Internet bezpieczny jak Dziki Zachód
2009-11-12
Już nie tylko na fałszywych stronach tworzonych przez cyberprzestępców można natknąć się na złośliwe linki. Często możemy na nie trafić, za pomocą wyszukiwarek, blogów oraz innych serwisów, którym ufamy - ostrzega IBM w swoim raporcie "2009 IBM X-Force Mid-Year Trend and Risk Report".
Aż o 508% zwiększyła się liczba linków kierujących do szkodliwych stron - wynika z raportu IBM. Co więcej, cyberprzestępcy nie tworzą tylko szkodliwych stron internetowych, ale starają się także ingerować w teoretycznie zaufane źródła jak blogi, czy wyszukiwarki, jak np. Gumblar, który modyfikował kody witryn internetowych aby infekować użytkowników którzy je odwiedzali.
Obecnie cyberprzestępcy coraz częściej atakują odpowiednio spreparowanymi plikami PDF, które korzystają z luki bezpieczeństwa w oprogramowaniu firmy Adobe. Kolejnym rodzajem niechcianej ingerencji w środowisko internetowe są ataki typu SQL Injection, opierające się na niedociągnięciach stron i baz danych w kwestii zabezpieczeń. Między drugim a pierwszym kwartałem tego roku ich liczba zwiększyła się o 200%.
Kris Lamb, dyrektor X-Force, specjalnego działu IBM, który przygotował "2009 IBM X-Force Mid-Year Trend and Risk Report", porównał obecną sytuacje w Internecie do Dzikiego Zachodu, gdzie nikomu nie można było ufać.
źródło: www.di.com.pl