, ze zm. (art. 11 ust. 2a), z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej; Dz. U. z 2000 r. Nr 47, poz. 544, ze zm. (art. 40a ust. 5), z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie; Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 369, ze zm. (art. 13 zdanie drugie), z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji; Dz. U. z 2004 r. Nr 253, poz. 2531, ze zm. (art. 7 ust. 6 pkt 3a), z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji; Dz. U. z 2006 r. Nr 167, poz. 1191 (art. 12 ust. 2) oraz w ustawie z dnia 16 lipca 1998 r. – Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw; Dz. U. z 2003 r. Nr 159, poz. 1547, ze zm. (art. 99 ust. 2b) dodano przepisy zobowiązujące objęte nimi osoby do składania oświadczeń lustracyjnych w chwili zgłoszenia kandydatury lub wniosku o powołanie bądź wpisanie na stosowną listę. Ponieważ wymienione zawody i funkcje pozostają nadal, także po wydaniu niniejszego wyroku, w kręgu osób lustrowanych, nie było żadnych podstaw do kwestionowania z punktu widzenia porządku konstytucyjnego tego rodzaju nałożonych obowiązków (pkt 59, 61, 64, 67, 68, 75 i 77 sentencji).
18.2. Zakresowa niekonstytucyjność przepisów wprowadzających w ustawach o zawodach i funkcjach sankcję wykreślenia z kręgu uprawnionych do wykonywania zawodu i pełnienia funkcji. W kilku wyżej wymienionych ustawach nowelizacja dodała przepisy nakazujące wykreślenie z kręgu uprawnionych do wykonywania danego zawodu osób i pełnienia danej funkcji tych osób, wobec których stwierdzono prawomocnym orzeczeniem sądu złożenie nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego. Odnosi się to do ustaw: prawo o adwokaturze (art. 72 ust. 1 pkt 6a), o radcach prawnych (art. 29 pkt 5a), o prokuraturze (art. 16 ust. 5), prawo o notariacie (art. 16 § 1 pkt 4a), o komornikach sądowych i egzekucji (art. 15 ust. 1 pkt 6a). Wprowadzona tymi przepisami wspólna dla wszystkich wymienionych ustaw konstrukcja zakłada automatyzm sankcji w jednej tylko postaci, uniemożliwiający zniuansowanie odpowiedzialności w konkretnym wypadku. Nie można jednak abstrahować od tego, że wszystkie te zawody wyposażone zostały w prawo do własnego sądownictwa dyscyplinarnego (o czym bliżej w części III, punktach 12.8 i 13.2. 2).
Trzeba także z całą mocą podkreślić, że postępowania przed sądami dyscyplinarnymi nie mogą być